Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Zapraszam Was na karty wartościowej bajki.


Zdarza Wam się sięgać po literaturę dla dzieci? Mnie raczej rzadko, gdyż nie mam w swoim otoczeniu grupy docelowej. Mimo to książeczka, o której dzisiaj Wam opowiem zalicza się właśnie do tego gatunku.

„Kot czarownicy” autorstwa Piotra T. Dudka ukazał się już jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Alegoria. Pomimo czasu, jaki upłynął od premiery przesłanie tej bajki pozostaje niezwykle aktualne.

Narratorem opowieści jest tytułowy kot Geronimo, który nie widzi świata poza swoją ukochaną opiekunką – sympatyczną, ciepłą i niesamowicie mądrą babcią Jolą. Ta dwójka żyłaby sobie spokojnie, gdyby nie fakt, iż grupa okolicznych chłopców ciągle robi jakieś szkody w ich obejściu…

Geronimo nie mogąc dłużej patrzeć na smutek swej pani, wynikający z ww. faktu, postanawia dowiedzieć się, co jest przyczyną takiego stanu rzeczy. Wynik tego dochodzenia jest dla kociaka mocno zaskakujący, lecz wyjaśnia się dlatego wcześniej wspomniana grupa chłopców postępuje tak, a nie inaczej…

Jakie były powody takiego zachowania dzieci i co wydarzy się dalej? – Zajrzyjcie na karty „Kota i czarownicy, a na pewno się dowiecie.

Jest to bardzo mądra, napisana przystępnym językiem opowieść o tym, jak nie należy osądzać innych wyłącznie po pozorach. O strachu, który można przełamać. O popełnianiu błędów i niezwykle cennej umiejętności przyznawania się do winy oraz przepraszania. A także o odwadze, nietuzinkowej przyjaźni i przywiązaniu naszych czworonożnych pupili do człowieka.

Jak sami widzicie autor w swojej niewielkiej acz niesamowicie treściwej opowieści poruszył bardzo wiele istotnych tematów, które mogą stać się doskonałym punktem wyjścia do rozmów z małym czytelnikiem na ważne tematy podane w łatwo przyswajalny dla niego sposób.

A dla jeszcze przyjemniejszego i bardziej plastycznego odbioru historię tę dopełniają ilustracje wykonane przez panią Małgorzatę Lewandowską.

Polecam, bo to świetna lektura dla małych i dużych czytelników!

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 22 września 2020

Bzik i jego detektywistyczna kariera ;)


Jeśli w miarę na bieżąco śledzicie moje teksty to na pewno wiecie, że co pewien czas zdarza mi się sięgnąć po pozycje przeznaczone dla młodszych czytelników i tak właśnie było tym razem. 

Jesienią 2017 roku pod szyldem Wydawnictwa Alegoria ukazały się porywające i bardzo zabawne przygody „Detektywa Bzika”, o którego perypetiach napisała Anna Paszkiewicz, a opisane wydarzenia zobrazowała Aleksandra Jamrożkiewicz.

Bzik jest rasowym kogutem wystawowym, a jego życie dotąd kręciło się wokół wystaw. Jednak, gdy jego dotychczasowy właściciel Bazyl Kędziorek zmienia miejsce zamieszkania, a Bzik dziwnym zrządzeniem losu zostaje w kurniku sytuacja ulega zmianie. Samotny kogut postanawia zostać detektywem, ponieważ w swoim mniemaniu ma na temat tej pracy sporą wiedzę, której zaczerpnął z kryminałów regularnie czytanych kurom przez Bazyla Kędziorka.

Pomyślicie pewnie, że Bzik z nudów po prostu zbzikował, jednak nic bardziej mylnego. Przedsiębiorczy kogut zaczyna poszukiwać pierwszego pola ku rozwinięciu swej detektywistycznej działalności, w tym celu kieruje on swoje kroki do gospodarstwa sołtysa, gdzie natyka się na tajemnicę dotyczącą skradzionego jajka… Jak rozwiązała się ta sprawa dowiecie się z kart książki, dodam tylko, iż dzięki niej detektyw Bzik zyskał sobie dozgonną wdzięczność kury Eulalii, która została jego asystentką.

Jak się zapewne domyślacie od tamtej pory Bzik i Eulalia nie próżnowali. Klientów z dnia na dzień im przybywało, a dwie tęgie głowy rozwiązywały piętrzące się przed nimi zagadki poznając przy tym nowych, ciekawych przyjaciół i pomagając im w potrzebie.

Autorka opisała perypetie zawadiackieg0 koguta z ogromną lekkością i poczuciem humoru. Ta stosunkowo niewielka objętościowo pozycja bawi, ale również uczy wiary w siebie i swoje marzenia. Pokazuje też jak ważne jest to, aby pomagać inny, a kłamstwa i oszustwa zawsze mają tzw. krótkie nogi.

Jeśli chcecie podsunąć swoim milusińskim coś ciekawego, zabawnego, a przy tym również pouczającego to pozycja ta będzie bardzo dobrym wyborem, tym bardziej, że książeczka wydana została w sposób kolorowy, a jednocześnie przejrzysty i czytelny.

Ze swojej strony bardzo polecam Wam tę sympatyczną i pełną przygód historię "Detektywa Bzika", którą Książkowo czyta miało przyjemność objąć patronatem medialnym.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 6 sierpnia 2020

"Szczęście nie jest stacją, do której przyjeżdżasz, lecz sposobem podróżowania." - Margaret Lee Runbeck


Czy macie w swoim otoczeniu małych milusińskich? Jeśli tak to myślę, że moja dzisiejsza propozycja czytelnicza będzie dla nich w sam raz, a i Wy dorośli zapewne będziecie się dobrze bawić czytając im tę opowieść.

Mamy środek lata i wakacji, a jak wiadomo jest to czas wielu niesamowitych wypraw i przeżywania różnych przygód. Jednak ze względu na aktualną sytuacją zdecydowanie bezpieczniej jest teraz postawić na podróże i ciekawe przeżycia odbywające się na książkowych kartach, a „Zebrulik” jest do tego wręcz idealny!

Ta niewielka objętościowo książeczka ukazała się na rynku wydawniczym nakładem Wydawnictwa Alegoria jesienią 2017 roku. Jej autorką jest Urszula Giewoń, która postanowiła ożywić poduszkę w kształcie zebry obdarzając ją wdzięcznym imieniem Zebrulik i wysyłając swojego bohatera na ogromnie ciekawą, obfitującą w różne perypetie eskapadę w poszukiwaniu okruszków szczęścia.

W kilkunastu krótkich, lecz niezwykle treściwych odsłonach wraz z bohaterem mały czytelnik ma szansę przeżywać całą gamę odczuć i emocji, jakie nieodmiennie towarzyszą Zebrulikowi na różnych etapach jego podróży.

Małej, sympatycznej zebrze dokładnie tak, jak w życiu bywa i wesoło i smutno, czasem czuje się podekscytowana, a niekiedy samotna, przestraszona i odrobinę zagubiona. Na szczęście na drodze Zebrulika pojawiają się różni ludzie, którzy pomagają mu wciąż wytrwale podążać do obranego na początku celu.

Książeczka ta bawi i uczy. Pokazuje jak ważne jest to by mieć marzenia oraz pomimo przeciwności losu nie rezygnować ze swoich pragnień. Urszula Giewoń pokazała w niej również w sposób bardzo wyraźny znaczenie i siłę przyjaźni okraszając dodatkowo tę opowieść wspaniałymi ilustracjami własnego autorstwa.

Czy decyzja już zapadła i wasze dzieciaki będą towarzyszyć Zebrulikowi w poszukiwaniu okruszków szczęścia? – Mam nadzieję, że tak!
Ja ze swojej strony bardzo polecam Wam tę barwną i bardzo ciekawą historię, którą Książkowo czyta miało przyjemność objąć patronatem medialnym.

piątek, 7 lutego 2020

Zajrzyjcie do świata Wróżki Zuzi i jej cudownych przyjaciół!


Dzisiaj słów kilka o kolejnej lekturze dla młodszych czytelników, a jest nią „Wróżka Zuzia i cudowne dzieci” autorstwa Magdaleny Kryger ze wspaniałymi ilustracjami wykonanymi przez Aleksandrę Jamrożkiewicz.

Główną bohaterką jak wskazuje na to tytuł jest Wróżka Zuzia, która mieszkając w zamku jedynie ze swoimi rodzicami często czuje się bardzo samotna. Pewnego dnia postanawia, więc sama wyczarować sobie przyjaciół do wspólnych zabaw.

Tak też się dzieje i  w tym właśnie momencie rozpoczyna się dydaktyczna funkcja tej książeczki. Zastanawiacie się zapewne dlaczego? Ano dlatego, iż nowi przyjaciele Zuzi są bardzo różnorodni i odrobinkę nietypowi, o czym przekonacie się czytając tę historię. Zuzi jednak taki stan rzeczy ani trochę nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie – wszyscy bohaterowie świetnie się bawią!

Książeczka ta pomimo swojej stosunkowo niewielkiej objętości ma w sobie niezwykle ważny, a zarazem przystępny dla dzieci przekaz. Dotyczy on tolerancji, a także uczenia się akceptowania odmienności innego człowieka także tej przejawiającej się w wyglądzie fizycznym i związanymi z tym ograniczeniami, czy też niestandardowym zachowaniem.

Autorka w sposób bardzo plastyczny pokazała najmłodszym, iż różnych rodzajów odmienności absolutnie nie trzeba się bać, a szczery uśmiech i wyciągnięta dłoń bardzo często wystarczą, aby się zapoznać i przełamać przysłowiowe pierwsze lody.

Całości dopełniają jak już wcześniej wspomniałam barwne ilustracje, które posiadają rozkładane skrzydełka, co dodatkowo wzbogaca lekturę opowieści o „Wróżce Zuzi i cudownych dzieciach”.

Gwarantuje Wam, że czas spędzony z małą Zuzią i jej kompanami będzie dla Waszych milusińskich miłym, lecz także pouczającym czasem.
Gorąco polecam tę pozycję, ponieważ dzieci najlepiej uczą się właśnie przez zabawę, a niniejsza książeczka zawiera w sobie oba te elementy – bawiąc uczy, a ucząc bawi.

poniedziałek, 3 lutego 2020

Poznajcie Księżniczkę Detektyw :)


Dzisiaj przychodzę do Was z propozycją lektury dla młodszych czytelników, która ukazała się już jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Alegoria pod moim patronatem. Jest to książeczka, której autorem, a jednocześnie ilustratorem jest Tomasz Minkiewicz, a jej tytuł brzmi „Księżniczka Detektyw. Góra czarnoksiężnika Assa Tarassa”.

Główną bohaterką, a zarazem narratorką opowieści jest ośmioletnia Księżniczka Detektyw, która nigdy się nie nudzi. Dzieje się tak dlatego, że rozwiązuje różne zagadki i tajemnice pomagając przy tym przyjaciołom z sąsiednich krain, których na różne sposoby nęka zły Czarnoksiężnik Assa Tarassa mieszkający we wnętrzu Czarnej Góry.

Jak więc widzicie nie jest to typowa księżniczka, nosząca piękne, zwiewne sukienki i mieszkająca w wieży. Nasza Księżniczka Detektyw nosi kraciasty kapelusz w kształcie kabaczka i lata na smoku, mimo, iż trochę ją przy tym mdli ;).

Autor w swojej barwnej i ciekawej opowieści ukazał jak ważne jest to, aby zawsze być sobą będąc przy tym ogromnie pomocnym, ciekawym świata i otwartym na innych, gdyż Księżniczka spotyka na swej drodze do Góry Czarnoksiężnika wielu ciekawych bohaterów, jak np. Miętoperza, Kobolda czy Kamiennego Człowieka.

Jeśli Wasi milusińscy chcieliby odbyć ciekawą i barwną podróż przez różne magiczne krainy i wraz z Księżniczką Detektyw przeżyć wiele przygód, które bawią, uczą, a czasem bywają też zaskakujące to ta książka według mnie będzie bardzo dobrym wyborem.

Dodam jeszcze, iż znakomicie nadaje się ona również do samodzielnego czytania ze względu na dużą, czytelną czcionkę, wspaniałe ilustracje oraz idealną dla młodszego czytelnika długość historii.

Gorąco polecam!

sobota, 21 grudnia 2019

Bądź sobą, bo to jedyne czego inni nie mogą. Oni nie mogą być Tobą, a więc bądź sobą.


Po książki dla dzieci sięgam jeszcze rzadziej niż po te przeznaczone dla młodzieży. W związku z tym kompletnie nie pamiętam, w jaki sposób pozycja ta znalazła się w moich rękach.

Bohaterką opowieści jest dwunastoletnia Barbarka Korczyńska, która między innymi z powodu swoich niemodnych strojów uchodzi za szkolne dziwadło i szarą myszkę. Dziewczynka ma bardzo niską samoocenę i duży problem z samoakceptacją. Życie Barbarki ulega jednak diametralnej zmianie, gdy znaleziony przez nią podczas jednego ze spacerów kasztan nagle ożywa, a mało tego okazuje się, iż posiada on nieograniczone możliwości w zakresie dokonywania różnego rodzaju metamorfoz.

Początkowo wszystkie dokonywane przez niego zmiany są dla Barbarki świetną zabawą, z czasem jednak okazuje się, że Metamorfeusz zaczyna sprawować coraz większą kontrolę nad życiem rodziny Korczyńskich i niestety dzieje się w myśl przysłowia, że miłe złego początki, lecz koniec żałosny… Magiczny kasztan zaczyna być coraz bardziej krnąbrny i rozstawiać wszystkich po kątach.

Jaki będzie finał działań rozzuchwalonego kasztana oraz jakich perypetii przysporzy on poprzez swą buntowniczą naturę rodzinie Korczyńskich dowiecie się z kart książki.

Krystyna Jakóbczyk kieruje do swoich czytelników klarowne i czytelne przesłanie – najlepiej zawsze być wyłącznie sobą, bo wszyscy jesteśmy jedyni w swoim rodzaju i wyjątkowi. Natomiast próby upodabniania się do kogoś za wszelką cenę mogą wpędzić w duże kłopoty i przynieść nam więcej szkody niż pożytku.

Dodatkową zaletą książki w odniesieniu do młodych czytelników jest fakt, iż ma ona skondensowaną formę – liczy niespełna 240 stron, a całości dopełniają doskonale obrazujące tekst ilustracje wykonane przez Krystynę Łuczak. 

Jeśli chcielibyście podsunąć młodszym odbiorcom historię z pouczającym przesłaniem to myślę, że „Metamorfeusz, czyli magiczny kasztan” sprawdzi się idealnie.