Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabójstwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 24 stycznia 2025

Wstrząsająca historia rzekomej morderczyni...

W książce „Niewinna” opisana została historia Mary B. Addison, która jako 9-latka została skazana za zabójstwo niemowlęcia. W związku z tym, że jako aż tak małoletnia nie mogła na dłuższą metę przebywać w zakładzie karnym, została przeniesiona do młodzieżowego ośrodka wychowawczego dla dziewcząt, gdzie spędza końcówkę dzieciństwa oraz kolejne lata swego nastoletniego życia, mimo iż nigdy do niczego się nie przyznała.

Obserwujemy jej pobyt w placówce, gdzie wraz z nią przebywa kilka bardzo różnorodnych, na swój sposób zbuntowanych współtowarzyszek niedoli. Przyglądamy się również najpierw zawiązującej się, a następnie rozwijającej relacji z kilka lat starszym od niej Tedem. Jak potoczy się ów związek? Czym zaowocuje i dokąd doprowadzi dwoje młodych ludzi? - Tego dowiecie się z kart książki.

W niniejszej powieści w sposób bardzo wyrazisty autorka odmalowała także niezwykle silną, a jednocześnie toksyczną relację bohaterki z jej matką – Dawn. Kobieta z jednej strony sprawia wrażenie mocno rozhisteryzowanej i zagubionej życiowo, z drugiej zaś emanuje niesamowicie destrukcyjną aurą, jaką wokół siebie roztacza.

Historia Mary jest traumatyczna, bolesna i chwilami w pewien sposób brutalna. Ukazane w niej sytuacje pokazują, jakie nieprzystające do wieku umiejętności przystosowawcze musiała wykształcić w sobie Mary, aby przetrwać.

Pewne wydarzenia motywują ją do walki o siebie i podejmowania prób wyjścia na prostą – co z tego wyniknie? Oczywiście Wam nie zdradzę, napiszę tylko, że powieść ta jest wręcz gejzerem odczuć i emocji.

Czytając ją niejednokrotnie przeżywamy istne tsunami, niekiedy skrajnych, odczuć. A przeżycia bohaterów często powodują u czytelnika wewnętrzne rozdygotanie… Jest to opowieść o trudach młodzieńczego życia, buncie, osamotnieniu i wynikających z niego deficytach, o dążeniu do prawdy i walce o bliskich, choć nie zawsze jej pobudki są do końca szlachetne.

„Niewinna” klasyfikowana jest jako powieść z gatunku Young Adult, a na jej okładce widnieje adnotacja 16+, ja po jej lekturze mocno wahałabym się, czy dać ją do przeczytania już 16-latce. Książka z całą pewnością jest warta uwagi, ale ogrom traumy i trudnych aspektów życia młodych ludzi (zwłaszcza dziewcząt) w niej zawartych i rozlewających się w bardzo różnych kierunkach sprawia, iż w mojej ocenie powinna być ona skierowana do nieco starszego czytelnika.

Jeśli chcecie poznać skomplikowaną, zawiłą i mocno nieoczywistą historię Mary Addison i jesteście gotowi na lekturę, która z pewnością przeczołga Was psychicznie i emocjonalnie to sięgnijcie po „Niewinną” - Tiffany D. Jackson.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 23 marca 2023

Gdy mrok ujawnia to czego najbardziej się boisz - zmysły szaleją...

Pewnie większość z Was zna bestsellerową sagę Stulecie Winnych pióra Ałbeny Grabowskiej. A czy znacie też inne książki tej autorki? Ma ich ona wiele w swoim literackim dorobku i są one wielogatunkowe, więc myślę, że dla każdego znajdzie się coś interesującego.

Książka, o której chciałabym Wam dziś opowiedzieć jest moim trzecim, po „Stuleciu Winnych” oraz „Rzeki płyną, jak chcą”, spotkaniem z literaturą tworzoną przez tę pisarkę. Posiadane przeze mnie wydanie „Lady M.”, bo to właśnie o nim będzie dzisiaj mowa ukazało się nakładem Wydawnictwa Zwierciadło w roku 2016.

Na kartach opowieści poznajemy Krzysztofa, który po nieudanej próbie samobójczej przebywa w szpitalu psychiatrycznym. Podczas sesji z tamtejszą psycholożką poznajemy perypetie mężczyzny, śledzimy rok z jego życia, jego wbrew pozorom niełatwe relacje małżeńskie oraz romans z Di, której śmierć przywiodła go w to miejsce.

Żoną Krzysztofa jest Małgorzata – nauczycielka z ambicjami, zapatrzona w synów i męża. Jest ona kobietą zadbaną, pewną siebie i tego, czego oczekuje od życia i ludzi. Bardzo pragnie, aby mąż piął się jak najwyżej po szczeblach kariery… Lecz czy aby na pewno główny zainteresowany chce tego samego?

Powieść ta jest duszna i mroczna w swoim klimacie. Ukazani w niej bohaterowie, jak się ostatecznie okazuje mają bardzo wiele twarzy. Nic nie jest tutaj jasne ani oczywiste właściwie do samego końca, chociaż momentami takim się nam wydaje…

Jest to publikacja z kategorii tych, które z różnych względów trudno jednoznacznie ocenić. Czytało mi się ją w miarę dobrze, chociaż były chwile kiedy lektura mi się dłużyła i nużyła. Niemniej jednak jeśli chodzi o studium psychologiczno – charakterologiczne i emocjonalne bohaterów to autorka zdecydowanie udźwignęła temat i kaliber wykreowanej przez siebie opowieści.

Myślę, że tytuł również nie jest tutaj przypadkowy, lecz o tym przekonacie się już sami sięgając po „Lady M.” Czy zdecydujecie się zajrzeć do świata skomplikowanych bohaterów, których uczucia, emocje i decyzje budzą w głowie czytelnika mnóstwo kontrowersji?

Kto tutaj tak naprawdę jest kim? Jak wiele oblicz może mieć istota ludzka? Jak bardzo odrealnione może być postrzeganie rzeczywistości? Odpowiedzi na te i sporo innych pytań nasuwających się podczas lektury tej powieści znajdziecie na jej kartach.

Cała masa zaskoczeń gwarantowana – to jak – wchodzicie w to? :).

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 14 czerwca 2021

"Chyba są inne duchy, wiesz, takie, co żyją w człowieku obok tych naszych dusz, zwyczajnych..."

Jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Od deski do deski ukazywała się seria Na F/Aktach, w której skład wchodziły, jak sama nazwa wskazuje, historie oparte na autentycznych wydarzeniach, nie są to jednak typowe reportaże. Autorzy, którzy wzięli udział w niniejszym projekcie postanowili nadać w/w opowieściom fabularne ramy.

Jeśli ktoś śledzi mojego bloga to wie, że kilka tomów z tej serii już za mną, a ich recenzje są dostępne. Niemniej jednak do przeczytania zostało mi jeszcze trochę, a dzisiaj opowiem Wam o historii zawartej w powieści „Inna dusza” Łukasza Orbitowskiego, która również wchodzi w skład serii Na F/aktach.

Akcja książki toczy się w drugiej połowie lat 90-tych w Bydgoszczy, a głównymi bohaterami powieści są trzej dorastający i przyjaźniący się ze sobą chłopcy: Jędrek, Darek i Krzysiek. Każdy z nich zmaga się ze swoją na różne sposoby pogmatwaną historią szukając przy tym swojego miejsca w życiu i otaczającej rzeczywistości.

W mocno przytłaczającej i dusznej atmosferze snutej przez autora opowieści obserwujemy, jak stopniowo, lecz nieubłaganie w jednym z bohaterów budzą się demony… A wszystko to osadzone jest w zakamarkach bydgoskich ulic, zaułków, mieszkań, piwnic etc.

Bohaterowie tej opowieści są mocno niejednoznaczni, a ich życiowe perypetie unaoczniają czytelnikom, że żaden z chłopaków nie jest ani z gruntu dobry i nieskazitelny, ani zły i wyzuty z człowieczeństwa.

Bardzo trudno jest klarownie wyjaśnić, dlaczego doszło do opisanych w książce zbrodni. Tym bardziej, że sprawca sam nie pojmuje istoty rzeczy będąc jednocześnie człowiekiem inteligentnym, posiadającym pasję i marzenia.

W książce tej w sposób wręcz fotograficzny ukazany został obraz dojrzewania w patologicznej rodzinie, zaściankowość oraz podziały społeczno – ekonomiczne wśród ludzi. Na takim właśnie tle Łukasz Orbitowski pokazuje z zegarmistrzowską wręcz precyzją rozdwojenia jaźni zachodzące zarówno u sprawcy zabójstw, jak również u jednego z ojców – nałogowego alkoholika.

Pierwszy oraz ostatni rozdział książki stanowią swego rodzaju klamrę, która wprowadza, a następnie wyprowadza czytelnika z tej pełnej różnorodnych meandrów opowieści.

Jeśli chodzi o historię samą w sobie to uważam, że jest ona jak najbardziej godna uwagi i wielu nad nią refleksji. Natomiast narracja i styl autora w tej książce mocno mnie zmęczyły. Czytając było mi trudno wyzbyć się poczucia chaosu i zagubienia w tym, kto w danej chwili opowiada, co znacząco spowalniało lekturę. 

Jak widzicie mam do tej powieści nieco mieszane odczucia, więc najlepiej będzie, jeśli sami wyrobicie sobie zdanie na jej temat poprzez jej ewentualną lekturę. Ja, mimo wszystko mam zamiar dać jeszcze szansę innym tytułom autora, ale to dopiero za jakiś czas – póki co muszę odetchnąć.


środa, 2 września 2020

Życie w cieniu holenderskiej mafii...


Dzisiaj chciałabym opowiedzieć Wam o powieści zagranicznej, która jest połączeniem historii sensacyjnej z elementami kryminału oraz thrillera. Książka „Krew z krwi” Pietera Barta Korthuisa, bo o niej właśnie mowa ukazała się na polskim rynku wydawniczym w roku 2016 nakładem Wydawnictwa Replika.

Poznajemy w niej losy Carmen van Walraven - de  Rue oraz jej dzieci. Kobieta po tym jak jej mąż został zamordowany musi zadbać o bezpieczeństwo swoje oraz najbliższych, gdyż ich egzystencja toczy się w cieniu holenderskiego półświatka, a Frans van Walraven był w nim znacznie bardziej „umoczony” niż zdawała sobie z tego sprawę jego żona.

Autor przybliża czytelnikom mroczny świat holenderskiej mafii wraz z panującymi w nim układami i zawiłymi zależnościami. W tak niebezpiecznej i zagmatwanej od różnego rodzaju mechanizmów rzeczywistości Carmen próbuje stworzyć jak najbardziej normalny dom dla swoich dzieci oraz odnaleźć się w roli nagle owdowiałej samotnej matki.

Jednocześnie kobieta stara się odkryć, kto i dlaczego zastrzelił jej męża, który jak się okazuje zamierzał rozpocząć współpracę z policją…

Książkę tę czyta się dosyć szybko, a jej akcja nieustannie trzyma czytelnika w napięciu. Śledząc perypetie Carmen sami ciągle dywagujemy nad tym, kto tak naprawdę jest przyjacielem, a kto wrogiem.   

Jest to bardzo emocjonująca opowieść o życiu w nieustannym zagrożeniu, a także o żmudnym dochodzeniu do często bardzo zaskakującej i nie zawsze wygodnej prawdy. Jej bohaterowie zmagają się z różnego rodzaju traumami, które rzutują na życie ich samych oraz ich wzajemne relacje i zależności.

Jeśli macie ochotę na opowieść, która z pewnością podniesie poziom waszej adrenaliny oraz taką, w której nic nie jest proste ani oczywiste to myślę, iż „Krew z krwi” spełni Wasze oczekiwania.

Chcecie dowiedzieć się, czy Carmen odkryje prawdę i czy wraz z rodziną wyjdzie na prostą? Odpowiedź na te i wiele innych poprzedzających je pytań znajdziecie na kartach tej książki.

A doskonałym uzupełnieniem lektury jest rodzimy serial o tym samym tytule,  ponieważ książka Pietera Barta Korthuisa jest pierwowzorem tej serialowej adaptacji.

Więcej informacji o samym serialu znajdziecie TUTAJ.