Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bóg. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 lutego 2019

Blogowej odsłony ojca Leona cz. II


Całkiem niedawno pisałam o pierwszym tomie cyklu Bloger dusz, więc dzisiaj czas na przybliżenie Wam tomu drugiego. Ta część również podzielona jest na dwa obszerniejsze nazwijmy to podrozdziały. W pierwszym z nich ojciec Leon odpowiada na pytanie zadawane mu przez Internautów.

Rozbieżność tematyczna owych indagacji jest przeogromna, dotykają one kwestii wiary oraz bardzo różnych aspektów ludzkiego życia, a także dylematów dotyczących wyboru życiowej drogi przez człowieka.
Autor w sposób bardzo wyważony, a jednocześnie z wielką otwartością na drugiego człowieka oraz jego wszelakie rozterki udziela swoim rozmówcom wyczerpujących odpowiedzi na miarę swojej wiedzy i możliwości.

W drugim podrozdziale natomiast znajdujemy teksty, które ukazały się w serii: Ojca Leona słów kilka, które to rozważania możemy obejrzeć w sieci, w filmikach zamieszczonych na serwisie internetowym Youtube.

Wypowiedzi oraz pozostałe teksty ojca Leona są świadectwem jego nieustającego pragnienia wielopłaszczyznowego dialogu z drugim człowiekiem. Ten niesamowicie empatyczny mnich stara się rozwiewać wątpliwości swoich dyskutantów/czytelników/widzów w bardzo różnorodnej materii zarówno tej metafizycznej, jak również egzystencjalnej przynajmniej na tyle, na ile autor czuje się na siłach, by tego dokonać w zakresie swojej wiedzy i życiowego doświadczenia.

Tak więc Bloger dusz. Część II to kwintesencja rozmów i rozważań, poprzez które ojciec Leon dzieli się, w zależności od potrzeb i okoliczności, całym sobą z drugim człowiekiem – bez względu na to jak bardzo różni bywamy od siebie nawzajem.

Książka ta, chociaż niezbyt obszerna, jeśli chodzi o jej objętość niesie w sobie przekaz pełen cierpliwej i pokornej refleksji, ale również niegasnącej radości i zachwytu nad życiem oraz bezgranicznej ufności w Bożą Opatrzność.

Jeśli macie ochotę na garść dywagacji na bardzo różne tematy w benedyktyńskim wydaniu to ta książka będzie dla Was zdecydowanie trafnym wyborem, a czas, jaki spędzicie przy jej lekturze będzie dobrze wykorzystany.

poniedziałek, 28 stycznia 2019

Blogowej odsłony ojca Leona cz. I


Niniejsza książka jest pierwszą odsłoną dwuczęściowego cyklu Bloger dusz autorstwa o. Leona Knabita OSB. Obie publikacje ukazały się nakładem Wydawnictwa Tyniec jesienią 2018 roku.

W tomie pierwszym czytelnik otrzymuje zbiór notek z bloga o. Leona ujętych w formie papierowej, obejmują one lata 2011 – 2018. Możemy poprzez nie zapoznać się z refleksjami przesympatycznego i zawsze uśmiechniętego mnicha na bardzo wiele różnych tematów. Z kart tej książki wręcz emanuje atmosfera dialogu i dzielenia się przemyśleniami w gronie czytelników bloga.

Nie zawsze jednak jest wyłącznie spokojnie i kulturalnie, gdyż jak wiemy ludzie są różni i niestety nie zawsze godzą się z tym, że drugi człowiek może mieć inne poglądy i ma do tego pełne prawo. W związku z powyższym autor w sposób bardzo elegancki ucina puste dyskusje i wzajemne obrażanie siebie nawzajem. Raduje się zaś niezmiernie z dysput merytorycznych oraz przedstawiających w sposób wyważony różne punkty widzenia. Odnosi się również do komentarzy zamieszczanych przez czytelników, których nazywa swoimi Świetliczanami.
Z o. Leonem odbywamy również sporo podróży w różne zakątki Polski i globu.

Pojedyncze teksty są krótkie, ale jednocześnie ogromnie treściwe, przepełnione głęboką wiarą, pogodą ducha wobec przeciwności oraz szacunkiem i miłością do drugiego człowieka.

Nie brak w nich również poczucia humoru oraz autoironii tak charakterystycznej dla autora, który pomimo swojego wieku nieustannie zachwyca się życiem i ma na nie nieustający apetyt.

Zapraszam Was do lektury tej pozycji, zwłaszcza, że w dzisiejszym zaganianym świecie krótkie przekazy mają tym większą wartość, że łatwiej jest jednak znaleźć przysłowiowe 5 minut na przeczytanie niewielkiego objętościowo tekstu oraz refleksję nad jego treścią.

wtorek, 9 stycznia 2018

Spojrzenie ponad wymiarami...


Najnowsza powieść E. E. Schmitta ukazała się w listopadzie minionego roku, jak to zwykle bywa w przypadku tego autora pod szyldem Wydawnictwa Znak.

I tym razem pisarz nie zawiódł swoich czytelników, którzy od wielu już lat i książek nieodmiennie rozsmakowują się w jego niebanalnych historiach pisanych nietuzinkowym stylem.

Bohaterem niniejszej opowieści jest Augustin Trolliet stażysta w miejscowej, dosyć podrzędnej gazecie. Młody mężczyzna zajmuje się niechcianymi przez nikogo, najmarniejszymi, zleceniami, a za swoją pracę nie otrzymuje nawet najmniejszego wynagrodzenia w związku z czym żyje w kiepskich warunkach wręcz przymierając głodem.

Gdy pewnego dnia Augustin jest świadkiem zamachu terrorystycznego przed jednym z miejscowych kościołów nagle staje się obiektem zainteresowania dla wszystkich, którzy mają nadzieję, by jako pierwsi poznać jego wersję dramatycznych wydarzeń i wykorzystać ją do podania na srebrnej tacy wyczekującej na informacje opinii publicznej.

Dla mężczyzny jednak najważniejsze obecnie są pełny żołądek oraz ciepłe łóżko, które zapewnia mu hospitalizacja, gdyż takich „luksusów” dwudziestopięciolatek na co dzień nie posiada…

Kiedy Augustin nieco dochodzi do siebie i rozpoczyna współpracę z policją w celu sporządzenia portretu pamięciowego osoby towarzyszącej zamachowcowi pojawiają się pewnego rodzaju komplikacje, okazuje się bowiem, iż nasz bohater nosi w sobie pewien niespotykany dar, w efekcie którego widzi duchy zmarłych, nie raz przed wielu laty, osób, których nigdy nie poznał…

Uświadomienie sobie tego faktu wywołuje w młodym mężczyźnie na równi lęk i fascynację wynikającą z w/w odkrycia. Tym bardziej, że w wyniku splotu różnorakich okoliczności z ofiary sam staje się podejrzanym.

Autor swoim zwyczajem na przykładzie perypetii Augustina poruszył wiele ważnych tematów dotyczących Boga, religii, sensu życia, a w odniesieniu do tychże aspektów roli jednostki ludzkiej, jaką bardzo często nieświadomie odgrywamy w naszej niekiedy pozornie błahej codzienności, w każdej chwili swojego życia.

Całość dodatkowo osnuta została na bardzo aktualnym dziś temacie dokonywanych na świecie zamachów terrorystycznych, co tym bardziej dodaje książce nader współczesnego wydźwięku.

Jest to opowieść o człowieku w jego korelacji do kwestii wiary i doczesności. Jeśli intrygują Was choć odrobinę dalsze losy Augustina to zanurzcie się opowieść o człowieku, który widział więcej, a z całą pewnością podczas jej lektury zostaniecie niejednokrotnie zaskoczeni i skłonieni do snucia wielorakich refleksji.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 19 kwietnia 2017

Wiecznie młodzi z o. Leonem Knabitem.



Autora tej książki nie trzeba chyba nikomu specjalnie przedstawiać i to nie tylko dlatego, iż o. Leon ma już w swoim dorobku całe mnóstwo różnego rodzaju publikacji.

Ten niezwykle sympatyczny, emanujący ogromnym ciepłem i niespożytą wręcz energią mnich znany jest chyba wszystkim (a przynajmniej wielu), chociaż ze słyszenia. Jego niegasnący uśmiech na twarzy, dystans do samego siebie, zdrowe podejście do spraw otaczającego świata oraz ogromna łatwość nawiązywania kontaktu z każdym człowiekiem są jego wizytówką.

W książce „Młodość to nie tylko wiek. Młodość to stan ducha” o. Leon pokazuje nam, zaczynając już od samej okładki, iż młodość jest niczym innym jak właśnie kondycją ducha przede wszystkim, który to stan rzecz jasna nie pozostaje bez wpływu na naszą nieustającą ciekawość świata i otwartość na człowieka. Jednym słowem pojęcie i poczucie młodości nie jest nierozerwalnie związane z metryką, czego najlepszym dowodem jest sam autor.

W tej niewielkiej objętościowo publikacji czytelnik znajdzie całe mnóstwo zabawnych anegdot i sytuacji, którymi o. Leon przysłowiowo sypie jak z rękawa. Niemniej jednak nie zabrakło również tekstów i wypowiedzi mających na celu wywołanie własnych refleksji nad życiem, istotą ludzką w odniesieniu zarówno do Boga jak i otaczającego świata etc.

Wszystko to zaś zaserwowane czytelnikowi z charakterystyczną dla ojca Leona pokorą i zamyśleniem, jednocześnie doprawione nutkami pozytywnej przekory i ironii, oraz niebagatelnym poczuciem humoru.

