Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą anioły. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 grudnia 2018

Na świecie mie­szkają Anioły. Czy pot­ra­fisz je odnaleźć?


Shannon Dittemore zadebiutowała w roku 2014 powieścią „Oczy anioła”. Po 4 latach od debiutu nakładem Edycji Świętego Pawła ukazała się druga odsłona losów Brielle i Jack’a, które podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej części również trzymają w napięciu.

Losy Brielle zaczynamy śledzić na nowo w momencie, gdy coraz częściej zaczynają nawiedzać ją przerażające nocne koszmary, których znaczenia dziewczyna kompletnie nie pojmuje.  Jak gdyby tego było mało Jake staje się coraz bardziej tajemniczy i przygaszony… Ojciec dziewczyny znów zaczyna nadużywać alkoholu, a na domiar złego spotyka się ze sporo młodszą od siebie Oliwią, na którą bardzo źle reaguje posiadana przez Brielle aureola.

Shannon Dittemore bardzo umiejętnie wprowadza swoich czytelników w ten skomplikowany splot wydarzeń i różnych wątków, aby koniec końców doprowadzić odbiorców do rozwikłania tego, jaką symbolikę niosą w sobie złe sny Brielle.

Po raz kolejny obserwujemy odwieczną walkę dobra ze złem, ponieważ dzięki niezwykłemu darowi naszej bohaterki niekiedy możemy widzieć, co dzieje się w niedostępnym dla ludzkich oczu Nadziemiu.

Tak jak miało to miejsce w poprzednim tomie tej historii losy ludzi nierozerwalnie połączone są z obecnością ich anielskich opiekunów. Na łamy opowieści powracają również antagoniści z przeszłości, którzy z całą pewnością uprzykrzać będą życie naszych bohaterów.

Na skutek pewnych wydarzeń Brielle dokona wstrząsającego odkrycia na temat śmierci swojej matki. Początkowo demistyfikacja ta będzie dla niej potężnym wstrząsem, stopniowo jednak doprowadzi ona dziewczynę do rozwiania jej niewiedzy związanej z odejściem rodzicielki.

„Złamane skrzydła” to książka skierowana głównie do młodzieży. Opowiada o trwającej nieprzerwanie walce pomiędzy siłami światła i ciemności oraz o odwadze młodych bohaterów, gdyż Książę Ciemności nigdy nie zaprzestaje swoich szemranych działań. Tym razem w kręgu jego najwyższych zainteresowań znajdą się Brielle i Jake, których niesamowite umiejętności chce on zagarnąć dla siebie.

Walka z siłami ciemności jest więc nieunikniona… tylko czy Brielle jej podoła? Czy mrocznym siłom uda się ją w jakiś sposób osłabić?  

Tego dowiecie się z powieści „Złamane skrzydła”, w której autorka podjęła próbę plastycznego, dzięki swoim opisom, przybliżenia czytelnikom ukrytego przed ludzkimi oczyma świata i jego wpływu na egzystencję jednostki ludzkiej.

Czy jej się to udało? – Według mnie tak, a Wy oceńcie sami – Zapraszam do przeczytania tej opowieści.

piątek, 31 lipca 2015

Anioły pilnują nas...


Na wstępie pragnę podziękować autorce, Pani Karolinie Wilczyńskiej oraz Wydawnictwu MWK za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Jest to już moje trzecie spotkanie z twórczością tej autorki i muszę powiedzieć, że "Anielski kokon" podobał mi się najbardziej... Książka ma momentami dosyć bajkową konstrukcję, gdyż główna bohaterka widuje w niej anioła...

Z drugiej strony jednak Olga jest typową przedstawicielką naszych czasów czyli trzydziestolatką wykonującą mrówczą pracę na rzecz korporacji... Kobietą ciągle zaganianą... Tkwi w przelotnym niemniej mimo to toksycznym związku... I co jest jej cechą charakterystyczna wręcz uwielbia wszelkiego rodzaju aniołki...

Pewnego razu w jej życiu, początkowo za pomocą jakże popularnej dziś korespondencji e-mailowej, pojawia się tajemniczy ANANKE... I tak oto zaczyna się ta niezwykła historia, w której pod osnową bajki mamy okazję dzięki fantastycznemu pióru autorki śledzić ogromną przemianę człowieka połączoną nierozerwalnie z odkrywaniem na nowo tego wszystkiego co w życiu naprawdę ważne...

Wraz z naszą bohaterką przemierzamy krętą i wyboistą drogę prowadzącą do wewnętrznego wyzwolenia... Mamy szansę uświadomić sobie ogromną prawdziwość porzekadła mówiącego że " nic co wartościowe nie przychodzi łatwo"...

Zapraszam Was do zanurzenia się w tę z pozoru tylko fantastyczną historię, która nie pozwoli Wam się nudzić ani oderwać dopóty, dopóki nie poznacie jej zakończenia...

Polecam!