Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Otwarte. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 listopada 2022

"Często największymi barierami nie są wcale ograniczenia fizyczne, a bariery w naszych głowach."

 

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek nad tym jaką wagę i konsekwencje może mieć jedna młodzieńcza podjęta pod wpływem silnych emocji połączonych ze spożyciem alkoholu decyzja?

Autor, a zarazem główny bohater książki, o której chcę Wam dziś opowiedzieć po dziś dzień zmaga się ze skutkami dokonanego w wieku 19 lat złego wyboru. Rafał Miszkiel, bo o nim właśnie mowa, przy współudziale Ewy Raczyńskiej przybliża nam własne losy. Początkowo poznajemy zbuntowanego chłopaka z problemami, który mieszka z rodziną w Suwałkach i próbuje znaleźć swoje przysłowiowe miejsce na Ziemi.

Jeden pełen negatywnych emocji połączonych z alkoholem wieczór odmienia życie Rafała o 180 stopni, gdy na jego drodze, jak sam pisze, stanął słup wysokiego napięcia… Co dokładnie wtedy zaszło dowiecie się oczywiście z kart książki.

Jak jednak możecie się domyślić przebudzenie Rafała w szpitalu i jego późniejszy długotrwały pobyt tam nie należały do łatwych. Cudem przeżył, a dziś porusza się na wózku i nie ma ręki, te trudności nie przeszkadzają mu jednak w byciu samodzielnym oraz realizowaniu siebie i swoich pasji na wielu różnorakich polach.

Publikacja ta jest niesamowicie szczerym i ogromnie osobistym opisem drogi, jaką autor przebył zarówno fizycznie, ale także psychicznie i emocjonalnie od czasu wydarzeń z 2 maja 2013 roku aż do chwili obecnej.

Nie brak w niej również różnego rodzaju praktycznych podpowiedzi, które mogą przydać się osobom z niepełnosprawnością ruchowa i/lub brakiem kończyny górnej.

Nie jest to jednak książka wyłącznie o niepełnosprawności. Traktuje ona również o odwadze, determinacji i silnej woli autora, o wychodzeniu z własnej strefy komfortu oraz marzeniach i ich spełnianiu pomimo trudności.

Mowa w niej również o międzyludzkich relacjach, które z czasem również ewoluują i zwyczajnych ludzkich potrzebach oraz pragnieniach, których absolutnie nie determinuje zawodzące ciało.

„Porażony życiem…” to lektura skłaniająca do refleksji, która chociaż momentami bywa trudna może być również ogromną inspiracją dla tych, którzy chcą spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy lub coś w nim zmienić. A dla osób zmagających się z podobnymi trudnościami, jak Rafał Miszkiel może stać się ona bodźcem do przyjrzenia się własnej codzienności i temu jak można ją ewentualnie przeorganizować, oczywiście na miarę własnych indywidualnych możliwości, a zarazem świadectwem tego, że nawet będąc w dosyć trudnej fizycznie sytuacji można żyć pełnią życia.

Polecam Wam lekturę „Porażonego życiem…”, jak również zapoznanie się z kanałami autora w social mediach, gdzie aktywnie działa on od wielu lat, czego kulisy również odkryje przed Wami w swojej książce.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 4 września 2019

Premierowo: Urodzić się kobietą... w Indiach...


W dniu dzisiejszym swoją premierę ma książka autorstwa Shobha Rao „One płoną jaśniej” ukazująca się nakładem Wydawnictwa Otwarte.

Jest to historia dwóch induskich przyjaciółek – Purnimy i Sawithy, które zamieszkują w małej wiosce Indrawalii. Jak wiadomo, życie kobiet w Indiach nie należało (i nadal nie należy) do łatwych, autorka na przykładzie swoich bohaterek, bardzo młodych kobiet przybliża czytelnikom, jak ogromny ciężar niesie ze sobą bycie kobietą we współczesnych Indiach.

Aranżowane małżeństwa, gwałty, bicie, poniżanie, brak wykształcenia, brak szacunku oraz jakichkolwiek praw, a także ciężka praca kobiet są tutaj właściwie na porządku dziennym. W powieści poruszone zostały także kwestie handlu ludźmi czy cielesnego okaleczenia bohaterek.

Chociaż opowieść o przyjaźni Purnimy i Sawithy jest literacką fikcją to ma ona za zadanie unaocznić realia, w jakich żyją i z czym zmagają się każdego dnia m.in. indyjskie kobiety. Żyją one w ogromnej biedzie, a często również głodzie oraz niepewności własnego jutra.

Dramatyczne losy bohaterek to z jednej strony krzyk o pomoc i upominanie się o respektowanie praw człowieka, z drugiej natomiast heroiczna walka o własną godność, która nie ustaje nawet w najbardziej przerażających i rozpaczliwych okolicznościach.

Jest to historia o harcie ducha kobiet, które, mimo iż rozdzielone przez los i nieoszczędzane przez życie, ani otoczenie toczą, każda na swój sposób, nieustającą batalię o lepsze jutro i odnalezienie się nawzajem, a siłą popychająca je ku wyznaczonemu celowi jest właśnie ich przyjaźń.

Książka „One płoną jaśniej” z całą pewnością nie jest łatwą lekturą, porusza bowiem bardzo wiele trudnych i często niewygodnych tematów. Nie brak w niej również wyrazistych opisów tego, co staje się udziałem bohaterek. Niemniej jednak według mnie jest to książka warta uwagi i niezmiernie ważna w kontekście nieustannego podejmowania wysiłków wszelakich możliwych instytucji i organizacji w kwestii respektowania praw kobiet, a przede wszystkim praw człowieka.

Gorąco polecam! 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 4 lutego 2019

Małżeństwo – port w czasie burzy, czy może jednak burza w porcie?


Zaledwie kilka dni temu swoją premierę na rynku wydawniczym miała wydana nakładem Wydawnictwa Otwarte powieść autorstwa Tayari Jones, która nosi tytuł „Nasze małżeństwo”. Książka ta w roku 2018 otrzymała nominację do nagrody National Book Award.

Narracja powieści prowadzona jest na trzy głosy, należą one do trojga głównych bohaterów. Są nimi Roy, jego żona Celestial oraz ich wieloletni przyjaciel Andre. Roy i Celestial są młodym, afroamerykańskim małżeństwem z 18-miesięcznym stażem. Młodzi i niezwykle ambitni pomimo trudności starają się budować swoje życie na coraz wyższym poziomie społecznym i ekonomicznym. Niestety jedna noc i bardzo niefortunny zbieg okoliczności niweczą wszystkie ich dotychczasowe marzenia oraz plany na przyszłość.

Roy zostaje oskarżony o gwałt, którego się nie dopuścił, i skazany na 12 lat więzienia. Tak oto T. Jones roztacza przed nami historię opowiadaną z trzech różnych perspektyw. Dzięki temu, iż wykreowane przez autorkę postacie są bardzo wyraziste czytelnik ma możliwość niejako zatopić się w to, co dzieje się w ich umysłach i sferze emocjonalnej.

W książce poruszonych zostało wiele różnorodnych kwestii, takich jak chociażby dyskryminacja na tle rasowym, niechciana ciąża, czy wynikająca z różnych czynników dewaluacja instytucji małżeństwa, która staje się udziałem bohaterów.

Jest to opowieść o ludziach zmagających się z samotnością, tęsknotą za bliskością drugiej osoby i niepewnością dotyczącą tego, co przyniesie im jutro. Autorka stworzyła opowieść o miłości niezwykle trudnej i niejednoznacznej, w której lojalność lub jej brak wcale nie są aż takie oczywiste, jak mogłoby się to początkowo wydawać.

Historia ta dotyka też kwestii ogromnej wartości oraz istotności dla jednostki ludzkiej posiadanych przez nią korzeni. Pokazana w sposób bardzo plastyczny została również wielopłaszczyznowość różnego rodzaju ucieczek człowieka (np. Celestial wycofuje się w świat tworzonych przez siebie lalek, które w przeważającej części mają twarz Roya) w obliczu problemów i rozterek, jakie stawia przed nim życie.

Jak zachowają się nasi bohaterowie w obliczu tego, co przyniesie im los, gdy Roy wyjdzie na wolność po pięciu latach odbywania kary?

Jeśli macie ochotę na nietuzinkową i intrygującą lekturę to ta książka zdecydowanie będzie dla Was odpowiednia. Zanurzcie się w nią niczym w album przepełniony różnymi obliczami człowieka oraz jasnymi i ciemnymi stronami jego zawiłych, osobowości.

piątek, 12 sierpnia 2016

"Jest jedna stała rzecz, na którą zawsze można liczyć: miłość. To ona jest najważniejsza i zostaje z nami zawsze."


W pierwszej dekadzie lipca nakładem Wydawnictwa Otwarte ukazała się najnowsza powieść Emily Giffin, która nosi tytuł „Pierwsza przychodzi miłość”.

Historia, którą opisuje autorka snuta jest z perspektyw dwóch sióstr Josie i Meredith, które przed kilkunastu laty na skutek wypadku samochodowego straciły swego ukochanego, starszego brata Daniela.

Młode kobiety zdają się być od siebie diametralnie różne, co nie pozostaje bez wpływu na ich trudne, wzajemne relacje. Josie zawsze robi to, na co ma ochotę, natomiast Meredith ma nieustanne poczucie, iż zawsze to ona jest tą, która ostatecznie musi stanąć na wysokości każdego stającego przed nią zadania… Żadna z nich nie jest szczęśliwa, choć każdej z nich wydaje się, ze siostra ma wszystko.

Życie bohaterek wykreowanych przez Emily Giffin zdecydowanie nie jest czarno białym schematem, w którym wszystko lub prawie wszystko jest jednoznaczne. Zaznacza się w nim cały wachlarz tak pragnień, jak wątpliwości targających Josie i Meredith w związku z podejmowanymi przez nie na przestrzeni lat decyzjami i ich konsekwencjami.

Autorka pokazuje jak często brniemy w grę pozorów przywdziewając maski, tak, aby sprawiać wrażenie silnych, samowystarczalnych, szczęśliwych etc. A prawda bardzo często niestety wygląda tak, że ukrywamy się za fasada, pod która szaleją emocjonalne burze, ogrom kompleksów, poczucie niespełnienia i osamotnienia.

Jest to historia o więziach i relacjach rodzinnych, które bez względu na różnorakie życiowe zakręty i komplikacje w gruncie rzeczy zawsze pozostają bardzo silne. A także o tym jak wielki – niestety nie zawsze dobry - wpływ ma nasza przeszłość na naszą teraźniejszość.  Refleksje Josie i Meredith oraz osób w jakikolwiek sposób z nimi powiązanych uświadamiają nam z jednej strony, iż człowiek nie jest w stanie jednocześnie zadowolić wszystkich włącznie z samym sobą, z drugiej strony natomiast czytelnik dostrzec może potrzebę i ogromną moc, jaką niesie w sobie wybaczanie innym, ale także samemu sobie, bo przecież nie zawsze w życiu mamy absolutny wpływ na wszystko i o tym należy pamiętać.

W moim odczuciu kwintesencja tej powieści jest taka, ze wszystko w życiu człowieka obraca się wokół miłości mającej przecież bardzo wiele imion i twarzy… i choć nie jest ona łatwa, a nawet bardzo często boli to jest także swoistą liną, która prowadzi nas wśród meandrów życia, bez względu na to, czy jesteśmy tego świadomi, czy tez nie.

Książkę czyta się bardzo płynnie, więc jeśli lubicie prozę Emily Giffin to sami przekonajcie się jak potoczą się losy Josie i Meredith, czy odnajdą one swoje szczęście i właściwie dla każdej z nich miejsce na życiowym rollercoasterze…

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 10 lipca 2016

Najnowsza powieść Emily Giffin już w sprzedaży!


Moi Drodzy w ostatnich dniach na polskim rynku wydawniczym, nakładem Wydawnictwa 
Otwarte, po dwuletniej przerwie ukazała się najnowsza powieść autorstwa Emily Giffin, która nosi tytuł "Pierwsza przychodzi miłość".


Opis Wydawcy:

Josie i Meredith to siostry. Josie jest bezdzietną singielką, Meredith ma męża i córkę – ale żadna z nich nie jest szczęśliwa. Josie robi to, co chce, a Meredith to, co należy – ale żadna z nich nie ma tego, o czym marzy. Kiedyś miały brata. „Miały”, dlatego wszystko jest teraz takie pokręcone.

Wydaje Ci się, że znajdziesz szczęście, spełniając swoje marzenia?
A może będziesz szczęśliwa, jeśli naprawdę pokochasz?
Miłość nie zawsze przychodzi pierwsza, ale jest najważniejsza.
Dzięki uprzejmości wydawnictwa fani autorki mogą zapoznać się z darmowym fragmentem niniejszej powieści, który znajdziecie TUTAJ .


Mnie w udziale przypadła także pewna niespodzianka prosto z USA, którą pozwolę sobie pokazać Wam poniżej:


Książka "Pierwsza przychodzi miłość" jest przeze mnie aktualnie czytana, więc wypatrujcie mojej recenzji tego tytułu.
A czy Wy także skusicie się na jej przeczytanie?  :) Pozycję tę można zakupić między innymi na stronie Wydawnictwa Otwartego: "Pierwsza przychodzi miłość", a także w wielu księgarniach stacjonarnych oraz internetowych.
 

wtorek, 31 maja 2016

...Myślę, że po tym jak pierwszy raz ofiarujesz swoje serce, nigdy już go nie odzyskasz....



W dniu 01.06 Wydawnictwo Otwarte odda w ręce czytelników pierwszą odsłonę cyklu Mimo moich win autorstwa Tarryn Fisher. Pierwszy tom w/w trylogii nosi taki sam tytuł jak cały cykl. Książka opowiada historię burzliwej miłości Olivii Kaspen i Caleba Drake’a.

Narratorką niniejszego tomu jest Olivia, a cała powieść została podzielona na dwa rodzaje rozdziałów, czyli te obrazujące to, co działo się Kiedyś – de facto opatrzone takim właśnie nagłówkiem oraz te dotyczące teraźniejszości – opatrzone tytułem Teraz.

Naszych bohaterów poznajemy w momencie, gdy po pewnym czasie od ich dramatycznego rozstania spotykają się zupełnie przypadkowo w sklepie muzycznym. Okazuje się, że Caleb na skutek wypadku cierpi na amnezję. Olivia początkowo chce uciec jak najdalej by nie rozdrapywać starych ran, które właściwie nigdy się nie zabliźniły… Jednak jakaś nieodparta siła wciąż przyciąga ją do Caleba… Nasza bohaterka podejmuje więc grę, by choć na chwilę znów być blisko ukochanego; decyduje się na to mając pełną świadomość tego, że gdy mężczyzna odzyska pamięć znów odejdzie…

Kiedy tylko przypomni sobie wydarzenia z przeszłości nie będzie mógł znieść obecności Olivii przytłoczony tym, co mu zrobiła… A przecież jest jeszcze Leah, obecna partnerka Caleba, która nie cofnie się przed niczym – Olivia doskonale o tym wie…

W opowieści snutej przez Olivię śledzimy zapętlone losy bohaterów. Pełne sprzeczności, kłamstw i celowych niedopowiedzeń sytuacje z życia Olivii, Caleba i Leah wywołują w czytelniku całe mnóstwo różnorodnych emocji i bardzo często ambiwalentnych uczuć. Nie sposób nie oceniać postępowania bohaterów, jednakże oceny te przez całą powieść ulegają nieustannym zmianom niczym w kalejdoskopie.

Jest to historia o miłości, zdradzie i nienawiści, które to odczucia uwarunkowują niemalże każdy wybór i każdą decyzję, jakich dokonują nasi bohaterowie. Podjęte przez nich decyzje z całą pewnością nie pozostaną bez wpływu na ich dalszą egzystencję i wzajemne relacje.

Na przykładzie Olivii Kaspen mamy okazję obserwować proces wewnętrznego dojrzewania bohaterki, która z zakompleksionej dziewczynki mającej za sobą trudne dzieciństwo stopniowo staje się pewna siebie kobietą sukcesu.

„Mimo moich win” jest powieścią, w której nic nie jest takie jak nam się początkowo wydaje. Autorka w sposób bardzo umiejętny ukazuje, do czego człowiek zdolny jest posunąć się z miłości. Zakończenie natomiast zapewne będzie dla Was, tak samo jak było dla mnie, sporym zaskoczeniem.

Jeśli chcecie poznać nietuzinkową i wypełnioną skrajnymi emocjami historię to zdecydowanie powinniście sięgnąć po tę książkę. Ja czekam już na drugą odsłonę cyklu, która planowana jest na październik 2016.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.


środa, 11 maja 2016

Tajemnicza przesyłka, tajemniczy list...


  Jakież było moje zdziwienie, gdy kurier przyniósł mi tajemniczą czarną kopertę. W kopercie znalazłam te oto przedmioty, a najbardziej fascynujący był list autorstwa O.


  Poza listem były jeszcze zdjęcia i bransoletka:



  Ja już mam swoje przypuszczenia co do tego, czego dotyczy owa przesyłka, a Wam co się w tej kwestii nasuwa? Więcej szczegółów poznacie zapewne już niebawem - zaglądajcie na bloga.

piątek, 26 lutego 2016

Po raz ostatni w Argentynie


Całkiem niedawno swoją premierę miała trzecia odsłona poczytnej Sagi Argentyńskiej autorstwa Sofii Caspari. Trzeci tom nosi tytuł „W krainie wodospadów”. Jedną z głównych bohaterek opowieści jest Clarissa Monada, kobieta cudem unika śmierci z rąk zbirów wynajętych przez jej teścia, aby ją zgładzić. Niestety zamiast Clarissy życie traci jej mąż, który osłonił ją własnym ciałem… Zdruzgotana kobieta ucieka i wpada do rwącej rzeki, a kiedy już wydaje się jej, że dla niej również nie ma ratunku nurt znosi ją na brzeg.

Tam właśnie będącą w bardzo kiepskim stanie emocjonalnym, a na pierwszy rzut oka również fizycznym znajduje ją Robert Metzler, młody lekarz będący aktualnie w podróży. Mężczyzna postanawia zabrać tajemniczą kobietę do swojego rodzinnego domu.
Tak oto rozpoczyna się ich wspólna historia, która wiedzie czytelnika poprzez bardzo wiele życiowych meandrów oraz tajemnic i bolesnych historii z przeszłości, które stopniowo odsłaniają się przed odbiorcą w toku lektury.

Jest to opowieść o całej gamie kłębiących się w ludziach emocji od miłości, która jest w stanie przezwyciężyć bardzo wiele do nienawiści owocującej niegasnącym pragnieniem zemsty, która jest w stanie całkowicie zaślepić.

Sofia Caspari nakreśla portrety kobiet, które pomimo tego, iż przyszło im żyć w niełatwych czasach nie boją się podążać za swoimi marzeniami, są w tym konsekwentne i zdeterminowane.
Autorka w sposób bardzo plastyczny ukazuje nam także samą Argentynę z całym, że się tak wyrażę „bogactwem inwentarza”. Poczynając od malowniczych krajobrazów, poprzez panujące tam realia gospodarczo-polityczne, aż do opisów chorób czy procederu handlu kobietami, które to zjawiska nękają ten kraj, a wszystko to na bardzo umiejętnie opisanym tle historycznym.

Oczywiście nie zabrakło również nawiązań do poprzednich tomów oraz dalszych losów postaci w nich występujących. Śledzimy więc między innymi poczynania Aurory, Fabia, Marii i innych.

Saga ta ma wiele atutów lecz według mnie dwa z nich wysuwają się na pierwszy plan, mam tutaj na myśli fakt, iż pomimo sporej objętości książek (od 496 do 632 stron) czyta się je bardzo szybko i płynnie.
Ponadto można śmiało czytać je odrębnie np. przeplatając innym lekturami, gdyż czytelnik spokojnie odnajdzie się w każdym z tomów nie czując się przy tym zagubiony w fabule.

Jeśli więc macie ochotę przenieść się do malowniczej Argentyny i zagłębić się w losy niezwykle wyrazistych bohaterów, którym życie nie szczędzi radości i spełnia na równi ze łzami i rozwianymi złudzeniami koniecznie wyruszcie w literacką podróż do krainy wodospadów, którą ze swojej strony gorąco Wam polecam i chociaż żal, że to już koniec sagi to mam nadzieję, że autorka stworzy jeszcze nie jedną co najmniej równie barwną opowieść.

 

PS. Recenzje poprzednich tomów sagi znajdziecie w notce zapowiadającej tom trzeci (z dnia 14.02 br.) lub klikając w etykietę Sofia Caspari.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

niedziela, 14 lutego 2016

Zapowiedź powieści "W krainie wodospadów" Sofii Caspari


  Moi drodzy! Już za kilka dni (tj. 17.02.2016) do księgarń trafi trzeci tom poczytnej Sagi Argentyńska autorstwa Sofii Caspari. Nosi on tytuł: "W krainie wodospadów". Czego tym razem możemy się spodziewać:

Clarissa w tragicznych okolicznościach traci męża. Zmuszona do ucieczki z rodzinnego domu trafia do ogarniętego dżumą Buenos Aires. Tam poznaje młodego lekarza, Roberta, do którego zaczyna czuć coś więcej. Czy Clarissa może pozwolić sobie na rozkwit nowego uczucia i czy uchroni się przed zemstą rodu swojego męża? (tutaj możecie przeczytać darmowy fragment)
„W krainie wodospadów” to ostatni tom żywiołowo opowiedzianej trylogii z zapierającą dech dziewiętnastowieczną Argentyną w tle. Sofia Caspari opowiada o pokoleniu kobiet, które nie bały się walczyć o swój los.

Sofia Caspari to pseudonim Kirsten Schützhofer (ur. 1972), autorki poczytnych powieści historycznych. Pisarka podróżowała po Ameryce Środkowej i Południowej. Dłuższy czas spędziła w Argentynie – historia i krajobrazy zrobiły na niej ogromne wrażenie, a mieszkańcy ją zafascynowali. Książka „W krainie wodospadów” tak bardzo spodobała się niemieckim czytelnikom, że znalazła się na liście bestsellerów tygodnika „Der Spiegel”.

Wodospady Argentyny to naturalne skarby tego kraju. Jednym z najpiękniejszych na świecie jest wodospad Iguazú położony na granicy argentyńsko-brazylijskiej.

   Dla kogo przeznaczona jest ta książka:
·           Dla kobiet szukających doskonałej lektury na zimowe wieczory. „W krainie wodospadów” to książka napisana z rozmachem, trzymająca w napięciu, z wielowątkową akcją, która co rusz zaskakuje. A to wszystko na tle zapierającej dech argentyńskiej panoramy.
·           Dla fanek podróży. Argentyna – w książce jest mnóstwo informacji o historii, kulturze, społeczeństwie Argentyny. Lektura obowiązkowa dla miłośniczek iberoamerykańskiego świata!
·           Dla osób, które nieustannie poszukują czegoś w swoim życiu. Dla emigrantek szukających  swojej ziemi obiecanej. Książka osnuta jest wokół motywu europejskiej emigracji do Argentyny. 




   Ja już miałam dwukrotnie przyjemność obcowania z twórczością Sofii Caspari:

  "W krainie kolibrów" czytałam w listopadzie 2015 (premiera 29 czerwiec 2015) (Recenzja tutaj)
  "W krainie srebrnej rzeki" czytałam w grudniu 2015 (premiera 21 październik 2015) (Recenzja tutaj)

  Spotkania te były dla mnie wyjątkowo udane, dlatego po raz kolejny zagłębie się w lekturę powieści, do czego i Was gorąco zachęcam.


Chwilęźniej obdarzył ją uśmiechem, od którego przechodziły ją dreszcze i nic nie mogła na to poradzić. Nigdy nie przeżywała czegoś podobnego.

„Właśnie tak to jest, kiedy się kocha – przemknęło jej przez myśl. – Właśnie tak wygląda prawdziwa miłość”.

 „W krainie wodospadów”

Sofia Caspari

 Ja z Sofią Caspari na ubiegłorocznych Targach Książki w Krakowie.

czwartek, 3 grudnia 2015

Po raz drugi w Argentynie



Podczas tegorocznych Targów Książki w Krakowie swoją premierę miał drugi tom sagi argentyńskiej, który Sofia Caspari zatytułowała „W krainie srebrnej rzeki”.

W powieści śledzimy dalsze losy bohaterów poprzedniej części, a także poznajemy nowe postacie i ich zawiłe perypetie.
Po raz kolejny znajdujemy się w XIX-wiecznej Argentynie, gdzie życie opisywanych przez autorkę ludzi toczy się bardzo różnymi meandrami.

W książce nie zabrakło nowych wątków jak np. zakazana miłość Miny i Franka, czy też walka o przetrwanie Corazon i Blanki w mrokach najstarszego zawodu świata…

Przyglądamy się także życiu Marleny i Estelli, które w tym tomie są już młodymi kobietami. Stopniowo odkrywają one swoje marzenia, które nie zawsze są zgodne z tym, czego pragnęli by dla nich rodzice.
Nasze bohaterki zakochują się co niestety nie wpływa zbyt dobrze na ich przyjaźń. Jednakże z czasem kryzys zostaje zażegnany i obie kobiety wspierają się nawzajem, zwłaszcza w momentach, gdy ich życie nie układa się tak, jak to sobie wymarzyły.

Książka ta podobnie jak jej poprzednia część porusza wiele różnorodnych zagadnień. Autorka w sposób niezwykle barwny przedstawia je z perspektywy różnych bohaterów poprzez pryzmat doświadczeń jakie przyniosło im w przeszłości i nadal niesie ze sobą życie.

Jest to powieść ukazująca różne aspekty ludzkiej egzystencji. Opowiada ona między innymi o miłości, która nie zawsze spełnia nasze oczekiwania, o przyjaźni, która bywa trudna, o spełnianiu marzeń, za które czasem płacimy wysoką cenę.

Autorka naświetliła w niej także w sposób dosyć szeroko zakrojony sytuację polityczną, a także społeczno – gospodarczą ówczesnej Argentyny dzięki czemu historia ta nabiera dodatkowego realizmu.

Zapraszam Was więc do Krainy srebrnej rzeki, niech ta wielobarwna powieść oderwie Was od szarości jesienno - zimowych dni!

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 12 listopada 2015

W poszukiwaniu lepszego jutra


Pod koniec czerwca bieżącego roku nakładem Wydawnictwa Otwarte ukazał się pierwszy tom sagi argentyńskiej autorstwa Sofii Caspari.
„W krainie kolibrów”, bo taki właśnie tytuł nosi pierwsza odsłona niniejszej sagi, to powieść niesamowicie wielowątkowa, napisana barwnym i przystępnym językiem.

Latem 1863 roku Anna Weinbrenner wsiada na statek o nazwie Kosmos, by na jego międzypokładzie wyruszyć w podróż ku lepszemu życiu, a także na spotkanie z rodziną, która od roku przebywa już w Argentynie.

Na statku nasza bohaterka poznaje między innym bardzo ją intrygującego mężczyznę imieniem Julius oraz Viktorię, która jest jego dobrą znajomą.
Kobiety mimo, iż pochodzą z kompletnie odmiennych i nieprzystających do siebie światów podczas długiego i trudnego rejsu zaprzyjaźniają się.

Gdy statek przybija do Buenos Aires drogi trojga współpasażerów rejsu rozchodzą się.
Anna zastaje swoją rodzinę w dużo gorszej niż się spodziewała kondycji zarówno finansowej jak i fizycznej.
Niemieccy emigranci żyją właściwie w nędzy mimo, iż na tej ziemi obiecywano im możliwość rozpoczęcia nowego, lepszego życia…

Śledzimy losy Anny, która dokłada wszelkich starań, aby choć odrobinę poprawić sytuację swoich najbliższych. Nie jest to jednak łatwe, gdyż ojciec kobiety popadł w nałóg alkoholowy, matka i siostra są dosyć bierne w odniesieniu do realiów, w jakich żyją, a mąż Anny - Kaleb powoli gaśnie, gdyż od pewnego już czasu cierpi na suchoty.

Nasza bohaterka podejmuje się różnorodnych często męskich, a co za tym idzie ciężkich fizycznie zajęć. Nawet kiedy okazuje się, że jest w ciąży stara się tak długo jak tylko jest to możliwe ukrywać swój stan przed pracodawcą.
Niestety Kaleb umiera tuż przed narodzinami córeczki co jeszcze bardziej komplikuje życie Anny, ponieważ zostaje sama z małą dziewczynką i kilkuosobową rodziną do utrzymania…

Na kartach powieści spotykamy również ponownie Viktorię, której egzystencja wydaje się wręcz sielanką. Młoda kobieta żyje w przepychu i bogactwie na jednej z tzw estancji o nazwie Santa Celia.    
Chociaż materialnie niczego jej nie brakuje czuje się ona bardzo samotna żyjąc pod jednym dachem z ciągle zajętym interesami teściem, jego wyrachowaną i niezwykle apodyktyczną żoną oraz swoim mężem Humbertem, który z kolei jest całkowicie uległy wobec swojej matki.

„W krainie kolibrów” to opowieść o marzeniach dotyczących lepszego życia, a także o determinacji w dążeniu do osiągnięcia tego celu pomimo wielu przeciwności i spadających na bohaterów nieszczęść.  Książka mówi również o potrzebie kochania i bycia kochanym, które każdy z nas w sobie nosi, bez względu na status majątkowy czy społeczny. Sofia Caspari porusza w niej bardzo wiele różnych tematów takich jak np. emigracja w poszukiwaniu lepszych warunków życia, samotność, nędza, różnice klasowe czy etniczne i wiele, wiele innych, o których dowiecie się, gdy zajrzycie na karty tej książki.

Dodatkowym atutem powieści są bardzo umiejętnie wykreowane przez autorkę postacie, których wielorakie portrety psychologiczne są równie zajmujące, jak i cała zaprezentowana opowieść. Mimo, iż powieść jest obszerna składa się bowiem z ponad 600 stron czyta się ją płynnie i w miarę szybko.

Jeśli więc macie ochotę poczuć klimat XIX- wiecznej Argentyny, a mało tego zanurzyć się w pełną różnorodnych emocji i rodzinnych sekretów lekturę, w której wiele kwestii często ostatecznie nie wygląda tak, jak nam się początkowo wydaje ta książka zdecydowanie jest dla Was.

Polecam ten tytuł, a sama jestem aktualnie w trakcie lektury tomu II, który miał swoją premierę w drugiej połowie października. Jako ciekawostkę dodam, iż miałam przyjemność spotkać Sofię Caspari podczas tegorocznych 19 Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie.
    

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Otwarte.

czwartek, 15 października 2015

19 Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie tuż, tuż!

Dzisiaj będzie nieco nietypowo. Jak zapewne wiecie już za tydzień ruszają 19 Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie :).

W związku z tym chciałabym zaprosić Was na spotkanie z niemieckimi autorkami bardzo poczytnych powieści, w tym również z Sofią Caspari, autorki cyklu Saga Argentyńska, którego drugi tom: "W krainie srebrnej rzeki" ukaże się już niebawem, bo 21 października nakładem Wydawnictwa Otwartego. 

Więcej szczegółów odnośne w/w spotkań znajdziecie na zdjęciach poniżej. Polecam i zapraszam.