Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Panasiuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Panasiuk. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 czerwca 2026

Krzysztof - druga odsłona cyklu Burza na Podlasiu

 

Powieść zatytułowana „Krzysztof” to drugi tom cyklu Agnieszki Panasiuk – Burza na Podlasiu.

Chociaż tytuł sugeruje, że w tej części bardziej pochylimy się nad losami tytułowego bohatera to w moim odczuciu nadal zgłębiamy perypetie Anastazji, która na skutek pewnych wydarzeń musi uciekać z Białej.

Przy wsparciu członków PPS-u znajduje ona schronienie i swoje miejsce w Worońcu, gdzie przypadkowo poznaje swoją ciotkę Eugenię i dociera do tajemnic dotyczących jej korzeni oraz kolejnych rodzinnych sekretów, które po raz kolejny wywracają jej świat do góry nogami…

Koleje losu Krzysztofa oczywiście również są tutaj nakreślone, śledzimy jego przemianę z dążącego do poprawy losu innych ideowca w zagorzałego rewolucjonistę.

Niemniej jednak, jak już wcześniej wspomniałam, prym nadal wiedzie Anastazja. (Nie do końca rozumiem zamysł podzielenia tej opowieści na dwa tomy...)

Mimo że przebywa niejako na wygnaniu, jej życie płynie przyjemnie, spokojnie, wśród życzliwych ludzi i przy pracy, którą lubi. Jedynym co spędza kobiecie sen z powiek jest przymusowa rozłąka z matką i braćmi, gdyż Urszula również przebywa już poza domem.

W tym tomie także możemy poczytać o sytuacji społeczno – politycznej w ówczesnych czasach. Autorka ponownie przybliża czytelnikom rewolucyjną codzienność bohaterów niniejszej historii, która coraz bardziej się zaognia i komplikuje.

Jeśli zaś chodzi stricte o naszych bohaterów to indywidualnie mierzą się oni z różnorakimi rozterkami emocjonalnymi i uczuciowymi, co dotyczy przede wszystkim Anastazji. Kobieta otrzymuje wiadomość, która skłania ją do powrotu do Białej i zmierzenia się z tym, co tam zastaje.

Krzysztof Wilczyło okazuje się zaś być zupełnie innym człowiekiem niż ten, który jawił się Anastazji wcześniej i powodował drżenie jej serca. W jej życie nieśmiało, acz sukcesywnie wkracza jednak kolejny adorator – Ignacy Szymański.

„Krzysztof” to pełna wielu, często skrajnych, emocji opowieść o ludziach wrzuconych w wir historii. Ich osobiste koleje losu również nie należą do łatwych, a bagaż doświadczeń spoczywający na ich barkach determinuje ich decyzje, wybory i spojrzenie na świat, które ewoluuje często diametralnie pod wpływem nabywanej stopniowo wiedzy, chociażby na temat postępowania najbliższych.

Zatem jak widzicie cały cykl Burza na Podlasiu to z jednej strony opowieść historyczna, w której znów doskonale widać patriotyzm lokalny autorki, z drugiej natomiast ukazane zostały losy i codzienność zwyczajnych ludzi w obliczu rewolucyjnych przemian, które mocno rzutują na życie jednostki.

Jeśli macie ochotę poznać dalsze perypetie Anastazji, Krzysztofa i ich współbohaterów oraz zajrzeć na karty historii Podlasia to zapraszam Was do przeczytania tego tomu, jak i całej tej dylogii.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 24 czerwca 2026

Anastazja - pierwszy tom dylogii Burza na Podlasiu.


Czy znacie powieści pani Agnieszki Panasiuk? Ja z twórczością tej autorki zetknęłam się już kilkakrotnie i miałam okazję, podobnie jak tym razem, jej patronować.

„Anastazja” to pierwsza część dwutomowego cyklu Burza na Podlasiu. Jej główną bohaterką jest tytułowa Anastazja Cichosz, która po kilku latach nauki w prawosławnym instytucie prowadzonym przez mniszki powraca w rodzinne strony.

Młoda, pragnąca jak najbardziej gruntownego wykształcenia kobieta, jest nieco zdruzgotana koniecznością powrotu pod strzechę apodyktycznego i wybuchowego ojca, który trzyma rodzinę żelazną ręką… Wincenty stanowi gigantyczny kontrast dla swojej małżonki – zupełnie potulnej, schorowanej Aurory, a w rodzinie są jeszcze nastoletnia Urszula oraz bliźniacy – Felek i Florek.

Anastazja po powrocie do Białej nie może się odnaleźć i z pewnych względów czuje się mocno wyizolowana wśród lokalnej społeczności. Postanawia się jednak nie zrażać i w miarę możliwości dzielić się swoją wiedzą oraz nabytymi umiejętnościami z lokalną ludnością, co nie jest wcale takie łatwe w panującym ustroju oraz pod czujnym okiem głowy rodziny.

Autorka poprzez perypetie Anastazji kreśli przed czytelnikami lokalną rewolucję, która miała miejsce w 1905 roku, w opisanych okolicach. Barwnie oddane tło społeczno – obyczajowe stanowi niewątpliwy atut niniejszej opowieści.

Losy młodej światłej kobiety splatają się tutaj z losami Krzysztofa Wilczyło – inżyniera, idealisty i zapalonego działacza PPS-u, do którego idei próbuje przekonać także Anastazję – czy to się uda? Przeczytajcie sami.

W tej opowieści młodość przenika się z ideałami, pędem do wiedzy i szeroko pojętej świadomości, lecz wszystko to nie jest łatwe do realizacji w czasach współczesnych bohaterom.

Agnieszka Panasiuk w sposób bardzo plastyczny oddaje tło historyczne opisywanych wydarzeń. Ze stron jej powieści bije ogromny patriotyzm lokalny, a na przykładzie opisanych bohaterów ukazane zostały trudne relacje rodzinne i wiele sekretów, które stopniowo wychodzą na jaw.

Oprócz ich prywatnych kolei losu autorka opisuje też mnóstwo zawiłości społeczno – obyczajowych i politycznych, które prowadzą do burzliwych wydarzeń szkolnego strajku, który zamyka niniejszy tom.

Jeśli macie ochotę poznać perypetie Anastazji, a poprzez jej postać szczyptę historii Białej Podlaskiej to zapraszam Was do tej lektury, a sama kończę jej drugi tom, o którym poczytacie u mnie już niebawem.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 18 lipca 2024

Pożegnanie z cyklem Sekrety Białej...

Pod koniec czerwca ukazał się czwarty tom cyklu Sekrety Białej autorstwa Agnieszki Panasiuk.

„Dworek”, bo taki właśnie tytuł nosi niniejsza część skupia się przede wszystkim na losach czwartej spośród opisanych w całej tetralogii przyjaciółek – Ance Klonowicz.

Kobieta jest bibliotekarką, regionalistką i ogromną pasjonatką historii, zwłaszcza tej lokalnej. Wiedzie spokojne, stabilne życie i choć osobom postronnym może się ono wydawać nieco nieciekawe to sama Anka jest z niego dosyć zadowolona.

Jednak jak okazuje się w toku lektury, w jej życiu również nie brakowało trudnych przeżyć, które odcisnęły na kobiecie swoje piętno i w pewnym sensie dzieje się tak do dzisiaj, gdyż od lat nosi ona w sobie ogromne brzemię. A mało tego, fragment przeszłości znów się materializuje, siejąc destabilizację w życiu kobiety.

Odskocznią od tego staje się dla niej tajemnicze znalezisko, a są nim kartki pisma pt. „Przedświt” z 1919 roku, którego redaktorką jest tajemnicza panna Nora… Anka jako pasjonatka tego, co ukryte w mrokach minionych czasów postanawia dowiedzieć się możliwie jak najwięcej na temat tego kim była tajemnicza, odważnie głosząca swoje poglądy i niezwykle światła jak na tamte czasy kobieta.

Agnieszka Panasiuk w swej opowieści jak zwykle bardzo umiejętnie połączyła przeszłość z teraźniejszością. Z jednej strony ukazując tło historyczne, bez którego dziś w obecnym kształcie zapewne by nie istniało, a z drugiej wplatając w to wszystko obecne życie Anki z jej kłopotami, różnorodnymi rozterkami, skrywanymi uczuciami, życiowymi zmianami i poszukiwaniem własnego miejsca na świecie.

Jest to opowieść o przyjaźni, wytrwałej miłości, pasji, która dodaje odwagi do dokonywania zmian. Autorka podkreśliła w niej wagę przeszłości i historii, w której tkwią nasze korzenie. Dobitnie ukazała jednak także i to, że traumatyczna przeszłość nigdy nie powinna determinować tego, co wciąż przed nami. A zgodnie z przysłowiem – ,,Prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa".

Jeśli podobały Wam się poprzednie tomy tego cyklu to sięgnijcie również po „Dworek” i poznajcie perypetie cichej i ułożonej Anki, której losy wcale nie są tak proste, jak się początkowo wydaje.

Czy kobiecie uda się odkryć tajemnicę z przeszłości i odnaleźć własne szczęście? Dowiecie się z kart „Dworku”, któremu również miałam przyjemność patronować :).

Zapraszam do lektury!

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

poniedziałek, 24 czerwca 2024

Trzecia odsłona Sekretów Białej.

„Chata” to trzeci tom cyklu Sekrety Białej autorstwa Agnieszki Panasiuk. Tym razem na pierwszy plan opowieści wysuwają się perypetie hardej i przebojowej Zuzy Garlickiej, która ze względu na pewne wydarzenia zmuszona jest udać się na przymusowy dłuższy urlop…

Postanawia spędzić ten czas w Białej Podlaskiej ze swoim Tatą, a przy okazji zająć się przenosinami ogromnie ważnej dla jej rodziny chaty babki Walerki, gdyż z pewnych względów musi ona zmienić swoje dotychczasowe położenie, jeśli ma nadal przetrwać.

Jeśli znacie poprzednie tomy niniejszego cyklu to zapewne domyślacie się, że i tym razem nie zabraknie tajemnic z przeszłości, a mało tego pragmatyczna i zawsze twardo stąpająca po ziemi Zuza zaczyna doświadczać wizji, w których obserwuje młodą Wikcię, a odnalezione nieco później zapiski dziewczyny stanowią niejako drugi tor opowieści przybliżający tło historyczne, w którym znaczącą rolę odgrywa ówczesne bieżeństwo tamtejszej ludności.

Oprócz retrospekcji z odległej przeszłości poznajemy także bardzo trudną relację Zuzy z matką, o której kobieta nigdy, nikomu nie mówiła… Okazuje się, iż jej ciągła nieobecność i wynikające z niej podejście do życia położyły się cieniem na egzystencji córki. Choć Piotr Garlicki dwoił się i troił, aby zastąpić córce oboje rodziców, a jego relacja z Zuzą jest bardzo głęboka to młoda pani architekt ucieka od poważnych związków uważając, że nie zasługuje na prawdziwą miłość… Czy tak jest w istocie? A może zjawi się ktoś, kto skruszy budowany latami mur? – tego z pewnością dowiecie się z kart książki.

Agnieszka Panasiuk znana jest z tego, że w swoich opowieściach bardzo umiejętnie łączy przeszłość z teraźniejszością. Nie inaczej jest także w przypadku „Chaty”, gdzie różnorodne wątki splatają się ze sobą w misterną mozaikę, która tworzy bardzo ciekawą i wciągającą czytelnika całość.

Jeśli szukacie cyklu czytelniczego płynnie i ciekawie łączącego kiedyś i dziś to myślę, że cykl Sekrety Białej, w którego skład wchodzi „Chata” będzie dla Was dobrym czytelniczym wyborem.

Dodam jeszcze, że dzisiaj tj. 24 czerwca swoją premierę ma ostatni tom tego cyklu noszący tytuł „Dworek”, któremu również mam przyjemność patronować, więc na pewno za jakiś czas również o nim tutaj przeczytacie.

Póki co polecam Waszej uwadze „Chatę” oraz poprzednie tomy Sekretów Białej. Jest to bardzo ciekawa, ujmująca i emocjonalna lektura o przyjaźni, przemijaniu, pamięci oraz o tym, co w życiu naprawdę powinno mieć znaczenie.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

środa, 29 listopada 2023

Odkrywamy Sekrety Białej po raz drugi...


Opowiedziałam Wam już o „Kamienicy”, a dzisiaj przyszedł czas na drugi tom z tego cyklu, czyli powieść „Leśniczówka”. W niniejszym tomie poznajemy losy Marii Motwiczuk. Kobieta nie miała łatwego życia, gdyż po śmierci mamy wychowywała ją ukochana babcia, ale niestety, gdy opiekę nad Marysią przejęła ciotka, sytuacja mocno się skomplikowała, ponieważ dziewczynka delikatnie mówiąc nie była mile widziana w domu krewnych…

Był to jedynie początek jej krętej życiowej drogi. Po wielu zawirowaniach, o których przeczytacie w książce, dziś nasza bohaterka samotnie wychowuje kilkuletniego Gabrysia, który jest jej całym światem. Niestety chłopiec choruje, a lekarze nie potrafią postawić diagnozy. To bardzo martwi kobietę i szuka ona pomocy, gdzie tylko może.

Oprócz nieustającej troski o syna Maria musi stanąć twarzą w twarz z przeszłością w osobie Andrzeja Bednarczyka, a jakby tego było jeszcze zbyt mało, zupełnie niespodziewanie kobieta dowiaduje się, iż jest spadkobierczynią tytułowej leśniczówki… W zapuszczonym leśnym domu znajduje także pamiętnik tajemniczej Iny pochodzący z czasów wojennych.

Brulion ten staje się furtką do kolejnego historycznego wątku, jaki również w tym tomie podjęła autorka. Jak więc widzicie historia znów toczy się dwutorowo i z całą pewnością jest ona wielopłaszczyznowa.

Agnieszka Panasiuk podejmuje w niej m.in. wątek miłości matki do dziecka i tego jak potrafi być ona bezkompromisowa. Podkreśla też bardzo mocno fakt, iż niezmiernie ważne są dla istoty ludzkiej jej indywidualne korzenie oraz wiedza na temat tego skąd się wywodzimy. Jak się okazuje na przykładzie Marii bez tej świadomości czuje się ona niekompletna i mocno zagubiona.

Choć książka ta zdecydowanie nie jest romansem to opowiada o miłości w bardzo wielu aspektach, o potrzebie przynależności, o przyjaźni oraz o tym, że przeszłość jest ważna i warta upamiętnienia, gdyż to, co w niej ukryte może rzucić zupełnie nowe światło na życie kolejnych pokoleń.

Autorka na kartach swojej powieści dobitnie ukazała również fakt, że zdecydowanie nie warto oceniać ludzi wyłącznie po pozorach. A bywa i tak, że danie komuś tzw. drugiej szansy zmienia życie obu stron na lepsze.

Czy Marysia wyjdzie w końcu na prostą? Czy dowie się kim była tajemnicza łączniczka Ina i co je ze sobą łączy?

Odpowiedzi na te i wiele innych pytań odkryje przed Wami lektura „Leśniczówki”, do której serdecznie Was zapraszam, tym bardziej że miałam przyjemność patronować temu tomowi opowieści.

Teraz pozostaje mi czekać na kolejną część, a Wam życzyć dobrej lektury opisanego przeze mnie w tej notce tomu.

 

  * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 28 listopada 2023

Otwarcie cyklu Sekrety Białej.

W maju tego roku pojawiła się na rynku wydawniczym kolejna opowieść napisana przez Agnieszkę Panasiuk. Książka ta nosi tytuł „Kamienica” i rozpoczyna czterotomowy cykl – Sekrety Białej.

Bohaterką pierwszego tomu jest Dorota Rosolska, jedna spośród grona czterech przyjaciółek znających się szkolnych lat. Pozostałe kobiety to: Maria, Zuzanna oraz Anna, ale w niniejszym tomie autorka skupia się przede wszystkim na perypetiach Doroty. Młoda, ambitna pani notariusz szykuje się do ślubu z mecenasem Piotrem Szareckim, na to wielkie wydarzenie zjeżdżają się do Białej Podlaskiej wszystkie przyjaciółki, ponieważ dwie z nich mieszkają aktualnie w stolicy.

Jednak między narzeczonymi coraz częściej dochodzi do spięć, a Dorota coraz bardziej dusi się w tym związku… Na skutek pewnych wydarzeń i informacji, których dowiaduje się główna bohaterka ślub nie dochodzi do skutku, a mecenas Szarecki w końcu ukazuje swe prawdziwe oblicze…

Jak gdyby tego było mało okazuje się, że rodzice Doroty otrzymali zagadkowy list z Izraela, który obawiają się otworzyć. Czy kobieta znajdzie w sobie odwagę i zapozna się z korespondencją? Co kryje się w tajemniczej przesyłce? - wszystkiego dowiecie się z kart książki.

Agnieszka Panasiuk przenosi nas w przeszłość bardzo realistycznie opisując życie zarówno bialskiego getta, jak i również codzienność społeczności żydowskiej w tamtych czasach. Rodzinne losy Rosolskich wplecione zostały w opowieść o pewnej kamienicy i jej mieszkańcach. Jak łączą się ze sobą te zdawać by się mogło zupełnie rozbieżne wątki? Dajcie się porwać tej powieści, a znajdziecie na to pytanie odpowiedź.

Jeśli lubicie powieści obyczajowe z historią w tle to pozycja ta, jak i zapewne cały cykl będą dla Was świetną lekturą. „Kamienica” to opowieść o kobiecej przyjaźni, o cichej, lecz zdeterminowanej miłości, o braniu życia we własne ręce i życiu w pełnej zgodzie ze sobą oraz o przeszłości, która wiąże się z teraźniejszością, ale nie pozostaje także bez wpływu na przyszłość.

Autorka odkrywa na kartach swej powieści kwestie historyczne, które jak przypuszczam, nie są zbyt znane szerszemu gronu odbiorców, a może nawet zostały zupełnie zapomniane. Dzięki tego typu pozycjom czytelnik ma szansę pochylić się nad różnymi aspektami wydarzeń historycznych, a czy zechce je bardziej zgłębić to już jego wolny wybór. Agnieszka Panasiuk w swojej „Kamienicy” daje jedynie ku temu subtelny, acz wyrazisty sygnał. Jednak miłośnicy powieści stricte obyczajowych również będą zadowoleni z tej lektury.

Macie ochotę poznać losy Doroty i jej rodziny? Mam nadzieję, że tak właśnie jest. A ja już niebawem opowiem Wam o drugim tomie niniejszego cyklu.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 15 maja 2020

„Czas decyduje, kogo spotkasz w życiu. Twoje serce decyduje, kogo chcesz w swoim życiu, a twoje zachowanie decyduje, kto dostanie się do twojego życia.”


Ci, którzy na bieżąco śledzą moje opinie z pewnością zauważyli już, że od jakiegoś czasu pojawia się tutaj całkiem sporo debiutów literackich i tak też będzie w dniu dzisiejszym, a muszę Wam powiedzieć, że to na pewno jeszcze nie koniec debiutów, ale do rzeczy.

2 kwietnia tego roku swoją premierę miała powieść Agnieszki Panasiuk nosząca tytuł „Podróże serc”. Główną bohaterką tej historii jest 6-letnia Anielka, która na skutek pożaru traci rodziców i zgodnie ze wskazaniami testamentu trafia pod opiekę swojej właściwie dotąd nieznanej matki chrzestnej – Joanny Wierzbickiej.

Jeśli zaś chodzi o samą Joannę to ze względu na pewne wydarzenia z przeszłości postanowiła ona odciąć się od wszelkich afektów i skupić wyłącznie na pracy, czyli zarządzaniu swoimi majątkami. W głębi serca tęskni jednak za prawdziwym uczuciem, więc gdy w jej domu dosyć niespodziewanie pojawia się mała, osierocona i początkowo zagubiona Anielka, będąca jednocześnie córką jej dawnej miłości – Tadeusza oraz najlepszej przyjaciółki – Barbary, serce młodej dziedziczki zaczyna coraz bardziej kapitulować w swoich postanowieniach.

Autorka osadziła swoją historię w XIX wieku, na malowniczych terenach ziem łowickich oraz na Podlasiu. Agnieszka Panasiuk w sposób bardzo plastyczny ukazała czytelnikom zarówno otoczenie, w jakim żyją bohaterowie, jak również szeroko zakrojoną na wielu płaszczyznach ogromnie barwną i dzisiaj już często zapomnianą obrzędowość ówczesnych czasów.

Jak już wcześniej wspominałam rezolutna Anielka coraz bardziej zdobywa serce Joanny i wszystkich tych, z którymi ma styczność, a jej niegasnąca ciekawość świata i nowego otoczenia oraz ogromna łatwość w nawiązywaniu kontaktu z właściwie każdym napotkanym człowiekiem zjednują dziewczynce nawet początkowo nieufne osoby. W dosyć zaskakujących okolicznościach pojawia się również ojciec chrzestny Anielki - Marcin Czarnocki – który według wspomnianego już przeze mnie na początku testamentu jest drugim opiekunem dziewczynki.

„Podróże serc” to historia przepełniona wielorakimi emocjami, które stają się udziałem bardzo wyraziście wykreowanych postaci. Autorka bardzo często nie oszczędza swoich bohaterów stawiając ich w obliczu całej gamy życiowych wyzwań. Tym bardziej, że życie pod rosyjską okupacją nie należało do łatwych, a ludzie nie zawsze skłonni byli ukazywać swą prawdziwą twarz, co powodowało masę intryg, niesnasek etc.

Jeżeli szukacie opowieści, która przeniesie Was w czasie i przestrzeni, a oprócz tego zapewni wiele zabawnych, wzruszających i ciepłych chwil, ale również i takiej, w której nie brakuje intrygujących i trzymających w napięciu momentów to koniecznie poznajcie zawiłe koleje losu małej Anielki i jej opiekunów.

Na koniec dodam jeszcze, iż książka urzekła mnie również swoją ogromnie klimatyczną okładką, która bez wątpienia wpasowuje się w całą jej treść.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *