Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wznowienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wznowienie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 czerwca 2017

Jeśli musisz coś zrobić, nie zastanawiaj się. Zrób to natychmiast.


W dniu dzisiejszym tj. 13 czerwca 2017 nakładem Wydawnictwa Replika na księgarniane półki wędruje wznowienie powieści „Kruchość porcelany” autorstwa Moniki Sawickiej.
Książka ta jest dosyć krótka, ale jak zawsze ma to miejsce w tekstach tej autorki niezwykle treściwa.

Bohaterka opowieści - Zuzanna jest młodą kobietą, która początkowo może wydawać się polskim odpowiednikiem Bridget Jones, ponieważ na pierwszych stronach tej powieści zaśmiewamy się wręcz do łez z zabawnie opisanych sytuacji oraz ironicznych komentarzy bohaterki.

Jednakże w toku lektury poznajemy głębiej historię kobiety, której codziennością jest samotność, zdrada, przemoc domowa, a później także walka z ciężką chorobą.

Zuzanna jest osobą niezwykle silną, a zarazem kruchą i delikatną, która bardzo pragnie prawdziwej miłości. Mimo, że na zewnątrz sprawia wrażenie, iż wszystko w jej życiu jest w gruncie rzeczy całkiem w porządku.

Poszukuje uczucia sposobami, które jak jej się wydaje są dla niej jedynymi dostępnymi możliwościami ku temu, aby to, czego tak bardzo pragnie stało się rzeczywistością.

Jeśli chcecie dowiedzieć się dokładnie, w jaki sposób sobie radzi? Czy ostatecznie jej się powiedzie i los w końcu się do niej uśmiechnie? Sięgnijcie po "Kruchość porcelany" w nowej odsłonie.

Gorąco polecam!

piątek, 2 czerwca 2017

Zapowiedź wznowienia powieśći "Kruchość porcelany".

Kochani, już niebawem, bo 13 czerwca nakładem Wydawnictwa Replika ukaże się wznowienie książki "Kruchość porcelany" Moniki Sawickiej.



O KSIĄŻCE:

Powieść Moniki Sawickiej „Kruchość porcelany” skierowana jest głównie do kobiet. Niektóre czytelniczki być może początkowo dostrzegą w postaci głównej bohaterki, Zuzanny, podobieństwo do zabawnej Bridget Jones, ale szybko się okaże, że to iluzoryczna analogia, a Zuzanna, choć uśmiechnięta, codziennie musi się mierzyć z większymi i mniejszymi dramatami. 

„Kruchość porcelany” wciągając czytelnika w świat dobrze mu znanej literatury narracyjno - fabularnej dociera do spraw poważnych i trudnych. Pokazuje, jak się nie załamywać, jak nie tracić nadziei i znajdować w sobie siłę, by pokonywać kolejne przeszkody, które los rzuca nam pod nogi. I takie właśnie jest przesłanie tej powieści, która udanie godzi konwencję lekkiej i zabawnej prozy z dramatyczną refleksją nad życiem.
Piszę książki o miłości, bo światu potrzebna jest miłość. W najważniejszej dla mnie „Kruchości porcelany” opisane są różne odcienie miłości. Od czerni aż po biel. Wyrządzone nam krzywdy trzeba wybaczać, nie nienawidzić, bo nienawiść niszczy nas, nie tego który krzywdzi. Kiedy upadniemy, musimy się podnieść i iść dalej. Bo życie mamy tylko jedno, tylko to, które trwa. Innego nie będzie. Nawet po największych tragediach można żyć. Żyć pięknie.
M.Sawicka


  
Jak być może zauważyliście Książkowo czyta ma przyjemność patronować wznowieniu niniejszej publikacji :).  

Zapraszam Was również na stronę autorską Moniki Sawickiej oraz na jej autorski profil na FB 


środa, 16 marca 2016

Dom tęsknot powraca

Już jutro w księgarniach pojawi się drugie wydanie bestsellerowego "Domu tęsknot" autorstwa Piotra Adamczyka.
W związku z tym chciałabym przypomnieć Wam recenzję tej właśnie powieści, którą miałam okazję przeczytać w jej pierwszym wydaniu.




















Niniejsza powieść jest drugą książką autora, którą miałam przyjemność przeczytać. Po poprzedniej pod nieco przekornym tytułem „Pożądanie mieszka w szafie” tym razem trafia w nasze ręce historia utrzymana w zupełnie innej konwencji i tchnąca całkowicie odmiennym od swojej poprzedniczki klimatem.

Akcja opowieści toczy się w powojennym Wrocławiu, a jej narratorem jest kilkuletni Piotruś, który wraz z rodzicami i siostrą mieszka w poniemieckiej kamienicy pełnej bardzo różnorodnych lokatorów…

Przyglądamy się życiu polsko-niemieckiej rodziny, w której matka ciągle wierzy, że Niemcy zaraz wrócą do swych domów i swojego życia, a konsekwencją niniejszej ufności jest obchodzenie się z pozostawionymi przez nich rzeczami niczym z pewnego rodzaju relikwiami…

Obserwujemy także rodzącą się powoli pierwszą miłość Piotra i Laurki, która jest córką repatriantów. Z racji tego ich uczucie jest z góry wtłoczone w panujące konwenanse oraz panujące wówczas podziały, których widocznym symbolem jest dziejąca ich sypialnie cienka ściana z cegieł ustawionych na sztorc…

Z całą pewnością jest to powieść wielowątkowa, fikcja literacka miesza się w niej z rzeczywistymi wydarzeniami, które miały miejsce w historii…
Opowieść snuta przez autora ma bardzo wiele perspektyw, gdyż równie wiele twarzy i życiowych dróg prezentują sobą mieszkańcy wrocławskiej kamienicy….

Książka ta jest mocno symboliczna. Oprócz procesu dojrzewania głównego bohatera ukazane zostały w niej również zmiany społeczno-ustrojowe zachodzące na przestrzeni czasu, w którym osadzona jest akcja powieści.
Na uwagę zasługuje również wciąż nurtująca domowników zagadka kielicha Lutra i cała związana z owym przedmiotem legenda…

Tytułowy „Dom tęsknot” jest niejako zbudowany z pragnień mieszkających w nim ludzi oraz z tęsknoty za tym co się dopiero wydarzy…

Jeśli macie ochotę na klimatyczną powieść o miłości i historii, pełną magii i legend wyruszcie wraz z autorem w podróż do urokliwego Wrocławia, by tam spotkać się z mieszkańcami niewątpliwie nietuzinkowej kamienicy i poznać ich życie codzienne oraz głęboko skrywane sekrety.

Gorąco polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

PS. Nową odsłonę "Domu tęsknot" znajdziecie TUTAJ :)

poniedziałek, 14 marca 2016

Ciotka Matylda znowu z nami ;)

Dłuższą chwilę niczego tutaj nie było, a nie tak dawno ukazało się wznowienie książki Magdaleny Witkiewicz "Ballada o ciotce Matyldzie" i tę właśnie recenzję postanowiłam Wam dziś przypomnieć ;).



Tytułowa Ciotka Matylda nie jest wcale nobliwą i stetryczałą staruszką, wręcz przeciwnie jest to niezwykle elegancka kobieta, miłośniczka herbatki z koniaczkiem mająca ogromne poczucie humoru i dystans do siebie samej... Jej niezwykle pozytywne usposobienie przyciągnęło do niej kiedyś dwóch braci - Olusia i Przemcia - barczystych osiłków o bardzo dobrych sercach, którzy do dziś jej pomagają...

Poznajemy także Joankę ulubienicę ciotki Matyldy... Dziewczyna właśnie spodziewa się dziecka i choć wszyscy włącznie z lekarzem uważają, iż będzie chłopiec, Matylda twierdzi, że będzie dziewczynka i prosi Joankę o nadanie dziecku jej imienia, gdyż tak się składa, że jakkolwiek nieprawdopodobnie to brzmi postanawia umrzeć... :)

Tak też się dzieje, a młoda mama z małą Matyldą trafia pod opiekuńcze skrzydła Olusia, Przemcia i jego żony Patrycji i staje się jednocześnie współwłaścicielka niezwykle intratnego acz tajemniczego biznesu...

"Ballada o ciotce Matyldzie" to pełna ciepła historia o szczerej i bezwarunkowej przyjaźni o tym, że rodziną nie zawsze muszą być osoby spokrewnione ze sobą więzami krwi... Autorka podkreśla, że warto wierzyć w marzenia, bo koniec końców przecież się spełniają, a postać Joanki uświadamia nam, że pozorny "koniec świata" może stać się nowym początkiem, a na samospełnienie i prawdziwą miłość nigdy nie jest za późno...

Natomiast postacie Olusia i Przemcia podobnie jak wspomniany wyżej biznes, o którym dowiecie się czytając niniejsza książkę uświadamiają czytelnikowi, iż nie należy patrzeć na człowieka czy jakąkolwiek inną kwestię w sposób wyłącznie powierzchowny, gdyż może się to okazać bardzo krzywdzące...

Według mnie fenomen tej książki polega na tym, iż historia napisana jest z przymrużeniem oka, a jednocześnie przekazuje istotne życiowe prawdy...

Gratuluję autorce pomysłu i z całą pewnością sięgnę po inne publikacje autorstwa Pani Magdaleny, gdyż z ciotką Matyldą i resztą ferajny bardzo się zaprzyjaźniłam :)

Gorąco polecam!


PS. Nową odsłonę "Ballady o ciotce Matyldzie" znajdziecie TUTAJ :)