Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Elay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Elay. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 kwietnia 2017

Spojrzenia na życie...


Książka ta jest drugim, nieco rozszerzonym wydaniem „Widoku z mojego okna”, który po raz pierwszy ukazał się w roku 2010.

Jest to zbiór krótkich acz niesamowicie treściwych felietonów, które sama autorka nazywa „felkami”. Teksty te pochodzą częściowo spośród opublikowanych już wcześniej w miesięczniku „Bluszcz”, a częściowo z bloga autorki.

Lektura tej publikacji w dzisiejszym pędzącym i coraz bardziej skomercjalizowanym świecie stanowi według mnie doskonałą okazję do zatrzymania i pochylenia się nad wieloma istotnymi kwestiami dotyczącymi naszego codziennego życia.

Z poglądami autorki na poruszane w tekstach tematy można się zgadzać lub nie, ale z całą pewnością nie sposób odmówić jej spostrzegawczości w obserwowaniu ludzi, ich wzajemnych relacji i zachowań oraz otaczającego świata. Małgorzata Kalicińska posiada niebywałą umiejętność opisywania w sposób niespłycony, lecz także nie przesadnie patetyczny różnorodnych emocji, tych pozytywnych i tych negatywnych także, które towarzyszą ludzkiej egzystencji.

Książka napisana została lekkim językiem. W niektórych fragmentach odnaleźć możemy nutkę nostalgii, w innych natomiast charakterystyczne dla stylu autorki przymrużenie oka, gdyż pani Małgorzata ma niebagatelną wręcz zdolność łączenia dywagacji na poważne tematy, z poczuciem humoru i zdrowym dystansem.

Dodatkowy smaczek nowych „Widoków z mojego okna…” stanowi dobrany do każdego tekstu przepis kulinarny. A oko czytelnika cieszą także odnoszące się do tematyki felietonów ilustracje.

Jeśli macie ochotę na lekturę lekką i przyjemną, a jednocześnie taką, w której nie brak dającego do myślenia przekazu to uważam, że niniejsza książka spełni Wasze oczekiwania w tej kwestii. 

wtorek, 4 października 2016

Rozmowa o lataniu i nie tylko...


Książka ta jest wywiadem rzeką przeprowadzonym w roku 2012 przez Marcina Błusia i Sławomira Pielę z Sebastianem Kawą - jednym z czołowych pilotów szybowcowych w Polsce i na świecie.

Sebastian Kawa jest niespełna 41-letnim lekarzem oraz szczęśliwym mężem i ojcem, a przy tym pasjonatem latania na szybowcach, który w dzieciństwie i wczesnej młodości żeglował.

Na początku swojej opowieści porusza bardzo wiele kwestii dotyczących żeglowania, mówi o odnoszonych w tym sporcie sukcesach i przytacza całą masę ciekawych oraz niejednokrotnie zabawnych anegdot. Jednakże nie stroni też od odmawiania trudności, których nastręczał ten sport, podkreśla jednak jak wiele go one nauczyły na przyszłość.  

W toku wywiadu stopniowo przechodzimy do przygody z szybownictwem, która trwa do dziś, a jej korzenie umiejscowione są na górze Żar, znajdującej się w Beskidzie Małym nad Jeziorem Międzybrodzkim.

Z wypowiedzi pilota przebija niegasnąca pasja do latania, połączona z ogromnym doświadczeniem i rozwagą, a jednocześnie rozsądną determinacją, gdy sytuacja tego wymaga. Czytelnik ma okazję dowiedzieć się nieco jak wyglądają zawody szybowcowe, co widzi pilot na zewnątrz kabiny czy jak się czuje.

Opowieść ta na pewno przypadnie do gustu miłośnikom sportów wyczynowych i samolotowych. Natomiast pozostała grupa czytelników również śmiało może spróbować się z nią zmierzyć, gdyż napisana jest w miarę przystępnym językiem, a zawarte w niej odpowiedzi na zadawane pytania formułowane są w sposób niezwykle prostolinijny i otwarty.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 25 września 2016

Na dwa głosy.


Twórczość Pani Małgorzaty jest mi już znana z kilku tytułów, bardzo lubię jej sposób pisania, a tematyka, którą porusza ona w swoich książkach również bardzo mi odpowiada - dlatego też, gdy tylko natrafiłam na zapowiedź niniejszej publikacji wiedziałam, że z całą pewnością po nią sięgnę. I jak zwykle się nie zawiodłam.

"... i wtedy moja córka powiedziała" jest opowieścią snutą na dwa głosy. Jeden z nich należy do samej autorki, która niejako wpuszcza nas na swoje podwórko opisując relacje w swojej rodzinie, metody wychowawcze oraz wiele scenek z codziennego życia domowego swojej familii.

Drugi głos należy natomiast do psychologa Marka Knapa - Zagóry, który dzięki swojemu ogromnemu, nabytemu przez wiele lat pracy, doświadczeniu zawodowemu w sposób bardzo przystępny dla czytelnika, a przy tym dzięki niezwykle rzeczowemu i celnemu komentarzowi rozkłada na czynniki pierwsze każdą z opowiedzianych przez autorkę historyjek odsłaniając przy tym całą różnorodność aspektów psychoemocjonalnych wydarzenia, które zostało wcześniej opowiedziane.

Książkę czyta się bardzo płynnie i niesamowicie szybko. Polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *