Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szansa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szansa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 czerwca 2024

"Życie daje ci zawsze drugą szansę. Nazywa się jutro..."

 
Następną książką, którą miałam przyjemność przeczytać w ostatnim czasie, dzięki uprzejmości autorki, była najnowsza powieść Marty Nowik pt. „Nowe życie Kariny”.

Poznajemy w niej historię tytułowej Kariny, która wychowywała się w domu dziecka, obserwujemy jej młodzieńcze wzloty i upadki, placówkowe przyjaźnie, pierwszą miłość i intrygę, której padła ofiarą oraz nieprawdziwe oskarżenia, które położyły się cieniem na jej życiu.

Dziś Karina jest dorosłą kobietą i wiedzie, zdawać by się mogło, poukładane, stabilne życie wraz ze swoim partnerem Marcelem oraz stojącą u jej boku od wielu lat przyjaciółką Patrycją – ale czy na pewno wszystko jest takie dobre i piękne, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka? Odpowiedź na to i wiele innych nasuwających się przy lekturze pytań znajdziecie w książce.

Autorka w sposób ogromnie plastyczny i nie pudrując rzeczywistości opisuje niełatwe losy Kariny, które ta opisywała przez lata w swoim pamiętniku. A oprócz tego obserwujemy bieżące życie kobiety, które wbrew pozorom nie jest usłane różami, choć zawodowo spełniła ona swoje marzenia.

Jest to opowieść o poszukiwaniu akceptacji ze strony drugiego człowieka, o spełnianiu marzeń, przyjaźni, toksycznym związku, zmaganiach z chorobą, ale także o tym, że każdy ma prawo do lepszego życia pomimo niekiedy trudnego startu oraz o tym, że warto dawać sobie i innym szanse i jak najlepiej wykorzystywać te, które darowuje nam życie.

Postać Kariny z całą pewnością daje nadzieję tym, którzy z różnych względów wątpią w swoje lepsze jutro oraz w to, że na takowe zasługują.

Powieść ta jest niesamowitą mozaiką różnorakich emocji, myślę, że każdy odbiorca znajdzie w niej coś dla siebie, a pola do refleksji również czytelnikom nie zabraknie.

Jeśli szukacie opowieści, która, choć porusza trudne tematy jest jednocześnie ogromnie budująca i tchnąca nadzieją to „Nowe życie Kariny” będzie dobrym wyborem, a czas spędzony z niniejszym tytułem na pewno nie będzie stracony.

Zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z burzliwymi losami Kariny, której życiowe doświadczenia śledzimy z zapartym tchem przeżywając wraz z nią wszystkie smutki i radości, jakie na kartach tej powieści stają się udziałem jej oraz jej współbohaterów.

Polecam.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

poniedziałek, 7 maja 2018

(...) Z zakamarków życia wziąć, to, co chcę...


Niniejsza książka ukazała się w roku 2015 nakładem wydawnictwa Święty Wojciech, w serii Smaki życia. Poznajemy losy mieszkańców domu spokojnej starości Desert Gardens oraz historię pracującej tam młodej dziewczyny, – Trehi – która z jednej strony boryka się z dziwną przypadłością, z drugiej natomiast posiada niezwykły dar docierania do ludzi, których choroba i postępujący proces starzenia się zamknęły w klatce własnego umysłu i ciała.

Treha jest 22-latką zmagającą się z własnymi dolegliwościami, nieśmiałością i brakiem wiedzy na temat własnych rzeczywistych korzeni. Taki stan rzeczy powoduje, iż niejako zapożycza ona wspomnienia od pensjonariuszy Desert Gardens, którymi nie tylko się opiekuje, przede wszystkim, bowiem są oni pomimo dzielącej ich różnicy wieku jej przyjaciółmi.

Na przykładzie bohaterów tej książki autor w sposób niezwykle subtelny, a zarazem klarowny ukazuje, jak ważne są relacje międzyludzkie. Pisze także o tym, iż podeszły wiek, czy też jakakolwiek niepełnosprawność nigdy nie powinny powodować życia w izolacji lub pozbawiać istotę ludzką możliwości korzystania z życia i decydowania o sobie samym do ostatniej chwili w największym możliwym stopniu.

„W każdej chwili dnia” jest opowieścią o życiu, przemijaniu, które jest jego nierozerwalną częścią oraz o tym, jak teraźniejszość splata się zarówno z tym, co minione, jak i z tym, co dopiero nadejdzie.

Historie nakreślonych przez autora postaci traktują o niezbywalnym dla każdego człowieka - bez względu na jego wiek, status społeczny czy majątkowy, kondycję psychofizyczną etc - prawie do uwagi, szacunku i godnego życia aż po jego naturalny kres.
Chris Fabry podkreśla też istotę dążenia do prawdy o sobie i swoich korzeniach, gdyż jej odkrycie, jeśli tego właśnie potrzebujemy, może zapewnić nam wewnętrzną równowagę.

Jeśli macie ochotę na nieśpieszną, acz nieco refleksyjną lekturę zapraszam Was do zapoznania się z losami Trehi Lansam oraz pozostałych bohaterów tej powieści.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 22 lipca 2015

Moc nadziei


 Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu FILIA za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Na lekturę, któregoś z tytułów tej autorki miałam ochotę od dłuższego już czasu... W końcu moje małe marzenie się spełniło, a jego ziszczenie zaowocuje tym, iż w przyszłości na pewno sięgnę po kolejne publikacje, gdyż klimat lektury ogromnie wpasował się w mój gust czytelniczy...

Dzięki głównej bohaterce, która opowiada nam swoją historię ujętą z dwóch perspektyw tj. teraźniejszości oraz dzieciństwa poznajemy dwoje dzieci sześcioletnią Lilianę oraz ośmioletniego Aleksa, którzy nie mając łatwego dzieciństwa i będąc na marginesie grona szkolnych, i nie tylko, rówieśników stają się dla siebie jedynymi przyjaciółmi... Przyjaźń ta naznaczona jest pasmem rozstań i powrotów... A także momentów bolesnych rozczarowań dla obojga bohaterów...

Z biegiem czasu zażyłość ta przeradza się w uczucie, które z pewnych względów staje się dla obojga zarówno błogosławieństwem jak i przekleństwem na całe życie każdego z nich...

Książka pełna jest emocji i trudnych wyborów, dzięki niej uświadamiamy sobie, iż w życiu nie ma rzeczy całkowicie jednoznacznych, a od prawdziwej miłości nie sposób się uwolnić nawet jeżeli niejednokrotnie, w różnych sytuacjach bywa ona źródłem bólu...

Polecam Wam historię Liliany i Aleksa... Każdy z nas bowiem ma swoją Nadzieję, a to, co niekiedy na pierwszy rzut oka wydaje nam się końcem mimo wszystko może okazać się początkiem...