Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina Wilczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Karolina Wilczyńska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 11 kwietnia 2025

Pożegnanie z serią Sklepik ze wspomnieniami.


Wczoraj pisałam Wam o „Srebrnej bransoletce”, czyli drugim tomie serii Sklepik ze wspomnieniami, a dziś opowiem Wam o jej finalnym tomie. Zakończenie trylogii nosi tytuł „Wazonik na konwalie”.

Nastka po traumatycznych wydarzeniach, jakie w ostatnim czasie zaszły w jej życiu popada w apatię. Do głosu oprócz bólu i smutku dochodzi wreszcie ogromne zmęczenie, które kumulowało się w niej miesiącami…

Dogląda jej niezastąpiona babcia Anastazja, która próbuje wyciągnąć ukochaną wnuczkę z tego przygniatającego ją stanu, a jednocześnie stara się dać jej czas na przejście przez wszystkie trudne, lecz nieuniknione emocje.

Ogromnym wsparciem dla obu kobiet w tym trudnym dla nich czasie, staje się wnuk Hipolita – Paweł.

Natka, nie chcąc przysparzać babci dodatkowych zmartwień stara się jakoś pozbierać. Nie jest to jednak łatwe. Gdy wydaje jej się, że robi krok do przodu, za chwilę wydarzają się przysłowiowe dwa kroki w tył… Jej narzeczony Zbyszek wciąż oferuje pomoc w lokalu, jednak na linii On i Kuba coraz mocniej iskrzy, a życiowy partner coraz bardziej podsyca w Nastce nieufność do wspólnika… Oprócz tego coraz bardziej naciska na kobietę w innych kwestiach, co powoduje jeszcze większy mętlik w jej i tak już skołatanych myślach i sercu.

Jakby tego wszystkiego było mało młodej kobiecie bardzo ciąży brzemię tajemnicy, którą niedawno poznała i niełatwo jej podjąć decyzję co dalej z tym fantem zrobić. A w dodatku powinna zająć się jeszcze firmą Mamy i własnym biznesem.

Po wielu wahaniach nasza bohaterka decyduje się zadzwonić do ojca, z którym od dawna miała raczej sporadyczny kontakt, a z pewnych względów, o których przeczytacie w serii, sytuacja się jeszcze bardziej skomplikowała…

Jak widzicie w tym tomie również komplikacjom i trudnym wyborom nie ma końca. Czy młodsza z bohaterek w końcu stanie na nogi i uniknie dalszych kłopotów? Jakich wyborów dokona w sprawach, które mogą odmienić jej dalsze życie? Kto tak naprawdę jest jej przyjacielem, a kto chce zaszkodzić? - odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce.

Nestorka rodu, Anastazja, również postanawia zmienić swoje życie i powrócić do korzeni. Jak się okazuje ona również ma swoją tajemnicę i sporo skrywanych od lat sekretów, a ich częścią jest mieszkający po sąsiedzku Hipolit. Tytułowy „Wazonik na konwalie” jest przedmiotem niezwykle symbolicznym i przywołującym w parze staruszków piękne wspomnienia z ich młodości.

Gdy na skutek pewnych wydarzeń relacja między ich wnukami coraz bardziej się zacieśnia, starsi państwo decydują się opowiedzieć im historię sprzed lat… – czego dowiedzą się młodzi? Przeczytajcie sami.

Opowieść ta podobnie jak poprzednie pełna jest zawiłych kolei losu bohaterów i przesycona wieloma emocjami. Autorka ukazała w niej wiele ludzkich osobowości, zarówno tych pozytywnych jak i nie.

Jest to opowieść o zaufaniu, przyjaźni, wzajemnym wsparciu dzięki, któremu możemy odbudować siebie na nowo, nawet po najcięższych traumach i życiowych rozczarowaniach. Poprzez opowiedzianą historię Karolina Wilczyńska pokazała też, jak ważne są wspomnienia, które pomimo upływającego czasu wciąż od nowa stają się fundamentem kolejnych pokoleń.

Żal mi, że to już ostatnie spotkanie z bohaterami tej serii. Serdecznie ją Wam polecam i ciut zazdroszczę, że lektura tego tomu lub całej trylogii dopiero przed Wami.

Niniejszy tom miałam przyjemność przeczytać dzięki Justynie z ONA CZYTA, za co pięknie dziękuję :).

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 10 kwietnia 2025

"Bo bez względu na to, czy kiedyś było dobrze, czy źle, to właśnie przeszłość nas ukształtowała..."


Czy są tutaj fani twórczości Karoliny Wilczyńskiej? – myślę, że na pewno tak! – Zastanawiam się zatem czy znacie serię: Sklepik ze wspomnieniami? Składa się ona z trzech tomów (premiera trzeciego i ostatniego z nich miała miejsce wczoraj).

Mniej więcej rok temu opowiadałam Wam o pierwszym tomie tej serii, czyli książce „Cukiernica z fotografii”. Dziś natomiast chciałabym przybliżyć Wam tom drugi pt. „Srebrna bransoletka”.

W tej części poznajemy dalsze losy Nastki, która spełnia swoje wielkie marzenie i wraz z zaprzyjaźnionym kucharzem – Kubą – stają się właścicielami lokalu: Tasty day, crazy night. Na skutek pewnych wydarzeń z części pierwszej przejmują oni klub, w którym do tej pory pracowali.

Choć obawiają się, czy biznes im się powiedzie to oboje są mocno zdeterminowani by właśnie tak się stało i bardzo podekscytowani cały przedsięwzięciem.

Jedynym, co spędza Nastce sen z powiek jest ciężka choroba Mamy… Maryla po druzgocącej diagnozie całkowicie odcina się od swojej dotychczasowej biznesowej działalności, zaszywa się na wsi i skupia się na prowadzeniu, wspomnianego w tytule serii, Sklepiku ze wspomnieniami… Ma on dawać ludziom radość, otuchę, a poprzez stare przedmioty i zaklęte w nich dobre wspomnienia dawać im poczucie powrotu do dobrych chwil, które minęły.

Kobieta nie chce obarczać córki swoją chorobą i dlatego najdłużej jak się tylko da przekonuje Nastkę, że dobrze sobie radzi… Jednak choroba nieuchronnie postępuje… W końcu młodsza z kobiet rzuca wszystko i przyjeżdża na wieś, by opiekować się chorą matką.

„Srebrna bransoletka” to opowieść o wielkiej, choć niełatwej miłości, i mierzeniu się z tym co w życiu najtrudniejsze. Autorka dotknęła w niej tematów takich jak przemijanie, odchodzenie, strata, żałoba etc. Z historii tej bije także ogromna determinacja w walce o najbliższą osobę i niesamowity hart ducha głównej bohaterki.

Sekret, jaki skrywa tytułowa „Srebrna bransoletka” jest dla Nastki ogromnie zaskakujący i całkowicie może odmienić jej życie gdy kobieta dowiaduje się nieznanej jej dotąd prawdy... Jeżeli chcecie się dowiedzieć, co kryje się za tajemniczym przedmiotem sprzed lat to zapraszam do lektury tej powieści.

Jednak jest to także książka o wsparciu jakiego możemy doświadczyć od innych ludzi, o tym jak potrafią zmienić się nasze priorytety i o tym co w życiu jest naprawdę ważne. Karolina Wilczyńska przed wykreowanymi przez siebie postaciami stawia bardzo wiele wyzwań, które wymagają od nich podejmowania różnorakich decyzji i dokonywania trudnych wyborów.

Czy podołają oni wszystkiemu co przyniesie im los? – zapraszam do zapoznania się z opowieścią.

Szeroki przekrój różnorodnych bohaterów – począwszy od serdecznego staruszka Hipolita i jego mocno nieufnego wnuka Pawła, poprzez przyjaciółki Nastki, jej Babcię Anastazję, która łamie złożoną samej sobie przed laty obietnicę i pewnego dnia staje na progu leśniczówki, aż po mocno kontrowersyjnego narzeczonego Nastki  Zbyszka – ukazuje barwną oraz bardzo rozległą panoramę ludzkich postaw i zachowań w obliczu tego, co się wydarza.

Jeśli lubicie obyczajowe serie, w których losy bohaterów zdają się być niezwykle realne i możliwe do zaistnienia w prawdziwym życiu współczesnego czytelnika to bardzo polecam Wam zarówno tom pierwszy jak i drugi. O trzecim zaś napiszę Wam już niebawem, bo aktualnie powoli kończę go czytać.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 6 kwietnia 2023

"Obie rzeczy – zarówno to, przed czym uciekasz, jak i to, za czym wzdychasz – są w tobie" – Anthony de Mello

Karolina Wilczyńska znana jest ze swoich klimatycznych, emocjonalnych i przepełnionych refleksjami nad życiem powieści. 22 marca na półki księgarń trafiła jej najnowsza książka pt. „Cukiernica z fotografii”, która otwiera cykl: Sklepik ze wspomnieniami.

Bohaterką historii jest Nastka (właśc. Anastazja), której relacje z matką są co prawda poprawne, lecz dość chłodne. Młoda kobieta żyje więc własnym życiem, mieszka wraz ze swoim chłopakiem i spełnia się zawodowo pracując jako menadżerka w klubie. Jednak jej największym marzeniem jest własny lokal.

Mama Nastki – Maryla jest wziętą businesswoman, która stworzyła swoje imperium od podstaw, całkiem samodzielnie pomimo tego, że wychowywała swoją córkę w pojedynkę, podobnie, jak ona sama była wychowywana, gdyż jej rodzicielka rozstała się z mężem i nie mieli oni ze sobą żadnego kontaktu.

Pewnego dnia do Maryli, a przez nią również do jej córki, dociera wiadomość o śmierci ojca i dziadka. Z racji wyżej wspomnianych relacji, a właściwie ich braku informacja ta nie wywołuje w kobietach żadnych emocji. Okazuje się jednak, że Maryla otrzymuje od ojca spadek w postaci domu i całego obejścia…

I chociaż początkowo obie panie chcą odrzucić schedę i pierwotnie częściowo tak właśnie się dzieje to w toku tej opowieści zachodzą różne zaskakujące zmiany. Czy stara fotografia jest w stanie odmienić życie bohaterek? A jeśli tak to w jaki sposób? - Przeczytacie o tym w tej właśnie powieści.

Jest to historia o wzajemnych relacjach, spełnianiu marzeń i determinacji w dążeniu do obranych celów. Autorka poruszyła w niej również kwestie życiowych zmian oraz przewartościowania priorytetów, które jak się okazuje w toku naszego życia także mogą się zmieniać i nie ma w tym niczego złego.

Karolina Wilczyńska w subtelny, a zarazem wyrazisty sposób pokazuje, jak ważne w życiu każdego człowieka są wspomnienia, jak bardzo spajają nas one z naszymi korzeniami, a zarazem pomagają zmierzyć się z przeszłością i zamknąć w niej to, co musi tam pozostać jednocześnie godząc się z tym, co przeminęło bezpowrotnie.