Jeśli więc macie ochotę na lekturę niezbyt długą, ale treściwą, a do tego przeznaczoną tak naprawdę dla każdego zapraszam do zapoznania się z niniejszą publikacją. Czas jej poświęcony z pewnością nie będzie czasem straconym.

I oczywiście pamiętajmy:

"Keep Calm and Ora et Labora" - zachowaj spokój - módl się i pracuj.

Kwintesencja życia według o. Leona :) !

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 17 lutego 2017

Ku osobistej refleksji...



Przyznam szczerze, że książki tego typu budzą we mnie zarówno spore zaciekawienie poruszanym w nich tematem, jak i równie dużą dawkę sceptycyzmu wynikającą w gruncie rzeczy z podobnych pobudek.

Autorem niniejszej publikacji jest Richard Sigmund, który jak dowiadujemy się z jego noty biograficznej od najmłodszych lat miał wyjątkową relację z Bogiem. Wyżej wymienione źródło informuje nas również o tym, że inicjatorem (przynajmniej w pewnym sensie) takiego stanu rzeczy był dziadek autora, który modlił się gorąco jeszcze przed narodzeniem wnuka o to, aby ten odkrył swe powołanie.

Jego modlitwy zostały wysłuchane i Richard od małego na różne dostępne dla siebie w danym momencie życia sposoby głosił dobrą nowinę, a gdy był już dorosły wszedł w stan duchowny i kontynuował swoją misję we współpracy z innymi.

Pewnego dnia podczas jazdy samochodem autor uległ ciężkiemu wypadkowi na skutek, którego przez 8 godzin uznawano go za martwego. On sam opisuje jednak, iż w tym czasie przebywał w Niebie, gdzie spotkał się z Jezusem. Podczas pobytu tam widział wielu ludzi, którzy odeszli, odwiedził miejsca zapierające dech w piersiach i doświadczył sytuacji, które są dla nas właściwie nie do ogarnięcia.

Aby chociaż trochę przybliżyć czytelnikowi to, co zobaczył oraz czego doświadczył stara się objaśniać wszystko jak najbardziej po ludzku posługując się także tekstami znajdującymi się w Biblii jako swego rodzaju odnośnikami.
Zaznaczyć należy, iż opisy przedstawione przez R. Sigmunda są bardzo plastyczne i przemawiające do wyobraźni.

Myślę jednak, że nie sposób oceniać czy książka jest autentyczna czy też nie, gdyż jej tematyka należy do najdelikatniejszych, z jakimi miewamy do czynienia. Jakie bowiem mamy podstawy, by rozstrzygać w kwestiach wiary czy ewentualnych realiów życia pozagrobowego…

Niemniej jednak „Byłem w niebie…” czyta się szybko i bardzo dobrze. Dla osób wierzących z całą pewnością lektura ta może być tchnieniem nadziei i wynikającego z pokładanego w życiu pozagrobowym swego rodzaju duchowego optymizmu.

Dodam jeszcze, iż na końcu książki umieszczone są świadectwa różnych osób, które odzyskały zdrowie w wyniku udziału w nabożeństwach odprawianych przez R. Sigmunda po powrocie z zaświatów, gdyż jak mówią karty książki otrzymał on dar uzdrawiania.

Decyzję czy zapoznać się z tą książka pozostawiam Wam, gdyż każdy musi dokonać  tego wyboru w oparciu o własną wewnętrzną wrażliwość – tylko wtedy będzie on w pełni uczciwy.

piątek, 9 września 2016

Życie jest jedną długą lek­cją pokory.


”Gloria Maria. Cud życia” to niepozorna objętościowo książeczka, która niesie w sobie ogrom miłości rodziców do dziecka, a także nieugiętą wiarę w Bożą Opatrzność.
Pani Joanna i Pan Jacek zawierzyli swoją córeczkę Maryi jeszcze zanim się urodziła.

Już przed urodzeniem dziewczynki pojawiły się bardzo poważne, zagrażające jej życiu komplikacje zdrowotne. W akcie głębokiej wiary, która od zawsze towarzyszyła tej rodzinie Pani Joanna postanowiła prosić o wstawiennictwo także błogosławionego Jana Pawła II.

Książka ta jest niesamowitym świadectwem głębokiej, mimo wkradających się niekiedy chwil zwątpienia, wiary, wielkiej nadziei oraz miłości nie tylko do drugiego człowieka lecz także do Boga, w którym autorzy pokładają całkowitą ufność.

Jeśli chcecie wraz z nimi prześledzić historię cudu jakim niezaprzeczalnie jest 8-letnia dziś dziewczynka i przekonać się, że wbrew niezwykle częstemu ludzkiemu mniemaniu Bóg nigdy nie zawodzi sięgnijcie po niniejszą publikację, na której kartach ukazana została także ciągła łączność Papieża Polaka z wiernymi, który nieustannie za nami oręduje.

Polecam także stronę internetową dotyczącą historii Glorii Marii: TUTAJ 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *