Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emancypacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą emancypacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 września 2023

Trzecie spotkanie z bohaterami Sagi Krynickiej.

W niniejszym wpisie opowiem Wam o powieści bardzo przeze mnie wyczekiwanej, a jest nią trzeci tom Sagi Krynickiej autorstwa Edyty Świętek – ta część zatytułowana została „Porywy namiętnych serc”.

W tej odsłonie opowieści bardzo dużo miejsca poświeciła autorka postaci Teodozji Litwor – znanej nam już z poprzedniej części podopiecznej Aurelii Drzewickiej – Rapacz. Młoda kobieta po odnalezieniu brudnopisu matczynego listu sprzed lat i przeczytaniu o ukrytej w nim tajemnicy totalnie zmienia swoje dotychczasowe podejście do opiekującej się nią i Stanisławem ciotki oraz całkowicie przewartościowuje swe życie, zmieniając priorytety…

Autorka bardzo plastycznie ukazuje przemianę bohaterki, jej wewnętrzne dojrzewanie oraz to jak z biegiem czasu staje się ona coraz bardziej wyemancypowana. W losy Teosi wplata również historię gorącego, lecz zakazanego uczucia. Próby jego ugaszenia spełzają na niczym i ranią nie tylko samych zainteresowanych, lecz również inne osoby. Jak przebiegała ta burzliwa i pełna skrajności relacja oraz jak ostatecznie się potoczyła? - Tego dowiecie się z lektury.

W powieści, jak to zazwyczaj bywa w książkach tej autorki odmalowane zostało również tło historyczne, polityczne i społeczne, czyli czas w przededniu I Wojny Światowej, w trakcie jej trwania oraz nieco po niej.

Fragment uwagi czytelnika skierowany został także na losy Stanisława, brata Teodozji, który w toku opowieści również zmienia się z niemogącego znaleźć własnego miejsca w życiu lekkoducha w statecznego młodego mężczyznę, który ostatecznie wie, czego chce i krok po kroku stara się realizować swe zamierzenia. Czy wszystko mu się powiedzie? Przeczytajcie sami.

W „Porywach namiętnych serc” codzienność bohaterów przeplata się z ważkimi wydarzeniami, które odmieniają ich los. Miłość, przyjaźń, rodzinne więzy i przyjacielskie relacje, lecz także samotność, zazdrość, rozpacz, ból, różnorakie przemilczenia i tajemnice – to wszystko i wiele więcej znajdziecie na kartach tej porywającej powieści.

Zawiłe i niełatwe ludzkie losy, a w ich tle Krynica, Kraków czy Lwów – autorka całokształtem wykreowanej historii całkowicie pochłania czytelnika, który zanurza się w pasjonujące przeżycia, odczucia i wydarzenia, które są udziałem bohaterów.

Czy podołają oni wszystkiemu, co zgotuje im los? Czy wyjdą z wszelkich trudności obronną ręką? Czy odnajdą szczęście i swój życiowy azyl? - Po odpowiedzi na te i mnóstwo innych pytań zapraszam Was na karty tej fascynującej powieści.

Ja zakochałam się w trzecim tomie Sagi Krynickiej tak samo jak w dwóch poprzednich. A Wy znacie już te niezwykłe powieści? Jeśli nie to gorąco polecam ich lekturę, a na zachętę zostawiam Wam linki do dwóch poprzednich tomów. Sama zaś czekam na tom IV.

 


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 21 czerwca 2021

"Życie jest jak rzeka, nie zatrzymuje się, nie czeka, nie dba o to co ze sobą niesie i po prostu płynie".

Ałbena Grabowska jest autorką wielu powieści skierowanych zarówno do odbiorców dorosłych, jak i do młodzieży. Serca czytelników skradła m.in. swoją bestsellerową sagą „Stulecie winnych”, która została przeniesiona na telewizyjne ekrany w formie serialu.

W kwietniu nakładem Domu Wydawniczego REBIS ukazała się najnowsza powieść autorki i to właśnie o tym tytule chcę Wam dziś opowiedzieć. „Rzeki płyną, jak chcą” to wielowątkowa opowieść, której akcja rozpoczyna się w roku 1914, w przededniu I Wojny Światowej. Życie trzech sióstr – Klary, Amelii i Róży oraz ich matki Anny zmienia się w obliczu tego, iż kobiety zostają w rodzinnym majątku same, ponieważ ojciec rodziny został powołany na front i słuch po nim zaginął…

Śledzimy losy kobiet, ich wzajemne relacje, które de facto bywają niesamowicie toksyczne, a także to jak na różne sposoby przełamują one konwenanse i stereotypy. Klara, jako najstarsza z sióstr powinna pierwsza wyjść za mąż, tak się jednak nie dzieje, gdyż Amelia, która ku oburzeniu rodziny podjęła pracę w szpitalu wojskowym powraca do rodzinnego Niebielowa wraz z mężem Jankiem, którym opiekowała się w lazarecie. Pojawienie się w majątku mężczyzny powoduje rzecz jasna mnóstwo zawirowań, a późniejsze wydarzenia i kolejni przybysze jeszcze bardziej ten stan potęgują.

Powieść ta jest rzeczywiście niczym płynąca rzeka. Życie naszych bohaterek obserwujemy bowiem w dłuższej perspektywie czasowej, a ich losy toczą się momentami leniwie, a w innych chwilach tak burzliwie, iż przypominają nut rzeczny, który jak wiadomo bywa bardzo zmienny w zależności od wielu czynników.

W swojej prozie, na przykładzie wykreowanych bohaterek, autorka porusza bardzo wiele istotnych tematów takich, jak np. emancypacja kobiet, ich dążenie do posiadania własnego zdania i samorealizacji na różnorodnych polach.

W książce tej rzecz jasna nie brakuje miłosnych rozterek i wielu emocji, które każda z kobiet przeżywa w odniesieniu do wydarzeń i relacji, jakie stają się ich udziałem. Jest to opowieść nie tylko o przetrwaniu w trudnych, wojennych czasach. Mowa w niej również o miłości, zauroczeniu, odrzuceniu, wdzięczności, stracie, bólu, wewnętrznym zagubieniu i poczuciu osamotnienia oraz wielu innych odcieniach ludzkiej egzystencji.

Mimo, iż bohaterki tej historii bywają irytujące to nie sposób nie przyznać im tego, że walczą o to, co jest dla nich ważne. Na kartach tej książki coraz bardziej poznają one siebie i swoje prawdziwe pragnienia.

Dokąd zaprowadzi je ta wiedza? – Tego dowiecie się z kart książki. Poznajcie perypetie sióstr Terechowiczówien zapisane w tej niezwykle barwnej opowieści wciągającej w swe meandry niczym nurt rządzącej się własnymi prawami rzeki.

Powieść tę czyta się płynnie i z zaciekawieniem, a jej zakończenie zaskakuje czytelnika.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *