Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą komedia kryminalna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 stycznia 2026

Druga odsłona komedii kryminalnej o seniorach - Jacka Galińskiego


W listopadzie 2024 roku miałam okazję zapoznać się z pierwszym tomem cyklu kryminalnego, którego bohaterami są pensjonariusze domu spokojnej starości – są wśród nich m.in. niezwykle charakterna Sabina i całkowicie zapatrzony w nią Antoni, których autor wysuwa na plan pierwszy w stworzonej przez siebie narracji.

Latem 2025 roku na rynku wydawniczym ukazała się druga odsłona tego cyklu pod mocno intrygującym tytułem „Zabójczy tandem”.

Tym razem Sabina ucieka z domu spokojnej starości, by jeszcze trochę pożyć na własnych warunkach. Towarzyszy jej oczywiście nie kto inny, jak Antoni. Dwoje seniorów wsiada do pociągu, gdzie natykają się na pasażerów przeróżnej maści, pośród nich jest też były przestępca – gawędziarz, który podczas podróży zostaje – o zgrozo! – zamordowany, choć wszystko wskazuje na to, że to nie on miał być ofiarą...

Wydarzenie to uruchamia lawinę różnorodnych zajść, w których samym centrum jest para naszych dziarskich emerytów. Jak się zapewne domyślacie, tarapaty nie omijają bohaterów, a każde zdarzenie pociąga za sobą kolejne kaskady problemów, które z kolei generują mnóstwo prześmiesznych sytuacji, w jakich muszą odnaleźć się Sabina i Antoni.

Autor po raz kolejny w sposób iście mistrzowski kreśli historię typu cosy crime okraszając ją ogromną dawką świetnego humoru, której ucieleśnieniem są domorośli śledczy po przejściach. Tym razem również Sabina i Antoni nie dają się prozie życia, ta dwójka wręcz nie potrafi się nudzić.

Czy uda im się rozwiązać zagadkę śmierci z pociągu? Co jeszcze przytrafi im się po drodze? No i oczywiście czy ostatecznie dotrą do obranego na starcie ucieczki celu? – Po odpowiedź na te pytania zapraszam Was na karty książki.

Powieść ta, choć lekka i zabawna niesie również w sobie pewne istotne przesłanie dotyczące tego, iż w każdym wieku mamy prawo do życia na swoich zasadach i dokonywania własnych wyborów jeśli tylko stan naszego umysłu na to pozwala.

Jeżeli podobało Wam się „Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej” to myślę, że „Zabójczy tandem” również spełni Wasze czytelnicze oczekiwania. Lektura ta jest wciągająca, czyta się ją bardzo dobrze i szybko, a relaks i świetna zabawa są przy jej czytaniu gwarantowane!

To jak – wyruszacie w podróż ku wolności i niezależności wraz z „Zabójczym tandemem”, czyli żywiołową i niezwykle energiczną Sabiną i nieco flegmatycznym acz uroczym Antonim?

Ze swojej strony zachęcam Was do odbycia tej przygody i polecam tę najnowszą powieść Jacka Galińskiego.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *   

piątek, 7 marca 2025

"Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej przerywało ciszę każdego poranka..."


Czy zdarza Wam się sięgać po komedie kryminalne? Mnie szczerze mówiąc dosyć rzadko, ale w przypadku tej opowieści skusiły mnie na równi tytuł, okładka oraz nazwisko autora.

Bo jak tu przejść obojętnie obok „Czwartego sikania Bożenki Kowalskiej” – no powiedzcie sami ;).

Rzecz dzieje się w domu spokojnej starości, gdzie zaczynają znikać pensjonariusze. Na skutek pewnych okoliczności dwoje emerytów zaczyna snuć teorie, iż na terenie placówki dochodzi do morderstw…

Uwielbiający Taniec z Gwiazdami i śniący o Magdzie Gessler – Antoni, wraz ze zgryźliwą i dosyć trudną w koegzystencji Sabiną rozpoczynają śledztwo, które doprowadzić ma do rozwikłania zagadki znikających nagle pensjonariuszy.

Narracja powieści nakreślona jest z perspektywy obojga bohaterów. Raz więc poznajemy historię oczami Antoniego, by w następnym rozdziale zapoznać się ze spojrzeniem Sabiny na zaistniałe wydarzenia.

Jacek Galiński niezwykle umiejętnie balansuje na granicy humorystycznej opowieści, która jednocześnie ukazuje blaski i cienie jesieni życia, a jak wiadomo, nie jest to łatwy do opisania temat.

Historia ta jest lekka, sympatyczna i zabawna, lecz zarazem absolutnie nieprześmiewcza. Perypetie skrajnie różniącej się od siebie dwójki bohaterów ostatecznie coraz bardziej ich do siebie zbliżają. A snute przez nich i inne postacie różnorakie teorie spiskowe niejednokrotnie doprowadzają czytelnika do łez wywołanych przez ataki śmiechu.

„Czwarte sikanie Bożenki Kowalskiej” to jednak również opowieść o przemijaniu i odchodzeniu. Mowa w niej także o samotności i potrzebie bycia dostrzeganym, akceptowanym i kochanym niezależnie od wieku oraz miejsca, w jakim przebywamy.

Czy seniorzy rozwikłają tajemnice wydarzeń zachodzących w domu opieki? Czy uda im się wprowadzić w życie plan ucieczki, który z pewnych względów postanawiają wdrożyć? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w książce.

Przygody Antoniego, Sabiny i ich współmieszkańców oraz personelu są bardzo sympatyczną odskocznią od trudniejszych, bardziej wymagających lektur. Jednakże pod płaszczykiem ich lekkości, autor w swojej opowieści zawiera również przesłanie, iż w każdym wieku można odnaleźć sens i radość życia, a dobrzy ludzie, którzy są wokół nas, choć nie zawsze są naszą rodziną to także mogą zadbać o nasz dobrostan, choć czasem wydaje nam się, że jest zupełnie inaczej.

Macie ochotę wraz z Antonim i Sabiną przeistoczyć się w śledczych, a także dowiedzieć się, co im samym przyniesie los? Jeśli tak to zapraszam Was do przeczytania tej powieści.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

środa, 26 czerwca 2024

Komedia kryminalna w sam raz na lato.

Lato i wakacje właśnie wystartowały, w związku z tym przychodzę dziś do Was z lekturą lekką i zawierającą dużą dozę dobrego humoru, czyli czymś, co według mnie idealnie wpasowuje się w obecny klimat.

Bohaterką opowieści jest Sylwana Porosłowicz de domo Mruczek, kobieta po przejściach, z wydawać by się mogło niewyczerpanym limitem pecha. Mąż właśnie ją porzucił i okradł, a córka sprzedała ich dom i właściwie całkowicie ją ignoruje…

Pogrążona w odmętach rozpaczy, mieszkająca aktualnie ze swoją matką kobieta pewnego dnia otrzymuje nietypowe zaproszenie na pogrzeb związku małżeńskiego swoich dawnych przyjaciół. Początkowo zniesmaczona, finalnie postanawia pojechać do Drezna, gdyż uznaje, że w rodzinnej Legnicy nic ją aktualnie nie trzyma.

Podróż ta staje się początkiem przepełnionej dużą dawką dobrego humoru kryminalnej intrygi, w którą zostaje uwikłana Sylwana. Co takiego się wydarzyło i kto za tym wszystkim stoi? Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? Jakie pobudki kierują osobami biorącymi udział w tym mocno nietypowym spotkaniu po latach? – odpowiedź w najnowszej powieści Moniki B. Janowskiej.

Jeśli szukacie lekkiej, wakacyjnej opowieści, z szalonymi perypetiami bohaterki i niezapomnianymi postaciami jak np. uroczy taksówkarz Bebe to „Morderstwo z malinką na deser” idealnie wpisze się moim zdaniem w tego typu potrzeby.

Pod płaszczykiem dobrej zabawy dla czytelnika autorka sprytnie przemyca opowieść o marzeniach, ponownym stawaniu na nogi po przejściach, potrzebie kochania i bycia kochanym oraz sile rodzinnych więzi. A także o kobiecie, która w gruncie rzeczy jest mocno zdeterminowana pomimo różnorodnych przeciwności losu.

Dokładniej o samej fabule nie będę się tutaj rozpisywać, gdyż nie chcę popsuć Wam całej frajdy z czytania tej pozycji.

Zapraszam Was serdecznie do świata wykreowanego przez Monikę B. Janowską w jej najnowszej powieści. Dajcie się wciągnąć w zaserwowany bohaterom spisek, a wciągająca lektura i dobra zabawa gwarantowane.

Sama na pewno za jakiś czas sięgnę po kolejną książkę tej autorki, gdyż posiadam takową w swoich zbiorach i mam nadzieję, że będę równie zadowolona jak to było teraz.

Polecam! 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *