Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Głuchowska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Joanna Głuchowska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 listopada 2021

Lekcja życia. Tu nie ma zwycięzców ani przegranych.

Ci z Was, którzy śledzą moje recenzje od dłuższego czasu doskonale wiedzą, iż zdarza mi się czytać książki, których z pewnych względów nie sposób oceniać i z taką właśnie pozycją dziś do Was przychodzę. „Liczy się każdy oddech” to niesamowicie poruszająca historia Andrzeja Dziedzica, który w wieku zaledwie 24 lat dowiedział się, iż choruje na chłoniaka.

Jak można się domyślić młodemu, wysportowanemu, niezwykle ambitnemu i mającemu ogromny apetyt na życie mężczyźnie świat przysłowiowo wali się na głowę. Rozpoczyna się walka z czasem i ciężką chorobą, w której Andrzejowi nieustanie towarzyszy jego ukochana Joanna oraz rodzina i przyjaciele.

Czytelnik podczas lektury wchodzi w tę autentyczną historię całym sobą. Dzieje się tak dlatego, iż nie ma w niej nadmiernego patosu, lecz bije z niej ogromna szczerość pozbawiona jakiegokolwiek spłycania wydarzeń, czy ich koloryzowania. Pokazany jest w niej człowiek, ze swoimi lękami i obawami, ale również z niegasnącą nadzieją na lepsze jutro, pomimo tego, że przeżywa naprawdę trudne chwile, a momenty zwątpienia także nie są mu obce.

To opowieść o walce i nadziei. O miłości, przyjaźni i ogromnej sile rodziny. Oboje autorzy – Andrzej i Joanna - nadają tej książce dwie moim zdaniem równie ważne perspektywy. Andrzej naświetla czytelnikom onkologiczną codzienność z pozycji pacjenta. Joanna natomiast pokazuje jak wygląda i również całkowicie zmienia się życie osoby, której bliski choruje na nowotwór.

Historia Andrzeja pomaga choć odrobinę oswoić temat choroby i życie na oddziale onkologicznym, które choć w pewien sposób odcięte od normalności również ma swój własny rytm.

Jeśli czytujecie historie oparte na faktach to z całego serca polecam Wam tę niesamowitą pozycję, a jej bohaterom gratuluję hartu ducha i odwagi, której z całą pewnością wymagał powrót do trudnych i bolesnych wspomnień, aby móc opowiedzieć czytelnikom o swoich losach.

Andrzejowi życzę zdrowia i realizacji marzeń oraz wszelakich planów oraz ogromu radości z każdego nowego dnia! Zapraszam Was również na prowadzoną przez niego stronę na FB.

Mam nadzieję, że wielu z Was sięgnie po tę książkę i poczuje bijącą z niej niebagatelną moc pomimo trudnego tematu, jaki porusza!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *