Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 listopada 2025

Wszyscy jesteśmy częścią natury...


„Córka ognia” to trzecia osłona cyklu Córki Żywiołów autorstwa Doroty Gąsiorowskiej.

Tym razem główną bohaterką opowieści jest Sofia – młoda kobieta, która po śmierci matki musi uporządkować wszystkie pozostałe po niej sprawy. Relacja obu kobiet, choć żyły tylko we dwie, była poprawna, ale dosyć chłodna.

Sofia nie ma pojęcia kim jest jej ojciec, więc wytwarza to w niej poczucie wyobcowania, które dodatkowo potęgują egzotyczna uroda oraz, doświadczone w dzieciństwie, bardzo częste zmiany miejsca zamieszkania, które również położyły się cieniem na jej poczuciu stabilizacji.

Na skutek aktualnych wydarzeń w ręce dziewczyny trafiają listy od ojca, które rodzicielka przez lata przed nią ukrywała, a całą ich tajemnicę zabrała ze sobą do grobu…

Nasza bohaterka postanawia wyruszyć śladem ojca do pięknej, słonecznej Andaluzji, co okazuje się początkiem wielu zmian w jej życiu.

Jakie tajemnice o rodzinie i samej sobie odkryje Sofia? Z czym przyjdzie jej się zmierzyć? W co zostanie uwikłana i w jaki sposób z tego wyjdzie? – Tego wszystkiego i o wiele więcej dowiecie się z kart tej historii.

Autorka kreśli przed czytelnikami opowieść magiczną, nie tylko za sprawą urzekających andaluzyjskich krajobrazów. Powieść ta pełna jest rodzinnych tajemnic, zawiłych relacji oraz odkrywania i oswajania się z prawdą o sobie i innych, która nie zawsze jest łatwa.

Dodatkowym atutem i urozmaiceniem opowieści jest fakt, iż jej akcja toczy się dwutorowo – zaglądamy w przeszłość, której reprezentantką jest Eliana, współcześnie zaś towarzyszymy Sofii na pełnych zagadek ścieżkach jej życia.

Dorota Gąsiorowska wytworzyła w swojej powieści baśniowy, nostalgiczny refleksyjny i pełen ciepła klimat. Sprawia to, iż czytelnik czuje się całkowicie pochłonięty perypetiami bohaterów i z zapartym tchem śledzi ich losy, przeżycia, dokonywane wybory i targające nimi emocje.

Jak już wspomniałam jest to historia o relacjach, o subtelnym przenikaniu się przeszłości z teraźniejszością oraz o tym, że od przeznaczenia nie sposób uciec…

Pełna tajemnic, a niekiedy zaskakujących zwrotów historia Sofii daje odbiorcy sporo do myślenia, gdyż często zastanawiamy się jak byśmy postąpili bądź zareagowali będąc na miejscu bohaterki.

Polecam Wam tę powieść, jak również cały cykl „Córki Żywiołów, a sama czekam na jego czwarty tom.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

poniedziałek, 13 grudnia 2021

W życiu nie chodzi o to, co się nam przytrafia, tylko o to, co postanowimy z tym zrobić.

  

Czy zdarza Wam się sięgać po poradniki lub książki na różne sposoby motywujące do życiowych zmian?

Książka, którą dzisiaj Wam przybliżę jest właśnie pewnego rodzaju poradnikiem. Jej autorką jest doktor Edith Eger (psycholog kliniczna), która na bazie własnych doświadczeń z czasów Holocaustu oraz wieloletniej pracy w gabinecie ze swoimi pacjentami ukazuje m.in. to jak istotne jest przepracowanie różnego rodzaju przeżytych traum, bez względu na to ile lat wstecz się wydarzyły. Jak się okazuje jeśli tego nie zrobimy to pomimo biegnącego czasu i tego, że wydaje nam się, iż mamy dobre, poukładane życie to jednak wszystkie te negatywne wydarzenia trzymają nas w pewnym sensie na uwięzi.

Autorka w 12 pełnych osobistego przekazu oraz zawodowego doświadczenia lekcjach podpowiada czytelnikom ścieżkę, którą mogą oni podążyć, aby odkryć własne często bardzo głęboko skrywane trudne i bolesne doświadczenia i uporać się raz na zawsze z tym, co minęło, chociażby przez akceptację i uświadomienie sobie, że na pewne sytuacje po prostu nie miało się żadnego wpływu.

Publikacja ta porusza wiele trudnych tematów, ale znajdziemy w niej także sporo poczucia humoru oraz dystansu do siebie i świata samej autorki, która daje sobie prawo do nieco ujmijmy to „przewrotnego” traktowania tego, co się w ludzkim życiu wydarza.

Zapewne zastanawiacie się teraz do czego zmierzam? Otóż z czym kojarzy Wam się słowo: DAR? Mnie osobiście z prezentem, czymś dobrym, pozytywnym, sprawiającym radość etc.

Doktor Eger w swojej książce pokazuje nam jednak, iż darem mogą być również wydarzenia bolesne, na pierwszy rzut oka ogromnie trudne do udźwignięcia, czy wywołujące różnorakie cierpienie.

I choć w pierwszej chwili może wydawać się to niedorzeczne i zaskakujące to bardzo często właśnie dzięki takim nielekkim darom możemy odkryć wewnętrzną siłę, jaką posiada człowiek oraz hart jego ducha. A przy odpowiednim nakładzie pracy nad sobą oraz wewnętrznej determinacji istota ludzka może przekuć to, co negatywne i blokujące w zmiany, które finalnie przyczynią się do zbudowania lepszego życia i pełnej pozytywów przyszłości.

Chociaż „Dar…” z pewnością nie należy do łatwych lektur to warto po niego sięgnąć, by przekonać się co proponuje dr Eger. A wtedy będziecie mogli już samodzielnie zdecydować czy wyruszyć w podróż w głąb siebie nakreślaną przez nią ścieżką.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 17 maja 2021

"Gdy patrzysz na świat oczyma serca, niejedno możesz dostrzec..."

Najnowsza powieść Doroty Gąsiorowskiej nosi tytuł „Dwór rusałek”, jest to również drugi, po „Pamiętniku Szeptuchy”, tom serii Dni Mocy.

Jak zwiastuje to już sam tytuł czytelnik może spodziewać się magicznej i intrygującej historii, w którą w pewien sposób uwikłani są znani nam już bohaterowie.

Tym razem autorka postanowiła skupić się bardziej na losach Olgi, której życie wywraca się do góry nogami. Kobieta traci swoją ukochaną księgarnię w Wilnie, a na skutek wielu różnorodnych wydarzeń i ich konsekwencji rozpada się jej związek z Daliusem…

Po burzy, jaka przetoczyła się przez życie Olgi szuka ona ukojenia w Starych Głaziskach u ukochanego wujka Joachima. Podczas jednego ze spacerów poznaje nietypową rodzinę – psa Nilsona, mocno nietuzinkową Lorenę i jej tatę Leszka – mieszkańców majestatycznego, położonego nad jeziorem dworu na Jesionce.

Lori choć mocno nieufna wobec ludzi od razu maksymalnie lgnie do Olgi i zdradza jej pewien sekret… Owo spotkanie i wszystko, co ze sobą pociągnęło staje się początkiem niesamowitej opowieści, w której teraźniejszość nierozerwalnie łączy się z przeszłością, a dawne tajemnice zaczynają wychodzić na światło dzienne i domagać się wyjaśnienia?

O co dokładnie chodzi dowiecie się z kart książki, gdyż nie ma sensu, abym psuła Wam frajdę z lektury.

Jedno jest pewne Dorota Gąsiorowska potrafi tworzyć niesamowicie klimatyczne historie. W opowieściach tych losy bohaterów z krwi i kości misternie splecione są z tym, co magiczne, a czasem wręcz ledwo wyczuwalne. A dawne czasy, ludzie, podania i wierzenia stają się idealnym wręcz tłem dla tego, co dzieje się tu i teraz. Tak oczywiście jest również i tym razem.

Olga przeżywa swoje wzloty i upadki, targają nią różnorakie emocje. Stopniowo jednak odnajduje spokój, a wraz z nim swoje miejsce i niejako nową siebie, czym sama niejednokrotnie jest mocno zaskoczona. Ta krucha i eteryczna dziewczyna z biegiem czasu odkrywa w sobie niewiarygodną wewnętrzną siłę.

„Dwór rusałek” to niesamowicie barwna i nasycona emocjami opowieść o poszukiwaniu własnego miejsca na świecie. O trudnej przeszłości, której nie da się zmienić, ale nie znaczy to wcale, iż nie można zacząć budować relacji od teraz. Autorka bardzo plastycznie ukazuje czytelnikom dawne legendy i zagadki, które towarzyszą nam po dziś dzień. W sposobie, w jaki Dorota Gąsiorowska opisuje przyrodę dostrzec można ogromny zachwyt naturą, co także jest atutem tej publikacji.

Jeśli macie ochotę na książkę pełną emocji, uśmiechu i wzruszeń, a oprócz tego z nutkami tajemniczości i magii prastarych wierzeń to zapraszam Was do lektury „Dworu rusałek” i niech nie zraża Was jego objętość (ponad 600 stron), bo czyta się naprawdę dobrze.

Polecam, a sama czekam na trzecią odsłonę tej serii.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

wtorek, 9 stycznia 2018

Spojrzenie ponad wymiarami...


Najnowsza powieść E. E. Schmitta ukazała się w listopadzie minionego roku, jak to zwykle bywa w przypadku tego autora pod szyldem Wydawnictwa Znak.

I tym razem pisarz nie zawiódł swoich czytelników, którzy od wielu już lat i książek nieodmiennie rozsmakowują się w jego niebanalnych historiach pisanych nietuzinkowym stylem.

Bohaterem niniejszej opowieści jest Augustin Trolliet stażysta w miejscowej, dosyć podrzędnej gazecie. Młody mężczyzna zajmuje się niechcianymi przez nikogo, najmarniejszymi, zleceniami, a za swoją pracę nie otrzymuje nawet najmniejszego wynagrodzenia w związku z czym żyje w kiepskich warunkach wręcz przymierając głodem.

Gdy pewnego dnia Augustin jest świadkiem zamachu terrorystycznego przed jednym z miejscowych kościołów nagle staje się obiektem zainteresowania dla wszystkich, którzy mają nadzieję, by jako pierwsi poznać jego wersję dramatycznych wydarzeń i wykorzystać ją do podania na srebrnej tacy wyczekującej na informacje opinii publicznej.

Dla mężczyzny jednak najważniejsze obecnie są pełny żołądek oraz ciepłe łóżko, które zapewnia mu hospitalizacja, gdyż takich „luksusów” dwudziestopięciolatek na co dzień nie posiada…

Kiedy Augustin nieco dochodzi do siebie i rozpoczyna współpracę z policją w celu sporządzenia portretu pamięciowego osoby towarzyszącej zamachowcowi pojawiają się pewnego rodzaju komplikacje, okazuje się bowiem, iż nasz bohater nosi w sobie pewien niespotykany dar, w efekcie którego widzi duchy zmarłych, nie raz przed wielu laty, osób, których nigdy nie poznał…

Uświadomienie sobie tego faktu wywołuje w młodym mężczyźnie na równi lęk i fascynację wynikającą z w/w odkrycia. Tym bardziej, że w wyniku splotu różnorakich okoliczności z ofiary sam staje się podejrzanym.

Autor swoim zwyczajem na przykładzie perypetii Augustina poruszył wiele ważnych tematów dotyczących Boga, religii, sensu życia, a w odniesieniu do tychże aspektów roli jednostki ludzkiej, jaką bardzo często nieświadomie odgrywamy w naszej niekiedy pozornie błahej codzienności, w każdej chwili swojego życia.

Całość dodatkowo osnuta została na bardzo aktualnym dziś temacie dokonywanych na świecie zamachów terrorystycznych, co tym bardziej dodaje książce nader współczesnego wydźwięku.

Jest to opowieść o człowieku w jego korelacji do kwestii wiary i doczesności. Jeśli intrygują Was choć odrobinę dalsze losy Augustina to zanurzcie się opowieść o człowieku, który widział więcej, a z całą pewnością podczas jej lektury zostaniecie niejednokrotnie zaskoczeni i skłonieni do snucia wielorakich refleksji.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *