Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 2014. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 24 października 2016

Niedobrze jest brać pod uwagę całe długie życie i starać się przewidzieć, jak się potoczy, wiesz?


Powieść ta jest debiutem Vanessy Greene. W książce splatają się losy trzech kobiet będących miłośniczkami zabytkowych filiżanek, które spotykają się zupełnie przypadkowo na targu staroci, gdzie jak się okazuje mają ogromną chęć zakupić serwis do herbaty, który niestety jest tylko jeden. W związku z powyższym nasze bohaterki - Jenny, Alison i Maggie - decydują się na pewien kompromis. Tak oto nawiązana zostaje nić przyjaźni, która odtąd połączyła losy tych trzech diametralnie różnych od siebie i zdawać by się mogło niemających ze sobą nic wspólnego kobiet.

Jest to niezwykle ciepła i inteligentna opowieść o przyjaźni oraz spełnianiu marzeń. Autorka nie pomija w niej również pokazywania blasków i cieni życia kobiet będących na różnych etapach życia. Rozterek i różnorakich wątpliwości jakie przeżywają, lecz także momentów dumy i wzruszeń, które również są udziałem każdej z nich.

Jeśli więc macie ochotę na sympatyczną historię z ogromnym wachlarzem emocji oraz herbatą i porcelaną w tle zajrzyjcie koniecznie do "Klubu Porcelanowej Filiżanki".

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 23 października 2016

(...) życie nie jest pasmem niepowodzeń. Kiedyś karta musi się odwrócić.


Było to moje pierwsze spotkanie z twórczością Pani Agnieszki i chociaż książka nie należy do lektur łatwych z pełnym przekonaniem mogę napisać, iż było ono bardzo udane.

Na kartach "Dziewczynki z balonikami" poznajemy mieszkającą od pewnego czasu w Niemczech dwudziestokilkuletnią Marlenę. Młoda kobieta cierpi na depresję, podczas kolejnego rzutu choroby sama zgłasza się do szpitala psychiatrycznego gdzie ma nadzieję uzyskać tak bardzo potrzebną jej pomoc.

Pobyt Marleny w placówce układa się bardzo różnie i w efekcie różnorakich wydarzeń przechodzi ona przez wszystkie trzy znajdujące się tam oddziały spotykając przy tym sporą ilość osób, które również mają problemy.

Podczas terapii dowiadujemy się o jej trudnych relacjach z matką, która pogłębiała od najmłodszych lat w naszej bohaterce brak poczucia własnej wartości podsycając w córce jednoczenie to, że rzekomo jest ona nieatrakcyjna, leniwa, głupia etc.

Jest to opowieść o głębokiej wewnętrznej samotności, zagubieniu, braku poczucia bezpieczeństwa oraz akceptacji zarówno ze strony otoczenia jak i siebie samej, a także chęci powrotu do bycia szczęśliwym i beztroskim dzieckiem mimo, że tego właśnie zawsze Marlenie bardzo brakowało.   

Książka porusza niezwykle trudny ale bardzo istotny i będący wciąż aktualnym temat jakim są zaburzenia afektywne dwubiegunowe zwane popularnie depresją. Ludzie cierpiący na owe dysfunkcje są bardzo często wykluczani z życia społecznego, a ich najbliżsi nierzadko  negują objawy choroby i zbywają je nader częstym "weź się w garść" etc.

Autorka w swojej powieści ukazała świat z perspektywy osoby borykającej się z depresją. Dzięki temu czytelnik ma szansę zdać sobie sprawę, że istota tych zaburzeń nie tkwi w lenistwie czy opieszałości lecz znacznie głębiej oraz jak ważne jest dostrzeżenie faktu, iż coś złego się dzieje z kimś nam bliskim, a także dbałość o to, aby osoba ta uzyskała fachową pomoc na równi z wsparciem najbliższego otoczenia.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 19 października 2016

Książki i muzyka nie opowiedzą wszystkiego. Słowa czerpane z prawdziwego życia mówią znacznie więcej.


Akcja powieści rozpoczyna się w roku 1919, kiedy jedna z głównych bohaterek historii - Cathleen Harrington - wyrusza z Irlandii do Afryki by tam poślubić swojego narzeczonego Edwarda.

Irlandka żyjąc w oderwaniu od wszystkiego co było jej znane i bliskie czuje się bardzo samotna, a jej pociechą w tym niełatwym położeniu staje się czarnoskóra pokojówka Ada, którą z biegiem czasu Cathleen zaczyna traktować coraz bardziej jak córkę pomimo trwającego w owych czasach podziału rasowego.

Gdy Ada zostaje zhańbiona przez Edwarda, w wyniku czego na świat przychodzi Dawn, dziewczynka o brązowej skórze, młoda kobieta usuwa się w cień wracając do kolonii dla czarnych by tam zamieszkać.

Cathleen po powrocie z podróży bardzo niepokoi się nieobecnością Ady i stopniowo pomimo sprzeciwu męża coraz intensywniej zaczyna jej szukać. W końcu poszukiwania te przynoszą oczekiwany skutek, a wtedy wychodzi na jaw dlaczego Ada odeszła.

Jest to opowieść o niezłomnej przyjaźni ponad podziałami, zbyt późno uświadomionej miłości, wewnętrznym rozdarciu i zagubieniu, które może dotknąć każdego człowieka...
Autorka opisała czasy apartheidu, okres historyczny, w którym różnice rasowe odciskały się piętnem na codzienności osób ciemnoskórych. 

Powieść ta jest wielowątkowa i niezwykle barwna zarówno pod względem emocjonalnym jak i krajobrazowym.

Gorąco zachęcam Was do zapoznania się z losami Ady, Dawn oraz rodziny Harrington'ów, ponieważ od tej historii nie sposób oderwać się aż do jej ostatniej strony!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 18 października 2016

Oblicza macierzyństwa...


Sara i Bill Connell'owie są szczęśliwym, kochającym się małżeństwem. Do pełni rodzinnej harmonii brakuje im jedynie dziecka, o które bezskutecznie się starają. W końcu, po wielu próbach i podjęciu leczenia Sarze udaje się zajść w ciążę, a dodatkowo okazuje się, iż spodziewa się bliźniaków. Niestety w piątym miesiącu ciąży w wyniku problemów z niewydolnością macicy chłopcy rodzą się martwi.

Dla Sary i Billa jest to ogromny cios i trauma. Jednakże pragnienie macierzyństwa i ojcostwa jest w nich tak silne, że gdy tylko ich psychiki podniosły się po tej olbrzymiej stracie, a ciała zregenerowały na tyle, aby możliwe było po raz kolejny podjęcie leczenia podejmują kolejne próby i po pewnym czasie Sara ponownie spodziewa się dziecka, niestety i tym razem  szczęście Connell’ów nie trwa długo, ponieważ w piątym tygodniu dochodzi do przedwczesnego poronienia.

Nasi bohaterowie po raz kolejny muszą zmierzyć się z rodzinną tragedią. Tymczasem w toku opowieści dowiadujemy się, że nasza bohaterka po latach na nowo nawiązuje bliższe relacje ze swoją matką. Zażyłość kobiet postępuje do tego stopnia, iż Kris w wieku 59 lat decyduje się zostać surogatką dla swojej córki i zięcia.   

Propozycja ta wywołuje w bohaterach tej historii niezwykle skrajne emocje od radości, iż być może w końcu Sara i Bill zostaną rodzicami poprzez lęk przed kolejnym rozczarowaniem i tym czy Kris będąc w takim wieku podoła trudom ewentualnej ciąży, aż po wątpliwości czy wolno człowiekowi aż tak bardzo ingerować w naturalne prawa życia.

Jeśli chcecie przekonać się jak potoczyły się losy bohaterów tej opowieści, którą napisało samo życie koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Książka ta niewątpliwie daje do myślenia, można ją rozpatrywać z wielu perspektyw oraz  w różnych kontekstach.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 17 października 2016

Jeśli się wysilisz,znajdziesz rozwiązanie. Potrzeba tylko cierpliwości do wielu nieudanych prób.


Moc w słabości się doskonali (2 Kor 12, 9)


Zapewne część z Was zastanawia się dlaczego rozpoczęłam od cytatu z Biblii i to akurat od tego konkretnego. Otóż dla mnie "Zorkownia" jest idealnym wręcz odzwierciedleniem zacytowanych powyżej słów. Postawa autorki oraz jej podopiecznych z hospicjum Palium w sposób niezwykle szczery i dobitny ukazuje niebagatelne przejawy człowieczeństwa w obliczu choroby, cierpienia lęku oraz nieuniknionej i w przeważającej większości przypadków rychłej śmierci.

Autorka choć sama przeżyła ogromną traumę niesie wsparcie nie tylko samym cierpiącym lecz również ich najbliższym. Uświadamia, że gdy medycyna staje się całkowicie bezradna tym, co możemy wciąż dać drugiej osobie jest nasza obecność, uśmiech, rozmowa bądź wspólne milczenie, trzymanie za rękę etc.

Lektura tej książki powstałej w oparciu o bloga autorki nie jest łatwa i często powoduje, iż w oczach czytelnika pojawiają się łzy. Jednakże według mnie na przekór wszystkiemu jest to książka podnosząca na duchu, gdyż ukazana została w niej olbrzymia wartość każdego chociażby najmniejszego gestu, który nawet w najbardziej rozpaczliwych okolicznościach możemy podarować drugiemu człowiekowi jeśli tylko choćby na ułamek sekundy uda nam się zapomnieć o sobie i naszych przejściach.

Dałam tej książce 10/10 gwiazdek choć tak naprawdę nie sposób jej ocenić. Najwyższa nota jest wyrazem szacunku dla pani Agnieszki,  dla jej otwartości na drugiego człowieka oraz hartu ducha dzięki, któremu dzieli się ona z czytelnikiem historiami napisanymi przez samo życie.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 16 października 2016

To jedyna rzecz, której śmierć może nas nauczyć: że nie ma nic pilniejszego jak miłość.


Jest to już moje kolejne spotkanie z twórczością tego autora, E.E. Schmitt po raz kolejny nie zawodzi tworząc właściwy dla siebie metaforyczny klimat powieści. Tym razem ukazane zostały ewangeliczne postacie z nieco innej perspektywy niż są one zarysowane na kartach Biblii.

Książka podzielona została na dwie części. Pierwsza z nich opisuje losy Jeszui lecz jego osoba zostaje zaprezentowana czytelnikowi ze zdecydowanie ludzkiej strony. Z całym wachlarzem emocji także tych skrajnych jak poczucie osamotnienia, lęk czy zwątpienie.
Moim zdaniem na szczególną uwagę zasługuje w tej części również postać Jehudy, który w Biblii jest postacią w zasadzie negatywną. W "Ewangelii według Piłata" natomiast jest on tym, który musi dokonać zła (zdrady), aby dobro mogło zwyciężyć, a misja Jeszui całkowicie wypełnić.

Drugą część powieści stanowią natomiast listy Piłata do jego brata Tytusa. W listach tych Piłat na bieżąco opisuje bratu swoją codzienność i zmagania z problemami wynikającymi z piastowanego urzędu; jednakże jest to również rozmowa z samym sobą oraz początkowo nie do końca uświadomione zagłębianie się we własne wnętrze.

Książka ta jest z całą pewnością nietuzinkowa. Autor ukazał w niej postacie można rzecz historyczne, a jednocześnie nie narzucił przy tym czytelnikowi jakiegokolwiek z góry wytyczonego schematu myślenia na temat opisanych postaci i sytuacji.

Powieść daje do myślenia, pozwala wyciągnąć samodzielne wnioski, a także postawić własne pytania, które dla każdego mogą być zupełnie inne.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 15 października 2016

Wierzę, że życia nie można ciągle żyć... to jest pewne!...


Niniejsza książka jest już moim trzecim spotkaniem z twórczością tej autorki po bestsellerowych "Jedź, módl się, kochaj" oraz "I że cię nie opuszczę... czyli love story".

I tym razem E. Gilbert zadbała o charakterystyczny dla niej klimat powieści, która według mnie jest niebagatelnym koktajlem intelektualno-emocjonalnym.

Na wstępie poznajemy losy Henrego Whittakera, który żyjąc wraz z rodzicami i rodzeństwem w biedzie ma jednocześnie ogromną ambicję, aby w przyszłości być bardzo bogatym. Jak dowiadujemy w toku lektury jego pragnienia po wielu różnorakich trudach, choć niekiedy płaci za to wysoką cenę, w końcu się ziszczają.

Następnie autorka opisuje nam córkę Henrego, Almę, która od najmłodszych lat mimo, iż nie grzeszy urodą jest dzieckiem nieprzeciętnie inteligentnym.

W pewnym momencie pojawia się też druga przybrana córka Whittakerów, dziewczynka o imieniu Prudence stanowi przeciwieństwo Almy, jest piękna lecz zdawać by się mogło, że mało elokwentna z racji swojego pochodzenia.

Tytuł najnowszej powieści E. Gilbert doskonale oddaje jej treść. Jest to opowieść o botanice, która jest wielką pasją bohaterów, lecz także o tajemnicach i zakamarkach ludzkich dusz, a jest ich tak wiele jak wielu jest ludzi na świecie.

Książka ta nie należy do łatwych, ale warto poświęcić jej swój czas; Jeśli więc zechcecie dowiedzieć się więcej o Henrym, Almie, Prudence i pozostałych bohaterach tej historii oraz poznać ich niejednokrotnie pogmatwane losy i sekrety zapraszam do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 14 października 2016

... Los jednak działa według sobie tylko znanych prawideł...


W powieści poznajemy losy młodego Polaka Piotra Ochockiego, który latem 1939 roku przyjeżdża do Bedryczan, rodzinnej wsi swojej matki.  Osada ta podzielona jest na pół; jedną jej część zamieszkują Polacy, drugą natomiast Ukraińcy, a spokój panujący między tymi nacjami jest niezwykle kruchy.

Na tle wydarzeń historycznych w przededniu wybuchu II Wojny Światowej i walk członków ukraińskiej organizacji nacjonalistycznej OUN nagle i zupełnie niespodziewanie krzyżują się drogi naszego bohatera ze Swietą. Dziewczyna jest Ukrainką, a jej ojciec jest przywódcą w/w ruchu.

Między młodymi ludźmi rodzi się zakazane uczucie, które nie w tamtych okolicznościach nie miało prawa zaistnieć, gdyż Polacy i Ukraińcy jedynie tolerują siebie nawzajem, a o bliższych więziach nie ma właściwie mowy. Jak gdyby tego było mało Swieta z woli swojego ojca Danyły ma wyjść za porywczego i hardego przywódcę ukraińskich partyzantów - Jegora. Natomiast w Piotrze kocha się Marta, córka gospodyni, u której młody mężczyzna zamieszkał podczas wakacji w Bedryczanach.

Książka ta jest opowieścią niezwykłą, czytelnik odnajduje w niej całą gamę emocji od tych towarzyszących zakazanej miłości, poprzez te, które popychają do podejmowania bardzo trudnych, a niejednokrotnie nawet skrajnych decyzji, aż po te, które budzą w nas rzezie czy okrucieństwa wojny.

W "Czasie tęsknoty" autor doskonale splata ze sobą historię z fikcją literacką. Poznając koleje losu trojga głównych bohaterów: Swiety, Marty oraz Piotra nie sposób oderwać się od lektury, jeśli więc chcecie zanurzyć się w opowieści o miłości, niełatwej przyjaźni oraz szybkim dojrzewaniu wynikającym z realiów, w których przyszło żyć naszym bohaterom, a dodatkowo zaczerpnąć garść historii gorąco polecam Wam tę powieść.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 13 października 2016

Radość kryje się we wszystkim. Trzeba umieć ją wydobyć.


Teksty tego autora są zazwyczaj bardzo metaforyczne, również tym razem nie odbiegł on od takiej właśnie konwencji.

"Tajemnica pani Ming" to krótkie acz treściwe opowiadanie, w którym stykają się losy w/w Pani Ming, która pracuje jako babcia klozetowa w chińskim Grand Hotelu oraz francuskiego biznesmena.

Tytułowa pani Ming jest uosobieniem pozytywnego nastawienia do ludzi i świata, a także matczynej miłości. Snuje ona przed Francuzem opowieść o dziesięciorgu swoich dzieciach (podczas gdy chińskie prawo zezwalało na posiadanie tylko jednego potomka).

W opowieści tej nie brak rodzicielskiego zachwytu nad latoroślami lecz także otwartości w mówieniu o ich wybrykach, niedociągnięciach i wadach, które przecież każdy z nas posiada.

Historia ta opowiada o tym, co naprawdę jest w życiu ważne, a także uświadamia, że subiektywna prawda nie zawsze jest zła i pomimo niejednokrotnie swoich bardzo krętych i zagmatwanych ścieżek może wyzwolić się z niej coś pozytywnego.

Jeśli więc macie ochotę na nietuzinkową i dającą do myślenia lekturę zapraszam Was do rozwikłania "Tajemnicy pani Ming".

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 12 października 2016

Dla miłośników kotów i nie tylko... ;)


„Kota lubi szanuje” to opowieść o losach Hanki, młodej kobiety, która tuż po studiach otrzymuje w spadku mieszkanie w Warszawie i tam zamierza się osiedlić. Jednak przeprowadzka z małego miasteczka do stolicy, a dodatkowo brak obok siebie rodziny czy przyjaciół nie ułatwiają startu w nowym miejscu. Dodatkowo sprawę komplikuje jeszcze brak pracy, a przez to środków do życia.

Jedyną pociechą są dla Hani jej koci pupile, którzy towarzyszą jej u progu nowego życia. Po wielu nieudanych próbach w końcu uda jej się dostać pracę w firmie o nazwie PA-art. Niestety jest to etat sprzątaczki, co oczywiście nie jest spełnieniem marzeń ambitnej absolwentki dwóch fakultetów.

Jak gdyby tego wszystkiego było mało szef Hanki okazuje się pseudocelebrytą, a z jej mieszkaniem sąsiaduje agencja towarzyska o wdzięcznej nazwie „Syrenka”.
Wbrew pozorom jednak nie jest to smutna historia, a wręcz przeciwnie sporo w niej poczucia humoru i spojrzenia z przymrużeniem oka. Życiowe perypetie naszej bohaterki choć bywają zawiłe dzięki różnorakim uśmiechom losu kończą się pozytywnie.

W książce nie zabrakło również wątku miłosnego, zarówno tego damsko – męskiego jak i przywiązania jakie może połączyć człowieka ze zwierzętami, a w niniejszej opowieści kwestia ta dotyczy konkretnie kotów.

Książkę czyta się szybko i przyjemnie. Pod płaszczykiem lekkiej historii autorka ukazała trudności jakie napotykają młodzi, wykształceni ludzie na rynku pracy. Podkreśliła również fakt, iż wcale nie jest sprawą łatwą odnalezienie się w dla wielu nowej rzeczywistości, z którą stają twarzą w twarz po przeprowadzce do nowego miejsca.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 11 października 2016

(...) śmiech i płacz na zmianę, mąci w naszych duszach, umysłach i emocjach.


"Uśpione marzenia" to debiut powieściowy autorki. Poznajemy w nim losy dwóch sióstr Ewy i Anny.

Anna jest pragmatyczną businesswoman, która właściwie od zawsze pnie się wzwyż i osiąga kolejne postawione przed sobą cele, a w dorosłym życiu kolejne szczeble zawodowej kariery. Ma przystojnego męża, dwoje dzieci i piękny dom w luksusowej dzielnicy.

Ewa natomiast jest przeciwieństwem swojej siostry, zawsze będąc w cieniu właściwie nie osiągnęła w życiu zbyt wiele. Poza długami przez które wewnętrzna ambicja nie pozwoliła jej przyjąć oświadczyn swojego partnera. Sprawy komplikuje także jej pociąg do kieliszka.

Siostry prawie ze sobą nie rozmawiają, gdyż głęboko w nich tkwi zapiekła od wielu lat wzajemna zazdrość. Jednakże po tragicznej śmierci ich matki, która de facto zostawiła je 20 lat temu, Anna zapada na głęboką depresję. Wtedy Ewa na prośbę swojego szwagra Piotra podejmuje się opieki nad zdruzgotaną siostrą.

Sytuacja jest dosyć trudna lecz stopniowo kobiety zaczynają się do siebie zbliżać. Anna budzi się z ogromnego życiowego letargu nastawionego wyłącznie na robienie kariery zawodowej i chce diametralnie odmienić swoje dotychczasowe życie. W tym czasie małżeństwo jej i Piotra zaczyna się rozpadać.

Jest to książka pełna wielu różnorakich emocji, żalów i tajemnic kryjących się w przeszłości. Autorka ukazuje w niej, iż jak mówi stare porzekadło „Nie wszystko złoto, co się świeci”, a to co jednym wydaje się szczęściem dla innych jest grą pozorów i wielkim dramatem.

Jeśli chcecie dokładnie poznać losy bohaterów powieści zapraszam do lektury.
Czy  Anna i Ewa obudzą swoje „Uśpione marzenia”? Przekonajcie się sami.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 10 października 2016

Nigdy nie jest za późno,ani za wcześnie.Jest dokładnie wtedy kiedy trzeba.


Książka ta była moim pierwszym spotkaniem z twórczością tego autora. Jest to opowieść tocząca się dwutorowo, z jednej strony poznajemy legendę o Dorze, jego żonie Alli oraz Nimie. Jak się dowiadujemy Dor jest odkrywcą czasu ze względu na to zwanym potem Ojcem Czasem.

Drugi wątek stanowią losy współczesnych bohaterów, którymi są nastoletnia Sarah oraz będący już w podeszłym wieku, ciężko chory, ale wciąż starający się być maksymalnie aktywny biznesmen - Victor.

Trójkę naszych bohaterów na różnorakie sposoby łączy tak wszechobecne dziś wszędzie czas, jego nieustanny w zasadzie pęd i wiążący się z owym pędem brak.

Jednak nie wszystko jest tak oczywiste jak się z pozoru wydaje. Jeśli więc macie ochotę na odrobinę refleksji, by móc złapać oddech w zabieganej codzienności oraz nabrać innej perspektywy przeczytajcie opowieść jaką snuje dla Was w niniejszej książce Ojciec Czas.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 7 października 2016

...Wszystko działo się za szybko i zbyt często bez mojej na to zgody ani wiedzy.


"Grecka mozaika" była pierwszą książką tej autorki, którą przeczytałam i przyznam szczerze, że już od pierwszych stron historia ta niesamowicie mnie wciągnęła.

Głównym bohaterem powieści jest Jannis Kassalis, który aktualnie mieszka w Grecji lecz urodził się w Polsce. Pewnego dnia zupełnie niespodziewanie w poukładane zdawałoby się życie naszego bohatera wkracza młoda kobieta o imieniu Nina, która twierdzi, iż może być jego córką.

Tak oto rozpoczyna się snuta przez całą książkę opowieść Jannisa, który powraca pamięcią aż do swych dziecięcych czasów by przybliżyć Ninie rodzinną historię.W ten sposób poznajemy skomplikowane losy głównego bohatera, jego brata Nastka oraz rodzin Zarrasów i Kassalisów, które jak się dowiadujemy niejednokrotnie bywały dramatyczne.

Wspomnienia rodzinne, a w tle greckie klimaty tworzą wyjątkową aurę niniejszej powieści, którą czyta się jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Autorka ukazuje w niej siłę wspomnień, ludzkich uczuć i więzów rodzinnych, ale również sytuację emigrantów w Polsce w czasach komunizmu.
 
 Jeśli chcecie się dowiedzieć jakie informacje uzyska Nina i czy rzeczywiście jest córką Jannisa sięgnijcie po tę niezwykłą książkę, którą gorąco polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 6 października 2016

Szukanie to myśl, którą się urzeczywistnia.


"Zaklinacz słów" jest debiutem autorki i to niezwykle udanym debiutem. Powieść ta jest niesamowicie magiczna, odnajdujemy w niej mnóstwo odniesień do Szeherezady.

Jest to historia o nieokiełznanej wręcz miłości oraz potędze słów, które tworzą barwną, wielowymiarową oraz wielowątkową baśń, w której ludzkie losy zaplatają się ze sobą zarysowując stopniowo coraz bardziej logiczną i spójną całość.

Nina i Gabriel wciąż podążają tropem kolejnych historii i słów, a na ich drodze stają różne osoby oraz przedmioty. Nasi bohaterowie na każdym kroku przekonują się, że nic nie dzieje się bez przyczyny.

Jeśli więc chcecie zanurzyć się w oceanie słów i poznać pasjonujące historie, w których doskonale wyczuwalne jest tchnienie orientu sięgnijcie po tę książkę. Pomimo, iż początkowo czyta się ją nieco trudno w toku lektury ten początkowy zastój zostaje zrekompensowany z gigantyczną nawiązką i powieść się wręcz pochłania.

Nie pozostaje mi więc nic innego jak tylko zaprosić Was drodzy czytelnicy do magicznego świata "Zaklinacza słów". Zwłaszcza, że powieść ta została zauważona i doceniona w wielu plebiscytach na Książkę Roku 2013.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 5 października 2016

Żyj z całych sił...


Autorka niniejszej książki jest młodą kobietą, która pomimo ciężkiej choroby, która stała się jej udziałem bardzo pozytywnie podchodzi do świata i ludzi.

Pani Aneta choruje na nowotwór mózgu, w swojej książce opisuje jednak nie tylko swoje codzienne zmagania z chorobą i wciąż trwającym leczeniem, ale także pisze w niej o tym jak ważna w życiu i procesie leczenia jest rodzina i przyjaciele oraz jak kolosalny wpływ na nasze samopoczucie ma pozytywne nastawienie w każdej sytuacji.

Autorka w sposób niezwykle otwarty, a zarazem niczego nie narzucający czytelnikowi, pisze o tym jak pomaga jej w walce z chorobą jej głęboka wiara i pasja, którą stał się decoupage, który jak sama podkreśla doskonale pomaga się jej zrelaksować.

Temat, który został poruszony w niniejszej książce chociaż jest tak trudny to dzięki podejściu autorki nie przytłacza czytelnika, a wręcz przeciwnie, daje nadzieję i uświadamia, że zawsze warto podejmować walkę z przeciwnościami losu, ciągle marzyć i nigdy się nie poddawać.

Książkę serdecznie polecam, a Pani Anecie życzę dużo zdrowia oraz nieustającego optymizmu.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 4 października 2016

Rozmowa o lataniu i nie tylko...


Książka ta jest wywiadem rzeką przeprowadzonym w roku 2012 przez Marcina Błusia i Sławomira Pielę z Sebastianem Kawą - jednym z czołowych pilotów szybowcowych w Polsce i na świecie.

Sebastian Kawa jest niespełna 41-letnim lekarzem oraz szczęśliwym mężem i ojcem, a przy tym pasjonatem latania na szybowcach, który w dzieciństwie i wczesnej młodości żeglował.

Na początku swojej opowieści porusza bardzo wiele kwestii dotyczących żeglowania, mówi o odnoszonych w tym sporcie sukcesach i przytacza całą masę ciekawych oraz niejednokrotnie zabawnych anegdot. Jednakże nie stroni też od odmawiania trudności, których nastręczał ten sport, podkreśla jednak jak wiele go one nauczyły na przyszłość.  

W toku wywiadu stopniowo przechodzimy do przygody z szybownictwem, która trwa do dziś, a jej korzenie umiejscowione są na górze Żar, znajdującej się w Beskidzie Małym nad Jeziorem Międzybrodzkim.

Z wypowiedzi pilota przebija niegasnąca pasja do latania, połączona z ogromnym doświadczeniem i rozwagą, a jednocześnie rozsądną determinacją, gdy sytuacja tego wymaga. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się nieco jak wyglądają zawody szybowcowe, co widzi pilot na zewnątrz kabiny czy jak się czuje.

Opowieść ta na pewno przypadnie do gustu miłośnikom sportów wyczynowych i samolotowych. Natomiast pozostała grupa czytelników również śmiało może spróbować się z nią zmierzyć, gdyż napisana jest w miarę przystępnym językiem, a zawarte w niej odpowiedzi na zadawane pytania formułowane są w sposób niezwykle prostolinijny i otwarty.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 3 października 2016

Poznajcie Jantar.


Jest to debiutancka powieść autorki, w której łączy ona wątki science fiction oraz miłośny. Agentka Jantar zamieszkująca stację orbitalną na Kromerii wyrusza na Ziemię, aby zlikwidować Marcusa Deco, naukowca prowadzącego badania, które grożą zagładą Ziemi jak również siostrzanej względem niej Kromerii.

Jednak sprawy nieco się komplikują, gdyż po przybyciu na Ziemię Jantar z wzajemnością zakochuje się w Marcusie, a owocem tego uczucia jest Aurora.

Niestety pewnego dnia Jantar wychodzi z domu i nie wraca, nikt z jej rodziny nie wie gdzie przebywa. Tymczasem ona trafia ponownie do stacji orbitalnej, gdzie ma kłopoty w związku z nie wykonaniem przydzielonego jej zadania.

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak potoczą się dalsze losy naszej bohaterki i czy kiedykolwiek wróci do swojej rodziny, a jeśli tak to, co ich jeszcze czeka zajrzyjcie do książki "Jantar i słońce", w której w niebanalny sposób ukazana została walka dobra ze złem.

Z cała pewnością oderwiecie się od rzeczywistości i będziecie śledzić akcję powieści z zapartym tchem!

Ps. Recenzję dalszych losów Jantar znajdziecie TUTAJ

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 2 października 2016

Na to, aby znaleźć szczęście nigdy nie jest zbyt późno...


Do tej pory nie miałam okazji zapoznać się z twórczością Pani Barbary Iskry – Kozińskiej lecz „Dom nad Borkiem” okazał się bardzo przyjemnym zapoznaniem.

Jest to opowieść o miłości odkrytej tak naprawdę po upływie ćwierćwiecza.
Maja – Kobieta po przejściach, Janusz – mężczyzna z przeszłością. Spotykają się właściwie przypadkiem w rodzinnej wiosce, gdzie oboje spędzają urlop.

Oboje z różnych powodów wolni, choć mają już dorosłe dzieci, nadal w głębi duszy spragnieni są prawdziwego, szczerego i trwałego uczucia, którego niestety dotychczasowe życie poskąpiło ich obojgu.

Czy pomimo wewnętrznych leków oraz przeżytych w przeszłości traum i rozczarowań naszym bohaterom uda się otworzyć na uczucie, które spadło na nich niczym przysłowiowy grom z jasnego nieba?  Co jeszcze przyniesie im los? Jeśli chcecie się przekonać przenieście się do Kosarzyna, w którym toczy się akcja powieści.

Historia ta jest pełna ciepła i pozytywnych emocji… Autorka przekonuje nas w niej, że tak naprawdę nigdy nie jest za późno na to, aby ułożyć sobie życie, a wiele w tej kwestii zależy od nas samych i tego na ile mamy w sobie odwagę, by podjąć być może już kolejną w tym kierunku próbę.

Książkę czyta się przyjemnie, w sam raz na wieczorny relaks, chociaż zakończenie zaskakuje. Ale pssssssssst ;) – przekonajcie się o tym sami.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta*

środa, 28 września 2016

(...) nie da się cofnąć rzeczywistości i przerobić jej w Photoshopie.


Przyznam szczerze, iż powieści detektywistyczne nie należą do moich ulubionych, jednakże tym razem zachęcona intrygującą okładką, niezgorszym opisem oraz osobą autorki kultowej już dziś serii o przygodach Harrego Pottera, która podała się za  Roberta Galbraith'a postanowiłam sięgnąć po niniejszą powieść.

"Wołanie kukułki" otwiera serię o prywatnym detektywie Cormoranie Strike'u, który od brata swojego nieżyjącego przyjaciela z dzieciństwa otrzymuje zlecenie, aby raz jeszcze zbadać sprawę rzekomego samobójstwa znanej modelki Luli Landry, która de facto jest również przyrodnią siostrą zleceniodawcy.

Życie nie oszczędzało Strika, relacje w jego rodzinie nie należały do łatwych, a podczas służby w Afganistanie stracił nogę. Aktualnie rozstał się po raz kolejny ze swoja partnerką, a z powodu trudnej sytuacji finansowej zmuszony jest zamieszkać w swoim biurze, które też podupada. Dodatkowo agencja przysyła tymczasową sekretarkę - Robin.

W całym tym morzu życiowych zawirowań pojawia się nagle John Bristow i prosi o ponowne zbadanie śmierci Luli. W ten sposób zaczyna się zagmatwane i pełne mylących tropów śledztwo. Z biegiem czasu zaczynają ginąć kolejne osoby.

Jeśli chcecie dowiedzieć się czy Srike'owi i Robin, która okazuje się bardzo kompetentna i pomocna, uda się poznać prawdę na temat tej skomplikowanej sprawy i czy policja ma rację twierdząc usilnie, iż było to samobójstwo podążcie na kartach powieści śladami detektywa i jego asystentki, a przy okazji zajrzyjcie nieco do świata celebrytów, który w tej historii odrobinę uchyla swą furtkę.

Książkę czyta się dobrze i w miarę płynnie chociaż przez pewną jej część akcja toczy się wolno i niezbyt porywająco. Niemniej jednak uważam, że warto zapoznać się z losami Kukułki i Cormorana ;).

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 27 sierpnia 2016

"Szkoła żon" i "Pensjonat marzeń" w nowej odsłonie - wersja jednotomowa

Dzisiaj chciałabym przypomnieć Wam recenzje dwóch książek autorstwa Magdaleny Witkiewicz. W dniu 17.08 nakładem Wydawnictwa FILIA ukazało się wznowienie niniejszych powieści w wersji jednotomowej.
Więcej na ten temat znajdziecie w poniższej notce:
 
Wydanie I
 

SZKOŁA ŻON:

Po przeczytaniu „Ballady o ciotce Matyldzie” nie było innej opcji niż sięgnąć po kolejną książkę autorstwa Pani Magdy. 
Cztery kobiety, które są całkowicie odmienne od siebie nawzajem spotykają się w ekskluzywnym SPA o tajemniczej nazwie „Szkoła żon”. 

Nasze bohaterki to: Julia świeżo rozwiedziona 30-latka, która podczas swojej imprezy rozwodowej wygrywa pobyt w owym SPA.
Jadwiga żyjąca w cieniu zdradzającego ją męża, która w końcu postanawia zrobić coś dla siebie.

Michalina zwana Misią, która chce za wszelką cenę zadowolić swojego partnera wcale nie myśląc przy tym o sobie oraz Marta pełnoetatowa mama i żona, która całkowicie poświeciła się rodzinie, a swoje własne potrzeby i smutki zajada.  

Wraz czterema wyżej wymienionymi bohaterkami powieści odwiedzamy „Szkołę żon”, która staje się dla nich nie lada wyzwaniem, gdyż przyjdzie im się tam stanąć oko w oko z samymi sobą. Pokonując z wolna własne kompleksy, wstyd, obawy i w pewien sposób przełamując konwenanse uświadamiają one sobie, iż kluczem do zmiany swojego życia na lepsze nie jest nic innego niż ich własne wewnętrzne poczucie szczęścia i pełnego zadowolenia z samych siebie.  

Autorka w sposób niezwykle subtelny ukazała często ukrywane w najtajniejszych zakamarkach duszy emocje kobiet w każdym właściwie przedziale wiekowym; bo która z nas nie boryka się z kompleksami dotyczącymi własnego wyglądu i nie miewa (rzadziej lub częściej) momentów, w których czuje się nie atrakcyjna.  

Bywa również, iż czujemy się zagubione życiowo, a wystarczyło by, aby ktoś choć przez chwilę nas dostrzegł i zwyczajnie się zatroszczył.
Podobnie sprawy mają się z Julią, Jadwigą vel Jagodą, Michaliną vel Misią oraz Martą. Czy nasze bohaterki znajdą to czego mniej lub bardziej świadomie każda z nich szuka? Zajrzyjcie do „Szkoły żon”, a na pewno nie pożałujecie.
 

Powieść ta traktuje o bardzo istotnych kwestiach, a jednocześnie doprawiona jest nie małą szczyptą humoru i romantyzmu. Polecam ją Wam gorąco.

PENSJONAT MARZEŃ:


Jako, że książki tej autorki doskonale wpasowują się w mój gust nie było innej opcji by po bestsellerowej "Szkole żon" (a po drodze również kilku innych tytułach Pani Magdy) nie sięgnąć po jej kontynuację, którą jest właśnie "Pensjonat marzeń".

Po raz drugi spotykamy się z bohaterkami poznanymi wcześniej w "Szkole żon", dowiadujemy się co zmieniło się w ich życiu, a zmian jest całkiem nie mało, a nowe wciąż się dokonują.

Jest to książka pełna pozytywnych choć niekiedy również trudnych emocji. Nie brak w niej jednak również dobrego humoru. "Pensjonat marzeń" to opowieść o kobietach i dla kobiet. Autorka pisze tak naprawdę o każdej z nas unikając przesadnego patosu, a jednocześnie z przymrużeniem oka.

Postacie są niezwykle różnorodne, podobnie jak każda z nas mają swoje życiowe zakręty, rozterki oraz wątpliwości dotyczące przyszłości. Czytając mamy szansę uświadomić sobie również, że tak naprawdę nigdy nie jest za późno na życiowe zmiany, nawet te zdawałoby się bardzo radykalne, a prawo do szczęścia mamy niezależnie od wieku czy pozycji społecznej.

Jeśli macie ochotę się zrelaksować i nabrać być może w codziennej szarzyźnie nieco zagubionego, pozytywnego spojrzenia na świat i ludzi oraz siebie samych gorąco polecam Wam czytelniczy pobyt w "Pensjonacie marzeń"!

Wydanie II tychże tytułów prezentuje się następująco:

  
Można je nabyć w Księgarniach oraz na stronie Wydawnictwa Filia.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *