Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Majcher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Magdalena Majcher. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Gdy Twój rodzinny, szczęśliwy mikroświat nagle się zatrzymuje...

Magdalena Majcher ma w swoim literackim dorobku 34 pozycje, w tym udział w kilku antologiach. Jeśli zaś chodzi o mnie to sięgam po twórczość tej autorki po raz drugi i z całą pewnością nie ostatni.

„Po tamtej stronie lustra” to historia dotykająca bardzo trudnego tematu, jakim jest nagłe odejście maleńkiego dziecka... Głównymi bohaterami opowieści jest młode, szczęśliwe małżeństwo – Agata i Rafał Dobrowolscy.

Świat tej rodziny legnie w gruzach, gdy SIDS dotyka ich małą córeczkę Aurelię. Tę bolesną i ogromnie emocjonalną historię śledzimy z dwóch perspektyw. Rozdziały w narracjach Agaty i Rafała ułożone są naprzemiennie.

Agata zatapia się w bólu i rozpaczy, poddaje się zobojętnieniu, automatycznie zatracając chęć i sens życia. Odpycha od siebie bliskich, całkowicie ignorując fakt, że oni także cierpią.

Narracja Rafała pokazuje, iż mężczyzna również zmaga się z niebagatelnym cierpieniem po stracie dziewczynki. Mimo to ze wszystkich sił stara się być wsparciem dla zdruzgotanej żony, ta jednak zdaje się tego zupełnie nie dostrzegać, a wręcz zadaje mu dodatkowy ból swoim zachowaniem…

Czytelnik jest świadkiem małżeńskiego kryzysu tej pary w obliczu doświadczonej przez nich tragedii. Prócz historii Agaty i Rafała poznajemy także perypetie Marii – siostry Agaty oraz odkrywamy tajemnicę matki Rafała w odniesieniu do jego ojca, który wiele lat temu porzucił rodzinę, lecz czy na pewno wszystko jest aż takie proste i oczywiste? - Przekonajcie się sami.

Magdalena Majcher ukazuje zagmatwane relacje małżeńskie i rodzinne, w których nie wszystko jest takie, na jakie początkowo wygląda. Jest to opowieść o zmaganiu się z tragedią, stratą i następującą po nich żałobą, a także depresją. Jednak nie tylko ta tematyka jest tutaj obecna – mowa również o życiu na pokaz, przemocy domowej, czy zatajonym przed otoczeniem poronieniu.

Na przykładzie każdego z bohaterów autorka unaocznia, że każdy reaguje na opisane przeżycia inaczej, a jego borykanie się z tak traumatycznymi wydarzeniami przybiera bardzo różne oblicza.

„Po drugiej stronie lustra” to powieść szarpiąca emocjonalnie i dająca wiele do myślenia. Z całą pewnością nie jest to lektura ani łatwa, ani przyjemna niemniej jednak polecam ją Waszej uwadze, ponieważ jej przeczytanie pozwala przyjrzeć się temu, jak różni ludzie reagują na dramatyczne przeżycia, a w świetle tego nasuwają się pytania - czy mamy prawo oceniać zachowanie innych nie będąc w ich skórze? Czy płeć daje lub odbiera prawo do przeżywania żałoby i musi determinować sposób jej przeżywania?

Jeśli znajdziecie w sobie odwagę i siły, by sięgnąć po tę naszpikowaną różnorodnymi emocjami pozycję to z pewnością dowiecie się jak finalnie potoczyły się losy bohaterów. Czy wyszli oni z tego, co ich dotknęło obronną ręką, czy może zostali złamani przez ślepy i nieprzejednany los?

Jedno jest pewne – Magdalena Majcher po raz kolejny oddała w ręce czytelników historię, obok której nie sposób przejść obojętnie.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 7 stycznia 2019

Mozaika kobiecych oblicz...


Mimo, iż Magdalena Majcher już niebawem odda w ręce czytelników swoje dziesiąte literackie dziecko to tak się złożyło, że „Cud grudniowej nocy” był moim pierwszym spotkaniem z twórczością tej autorki. Powiem Wam, że spotkanie to zdecydowanie zaliczam do udanych.

Historia zawarta w tej powieści obejmuje dwa pokolenia, którego przedstawicielkami jest pięć diametralnie różniących się od siebie kobiet. Są nimi siostry Teresa i Maria oraz ich trzy córki Magdalena, Kinga oraz Kamila. Akcję opowieści jak już sam tytuł na to wskazuje osadziła autorka w grudniowym okresie przedświątecznym i świątecznym.

Jak już wcześniej wspomniałam postacie kobiece zobrazowane w tej książce są od siebie bardzo odmienne i mają różne oczekiwania względem opisywanego czasu oraz samych siebie.

Jeśli chodzi o przedstawicielki starszego pokolenia to Teresa od zawsze przygotowuje święta dla całej rodziny, choć jej największym marzeniem jest spędzić wigilijny wieczór sam na sam z mężem. Maria zaś jak niczego na świecie pragnie ponownie zebrać przy świątecznym stole całą rodzinę.

Młodsze kobiety zmagają się ze swoimi kłopotami i traumami, które bywają  dla nich ogromnie trudne do udźwignięcia…
Magdalena i jej mąż po tragicznej śmierci córeczki, do której doszło w pewną Wigilię od tamtej pory zawsze w tym okresie uciekają w pracę.

Kamila od wielu lat zmaga się z brakiem akceptacji ze strony matki, która wychowywała ją samotnie, a całą swoją czułość i uwagę przelała na córkę z drugiego małżeństwa, przyrodnią siostrę Kamili – Kingę. Wyżej wymienione niedostatki w życiu Kamili powodują jej niechęć do trwałych związków, a sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy nasza bohaterka niespodziewanie zachodzi w ciążę z Adamem, z którym dotąd łączyła ją luźna relacja… Czy uda im się odnaleźć w całkowicie nowej sytuacji? Tego dowiecie się z kart książki.

Jeśli zaś chodzi o Kingę to zdawać by się mogło, iż wiedzie ona idealne życie – piękna, inteligentna, ma u swego boku przystojnego i zaradnego mężczyznę, z którym ma dwóch fenomenalnych synów – wszystko jak z obrazka i w takim właśnie obrazkowo Instagramowym świecie, w którym jak najwięcej należy pokazać w sieci, funkcjonuje Kinga, ale czy jej życie na pewno jest aż tak doskonałe? W toku lektury dowiadujemy się, że nic z tych rzeczy.

Autorka stworzyła bardzo wciągającą, nieociekającą lukrem, a zdecydowanie bardziej słodko-gorzką mozaikę kobiecych losów. Nakreślone przez nią postacie są ludźmi z krwi i kości, mają swoje marzenia, tajemnice oraz głęboko skrywane zranienia i lęki. Ich wzajemne relacje często bywają trudne, a w poczuciu wewnętrznego zagubienia bohaterki podejmują niekiedy zaskakujące decyzje.

Czy ostatecznie wyjdą one obronną ręką z różnorodnych perypetii, jakich przysparza im los?
Czy magia grudnia i ta jedyna taka w całym roku wigilijna noc przyniosą im to, czego każda z nich najbardziej potrzebuje i w głębi duszy oczekuje? – przekonajcie się sięgając po „Cud grudniowej nocy”.

Polecam!