Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka klasyczna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka klasyczna. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 lutego 2026

Trzecia odsłona perypetii Pani na wrzosowisku :)

 

„Przerwana serenada” to trzecia odsłona cyklu Pani na wrzosowisku, którego autorką jest Lucyna Olejniczak.

W niniejszym tomie poznajemy dalsze losy Elizy Winter, która pozostaje prawie sama w rezydencji małżonka, gdy ten wyjeżdża, by promować swoją twórczość. Kobieta czuje się samotna w przytłaczającym ją domostwie, dlatego zaczyna szukać kogoś do towarzystwa i w ten sposób jej ścieżki przecinają się z Abigail – młodą, energiczną i bardzo elokwentną panienką, która ma jednak pewną przypadłość komplikującą jej życie.

Co dokładnie uprzykrza żywot dziewczynie? – tego dowiecie się z kart powieści. Powiem Wam jednak, iż autorka potrafi mocno zaintrygować czytelnika.

Jeśli zaś chodzi o Elizę to wbrew dotychczas panującym w Winter Abbey zasadom stara się ona zintegrować z mieszkańcami okolicznego miasteczka. Nie jest to łatwe zadanie, gdyż z nieznanych kobiecie powodów są oni wobec niej dosyć nieufni i zdystansowani. Jest jednak kilka osób, które przyjmują jej zaproszenie na towarzyskie wieczorki artystyczne, które organizuje.

Ponadto nasza bohaterka wciąż próbuje rozwikłać rodzinne sekrety Winterów oraz zagadkowe losy Iris Winter – swojej szwagierki, z którą w sekrecie się spotyka… Co przyniesie owo spotkanie? Czy Eliza znajdzie odpowiedzi na swoje pytania? – tego również dowiecie się z książki.

Równolegle poznajemy również dalsze losy Stanisława – brata Elizy, którego życie znów nie oszczędza i w wyniku różnorakich zawirowań popada on w kolejne tarapaty… Jego perypetie także wciągają czytelnika sprawiając, że chcemy wiedzieć dokąd go to wszystko zaprowadzi.

Wracając jeszcze na moment do Elizy – martwi się ona o męża, z którym kontakt na dłuższy czas się urywa… I choć w końcu kobieta otrzymuje wyczekiwane wieści to nadal, z pewnych względów pozostaje niespokojna.

Kiedy pojawia się możliwość wyjazdu do Paryża i spotkania z mężem to Eliza skwapliwie z tego korzysta. Czy wyprawa ta okaże się satysfakcjonująca? A może przyniesie ze sobą jakieś zaskakujące wydarzenia?

Zdradzę Wam jedynie, iż autorka w pełni zadbała o to, aby nie było tutaj ani grama nudy.

Po raz kolejny czytelnicy otrzymali wielowątkową i porywającą opowieść osadzoną w klimacie bezbrzeżnych angielskich wrzosowisk. A wszystko to pobrzmiewające dźwiękami muzyki klasycznej.

Jeśli znacie ten cykl to oczywiście polecam kolejny jego tom. A jeśli szukacie ciekawej historii rozgrywającej się pomiędzy Polską – Anglią i europejskimi metropoliami, a prócz tego skrywającej wiele rodzinnych tajemnic i dotykającej różnorodnych relacji międzyludzkich to również polecam Wam serdecznie wszystkie dotychczasowe opowieści z cyklu Pani na wrzosowisku.

Lucyna Olejnik kreśli w swoich opowieściach fascynujący, niespieszny i pełen detali oraz niuansów klimat, który mocno angażuje czytelnika, zatem jeżeli lubicie tego typu opowieści to myślę, że i ta (oraz cały ten cykl) Wam się spodoba.

Sama z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu, zwłaszcza po tak zaskakującym zakończeniu „Przerwanej serenady”. 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

środa, 29 maja 2019

[…] gdzie kobieta wchodzi w grę, należy zawsze postępować bardzo ostrożnie...


Dzisiaj przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat najnowszej powieści, znanej i lubianej przez szerokie grono czytelników, Hanny Cygler. Książka, o której mowa nosi tytuł „Gra na cztery”. Poznajemy w niej zawiłe i intrygujące losy czterech kobiet. Rozgrywają się one w barwnym muzycznym środowisku, często również w majestatycznych wnętrzach gdańskiej filharmonii. Oprócz tego tłem dla różnorodnych perypetii bohaterek jest ogromnie klimatyczny Gdańsk, którego urok autorka opisała w bardzo plastyczny i kunsztowny sposób.

Hanna Cygler dzięki swojemu nietuzinkowemu stylowi łączy ze sobą kilka bardzo odmiennych od siebie, lecz silnych osobowości. Opisuje ich niejednokrotnie toksyczne relacje na gruncie nie tylko zawodowym, ale również prywatnym. W sposób niezwykle charakterystyczny dla siebie autorka nie stroni od słodko-gorzkich oblicz ludzkiej natury oraz kapryśnego losu.

Jeśli macie ochotę na nieoczywistą lekturę, wręcz napęczniałą dźwiękami muzyki klasycznej i osadzoną w nadmorskim klimacie to ta książka zdecydowanie jest dla Was. Na uwagę zasługują także bardzo misternie wykreowane rysy psychologiczne i charakterologiczne każdej z bohaterek opowieści.

„Gra na cztery” to historia pełna finezyjnie nakreślonych intryg i tajemnic z przeszłości, których echa wybrzmiewają w teraźniejszości bohaterek. W każdej z opisanych kobiet czytelnik ma szansę odnaleźć fragment siebie i zbliżonych do własnych, choć dzieje się to na pewno na różnorakie sposoby, przeżyć.

W książce tej nic nie jest tak proste ani oczywiste jak nam się początkowo wydaje. Całość jest niezwykle barwną i zazębiającą się na bardzo wielu płaszczyznach konstrukcją międzyludzkich zależności i powiązań, z których niejednokrotnie bardzo trudno jest się bohaterkom wyplątać.

Czy ostatecznie los okaże się łaskawy dla Bianki, Doroty, Łucji oraz Miśki? Czy każda z nich znajdzie swoje upragnione szczęście, wewnętrzną stabilizację i spokój, których w różnych aspektach życia bardzo im w gruncie rzeczy brakuje?

Tego oraz wielu innych związanych z ich losami niuansów dowiecie się czytając „Grę na cztery”. Jest to książka skłaniająca do refleksji i traktująca o zagrożeniach związanych z rozwojem techniki, ale również zabawna, wzruszająca i nasycona mnóstwem różnorodnych emocji.

wtorek, 26 lutego 2019

Lekcje fortepianu - lekcje zachwytu nad życiem.


Książek tego autora nie trzeba chyba specjalnie reklamować, gdyż od wielu już lat są one znane i uwielbiane przez bardzo szerokie grono czytelników na całym świecie.

Aktualnie autor oddaje w ręce swoich fanów swą chyba najbardziej osobistą opowieść. Mowa rzecz jasna o najnowszej publikacji Erica-Emmanuela Schmitta, która nosi tytuł „Madame Pylinska i sekret Chopina”.

Ta niewielka objętościowo książeczka ukazuje drogę autora, jaką przebył on od zapoczątkowanej w dzieciństwie fascynacji muzyką Chopina, poprzez podjętą w czasach studenckich naukę gry na fortepianie, aż do czasów, w których zaczął tworzyć tak poczytną literaturę kontynuując do dnia dzisiejszego tę właśnie drogę.

Historia snuta jest we Francji, gdzie młody Eric podejmuje studia, a pewnego dnia także decyzję, iż chce rozpocząć naukę gry na fortepianie, aby lepiej poznać i zrozumieć twórczość fascynującego go od najmłodszych lat Chopina.

Poszukując dla siebie nauczyciela trafia pod skrzydła ekscentrycznej Madame Pylinskiej, która na różne, jak dowiadujemy się z lektury nietuzinkowe, sposoby pomaga mu rozszyfrować sekret Chopina.
                                
Metody Madame Pylinskiej są mocno odmienne od wyobrażeń Erica na temat nauki gry na fortepianie, skutkiem czego jest niejednokrotnie jego wewnętrzny bunt dotyczący zadań wyznaczanych mu przez nauczycielkę.

Z biegiem czasu jednak narrator zaczyna dostrzegać i doceniać zasadność działań Madame Pylinskiej. Szczegółów rzecz jasna dowiecie się z książki, gdyż rozpisywanie się na ich temat zepsułoby Wam całą przyjemność z lektury.

Dla mnie pozycja ta jest swoistą lekcją kontemplacji i zachwytu nad życiem. Świadectwem tego, że właściwie na wszystko spojrzeć można z bardzo wielu perspektyw, a każda z nich otwiera przed nami nowe horyzonty. Jest to książka o człowieku, jego poszukiwaniach oraz odkrywaniu świata i swojego wnętrza.

Czy Eric-Emmanuel Schmitt odkrył sekret Chopina? Tego dowiecie się czytając tę bogatą w różnorodne emocje książkę. Zajrzyjcie poprzez karty tej opowieści na oryginalne lekcje fortepianu Madame Pylinskiej i spędźcie miło czas w towarzystwie muzyki Chopina i nie tylko…

Polecam.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *