Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mazury. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Zapraszam Was do Cudnychnieb ;)


„W Cudnychniebach. Listy” to moja pierwsza styczność z prozą pani Agnieszki Martyki. Jest to również mój kolejny patronat, który chciałam Wam nieco przybliżyć.

Główną bohaterką opowieści jest Zuzanna Wizner, młoda farmaceutka po przejściach, która z pewnych względów mieszka z wujostwem. Jej ciotka Elwira stara się matkować córce swojej zmarłej jakiś czas temu siostry, która wychowywała córkę w pojedynkę, ponieważ, gdy Zuzia była mała, jej rodzice rozstali się, a ojciec ponownie się ożenił.

Pewnego dnia kobieta otrzymuje informację, a zarazem zaproszenie na otwarcie testamentu ojca, co jest dla niej podwójnym szokiem, gdyż nie miała pojęcia, iż mężczyzna nie żyje… Zuzanna ma do ojca ogromny żal o to, że kiedyś ją opuścił, więc początkowo nie zamierza jechać do tytułowych Cudnychnieb na Mazurach. Jednak za namową swojej kuzynki, a zarazem przyjaciółki – Dominiki postanawia dowiedzieć się, co skrywa północna Polska, w której od lat toczyło się życie ojca, z którym nie miała kontaktu.

Ta zupełnie nieplanowana wyprawa, jak możecie się domyślić, staje się dla Zuzanny początkiem odkrywania nie tylko nowego miejsca, lecz również wielu rzeczy o samej sobie oraz skrywanych przez lata rodzinnych tajemnic.

Autorka oddała w ręce czytelników powieść niezwykle emocjonalną i skłaniającą do wielu refleksji. Perypetie Zuzanny dobitnie ukazują, jak niejednoznaczne potrafi być życie oraz jak nie zawsze trafne decyzje innych ludzi rzutują na nasze podejście do wielu spraw w dorosłości.

Choć Agnieszka Martyka snuje swoją opowieść w sielskim klimacie mazurskiego pensjonatu i tamtejszej przyrody to nie unika poruszania trudnych tematów. Stawia ona Zuzannę pośród wielu egzystencjalnych dylematów oraz wielkiego pragnienia, a jednocześnie lęku przed miłością.

Jeśli chcecie dowiedzieć się jak potoczą się losy bohaterki to koniecznie zajrzyjcie na karty tej książki.

Z jak trudną prawdą przyjdzie zmierzyć się Zuzannie? Czy zdoła wybaczyć bliskim? Czy otworzy się na uczucie, jakie nieoczekiwanie do niej przychodzi? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w powieści.

Jest to historia o wielu odcieniach relacji międzyludzkich oraz o tym, że życie właściwie nigdy nie jest wyłącznie czarno-białe. Każda z opisanych w niej postaci ma tak, jak w życiu, niepowtarzalny charakter i zmaga się z własnym bagażem różnorodnych doświadczeń.

Publikację tę czytało mi się dobrze i chętnie poznam jej drugą odsłonę, która ukaże się za jakiś czas.

Jeśli szukacie lektury z wyrazistymi bohaterami, skłaniającym do przemyśleń przekazem, a jednocześnie osadzonej w malowniczych okolicznościach przyrody to „W Cudnychniebach. Listy.” autorstwa Agnieszki Martyki polecają się Waszej uwadze.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

wtorek, 5 maja 2020

Wiatr od jezior zawsze niesie coś nowego...


Katarzyny Enerlich i jej powieści nie trzeba chyba specjalnie przedstawiać czytelnikom, ponieważ ma ona w swoim literackim dorobku wiele publikacji. Jedną spośród całej gamy klimatycznych opowieści jest „Wiatr od jezior” opatrzony mocno tajemniczą okładką.

Akcja historii toczy się dwuwymiarowo, z jednej strony mamy rok 1922 – w jednej z mazurskich wiosek mieszkańcy przyjmują mormońską wiarę. Z drugiej strony natomiast znajdujemy się w roku 1998, gdzie dziennikarka lokalnej gazety Anna Sołowiecka natrafia na trop bardzo dziwnych, niemalże rytualnych podpaleń zwierząt dokonywanych na okolicznych leśnych głazach… Oprócz tego kobieta próbuje rozwikłać zagadkę śmierci swojej przyjaciółki z dzieciństwa, która wychowywała się w domu dziecka.

Autorka w sposób charakterystyczny dla swojego pisarskiego stylu po raz kolejny splotła ze sobą przeszłość i teraźniejszość. Przybliżając czytelnikom zarówno mormońską wiarę i obyczaje, w których ówcześni ludzie wręcz się zatracają,  jak również odsłaniając przed nami losy i różnorakie rozterki Anny, która stara się odkryć prawdę o odejściu Marty i rozwikłać zagadki z przeszłości, a żadne z tych wyzwań nie należy do łatwych, a do wyznaczonych celów nie wiodą proste ścieżki.

Całość opowieści, jak wspominałam już wcześniej, osadzona została na malowniczych Mazurach, gdzie natura żyje własnym rytmem tworząc niesamowite tło dla opisywanych wydarzeń. A echa przeszłości oraz jej tchnienie wciąż słyszalne i wyczuwalne są w całej ukazanej okolicy.

Na uwagę zasługują również bardzo wyraziści i różnorodni bohaterowie, pośród których wielu czytelników może odnaleźć jakąś cząstkę siebie. Ich perypetie są tak rozległe, a w niektórych przypadkach znajdują się oni w sytuacjach mocno skrajnych, że utożsamienie się z ich losem oraz emocjonalnymi i egzystencjalnymi niepokojami staje się w zasadzie nieuniknione.

Jeśli chcecie przyjrzeć się bliżej życiu i obyczajowości Mormonów, a także dowiedzieć się, do czego dotarła Anna Sołowiecka i jaka wiodła ku temu droga? To koniecznie przeczytajcie tę trzymającą w napięciu, pełną niedopowiedzeń historię zatopioną w krajobrazach małej mazurskiej wioski. 

Tylko od Was samych zależy czy dacie się ponieść „Wiatrowi od jezior”.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *