Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Sawicka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Monika Sawicka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 października 2022

"Dzisiejszy smutek jest tęskonotą. Za miłością, która się gdzieś zgubiła..."

Dziś swoją premierę wydawniczą ma mój kolejny patronat medialny, a jest nim książka Moniki Sawickiej zatytułowana „Kocham Cię. Prawdziwe historie”. Niniejsza publikacja jest zbiorem kilkunastu opowiadań traktujących o najprzeróżniejszych obliczach miłości.

Jak to często bywa w przypadku tekstów autorki są one naszpikowane emocjami i wręcz kipiące od odczuć targających tymi, którzy dzielą się z nią swoimi historiami. Miłość opisywana w niniejszym zbiorze nie jest pudrowana ani lukrowana, najczęściej bywa „kolczasta”, bolesna, pełna niedomówień i zawiedzionych nadziei.

W historiach zawartych w poszczególnych opowiadaniach uczucie to przybiera bardzo różne formy i odsłony jednak zawsze jest to mocna, chociaż nie koniecznie w sensie pozytywnym, więź. Opisane relacje bywają również bardzo toksyczne, co niekiedy doprowadza do tragedii…

Z opowiadań składających się na tę publikację wręcz bije odczuwany przez człowieka głód miłości i akceptacji ze strony otoczenia, który dotyka jednostkę ludzką właściwie na każdym etapie życia. Niezaspokojenie w/w potrzeb może zaś prowadzić do wikłania się w toksyczne i w dłuższej perspektywie bardzo trudne do uwolnienia się z nich związki.

Lektura ogromnie emocjonalna i skłaniająca czytelnika do refleksji. Zwłaszcza że jak wskazuje podtytuł zamieszczone w zbiorze historie są prawdziwe, więc tym bardziej nie sposób przejść obok nich bez odrobiny zamyślenia.

Książka ta, choć niełatwa w odbiorze jest według mnie ważna, ponieważ otwiera oczy na to, jak destrukcyjnie wpływa na człowieka, wywołując emocjonalne deficyty, brak poczucia, iż jest on kochany i akceptowany takim, jakim jest.

Dodatkowego wyrazu dodają całości subtelne, acz bardzo wymowne ryciny autorstwa Katarzyny Krzan.

Jeśli zatem szukacie lektury mocnej w swoim przekazie i nieoszczędzającej emocji czytelnika to zapraszam Was do zapoznania się z tą pozycją.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 30 marca 2022

"Życie pokrętne jest, ale chciej żyć. I nie dla kogoś, dla siebie."

Książki tej autorki są mi znane od kilku dobrych lat, a ponieważ ma ich ona w swoim dorobku całkiem sporo wciąż jeszcze pozostają takie, których lektura jest nadal przede mną.

Powieść „Dobrze, że jesteś” to otwarcie dylogii o tym samym tytule. Bohaterką książki jest Kornelia, kobieta bardzo mocno straumatyzowana na wielu życiowych płaszczyznach. Jako młoda dziewczyna została zgwałcona. Wychowywała się w domu pełnym przemocy i alkoholu, więc aby z niego uciec wcześnie wyszła też za mąż, co z kolei okazało się przysłowiowym wpadnięciem z deszczu pod rynnę, ponieważ jej małżonek okazał się wcale nie lepszy niż ojciec…

W opowieści tej, jak to zazwyczaj bywa w twórczości tej autorki kobieta zmaga się z przemocą fizyczną i psychiczną oraz wynikającymi z niej zaburzeniami, alkoholizmem, tragicznym wypadkiem skutkującym śmiercią dziecka – czyli całą gamą trudnych do udźwignięcia przeżyć.

Publikacja ta jest także pełna różnorodnych metafor oraz filozoficznych odniesień przez co bywają momenty, iż odrobinę trudno się w niej odnaleźć. Jednak odbierając ją już jako całość dostrzega się w niej mocny przekaz, który uświadamia, że nigdy nie należy się poddawać i zawsze trzeba walczyć o swoje jak najlepsze i najpełniejsze życie.

Każdemu rozdziałowi książki towarzyszą również cytaty autorstwa poetki Kai Kowalewskiej, które zawarła ona wcześniej w kilku swoich poetyckich publikacjach.

„Dobrze, że jesteś” to pozycja dosyć specyficzna i chociaż nie jest ona zbyt obszerna objętościowo to jej lektura nie należy do łatwych. Czytając ją wraz z bohaterką przeżywamy wulkan różnorakich emocji, jakie się w niej kotłują. Poczynając od załamania, rozpaczy i buntu poprzez nieśmiało kiełkującą nadzieję na lepsze jutro, aż po budowanie nowego, lepszego życia od podstaw.

Na uwagę zasługuje również postać mężczyzny, cichego obserwatora ukrytego w niniejszej historii, która nadaje powieści jeszcze inną perspektywę.

W opowieści Kornelii znajdujemy zarówno smutek, ból i tęsknotę, ale także pragnienie prawdziwej miłości, bliskości i akceptacji ze strony drugiego człowieka.

Czy nasza bohaterka odnajdzie wreszcie spokój i wewnętrzne ukojenie? Przeczytajcie sami i pochylcie się nad jej trudnym, acz budującym losem.

Ja za jakiś czas mam zamiar sięgnąć po drugi tom tej historii zatytułowany „Za rok o tej porze” i na pewno po przeczytaniu też Wam o nim opowiem.

PS. Na końcu „Dobrze, że jesteś znajdziecie też sporo informacji i porad dotyczących tematyki poruszanej w książce, co z pewnością dla niektórych z Was lub bliskich Wam osób może okazać się przydatne.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 9 marca 2020

Recenzja premierowa mojego patronatu.


Monika Sawicka ma w swoim literackim dorobku wiele powieści, a każda z napisanych przez nią historii jest nasycona różnorodnymi emocjami. Autorka nie stroni również od tematów trudnych, uważanych za drażliwe, czy też w jakikolwiek sposób niewygodnych.

Podobnie jest też w jej najnowszej powieści „Wszystkie nasze tajemnice”, którą miałam przyjemność objąć patronatem medialnym.

Klara i Albin są zgodnym i szczęśliwym małżeństwem, mają nastoletnią córkę Karolinę zwaną Iną. Oboje mają również bardzo absorbującą i odpowiedzialną pracę – ona jest policjantką, on chirurgiem. Wydawać by się mogło zwyczajna, zgodna rodzina.

Jednakże w toku lektury okazuje się, iż Klara zmaga się z ogromnym brzemieniem w postaci tajemnicy z dzieciństwa, które wciąż kładzie się cieniem na jej samopoczuciu psychicznym, własnej samoocenie i relacjach z innymi. Ina, która przypadkowo odnajduje pamiętnik swojej mamy stopniowo odkrywa jej bolesny, wstrząsający sekret.

Justyna, szwagierka Klary, a zarazem siostra Albina również zmaga się z niebagatelną tajemnicą. Jako młoda dziewczyna tuż po krótko trwającym, nieudanym małżeństwie zniknęła na jakiś czas i nikt nie wie, co się z nią wówczas działo, gdyż po swoim powrocie nigdy nie poruszyła tego tematu.

Monika Sawicka w swojej książce poruszyła bardzo ważny temat, jakim są rodzinne tajemnice i ich konsekwencje. Osoby, które noszą w sobie jakiś sekret nieustannie zmagają się z pewnego rodzaju osamotnieniem czy ogromnym poczuciem winy, któremu bardzo często towarzyszy poczucie takiej czy innej straty. Jest to również opowieść o rodzinnych więzach, które nieoczekiwanie mogą mocno skomplikować życiową sytuację bohaterów.

Śledząc skomplikowane losy bohaterów tej opowieści towarzyszymy im w procesie stopniowego godzenia się z przeszłością i samymi sobą. Przeżywamy wraz z nimi wiele zaskakujących dla nich samych momentów i życiowych przełomów, które chociaż początkowo są, dla wielu z nich szokujące to finalnie stają się pozytywami.

Proza nakreślona przez autorkę w sposób bardzo dobitny ukazuje, że każdy nosi w sobie jakieś tajemnice – mniejsze lub większe – są częścią składową naszego życia. Autorka zabiera czytelników w niezwykłą literacką podróż pośród meandrów skrywanych bardzo głęboko ludzkich sekretów. Wyraziste postacie, ich skomplikowane losy i emocjonalny rollercoaster – to wszystko i wiele więcej znajdziecie w niniejszej opowieści.

Historia ta przedstawia bardzo szerokie spektrum targających istotą ludzką emocji. Jest to opowieść o rozstaniach i powrotach mających wbrew pozorom bardzo wiele wymiarów oraz o sile wybaczenia nie tylko innym, lecz także samemu sobie.

Książka urzeka nie tylko swoją intrygującą treścią, ale również magnetyzującą i zagadkową okładką.

Zapraszam do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 23 stycznia 2020

Zapowiedź patronatu medialnego

Dziś przychodzę do Was z kolejną zapowiedzią patronatu medialnego mojego bloga :).
Jest nim książka autorstwa Moniki Sawickiej "Wszystkie nasze tajemnice", która ukaże się 9 marca bieżącego roku pod szyldem Wydawnictwa E-bookowo.pl 
Poniżej możecie zobaczyć jej okładkę: 
 
 

Jak pisze na temat powieści sama autorka:

Napisałam tę powieść ponieważ się wkurzyłam. Od średniowiecza dzieli nas tyle wieków, a ja mam wrażenie jakby się nic nie zmieniło.
Kobieta jest spychana na margines - jej prawa, jej seksualność, jej możliwość decydowania, jak i z kim ma żyć. Polska staje się coraz bardziej homo i ksenofobicznym krajem, w którym mniejszości są dyskryminowane i zastraszane, ludzie podzieleni jak dawno nie byli. To jest złe.

W tej powieści pokazałam dużo Zła, sami stajemy się złem chodzącym. Ale ta powieść ma w sobie także wiele Dobra. Bo "piękno jest płaszczem dobra" i jak pisał Platon "na początku jest dobro".
 
Co nieco ode mnie na temat powieści znajdziecie na jednym z jej skrzydełek ;). A ciut bliżej premiery pojawi się tutaj pełna opinia o niej :).
Póki co dajcie znać jak Wam się podoba to, co można już zobaczyć? Mnie podoba się bardzo.

niedziela, 17 listopada 2019

"A ja będę twym aniołem... Będę gwiazdą na twym niebie, będę zawsze obok Ciebie..."


Historią, na kanwie której powstała niniejsza książka kilka lat temu żyła cała Polska. Monika Sawicka w swojej książce „Kolorowych snów” przybliża czytelnikom losy 22-letniej Natalii Szalkiewicz, która pewnego dnia, podczas rutynowych badań, które wykonuje za namową swojej mamy Wandy, dowiaduje się, iż cierpi na ostrą białaczkę.

Po tak dramatycznej wiadomości świat pełnej życia, marzeń i planów na przyszłość młodej kobiety oraz jej najbliższych legnie w gruzach… Mimo wszystko po pierwszym szoku podejmują oni heroiczną walkę z wyniszczającą chorobą, a sama Natalia jest pełna optymizmu i na miarę swoich możliwości stara się nieść pomoc innym chorym, z którymi styka się podczas leczenia.

Nie chcę streszczać Wam opisanej historii, więc pozwolicie, że nie będę tutaj opisywać wszystkich wzlotów i upadków dotykających całą rodzinę Szalkiewiczów podczas ich długiej i bolesnej, zarówno w sensie fizycznym, jak też psychiczno-emocjonalnym walki o powrót do zdrowia, a ostatecznie o życie Natalii.

Autorka wplotła w opowiedzianą przez siebie historię kilka fikcyjnych wątków, które nieco fabularyzują tę powieść. Niemniej jednak, jak to zwykle bywa w książkach Moniki Sawickiej i tym razem nie stroni ona od poruszenia niezwykle trudnych tematów, jakimi są ciężka choroba ukochanego dziecka oraz bezsilność rodzica w jej obliczu.

Historia ta niesie w sobie ogromny ładunek emocjonalny, wzrusza, skłania do refleksji nad tym, co tak naprawdę liczy się w ludzkim życiu, a momentami wzbudza też ciepły uśmiech na twarzy czytelnika.

Mimo, że po 3-letniej niezłomnej walce z podstępnym nowotworem Natalia odeszła z tego świata to pozostawiła po sobie ogrom dobra, ciepła i miłości oraz piękne, chociaż jednocześnie bolesne wspomnienia, którymi jej najbliżsi dzielą się z czytelnikami „Kolorowych snów”.

Jak się zapewne domyślacie nie jest to książka łatwa w odbiorze, niemniej jednak polecam Wam jej lekturę, gdyż niesamowita wojowniczka Natalia z całą pewnością zasługuje na to, by poznać jej historię i się nad nią pochylić. Warto zapoznać się z tą pozycją, ponieważ nie jest to książka jedynie o bólu, cierpieniu, rozpaczy i wewnętrznej samotności, lecz przede wszystkim o morzu miłości, wzajemnego wsparcia i nadziei trwającej wbrew przeciwnościom. Wymyślone przez autorkę fragmenty fabuły dotyczące tego, czego Natalia doświadcza będąc w niebie nadają opowieści trochę lekkości, chociaż nie do końca jest to zawsze jednoznaczne, o czym przekonacie się czytając tę książkę.

Chociaż jak już wcześniej wspominałam główną bohaterką powieści jest Natalia na słowa uznania zasługują równie niezłomne jak ona – pani Wanda oraz pani Kinga – mama i siostra Natalii, które pomimo konieczności powrotu do tych trudnych i bolesnych momentów swojego życia zdecydowały się podzielić z czytelnikami swoją rodzinną historią.

Spoczywaj w pokoju Natalio… [*]
Pani Wando, Panie Zdzisławie, Pani Kingo – Natalia już na zawsze pozostanie w Was i z Wami. 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 30 grudnia 2018

"Bo nigdy nie jest za późno, by spojrzeć na świat inaczej i dostrzec w nim to, co przez wiele lat kryło się w mroku..."


Całkiem niedawno pod szyldem Wydawnictwa Czwarta Strona ukazała się najnowsza powieść autorstwa Moniki Sawickiej zatytułowana „Gdyby nie ty”. Autorka opisała w niej losy Elizy, która wychowywała się w dysfunkcyjnej rodzinie, z niestroniącym od domowej przemocy ojcem alkoholikiem, zastraszoną przez niego matką oraz dwojgiem rodzeństwa.

W związku z powyższym dziewczyna od zawsze złakniona była miłości, uwagi i akceptacji ze strony otoczenia, mając przy tym bardzo mocno zaniżone poczucie własnej wartości. Gdy Eliza kończy 18 lat ojciec, funkcjonariusz MO, wysyła ją do pracy przy zbiorze pomarańczy i winogron w Hiszpanii. Dla Elizy sytuacja ta wydaje się początkiem drogi do raju pozwalającym wyrwać się w końcu z domowego piekła…

Początkowo wszystko układa się dobrze i pomimo nielekkiej pracy dziewczyna jest zadowolona wiodąc w miarę spokojne życie i zarabiając niezłe pieniądze. W pewnym momencie poznaje przystojnego, szarmanckiego i dużo starszego od niej Marca, w którym zakochuje się bez pamięci.

Niestety w tym momencie rozpoczyna się jej dramat, którego nie jest jeszcze świadoma… Mężczyzna zabiera ją na Sycylię i stopniowo przeobraża się z czułego kochanka i przyjaciela w alfonsa i oprawcę.

Monika Sawicka w swojej książce poruszyła bardzo trudne i delikatne kwestie – są nimi handel ludźmi i zmuszanie do prostytucji. Jej bohaterka po raz wtóry trafia do piekła, które zdaje się nie mieć dna. Wykorzystywana seksualnie, bita i poniżana popada w stan totalnej beznadziei. Z jednej strony myśli o samobójstwie, z drugiej kurczowo trzyma się życia. Gdy wydaje jej się, że jest skazana na porażkę pojawia się ratunek w postaci Paola… Dzięki niemu Eliza wraca do Polski i próbuje stanąć na nogi, podejmuje pracę w fundacji pomagającej kobietom, które przeszły to samo, co ona. Na skutek pewnych działań, o których dowiecie się z książki i ich późniejszych konsekwencji staje się mamą Amelki.

Niestety historia zatacza koło i dorosła już Amelia przez Internet poznaje Marca, który nadal uprawia nikczemny proceder. Oczywiście udaje mu się wirtualnie zmanipulować i rozkochać w sobie młodą dziewczynę… Eliza zrobi wszystko, aby jej córka nie trafiła w łapy Marca – decyduje się więc opowiedzieć Amelii swoją dramatyczną historię. Jaki będzie skutek tej rozmowy? Przekonajcie się zaglądając na karty „Gdyby nie ty”.

Monika Sawicka stworzyła bardzo drastyczną, a zarazem wyrazistą historię, w której postać Elizy z całą pewnością może być swego rodzaju lustrem dla wielu kobiet na całym świecie. Historia bohaterki, choć przerażająca i bolesna pokazuje również, iż z najcięższych nawet traum istnieje wyjście i pomimo różnorodnych życiowych dramatów można wyjść na prostą, lecz żeby tego dokonać musimy nie tylko otrzymać pomoc, ale przede wszystkim podjąć decyzję, iż tego właśnie chcemy.
Relacja Elizy z Amelią jest świadectwem tego, jak relacje międzyludzkie mogą uratować człowieka przed różnego rodzaju zatraceniem się.

„Gdyby nie ty” to nabrzmiała emocjami opowieść, która choć mroczna to ostatecznie tchnie nadzieją na lepsze jutro – jedynym warunkiem jest się nie poddać, wbrew wszystkiemu… nigdy…

Gorąco polecam Wam lekturę tej powieści, gdyż losy Elizy śledzi się z zapartym tchem, a jej opowieść zapewne zostanie z Wami na długo.

poniedziałek, 25 września 2017

Życie jak tęcza...



Monika Sawicka ma na swoim koncie kilkanaście powieści, jej „7 kolorów tęczy” ukazało się na rynku wydawniczym już dosyć dawno temu, bo w roku 2009.

Narracja powieści prowadzona jest przez dwie bohaterki – Marię i Hankę. Jedna z kobiet przeżywa traumę spowodowaną utratą dwóch najważniejszych dla niej osób. Mimo, iż owa strata dotyka różnych płaszczyzn jest ona dla kobiety niebywale dojmująca.

Bohaterki powieści, przyjaciółki, rozmawiają o życiu, które ma wiele barw w niezliczonej gamie odcieni dokładnie jak tęcza zawarta w tytule.

Pozycja ta jest niewątpliwie dosyć specyficzna, przepełniona różnorodnymi cytatami, opisami naukowymi oraz opieranymi o nie obserwacjami psychologicznymi bohaterek.

Według mnie autorka chce ukazać w swojej powieści siłę kobiet, ich hart ducha oraz moc pozytywnego myślenia wbrew wszystkiemu. Może ono – mówiąc kolokwialnie – wyciągnąć człowieka z najbardziej przepastnych czeluści rozpaczy i beznadziei. Przy ogromnym samozaparciu człowiek jest bowiem w stanie budować wciąż na nowo nawet na gruzach.

W powieści czytelnik ma również szansę przyjrzeć się różnym religiom, kulturom etc oraz temu jak wpływają one na codzienność istoty ludzkiej niezależnie od tego, na ile i czy w ogóle zdaje sobie ona z tego sprawę.

W mojej ocenie jest to powieść głównie skierowana do kobiet, ze względu na to, iż ukazuje psychoemocjonalny odbiór życia i otaczającego świata ze stricte kobiecej perspektywy.

Ponieważ niektóre fragmenty książki czyta się dosyć trudno to odbiór tej pozycji przez czytelników, z tego, co wiem, jest bardzo różny, więc najlepiej będzie, jeśli sami wyrobicie sobie o niej zdanie uprzednio sięgnąwszy po ten tytuł.

Dodatkowe ubarwienie książki stanowią opowiadania debiutantów, którym autorka daje szansę zaprezentowania się szerszemu gronu odbiorców otwierając przed nimi zawsze bardzo gościnnie podwoje swoich publikacji. 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 2 lipca 2017

Nabytki czerwcowe

  Witam w Was w kolejnym miesiącu i na kolejnym comiesięcznym podsumowaniu. Tym razem wśród nabytków mam 31 pozycji, w tym 9 recenzenckich i prezentowych:


1) Monika Sawicka - O Kajtku szczęściarzu (E-Bookowo)
2) Monika Sawicka - Zakochany Kajtek (E-Bookowo)
3) Katarzyna Archimowicz - Nadwiślańskie serce (Black Publishing)
4) Anna Gratkowska - Miłość. Wydanie drugie poprawione (Wydawnictwo Replika)
5) Monika Sawicka - Kruchość porcelany (Wydawnictwo Replika) - Recenzja
6) Katarzyna Enerlich - Wiatr od jezior (Wydawnictwo MG)
7) Renata Kosin - Tatarka (Wydawnictwo Filia)
8) Joanna Sykat - Niebo pod Śnieżką (Wydawnictwo Replika)
9) Anna Mentlewicz - Zemsta na ekranie (Wydawnictwo Melanż)

  4 książki w tym miesiącu to te zakupione w Księgarni Tania Książka:


1) Maria Nurowska - Dziesięć godzin (Wydawnictwo Prószyński)
2) Katherine Paterson - Most do Terabithii (Wydawnictwo Nasza Księgarnia)
3) Neil Gaiman - Koralina (Wydawnictwo MAG)
4) Stephen King - Wszystko jest względne (Wydawnictwo Prószyński)

  Kolejne 4 pozycje to książki zakupione w sklepie Tesco:


1) Karin Slaughter - Fatum (Wydawnictwo Fabryka sensacji)
2) Mariusz Maślanka - Bidul (Wydawnictwo Świat Książki)
3) Zośka Papużanka - Szopka (Wydawnictwo Świat Książki)
4) Richard Harvell - Dzwony (Wydawnictwo WAB)

  Jak w każdym miesiącu tak i w tym nie mogliśmy nie wejść do Księgarni Matras, w której kupiliśmy 7 książek:


1) Zoja - Wszystkie jesteście niewierne (Wydawnictwo Świat Książki)
2) Natalia Rogińska - Gruba (Wydawnictwo Prószyński)
3) Wera Gorczyńska - Dlaczego nie poczekałaś? (Wydawnictwo Prószyński)
4) Arkadiusz Pacholski - Nikt z rodziny (Wydawnictwo Rebis)
5) Marta Łysek - Na uwięzi (Wydawnictwo Zysk)
6) Michał Komar - Wtajemniczenia (Wydawnictwo Świat Książki)
7) Piotr Mańkowski - Cyfrowe marzenia (Wydawnictwo Trio)

  W tym miesiącu kupiliśmy zaledwie dwie nowe książki w sklepie Media Markt:


1) Sheila Heti - Kim być? Sheila zaczyna od nowa (Wydawnictwo Pascal)
2) Arnold Scharzenegger - Pamięć absolutna (Wydawnictwo Albatros)

  Ostatnie 5 książki to zakupy na Allegro oraz w innych sklepach, a także jedna wymiana:


1) Frederick Forsyth - Negocjator (Wydawnictwo Amber) (wymiana)
2) Katarzyna Enerlich - Czarodziejka jezior (Wydawnictwo Elipsa) (Allegro)
3) Romuald Pawlak - Krew nie woda (Wydawnictwo WAB) (Allegro)
4) David Mitchell - Tysiąc jesieni Jacoba de Zoeta (Wydawnictwo MAG) (Carrefour Express)
5) Mariusz Zielke - Sędzia (Wydawnictwo Czarna Owca) (Sklep Leclerc)

  Czyli po raz kolejny nie udało się nie nakupić książek, jednak ciągle udaje się nam je wszystkie mieścić, tak aby nie zalegały nam na podłodze. To taki nasz sukces ;) .

wtorek, 13 czerwca 2017

Jeśli musisz coś zrobić, nie zastanawiaj się. Zrób to natychmiast.


W dniu dzisiejszym tj. 13 czerwca 2017 nakładem Wydawnictwa Replika na księgarniane półki wędruje wznowienie powieści „Kruchość porcelany” autorstwa Moniki Sawickiej.
Książka ta jest dosyć krótka, ale jak zawsze ma to miejsce w tekstach tej autorki niezwykle treściwa.

Bohaterka opowieści - Zuzanna jest młodą kobietą, która początkowo może wydawać się polskim odpowiednikiem Bridget Jones, ponieważ na pierwszych stronach tej powieści zaśmiewamy się wręcz do łez z zabawnie opisanych sytuacji oraz ironicznych komentarzy bohaterki.

Jednakże w toku lektury poznajemy głębiej historię kobiety, której codziennością jest samotność, zdrada, przemoc domowa, a później także walka z ciężką chorobą.

Zuzanna jest osobą niezwykle silną, a zarazem kruchą i delikatną, która bardzo pragnie prawdziwej miłości. Mimo, że na zewnątrz sprawia wrażenie, iż wszystko w jej życiu jest w gruncie rzeczy całkiem w porządku.

Poszukuje uczucia sposobami, które jak jej się wydaje są dla niej jedynymi dostępnymi możliwościami ku temu, aby to, czego tak bardzo pragnie stało się rzeczywistością.

Jeśli chcecie dowiedzieć się dokładnie, w jaki sposób sobie radzi? Czy ostatecznie jej się powiedzie i los w końcu się do niej uśmiechnie? Sięgnijcie po "Kruchość porcelany" w nowej odsłonie.

Gorąco polecam!

piątek, 2 czerwca 2017

Zapowiedź wznowienia powieśći "Kruchość porcelany".

Kochani, już niebawem, bo 13 czerwca nakładem Wydawnictwa Replika ukaże się wznowienie książki "Kruchość porcelany" Moniki Sawickiej.



O KSIĄŻCE:

Powieść Moniki Sawickiej „Kruchość porcelany” skierowana jest głównie do kobiet. Niektóre czytelniczki być może początkowo dostrzegą w postaci głównej bohaterki, Zuzanny, podobieństwo do zabawnej Bridget Jones, ale szybko się okaże, że to iluzoryczna analogia, a Zuzanna, choć uśmiechnięta, codziennie musi się mierzyć z większymi i mniejszymi dramatami. 

„Kruchość porcelany” wciągając czytelnika w świat dobrze mu znanej literatury narracyjno - fabularnej dociera do spraw poważnych i trudnych. Pokazuje, jak się nie załamywać, jak nie tracić nadziei i znajdować w sobie siłę, by pokonywać kolejne przeszkody, które los rzuca nam pod nogi. I takie właśnie jest przesłanie tej powieści, która udanie godzi konwencję lekkiej i zabawnej prozy z dramatyczną refleksją nad życiem.
Piszę książki o miłości, bo światu potrzebna jest miłość. W najważniejszej dla mnie „Kruchości porcelany” opisane są różne odcienie miłości. Od czerni aż po biel. Wyrządzone nam krzywdy trzeba wybaczać, nie nienawidzić, bo nienawiść niszczy nas, nie tego który krzywdzi. Kiedy upadniemy, musimy się podnieść i iść dalej. Bo życie mamy tylko jedno, tylko to, które trwa. Innego nie będzie. Nawet po największych tragediach można żyć. Żyć pięknie.
M.Sawicka


  
Jak być może zauważyliście Książkowo czyta ma przyjemność patronować wznowieniu niniejszej publikacji :).  

Zapraszam Was również na stronę autorską Moniki Sawickiej oraz na jej autorski profil na FB 


czwartek, 13 kwietnia 2017

"Książki są lustrem: widzisz w nich tylko to co, już masz w sobie."


„Przed oczami” czekało na mojej półce na swoją kolej dosyć długo zważywszy, iż książka ta ukazała się na rynku wydawniczym w roku 2013. Bywają takie lektury, które muszą zaczekać na właściwy czas, by ich odbiór był dla czytelnika pełnowartościowy. Utwór, o którym dzisiaj piszę zdecydowanie do takich należy.

Książki autorstwa Moniki Sawickiej zawsze są ogromnie życiowe i przepełnione emocjami, gdyż jak sama mówi inspirację do ich tworzenia czerpie ona z obserwacji ludzi i ich zachowań, oraz wzajemnych relacji. Nie stroni również od analizowania codziennej egzystencji oraz przyglądania się otaczającemu światu.

W związku z powyższym także w książce „Przed oczami” nie mogło zabraknąć pochylenia się nad realiami, w których przyszło nam żyć. Opisana została cała gama przeżyć, jakie w różnych momentach życia stają się udziałem człowieka.

Dla uważnego czytelnika lektura ta może stanowić pewnego rodzaju „lustro”, w którym wielu, a może nawet każdy z nas może dostrzec samego siebie, gdy stajemy twarzą w twarz z różnorakimi życiowymi zawirowaniami.

Monika Sawicka w charakterystyczny dla siebie sposób subtelnie i poetycko, a zarazem z pełną szczerością pisze o człowieku z jego wadami i zaletami, atutami i słabościami. Niekiedy z uśmiechem, ale bywa także, iż z łezką kręcącą się w oku… bo człowiek jest wulkanem cech i emocji, których kumulacja przybierać może bardzo różne i ciągle zmieniające się formy.

Autorka znana jest także z tego, że w swoich publikacjach daje szansę debiutantom, więc i tym razem kilkunastu autorom dane było podzielić się z czytelnikiem tym, co tworzą. Ich teksty bardzo dobrze ze sobą współgrają.

Zapraszam Was do zapoznania się z tym stosunkowo niewielkim objętościowo, lecz równocześnie niosącym ze sobą ogromny ładunek emocjonalny zbiorem tekstów o życiu i ludziach.