Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 marca 2025

Kunsztowne połączenie poezji i prozy.


Niniejsza książka trafiła w moje ręce zupełnie przypadkowo, lecz skoro już tak się stało to pomyślałam, że oczywiście ją przeczytam i powiem Wam, że absolutnie nie żałuję poświęconego jej czasu.

„Przysłona” napisana przez Panią Jadwigę Malinę to proza poetycka, w której pierwsze skrzypce grają bohaterki. Emilia, która emigruje z kraju za chlebem oraz jej babcia Rózia, dzięki której poznajemy historię życia tej starszej kobiety, z II Wojną Światową w tle. Oprócz tych są oczywiście również inne bohaterki, ale nie będę ich opisywać, by nie psuć Wam tej niewielkiej objętościowo lektury nadmiernymi opisami.

Niniejsza publikacja podzielona została na dwie części.

Jest to książka wręcz gęsta od różnorodnych emocji, a relacja babci i wnuczki zdecydowanie nie należy do łatwych. W „Przysłonie” wraz ze wszystkimi swoimi blaskami i cieniami ukazana została polska wieś, z której młoda Emilia, z jednej strony chce jak najszybciej się wyrwać, a z drugiej, kiedy już tak się dzieje to gdzieś w głębi serca bardzo tęskni za domem i babką. Tym bardziej że Rózia właściwie zastępowała jej ojca i matkę oraz tworzyła dom, jak najlepiej potrafiła…

Okazuje się, że gdziekolwiek się w życiu znajdziemy, tęsknimy za tym, co nam znane od najmłodszych lat, a z drugiej strony na obczyźnie staramy się stworzyć swój własny, jak najbardziej komfortowy dla nas świat, mający naszą indywidualną aurę i będący odzwierciedleniem tego, co w sobie nosimy.

Tak właśnie postrzegam pierwszą część tej wielopoziomowej i wieloznacznej książki.

W drugiej części swojej opowieści autorka za sprawą tajemniczego zdjęcia sprzed lat, które jakimś cudem nie uległo zniszczeniu, przybliża nam dramatyczną rodzinną historię. Wątek ten ukazuje ogromny wpływ przeszłości na teraźniejszość, a oddziaływanie to trwa latami, i wciąż powraca echem do kolejnych pokoleń.

Jeżeli chcecie poznać perypetie Emilii, Rózi i innych nietuzinkowych bohaterek i zanurzyć się w subtelną, a zarazem napisaną pięknym językiem oraz nasyconą przeżyciami, refleksjami i odczuciami opowieść to sięgnijcie po tę subtelną, a jednocześnie głęboko poruszającą prozę poetycką. Dostrzec w niej można wszystkie barwy pełnego wzlotów i upadków ludzkiego życia.

Ukazana przez Panią Jadwigę Malinę historia jest nostalgiczna, a przy tym pochłaniająca czytelnika – stanowi zatem bardzo dobre połączenie poezji i prozy, co dodaje jej jeszcze głębszego wyrazu. 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 26 września 2024

" Czasami lepiej nie wiedzieć wszystkiego od razu, bo do odkrycia prawdy też trzeba dojrzeć..."


Wczoraj swoją premierę miała najnowsza publikacja Doroty Gąsiorowskiej pt. „Córka powietrza”.

Po raz kolejny na kartach swojej najnowszej powieści pisarka zabrała nas do magicznego świata, w którym teraźniejszość spotyka się z przeszłością.

Na kartach „Córki powietrza”, która stanowi jednocześnie drugą odsłonę serii Córki żywiołów poznajemy Avę. Młoda kobieta jest pisarką i aktualnie zmaga się z ogromnym zastojem pisarskim. W związku z tym, aby zmienić otoczenie, zgadza się zaopiekować domem rodziców, którzy na jakiś czas wyjeżdżają za granicę i w ten sposób osiada w Puszczy Zielonej. Początkowo niewiele się zmienia, aż do czasu, gdy Ava w urodzinowym prezencie otrzymuje tajemniczą rzeźbę od nieznanego nadawcy…

Posąg emanuje niesamowitym magnetyzmem przyciągając Avę do siebie coraz mocniej.

Drugą osią tej powieści jest historia Lalie Rousseau, która na kartach tej opowieści również snuje swoją opowieść od czasów dzieciństwa, poprzez młodość, aż po dorosłość, która również na różne sposoby jej nie oszczędzała.

Co połączy obie kobiety? Czy nić zasupłana w przeszłości może wpływać na to, co dzieje się obecnie?

Autorka oddała w ręce czytelników kolejną magiczną opowieść o przeznaczeniu, marzeniach, przyjaźni, ale również niespełnionej miłości, nietolerancji, wykluczeniu i niezrozumieniu.

W powieści nie brak także rodzinnych tajemnic, które rzecz jasna nie pozostają bez wpływu na życie bohaterów. Czy siła wzajemnych relacji przezwycięży bolesną i trudną prawdę? Czy w życiu zawsze najbardziej liczą się więzy krwi? – Odpowiedzi na te i wiele innych nasuwających się przy lekturze pytań znajdziecie na kartach „Córki powietrza”.

Jest to również historia o zaufaniu nie tylko w odniesieniu do innych ludzi, lecz także, a może nawet przede wszystkim do samego siebie. Pozwala ono na podążanie własną drogą bez względu na okoliczności, ponieważ tylko żyjąc w zgodzie ze sobą, jesteśmy w stanie odkryć i w pełni rozwinąć swój potencjał.

Czy Ava rozwikła sekret zagadkowego urodzinowego prezentu? Czy pokona niemoc twórczą? Co jeszcze przyniesie jej los?

Dajcie się uwieść tej magicznej, mozaikowej i niesamowicie barwnej lekturze. Niech opowieść o „Córce powietrza” stanie się dla Was wytchnieniem od codzienności. Dodatkowym atutem tej serii jest fakt, że jej tomy można czytać całkowicie niezależnie. Niemniej jednak polecam Waszej uwadze obie części, a na zachętę przypominam recenzję części pierwszej.

 


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *