Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbiór. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zbiór. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 stycznia 2024

"Teraz jest najważniejszą chwilą w życiu każdego człowieka."

Dzisiaj opowiem Wam o pewnej antologii, która ukazała się pod szyldem Wydawnictwa Literackiego w październiku ubiegłego roku. Jest to zbiór pięciu opowiadań nakreślonych przez 4 autorki oraz jednego autora.

Każdy z tych tekstów, choć rzecz jasna inny niż pozostałe, niesie w sobie spory ładunek odczuć, emocji i przemyśleń na wiele tematów. Na pewno mają one jednak dwie wspólne cechy: otulić czytelnika i umilić mu czas spędzony z poszczególnymi tekstami.

Mimo że, jak już wcześniej wspominałam, tematyka zebranych opowiadań jest różnorodna to niewątpliwie traktują one o ludziach, którzy borykają się z życiowymi trudnościami, mają głęboko skrywane kompleksy, czy poszukują siebie na nowo. Jak więc widzicie, autorzy ukazali swoje postacie w sposób wielowymiarowy, co sprawia, że czytelnikom tym łatwiej będzie się z nimi utożsamić.

Są to opowieści o miłości i przyjaźni, o budzącej się odwadze, o trudnym wychodzeniu z budowanej latami wewnętrznej skorupy i stopniowym, przepełnionym obawami bohaterki i ogromnym zaskoczeniem jej otoczenia otwieraniu się na zmiany… A także o tym, że rodzinne więzi potrafią, być ogromnie budujące – i wtedy należy z nich czerpać pełnymi garściami – lecz niekiedy bywają także deprymujące i wyniszczające – wówczas, choć bywa to bardzo trudne i bolesne, trzeba się od nich wyzwolić i znaleźć w sobie siłę, by stanąć na własnych nogach, podejmując samodzielne decyzje – bo najważniejsze jest to, co tu i teraz.

Jeśli macie ochotę na nieco krótsze formy, nad którymi również można się pochylić i rozważyć poruszone w nich zagadnienia, a być może nawet odnieść niektóre z nich do własnych życiowych doświadczeń to „Utkane z miłości” polecają się Waszej czytelniczej uwadze.

Pięcioro pisarzy posyła w stronę czytelników ciepłe myśli, wspierające, dodające otuchy i odwagi słowa, które ujęli w wykreowane przez siebie historie. W każdej z nich czuje się, iż jest ona stworzona z potrzeby serca, a bohaterowie na różne sposoby otrzymują tak potrzebne im oparcie lub impuls do przebudzenia.

Polecam Wam lekturę tej pozycji, bo choć sama po opowiadania sięgam stosunkowo rzadko to niniejszy zbiór skradł moje czytelnicze serce. Jest to nietuzinkowe połączenie pozornie lekkiego przekazu z bogactwem treści. Taka korelacja, choć z pewnością nie jest łatwa do osiągnięcia, w tej pozycji wyśmienicie się autorom udała.

Dajcie znać czy zamierzacie sięgnąć po tę antologię? Mam nadzieję, że udało mi się Was choć trochę ku temu zachęcić, ponieważ jest ona naprawdę warta uwagi i poświęconego jej czasu.

Życzę Wam zatem przyjemnej i satysfakcjonującej lektury.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 7 października 2022

"Dzisiejszy smutek jest tęskonotą. Za miłością, która się gdzieś zgubiła..."

Dziś swoją premierę wydawniczą ma mój kolejny patronat medialny, a jest nim książka Moniki Sawickiej zatytułowana „Kocham Cię. Prawdziwe historie”. Niniejsza publikacja jest zbiorem kilkunastu opowiadań traktujących o najprzeróżniejszych obliczach miłości.

Jak to często bywa w przypadku tekstów autorki są one naszpikowane emocjami i wręcz kipiące od odczuć targających tymi, którzy dzielą się z nią swoimi historiami. Miłość opisywana w niniejszym zbiorze nie jest pudrowana ani lukrowana, najczęściej bywa „kolczasta”, bolesna, pełna niedomówień i zawiedzionych nadziei.

W historiach zawartych w poszczególnych opowiadaniach uczucie to przybiera bardzo różne formy i odsłony jednak zawsze jest to mocna, chociaż nie koniecznie w sensie pozytywnym, więź. Opisane relacje bywają również bardzo toksyczne, co niekiedy doprowadza do tragedii…

Z opowiadań składających się na tę publikację wręcz bije odczuwany przez człowieka głód miłości i akceptacji ze strony otoczenia, który dotyka jednostkę ludzką właściwie na każdym etapie życia. Niezaspokojenie w/w potrzeb może zaś prowadzić do wikłania się w toksyczne i w dłuższej perspektywie bardzo trudne do uwolnienia się z nich związki.

Lektura ogromnie emocjonalna i skłaniająca czytelnika do refleksji. Zwłaszcza że jak wskazuje podtytuł zamieszczone w zbiorze historie są prawdziwe, więc tym bardziej nie sposób przejść obok nich bez odrobiny zamyślenia.

Książka ta, choć niełatwa w odbiorze jest według mnie ważna, ponieważ otwiera oczy na to, jak destrukcyjnie wpływa na człowieka, wywołując emocjonalne deficyty, brak poczucia, iż jest on kochany i akceptowany takim, jakim jest.

Dodatkowego wyrazu dodają całości subtelne, acz bardzo wymowne ryciny autorstwa Katarzyny Krzan.

Jeśli zatem szukacie lektury mocnej w swoim przekazie i nieoszczędzającej emocji czytelnika to zapraszam Was do zapoznania się z tą pozycją.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 15 listopada 2018

"Jutro jest zawsze niewiadome. Dzisiaj jest happy end.”


W sierpniu pod szyldem Wydawnictwa Literackiego ukazała się najnowsza książka uwielbianej przez czytelników Katarzyny Grocholi. Publikacja ta jest zbiorem kilkudziesięciu felietonów o wieloznacznym tytule „Pocieszki”.
Opisywane historie są zaczerpnięte z życia, o czym na wstępie informuje nas sama autorka. Pani Kasia w sposób niezwykle błyskotliwy wyłapuje z otaczających ją wydarzeń i historii te, którymi według niej warto podzielić się z czytelnikami tak, aby wywołać u potencjalnych odbiorców uśmiech, nutkę wzruszenia czy też chęć zatrzymania się w codziennym pędzie i pochylenia nad tym, co liczy się naprawdę.

Niewątpliwym atutem tej książki jest to, że z jednej strony jest ona lekka, a jednocześnie skłaniająca do refleksji na wiele tematów. Zaznaczyć należy również, iż na kartach „Pocieszek” autorka w żaden sposób nie narzuca czytelnikom swoich poglądów czy odczuć w odniesieniu do poruszanych kwestii. Przedstawia jedynie swoje indywidualne spojrzenie na opisywaną sytuację. Tym bardziej, że większość z w/w w większym lub mniejszym zakresie dotyczy jej samej.

Krótkie dywagacje w poszczególnych nazwijmy to rozdziałach ujmowane są z dużą dawką humoru oraz dystansu do siebie, świata i innych ludzi. Dla mnie kwintesencją tej książki są słowa „Świat nie jest taki zły, świat nie jest wcale mdły…” padające w piosence wykonywanej przed laty przez Halinę Kunicką. Doskonale obrazują bowiem one to, co moim zdaniem Katarzyna Grochola chce przekazać czytelnikom poprzez swoje „Pocieszki” – a mianowicie to, że chociaż otaczający nas świat ma bardzo różne oblicza, a nad naszymi głowami bywa niekiedy szaro, buro i ponuro nie tylko dosłownie, lecz także w przenośni powinniśmy przystanąć i uświadomić sobie, że z całą pewnością jest to stan wyłącznie przejściowy.

Jeśli zatem macie ochotę na szczyptę humoru, refleksji i wielu innych, różnorodnych emocji na jesienne (i nie tylko) dni zajrzyjcie do „Pocieszek”, którym dodatkowego smaku dodaje piękna w swojej prostocie okładka oraz subtelne ilustracje wykonane przez Andrzeja Pągowskiego.

Serdecznie polecam!