„Cukiernica z fotografii” to słodko – gorzka opowieść o ludziach, ich niełatwych relacjach, lękach i nadziejach, które w sobie noszą. Jest to również historia o odwadze, która pomimo trudności wciąż pozwala dążyć naszym bohaterkom ku ich marzeniom i krok po kroku je spełniać. Mowa w niej również o otwartości na zmiany i tym, że chociaż zazwyczaj ich nie lubimy to niekiedy są one konieczne i przynoszą nam jakieś pozytywy.

Jeśli macie ochotę na ciepłą, nieco nostalgiczną i refleksyjną prozę, która wzrusza, wywołuje uśmiech na twarzy, a niekiedy również chwilę zastanowienia to koniecznie sięgnijcie po najnowszą książkę Karoliny Wilczyńskiej. Myślę, że bohaterowie „Cukiernicy z fotografii” staną się Wam bliscy z ich rozterkami i różnorodnymi perypetiami. Mnie zaś pozostaje wyczekiwać na jej drugi tom, w którym mam nadzieję na rozwikłanie tajemnic zarysowanych w części pierwszej.

Polecam!

  

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 29 listopada 2021

"(...) Ceną szczęścia jest odwaga.“ — Lope de Vega

 

Moja przygoda z twórczością Karoliny Wilczyńskiej rozpoczęła się już ładnych parę lat temu od pierwszego wydania powieści „Performens”, która akurat niezbyt przypadła mi do gustu, ale absolutnie nie przeszkodziło mi to sięgnąć nieco później po „Anielski kokon”, którym byłam już zachwycona. Potem nastąpiły kolejne książkowe (i nie tylko) spotkania i tak moja podróż z książkami autorki trwa do chwili obecnej.

W związku z powyższym dziś chciałabym przybliżyć Wam kolejną książkę tej pisarki. „Ja, kochanka” to opowieść dosyć nietypowa i wcale niebanalna, jak mógłby sugerować tytuł. Bohaterami tej opowieści są Ona i Ukochany, ich personalia nie mają tutaj najmniejszego znaczenia.

Chociaż słowo kochanka zazwyczaj kojarzy się pejoratywnie to czytając tę historię trudno powiedzieć, że nie opowiada ona o miłości. Gorącym uczuciu, pełnym namiętności i emocjonalnej burzy, która wciąż mu towarzyszy w jego bardzo różnych aspektach.

Opowieść kobiety jest monologiem. W jego toku czytelnik ma szansę wejść dosyć głęboko w świat jej różnorodnych refleksji, wspomnień i marzeń o tym, co być może się wydarzy. Krótkie rozdziały przesycone są emocjami oraz uczuciem bliskości i oddalenia jednocześnie.

Dosyć trudno jest opowiadać o tej historii, gdyż aby poczuć jej unikalny klimat trzeba ją po prostu przeczytać. Dzięki temu można mocniej wniknąć w uczucia bohaterów, ich oczekiwania, niepewność i wszelakie życiowe rozterki.

Z całą pewnością niniejsza opowieść należy do odważnych, a niektórzy z Was być może uznają ją za kontrowersyjną. Według mnie jest ona intrygującą i nieoczywistą opowieścią o tym, że każda istota ludzka ma niezbywalne prawo kochać i czuć się kochaną.

Życie pisze przeróżne, nie zawsze łatwe scenariusze, w których człowiek musi się na różne sposoby odnajdywać, lecz jakie mamy prawo oceniać innych nie znajdując się przecież w ich skórze? Na to pytanie niech każdy odpowie sobie już sam.

Mnie książkę tę czytało się dobrze i z pewnego rodzaju zaintrygowaniem. Dodam jeszcze tylko, że pod koniec września tego roku nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona ukazało się drugie wydanie tej powieści, więc jest ona znów dostępna na półkach księgarń.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 14 maja 2021

"To co jest naszą słabością, może okazać się naszą największą siłą..."


Karolina Wilczyńska ma w swoim literackim dorobku wiele pięknych, wciągających i na różne sposoby inspirujących opowieści. We wrześniu ubiegłego roku Wydawnictwo Czwarta Strona oddało w ręce czytelników zupełnie nową serię tej autorki, a niniejszy projekt nazwany został – Ja, Kobieta.

Kilka miesięcy temu opowiedziałam Wam o pierwszym tomie w/w serii. Była nim książka „Światło w jej oczach”. Natomiast pod koniec marca tego roku ukazała się druga odsłona serii i to właśnie o powieści „Dałeś mi siłę” będzie dziś mowa.

Znana nam z poprzedniej części malarka Klara po ukończeniu poprzedniego obrazu szuka inspiracji do kolejnych. Szkicując pewnego dnia na parkowej ławce zostaje zaczepiona przez kobietę, która pyta ją czy wykonałaby portret jej nieżyjącego ojca z fotografii. Młoda artystka odmawia, gdyż zwykle nie podejmuje się tego typu zleceń. Nieznajoma kobieta jest jednak dla Klary tak mocno intrygująca, że na skutek pewnych wydarzeń sama staje się jej modelką.

W ten sposób poznajemy Joannę, która sama bardzo mocno zaskoczona jest tym, że zostaje modelką. Jaką historię nosi w sobie ta dojrzała i ogromnie charyzmatyczna kobieta? – Pełną odpowiedź znajdziecie oczywiście w powieści.

Poprzez opowieść swojej bohaterki autorka tym razem ukazała czytelnikom zmagania z chorobą nowotworową i jej skutkami nie tylko w sferze fizycznej, ale również psychicznej, emocjonalnej czy duchowej.

Joanna nieoszczędzana przez los ma ogromne wsparcie w rodzinie, zawsze bardzo ciepło opowiada Klarze o mężu i dzieciach. Jednak mówi też szczerze o trudnych relacjach z mamą.

Jej świadectwo zawarte w niniejszej książce jest niesamowitym ukazaniem hartu ludzkiego ducha w połączeniu z ogromną prostolinijnością, jaka cechuje tę bohaterkę.

Jeśli macie ochotę na historię inspirowaną prawdziwymi wydarzeniami, taką, która wyciska z oczu łzy, lecz przywołuje również uśmiech, ciepło w sercu i ogrom refleksji nad tym, czego na co dzień za często nie doceniamy to koniecznie sięgnijcie po tę niesamowitą opowieść i dowiedźcie się, kto dał Joannie jej niebagatelną wewnętrzną siłę…

Książka ta z całą pewnością pozostanie w Waszej pamięci na długo, ponieważ jej przesłane jest w pewien sposób uniwersalne i każdy człowiek, choć oczywiście na różnych płaszczyznach, może odnieść je do samego siebie. Zachęcam Was gorąco do zapoznania się z tym tytułem, a mnie nie pozostaje nic innego, jak czekać na kolejną opowieść z serii Ja, Kobieta. 

Polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta

czwartek, 19 listopada 2020

"Za każdym człowiekiem stoją jego przeżycia..."

Karolina Wilczyńska od lat zachwyca czytelniczki stworzonymi przez siebie historiami, w których bohaterowie przeżywają wiele życiowych wzlotów i upadków, a czytelniczkom dzięki temu bardzo łatwo się z nimi utożsamić.

W powieści „Światło w jej oczach”, która stanowi otwarcie cyklu Ja, kobieta pojawia się jednak odrobinę inna konwencja - Zapytacie zapewne „jaka?” Otóż jest to historia oparta na autentycznych wydarzeniach. Autorka oczywiście bardzo zręcznie wplotła losy bohaterek w literacką fikcję niemniej jednak opowiedziana w książce przez jedną z kobiet historia wydarzyła się naprawdę.

Łucja i Klara pochodzą ze zupełnie różnych światów, a ich życiorysy są całkowicie odmienne. Jak wiadomo koleje losu, czy też, jak kto woli przeznaczenia bywają jednak niezbadane i sprawiają, że ścieżki tych dwóch kobiet krzyżują się ze sobą.

Klara jest początkującą malarką, która na skutek pewnych wydarzeń postanawia się usamodzielnić i zacząć żyć na własny rachunek. Gdy przez przypadek spotka Łucję bardzo chce namalować jej portret. W ten sposób zaczyna się niezwykła i jak się okazuje ogromnie budująca dla obu pań znajomość, która wiele wniesie w życie każdej z nich.

Obraz malowany przez Klarę staje się dla obu kobiet swego rodzaju furtką, która prowadzi do stopniowego poznawania prawdy o sobie samych i otwieraniu się na drugiego człowieka. Opowieść, którą snuje Łucja, gdy Klara ją maluje, choć ma w sobie wiele burzliwych i niełatwych fragmentów krok po kroku prowadzi obie kobiety do osiągnięcia harmonii i wewnętrznego spokoju, pomimo, że zasadniczo ich życiowa sytuacja nie ulega zmianie.

Jest to książka wypełniona po same brzegi całą gamą ludzkich uczuć i emocji. Mowa w niej o miłości, radości, smutku, samotności, frustracji, strachu, nadziei, walce z chorobą oraz wielu innych pozytywnych, jak też tych bolesnych przeżyciach i odczuciach składających się na mozaikę ludzkiej egzystencji.

Powieść tę czyta się jednym tchem, a wchodząc coraz bardziej w perypetie opisanych postaci podświadomie zaczynamy przyglądać się własnej codzienności z różnych perspektyw i poprzez różne pryzmaty.

Dosyć trudno opisać tę książkę tak, aby uniknąć spojlerów, ale jedno z całą pewnością mogę Wam napisać – polecam Wam tę niesamowitą lekturę z całego serca! Jej czytanie sprawia, że w głowie odbiorcy pojawia się wiele refleksji dotyczących postrzegania różnych aspektów życia na bardzo różne sposoby. A to, co wydaje się najbardziej oczywiste nie zawsze jest takim w istocie.

Czy dacie się porwać „Światłu w jej oczach”? Życzę Wam, by jego blask odbił się w Waszej codzienności i gorąco zachęcam do zapoznania się z tą wielowarstwową powieścią.

Sama czekam z niecierpliwością na kolejną odsłonę niniejszego cyklu.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 16 czerwca 2017

Nabytki majowe

  Witam Was nieco później niż zwykle, aby przedstawić Wam majowe nabytki. Stało się tak z powodu nadmiaru obowiązków i pracy. Ale teraz już pokazuję co udało się zdobyć w maju 2017 roku.

  Pierwszą grupą książek są te wymienione na Warszawskich Targach Książki, a wśród nich:


1) Cecelia Ahern - Zakochać się
2) Eoin Colfer - Lista życzeń
3) Adele Parks - Opowieści młodych mężatek
4) Monika Kowaleczko-Szumowska - Galop'44
5) Krzysztof Kotowski - Japońskie cięcie
6) Agnieszka Pilaszewska - Przepis na życie

  Druga grupa to książki, które kupiliśmy w ciągu Warszawskich Targów Książki, na których byliśmy w piątek od 18-tej oraz całą sobotę i całą niedzielę. Tak, tam naprawdę jest 7 książek:


1) John Cleland - Fanny Hill
2) Robert Louis Stevenson - Doktor Jekyll i pan Hyde
3) William Peter Blatty - Egzorcysta
4) Louise Booth - Billy. Kot, który ocalił moje dziecko
5) Daniel Koziarski, Agnieszka Lingas-Łoniewska - Zbrodnie pozamałżeńskie
6) Janusz Leon Wiśniewski i inni - Eksplozje
7) Remigiusz Mróz - Deniwelacja

Innych książek, które kupiliśmy w maju (poza Targami) było także zaledwie 8 sztuk, a wśród nich:


1) Justyna Kopińska - Polska odwraca oczy (zakup w Biedronce)
2) Katarzyna Nowak, Karolina Kasprzak - 12 kropel życia (zakup na Allegro)
3) David Nicholls - My (zakup w Media Markcie)
4) Andrzej Dudziński - Zmierzch bohaterów (zakup w Media Markcie)
5) Michael Cunningham - Królowa śniegu (zakup w Księgarni BookBook)
6) Natasza Socha - Rosół z kury domowej (zakup w Empiku)
7) Elżbieta Cherezińska - Gra w kości (zakup w Księgarni BookBook)
8) Marc Elsberg - Helisa (zakup w Empiku)

 Wśród nowych nabytków nie może zabraknąć prezentów od autorów i wydawnictw:


1) Maria Ulatowska, Jacek Skowroński - Tylko milion
2) Bożena Gałczyńska-Szurek - Cierpkie winogrona
3) Jen Bricker - Wszystko jest możliwe
4) Agnieszka Korzeniewska - Zaczarowana codzienność (Zeszyt 4)
5) Agnieszka Korzeniewska - Zaczarowana codzienność (Zeszyt 5)
6) Nina Majewska-Brown - Grzech
7) Filip Chajzer, Zygmunt Chajzer - Chajzerów dwóch

  No i na koniec książki otrzymane do recenzji a było ich sporo bo aż 12, z czego 9 otrzymanych na WTK:



1) Karolina Wilczyńska - Wędrowne ptaki (Wydawnictwo Czwarta Strona)
2) Wojciech Kuczok - Czarna (Wydawnictwo Od deski do deski)
3) Magdalena Witkiewicz - Czereśnie zawsze muszą być dwie (Wydawnictwo Filia)
4) Anne Enright - Zapomniany walc (Wydawnictwo Wiatr od morza)
5) Bernhard Schlink - Kobieta na schodach (Wydawnictwo Rebis)
6) Bernhard Schlink - Lektor (Wydawnictwo Rebis)
7) Magdalena Zimniak - Odezwij się (Wydawnictwo Prozami)
8) Valerie Bielen - Tylko twoimi oczami (Wydawnictwo Prozami)
9) Eliza Sarnacka-Mahoney - Kreacja (Wydawnictwo Prozami)
10) Edyta Świętek - Łąki kwitnące purpurą (Wydawnictwo Replika)
11) Justyna Kopińska - Czy Bóg wybaczy siostrze Bernadetcie (Wydawnictwo Świat Książki)
12) Paula Hawkins - Zapisane w wodzie (Wydawnictwo Świat Książki)

 W maju w nasze ręce wpadło 40 książek, a wyszło 6 książek (który wymieniliśmy na WTK), ale udało się nie kupić dużo nowych książek (bo tylko 15), a to na nasze możliwości naprawdę niewiele, czyż nie??

niedziela, 1 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016



Witam Was w 2017!

  Jak tradycja nakazuje należy podsumować zakończony rok 2016. Po poprzednim podsumowaniu pozostało mi 61 recenzenckich książek do przeczytania. Wydawnictwa przysłały do mnie kolejne 80 książek (3 mniej niż w 2015 roku), co daje 141 książek do przeczytania. 

  Jak już wspomniałam w zeszłym roku przeczytałam 60 książek (z czego 53 recenzenckich oraz 7 własnych). Pierwszą przeczytaną pozycją był „Sekret Sonji” Asy Hellberg (Wydawnictwo Czwarta Strona) a ostatnią „Koniec lata” Daniele Steel (z książek własnych).

  Analizując poprzednie lata oraz rok 2016 książki posiadam z 44 wydawnictw, a przeczytałam tytuły z 31 wydawnictw.

  W zeszłym roku najwięcej książek otrzymałam z Wydawnictwa Znak (9 sztuk + 5 zaległych daje 14 książek do przeczytania), z Wydawnictwa Replika (8 sztuk + 4 zaległe daje 12 książek do przeczytania, w tym jeden będący moim patronatem), z Wydawnictwa Czwarta Strona (7 sztuk + 4 zaległe daje 11 książek do przeczytania), z Wydawnictwa Rebis (6 książek + 2 zaległe daje 8 książek do przeczytania, z Wydawnictwa Od Deski do Deski (6 książek do przeczytania). 

  W tym roku niewiele książek otrzymałam z Wydawnictwa Świat Książki (3 sztuki, jednak z poprzedniego zostało mi 6 książek, co daje 9 książek do przeczytania), z Wydawnictw Filia oraz Szara Godzina (po 2 sztuki plus po 6 zaległych, co daje po 8 książek do przeczytania).  

  Najwięcej książek przeczytałam z Wydawnictwa Rebis (aż 5 książek, co daje 62,5% posiadanych książek). Na drugim miejscu plasuje się Wydawnictwo Znak (z 4 książkami oraz 28,6% posiadanych).

  Po 3 książki przeczytałam z Wydawnictw:
  Otwarte (100% posiadanych książek – 3 otrzymane),
  Szara Godzina (37,5% posiadanych książek – 8 otrzymanych)
  Czwarta Strona (27,3% posiadanych książek – 11 otrzymanych)
  Replika (25% posiadanych książek – 12 otrzymanych) 

  Posiadane 141 książek do przeczytania napisało 101 autorów. Wśród przeczytanych 60 książek znajduje się 38 polskich autorów oraz 18 zagranicznych. 

  Najwięcej w tym roku otrzymałam książek autorstwa Karoliny Wilczyńskiej (4 sztuki, z których przeczytałam jedną. 3 książki autorstwa Hanny Cygler (przeczytane 2 sztuki).
  Po dwie sztuki książek:
  Marcina Brzostowskiego (obydwie przeczytane, w tym jeden był moim patronatem),
  pana Kazimierza Kiljana (przeczytana jedna z nich)
  Joanny Szarańskiej (przeczytana jedna z nich)
  Aleksandry Tyl (przeczytana jedna zaległa)
  Pani Anny Matei, Erica Emanuela Schmitta (jeszcze nie czytane, oczekujące na 2017 rok) 

   Najwięcej książek w ubiegłym roku przeczytałam wspomnianych już Marcina Brzostowskiego oraz Hanny Cygler. 2 książki przeczytałam także autorstwa ks. Jana Kaczkowskiego (który zmarł w ubiegłym roku). 

  Jak widać mam już sporo czytania na nadchodzący rok bo aż 88 książek. W moich planach jest poprawienie statystyk Wydawnictw Od deski do deski, Filia, Świat Książki oraz Wydawnictwa Znak. Będę także się starała czytać swoje książki, bo jak policzyłam z mężem posiadamy w domu ponad 1600 książek (oczywiście część z nich już jest przeczytana). Zapraszam już za rok na kolejne podsumowanie.

wtorek, 1 listopada 2016

Październikowe stosiki.

   Witam Was serdecznie na początku kolejnego miesiąca. Chciałam Wam pokazać moje nabytki, które zdobyłam w październiku.
 
  

  Na pierwszy ogień pójdą książki, zakupione w sklepach, księgarniach i nie mające nic wspólnego z Targami Książki w Krakowie. Do tej grupy należą:

1) Arno Geiger - Stary król na wygnaniu (zakupione w księgarni Matras)
2) Maribel Medina - Krwawy doping (zakupione w księgarni Matras)
3) Janusz Leon Wiśniewski - Ukrwienia (zakupione w sklepie Auchan)
4) Janusz Leon Wiśniewski - Moja bliskość największa (zakupione w sklepie Auchan) 
5) Neil Gaiman - Chłopaki Anansiego (zakupione w sklepie Auchan)
6) Douglas Jackson - Waleriusz. Sprawa Piotra (zakupione w sklepie Tesco)
 
 

  Drugą grupą książek są te otrzymane od Wydawnictwa Od deski do deski książki do recenzji. Muszę się pochwalić, że prawie każda z nich ma autograf zdobyty na Targach. W grupie tej znajdują się:

7) Sylwia Chutnik - Smutek cinkciarza
8) Tomasz Sekielski - Zapach suszy
9) Nadia Sawczenko - Nadia. Więzień Putina
10) Łukasz Orbitowski - Inna dusza
11) Hubert Klimko-Dobrzaniecki - Preparator
12) Janusz Leon Wiśniewski - I odpuść nam nasze...


  W kolejnej grupie są książki do recenzji od innych wydawnictw. Po Targach Książki 4 z nich jest podpisanych. W grupie tej są:

13) Paul Kalanithi - Jeszcze jeden oddech (Wydawnictwo Literackie)
14) Karolina Wilczyńska - Serce z bibuły (Wydawnictwo Czwarta Strona)
15) Stefan Turschmid - Ikony (Wydawnictwo Rebis)
16) Aleksandra Tyl - Karmelowa jesień (Wydawnictwo Prozami)
17) Aleksandra Tyl - Magiczne lato (Wydawnictwo Prozami)
 

   W kolejnej grupie są książki, które wymieniliśmy na Targowej Wymianie Książek organizowanej przez LubimyCzytać.pl. Nasze nowe książki to:

18) Antologia - Niech żyje Polska. Hura tom I
19) Torey Hayden - Dziecko
20) Laura Walsh - Wstyd
21) Izabela Sowa - Ścianka działowa
22) Patrick Modiano - Ulica ciemnych sklepików
23) Izabela Sowa - Blagierka
24) Krzysztof Mazurek - Podróż na liściu bazylii
25) Sarah Marshall - Daniel Craig. Biografia
26) James Dashner - Więzień Labiryntu
27) Dan Brown - Zaginiony symbol


  Kolejna grupa to ta, w której znajdują się książki zakupione na Targach z przeznaczeniem dla Daniela, chociaż pewnie ja też je będę czytać. W tej grupie są: 

28) Jacek Komuda - Hubal
29) Mariusz Wollny - Krwawa Jutrznia
30) Antologia - Rewers
31) Mariusz Wollny - Kacper Ryx
32) Marta Kisiel-Małecka - Siła niższa
33) Remigiusz Mróz - Behawiorysta
34) Elżbieta Cherezińska - Królowa
35) Rafał Ziemkiewicz - Jakie piękne samobójstwo
36) Marlon James - Krótka historia siedmiu zabójstw


  Po zakupach dla Daniela i dla mnie, czas na zakupy dla mnie i Daniela. W tej grupie znajdują się następujące książki:

37) Ks. Jan Kaczkowski - Dość Kato-lipy
38) Julie Cohen - Drogie maleństwo
39) Katarzyna Zyskowska-Ignaciak - Niebieskie migdały
40) Magdalena Knedler - Klamki i dzwonki
41) Małgorzata Gutowska-Adamczyk - Zemsta
42) Magdalena Witkiewicz, Natasza Socha - Awaria małżeńska
43) Maria Ulatowska, Jacek Skowroński - Historia spisana atramentem
44) Ks. Jan Kaczkowski, Joanna Podsadecka - Dasz radę
45) Kristin Hannah - Słowik
46) Phillip Meyer - Syn


  Przedostatnią grupą jest ta, w której znajdują się książki otrzymane w prezencie. W tej grupie znajdują się następujące pozycje:

47) Agnieszka Walczak-Chojecka - Dziewczyna z Ajutthai
48) Krystian Głuszko - Alter Ego
49) Anna Mateja - Serce pasowało
50) Basia Jeżowska - W więzieniu ciała
51) Paula Hawkins - Dziewczyna z pociągu
52) Karen Foxlee - Kruchość skrzydeł
53) Olgierd Łukasiewicz - Seksmisja i inne moje misje
54) Eleanor Catton - Próba




  Na koniec zostały trzy tytuły, która zdobyłam w październiku, a które pożyczyłam. Wśród nich są:

55) Cameron Diaz - Ja, kobieta
56) Edyta Świętek - Miód na serce (zapraszam do recenzji)
57) Lauren Weisberger - Portier nosi garnitur od Gabbany.

  Jak widzicie w poprzednim miesiącu zdobyłam 57 nowych tytułów. 45 z nich to są nabytki targowe i około targowe. Ale nie jest to rekordowa ilość jaka przewijała się w historii moich nabytków. Jednak brak odpowiedniej ilości wolnego miejsca robi swoje.

niedziela, 29 maja 2016

Targi Książki w Warszawie


  W poprzednią sobotę (tj. 21.05.2016) mój mąż namówił mnie na wyjazd na VII Warszawskie Targi Książki. Jako, że mogliśmy jechać tylko na jeden dzień to plan mieliśmy napięty i nie pisaliśmy nikomu o wyjeździe by sprawić Wam większą niespodziankę.

  Targowy dzień rozpoczęliśmy od rundy wokół stadionu by poznać jak to wszystko wygląda i gdzie, co jest umieszczone. Ale po niespełna godzinie już wiedzieliśmy, co i jak. W trakcie obchodu spotkaliśmy Lucynę Olejniczak oraz poznaliśmy na żywo Dawida Kornagę, który na Targach był prywatnie. Później wybraliśmy się na wymianę książek portalu Lubimyczytac.pl. Na miejscu spotkaliśmy Weronikę Trzeciak z bloga Literaturomania oraz portalu Wiadomości24.pl

  Potem przyszedł czas na spotkania autorskie. Pierwszym z nich było spotkanie z Karoliną Wilczyńską na stoisku Wydawnictwa Czwarta Strona. Tam zdobyliśmy podpis na książce "Ja, kochanka" oraz na przedpremierowym nabytku "Po nitce do szczęścia" czyli trzeciej części cyklu "Jagodno".


  Następnym punktem programu było spotkanie z Hanną Cygler, która podpisywała nam dwie pierwsze części cyklu "W cudzym domu". Przy okazji dowiedziałam się, że trzecia część dopiero za rok, gdyż autorka jest na etapie zbierania materiałów do książki.


  Kolejnym autorem, którego spotkaliśmy był pan Jacek Komuda. Chcieliśmy zdobyć najnowszą powieść "Hubal", jednak widoczna z tyłu kolejka do kasy skutecznie nas odwiodła od tego zamiaru. Jednak nie wróciliśmy z pustymi rękami i mamy podpis na książce "Ostatni honorowy", zdobytej na zeszłorocznym spotkaniu blogerów w Krakowie.


  Skorzystaliśmy z tego, że na Targach było jeszcze stosunkowo luźno, zdobyliśmy autograf i pamiątkowe zdjęcia z panią Joanną Jabłczyńską.


  Potem przyszedł czas na odwiedzenie stoiska Wydawnictwa Filia, gdzie zakupiliśmy nasze pierwsze tego dnia książki. Zdobyliśmy najnowsze powieści Magdy Witkiewicz "Cześć, co słychać??" oraz kilkudniowy "Trawers" Remigiusza Mroza (premiera 18.05). Przy okazji spotkaliśmy się z Renatą Kosin, z którą rozmawialiśmy na temat "Kołysanki dla Rosalie", a autorka podpisywała nam "Sekret Zegarmistrza".


  Oczywiście nie mogło odbyć się bez pamiątkowych zdjęć. Przy okazji dowiedzieliśmy się od Magdy, że "Szkoła żon" będzie sfilmowana, co mnie bardzo cieszy, podobnie jak autorkę.


  Kolejnym punktem programu było pierwsze spotkanie na żywo z panią Anną Sakowicz, która podpisywała dla mnie dwa recenzenckie tytuły z Wydawnictwa Szara Godzina: "Złodziejka marzeń" oraz jej ciąg dalszy "To się da!"


  Oczywiście nie mogło odbyć się bez spotkań z blogerami. Oprócz wspomnianej już Weroniki Trzeciak, spotkaliśmy: Annę Rychlicką-Karbowska (Myśli i słowa wiatrem niesione), Karolinę Sosnowską (Tanayah czyta) oraz Jerzego Bandela (Kto czyta, żyje podwójnie), Katarzynę Sawicką (Moja Pasieka), Agnieszkę Taterę (Książkowo - życiowa pasja biblofila), Martę Kurczyk (Do ostatniej pestki trzeba mocno żyć), Natalię Szumską (Kronika kota nakręcacza) oraz krakowskich blogerów Jana Mądrzywołka (Tramwaj numer 4) oraz Tomasza Radochońskiego (Nowalijki).


  Około godziny 14.00 na stoisku Wydawnictwa MG odbyło się spotkanie Katarzyny Zyskowskiej-Ignasiak, Katarzyny Enerlich oraz Joanny Chmielewskiej:


  Jednym z najważniejszych dla mnie spotkań było z panią Moniką Kuszyńską, która podpisała dla mnie książkę "Drugie życie":


  Wypad na Targi nie mógł odbyć się bez spotkania z panią Katarzyną Grocholę, która podpisała mi "Trochę większy poniedziałek" oraz zakupioną na Targach nowość: "Przeznaczeni":


  Potem przyszedł czas na spotkanie z gwiazdą Targów czyli Remigiuszem Mrozem (który po raz kolejny nie zawiódł swoich czytelników (tym razem ponad 3 godziny). Oczywiście nie mogła odbyć się rozmowa na temat Forsta czy jest trylogią czy nie oraz czy to już naprawdę koniec przygód komisarza. Na koniec podpisał "Zaginięcie" oraz "Trawers".


  Pani Paulina Młynarska podpisała dla mnie jej najnowszą książkę "Jeszcze czego!"


  Nie mogłam także przegapić spotkania z panią Małgorzatą Gutowską-Adamczyk, z którą nie mogło zabraknąć pamiątkowej fotki:


  Ciekawe także spotkanie było z panem Jerzym Pilchem, który w tym roku powrócił z nową książką w formie wywiadu rzeki. Nam pan Jerzy podpisywał "Pod mocnym aniołem".


  Po raz kolejny odwiedziliśmy stoisko Czwartej Strony, gdzie swoje spotkanie miała Joanna Opiat-Bojarska, która w głównej mierze podpisywała "Grę pozorów", a my ją zaskoczyliśmy przychodząc z jej debiutancką książką "Kto wyłączy mój mózg?". Sprawiło to autorce ogromną radość.


  Ciekawym spotkaniem było to z panem Cezarym Harasimowiczem (pisarzem i scenarzystą m.in. do trzeciej części Ekstradycji). Dla nas podpisał "Święty chaos" oraz najnowsze "Miejsce odosobnienia".


  Później spotkaliśmy się z panią Agnieszką Tomczyszyn, która podpisała mi "Ezotero. Córkę wiatru"


  Później wróciliśmy na stoisko Wydawnictwa Filia, gdzie jak widać Remigiusz Mróz nadal podpisuje książki, my jednak spotkaliśmy się z Lilianą Fabisińską, Agnieszką Krawczyk oraz Gabrielą Gargaś. Nie odbyło się bez zdjęć i autografów. Od Liliany w "Śnieżynkach" oraz od Gabrysi w "Drodze do domu"



  Nie mogliśmy oczywiście nie wykorzystać okazji aby spotkać się z Ojcem Leonem Knabitem, który podobnie jak w Krakowie spędził pełne cztery dni. Dla nas podpisał swoją biografię "Zakochany mnich"


  W locie spotkaliśmy się z Katarzyną Puzyńską, która była bardzo zdziwiona, że została uchwycona na zdjęciach w trakcie jej spotkania na stoisku Wydawnictwa Prószyński i S-ka.


  Już prawie na samym końcu spotkaliśmy się z panem Marc'iem Elsberg'iem, który podpisał nam obydwie książki, które zostały wydane w Polsce. W książce "Zero" dorysował nam oczy, natomiast w "Blackout" dorysował nam żarówkę.


  Na sam koniec zostało nam spotkanie z aktorem Olafem Lubaszenko, ale zanim do tego doszło, wśród zwiedzających zauważyliśmy pana Dariusza Juzyszyna (były lekkoatleta a obecnie aktor). Sam twierdził, że znany nie jest ale na autograf oraz fotkę się zgodził.


  Później już miało miejsce wspomniane spotkanie z panem Olafem Lubaszenko.


  Na koniec rzecz jasna krótka informacja o nabytkach. Pierwsze 6 to efekt książkowej wymiany na Lubimyczytac. Kolejne to zakupione na Filii: "Cześć, co słychać?", otrzymane od Czwartej Strony "Po nitce do szczęścia", zakupione na Wydawnictwie Literackim "Przeznaczeni", zakupiony na Filii "Trawers", zakupione na WAB-ie "Miejsce odosobnienia", zakupione na Wydawnictwie Wiatr od morza "Dostatek" i "Rzeka złodziei", otrzymane od Świata Książki: "Moje córki krowy" (Janek polecał) oraz nowość "Samotna gwiazda" oraz zakupione na Wydawnictwie Literackim "Historia pszczół".


  Aby być tego dnia na Targach musieliśmy wstać o godzinie 3.30. O godzinie 5.00 wyjazd samochodem do Warszawy, tam pełne 9 targowych godzin i około 20.00 wyjazd do Tarnowa. Powrót do domu przed godziną 1. Ale naprawdę było warto.