Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Olejnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Agnieszka Olejnik. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 lutego 2026

Dante ponownie na tropie ;)


Nieco ponad dekadę temu, wiosną 2015 roku, miałam okazję przeczytać powieść, która wówczas nosiła tytuł „Dante na tropie” i była pojedynczym tytułem.

Minęło sporo czasu i latem ubiegłego roku ukazało się wznowienie ww. opowieści, tym razem zatytułowane „Tuż obok” i otwierające cykl: Miasteczko. Natomiast kilka dni temu na rynku wydawniczym pojawiła się druga część wspomnianego wcześniej cyklu, czyli tom pt. „Tak blisko”, o którym dziś Wam opowiem.

Narratorem książki jest Cezary Osiński, mężczyzna w średnim wieku, który po wielu latach powraca z emigracji do rodzinnego miasteczka Czarne, gdzie szuka spokoju. Okazuje się jednak, że ta prowincjonalna mieścina ma wiele swoich sekretów.

Podczas pierwszego spaceru w lokalnym parku, natyka się na odnalezienie przez służby zwłok w stanie dosyć zaawansowanego rozkładu… Sytuacja ta nie daje mu spokoju, lecz życie toczy się dalej… Czarek podejmuje pracę jako anglista w lokalnych szkołach i próbuje na nowo ułożyć swoje życie, po różnorodnych przejściach, które go dotknęły.

W miejscowym liceum zostaje wychowawcą jednej z klas, a jego uczennicą jest mocno odstająca od reszty rówieśników, niesamowicie wyizolowana Stina Balcer. Ojcem dziewczyny jest znany wśród lokalnej społeczności biznesmen. Matka zaś jest dla mieszkańców niezwykle enigmatyczną postacią, której nikt nie widuje. W rodzinie tej jest również młodszy brat Stiny – Alan.

Gdy dziewczyna zaczyna wagarować Osiński, jako wychowawca, coraz mocniej interesuje się losem jej oraz jej rodziny.

Pewnego dnia niczym grom z jasnego nieba spada na mieszkańców Czarnego wieść, że odnalezione zostały kolejne zwłoki, a denatem jest Konrad Balcer… W niedługim czasie znika również mężczyzna, który był jego prawą ręką, a zarazem dawny kolega Czarka ze szkoły – Ryszard Kaszkowiak.

Jak możecie się domyślić Osiński, który do tej pory był mocno przejęty i zaniepokojony losami Balcerów zaczyna prowadzić swoje prywatne śledztwo narażając się nieco miejscowej policji, w osobie m.in. komisarza Gryki – właściciela Dantego.

Co z tego wszystkiego wyniknie? Abyście mogli się dowiedzieć, zapraszam Was do przeczytania książki. Agnieszka Olejnik w sposób niezwykle plastyczny ukazuje małomiasteczkową, hermetyczną społeczność ze wszystkim jej blaskami i cieniami.

W takim kolektywie możemy znaleźć wszystko: odnowione po latach znajomości i przyjaźnie, lokalne zatargi i różnego rodzaju animozje między ludźmi oraz wiele rodzinnych sekretów, które jednak niekoniecznie chcielibyśmy poznać.

Czy Cezaremu, któremu na skutek pewnych wydarzeń, przez pewien czas towarzyszy Dante uda się odkryć kto jest mordercą i czy za wszystkimi zgonami stoi ta sama osoba? Z kim los skrzyżuje jego drogi i co to za sobą pociągnie? Jak trudna jest historia Stiny i jej bliskich?

„Tak blisko” to opowieść o zawiłych relacjach międzyludzkich, wielorakich powiązaniach między bohaterami oraz o tym, jak wiele twarzy może posiadać jeden człowiek. Jest to kryminalno - obyczajowa proza, pełna różnorakich emocji oraz świetnie przemyślanych zwrotów akcji, a jej bohaterowie są wielowymiarowi i zdecydowanie nie są to postacie oczywiste.

Autorka na kartach powieści utkała bardzo misterną intrygę, której zakończenie dosłownie wbija w fotel. 
A dodatkowym atutem cyklu jest fakt, iż każdą z jego części spokojnie można czytać oddzielnie. 

Polecam Wam lekturę „Tak blisko”, a sama jestem niezmiernie ciekawa czy powrócimy jeszcze do Miasteczka.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 19 czerwca 2024

"Pomyśl tylko. Każda wojna kiedyś się kończy, bylebyśmy tylko przeżyli..."

Miłośnikom powieści obyczajowych twórczość Agnieszki Olejnik jest zapewne bardzo dobrze znana.

Ja opowiem Wam dzisiaj o pozycji, która na rynku wydawniczym ukazała się wiosną 2023 roku i otwiera cykl „Jak dzikie gęsi”, jest to równocześnie tytuł tomu pierwszego.

Jest to opowieść o losach młodych ludzi w przededniu II Wojny Światowej. Katrin jest pół Polką pół Niemką, Rudolf jest Niemcem dość mocno musztrowanym w dzieciństwie przez ojca i zafascynowanym postacią oraz przekazem Hitlera, natomiast Peter również jest Niemcem, lecz jego poglądy są głęboko pacyfistyczne i mocno oparte na wyznawanej przez niego religii.

Oprócz ww. bohaterów poznajemy również innych. Patrząc na świat oczyma tych młodych ludzi, obserwujemy coraz bardziej niespokojne i niestabilne czasy, mimo tego ich życie toczy się wokół przyjaźni, pierwszych miłości, odkrywania samych siebie i wielu trudnych wyborów, jakich przychodzi im dokonać.

Jest to opowieść o różnego rodzaju trudnych relacjach uwikłanych w panującą sytuację społeczną i polityczną, w której przychodzi żyć nakreślonym misternie postaciom. O borykaniu się ze swego rodzaju innością i rodzinnymi więzami, które odciskają niezatarte piętno na niektórych bohaterach.

Autorka odmalowuje słowami barwny, pełen często skrajnych emocji świat młodych, wkraczających w dorosłość ludzi, którym przyszło funkcjonować w sporej niepewności dotyczącej jutra, gdzie nigdy tak do końca nie wiadomo kto jest przyjacielem, a kto wrogiem.

Jest to również historia o płomiennej, choć zakazanej miłości przypieczętowanej pewną przysięgą, a także o rodzinie Katrin, która zostaje rozdzielona przez wojenną zawieruchę.

Sama jestem ciekawa, jak potoczą się dalsze losy bohaterów, więc na pewno z czasem sięgnę po pozostałe dwa tomy, które już czekają na półce mojej domowej biblioteczki.

Jeśli szukacie powieści wielowątkowej, przepełnionej różnorodnymi emocjami i pełnej refleksji nad człowiekiem oraz jego życiem to serdecznie polecam Waszej czytelniczej uwadze „Jak dzikie gęsi” – Agnieszki Olejnik.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

czwartek, 5 maja 2022

"Miłość nie wynika z sumy podobieństw między ludźmi- wręcz przeciwnie, czasami rodzi się na przekór różnicom, wbrew logice i rozsądkowi."

Poprzednia książka autorstwa Agnieszki Olejnik, która swoją premierę miała w styczniu bieżącego roku skierowana jest bardziej do młodzieży, jednakże dojrzały czytelnik też znajdzie w niej coś dla siebie.

„Nie jest za późno”, bo o tej właśnie powieści mowa, ukazała się pod szyldem Chilli Books (imprint Wydawnictwa Znak) i opowiada historię pierwszej miłości dwojga licealistów, którzy dopiero wchodzą w dorosłe życie.

Anica i Bruno – ich drogi przecinają się zupełnie przypadkiem na jednym z międzyszkolnych wydarzeń i już wtedy oboje podświadomie przykuwają wzajemną uwagę. Mimo, że pochodzą z całkowicie odmiennych światów i środowisk coś ich do siebie przyciąga choć żadne z nich nie chce się do tego przyznać nawet przed samym sobą.

Każde z tych młodych ludzi dźwiga na swych barkach spory bagaż doświadczeń, lęków oraz młodzieńczej niepewności które to czynniki dosyć mocno warunkują ich zachowania. Całą sytuację dodatkowo komplikuje pewien feralny zakład, a jakie są jego skutki dowiecie się z książki.

Czy Anica i Bruno już jako 20-kilkulatkowie odnajdą zagubione szczęście? Odpowiedzi także na to oraz wiele innych pojawiających się w trakcie czytania pytań również dostarczy Wam lektura tej powieści.

Agnieszka Olejnik subtelnie, a jednocześnie bardzo wyraziście pokazuje czytelnikom świat młodych ludzi ze wszystkimi jego blaskami i cieniami oraz wewnętrznymi rozterkami bohaterów. Obserwujemy ich próby dopasowania się do wymogów otoczenia oraz zmagania z sytuacjami, w których niełatwo byłoby odnaleźć się dorosłemu człowiekowi.

Powieść „Nie jest za późno” to pełna różnorodnych emocji i refleksji opowieść o ludziach wchodzących w dorosłe życie i szukających swojego miejsca na nowym etapie życiowej drogi. Autorka ukazała burzliwe relacje, trudne wybory oraz ich długofalowe skutki.

Jeśli macie ochotę na ciekawą powieść dla młodzieży i nie tylko to myślę, że książka ta Was zainteresuje. Mnie bardzo przypadła ona do gustu i uważam, że warto po nią sięgnąć i poświęcić jej swój czas.

Polecam.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 29 czerwca 2020

"...kluczem do odnalezienia sensu życia jest bycie potrzebnym."

 
Oficyna Wydawnicza SILVER weszła na rynek wydawniczy pod koniec roku 2019, a swoją działalność otworzyła książką „Warto poczekać”. Teraz przyszedł czas na kolejną pozycję, którą jest powieść „Tyle nowych dróg” autorstwa Agnieszki Olejnik.

Głównymi bohaterkami opowieści są Maria i Anna (siostry) oraz Laura, którą jak się początkowo wydaje nic nie łączy z dwiema pozostałymi kobietami. Maria tkwi w toksycznym małżeństwie z apodyktycznym i chorobliwie skąpym Rafałem i jest typową szarą myszką. Anna zaś to kolorowy ptak - po latach emigracji powraca do kraju i kupuje zrujnowany rodzinny dom z postanowieniem przywrócenia mu dawnej użyteczności.

Stopniowo życie sióstr ulega coraz większym zmianom. Maria uczy się żyć niejako na wolności po podjęciu decyzji o odejściu od męża, który jak już wspominałam od wielu lat tłamsił ją na wszystkich możliwych polach. Anna zaś ukrywa przed siostrą swój zagrażający życiu stan, starając się jednocześnie zbudować w Marii od dawna mocno podupadłe poczucie własnej wartości oraz przygotowując jednocześnie dla siostry domowy azyl, w którym będzie ona mogła przetrwać najtrudniejszy czas, gdy Anny już przy niej zabraknie.

Laura zaś próbuje odnaleźć prawdziwą siebie i poczuć dawno zapomniany smak życia. Utknęła, bowiem w marazmie i depresji, z których nie do końca nawet zdaje sobie sprawę.

Autorka jak wskazuje na to sam tytuł powieści, w jej toku stawia przed bohaterkami wiele furtek, które mogą stać się dla nich punktem wyjścia do zupełnie nowych, nieznanych im dotąd życiowych ścieżek, jeśli tylko odważą się postawić ten zawsze najbardziej newralgiczny pierwszy krok.

Jedną z w/w furtek jest Dyskusyjny Klub Książki, drugą niespodziewanie zamieszkująca z Marią kocia gromadka, którą chcąc nie chcąc kobieta musi się zaopiekować, trzecią zaś klimatyczna herbaciarnia o nieco przewrotnej nazwie Cuda- Wianki, która jak się przekonacie czytając książkę splecie ze sobą losy wielu osób.

O czym zatem jest ta powieść? Agnieszka Olejnik podjęła się w niej opisania wielu tematów. Są w niej między innymi mocno skomplikowane relacje międzyludzkie w bardzo wielu różnych wariantach, na linii mąż – żona, matka – syn, czy też pomiędzy siostrami etc. Oprócz tego w historii tej odnaleźć można bardzo wyraźnie dążenie każdej istoty ludzkiej do bycia akceptowanym, szanowanym i potrzebnym oraz do realizacji własnych marzeń i spełniania życiowych pragnień niezależnie od wieku.

Autorka w sposób wręcz namacalny opisała stopniową i często niełatwą ewolucję swoich bohaterek w niezależne i świadome siebie oraz swoich potrzeb kobiety. Ich perypetie nie są jednak ani miałkie, ani zbyt przesłodzone.

Maria, Anna, Laura i inni nie są postaciami wyidealizowanymi, są to osoby z krwi i kości, które każdego dnia zmagają się z całym wachlarzem radości i smutków, codziennych blasków i cieni, jakie są przypisane ludzkiemu życiu.

Poznajcie ich barwne, niekiedy zabawne, a w innych momentach mocno chwytające za serce losy i przekonajcie się, czy znajdą w sobie odwagę, by wkroczyć, na którąś z nowych dróg, jakie otwiera przed nimi życie?
I pamiętajcie: „...Kluczem do odnalezienia sensu życia jest bycie potrzebnym.” (s.226)

Zachęcam Was do lektury tej powieści.
  

czwartek, 14 marca 2019

Ona i On... jedność i odmienność...


Agnieszka Olejnik ma już w swoim dorobku literackim kilkanaście powieści, są wśród nich książki nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Jeśli o mnie chodzi miałam przyjemność zapoznać się już z kilkoma publikacjami autorki, w tym z najnowszą spośród nich, a mianowicie powieścią „Mów szeptem”, która ukazała się w styczniu tego roku.

Głównym bohaterami opowieści jest dwójka młodych, zagubionych i doświadczonych przez los ludzi.

Witek mieszka z nadużywającą alkoholu babcią, która właściwie niespecjalnie się nim interesuje. Nastolatek jest ponadprzeciętnie inteligentny, ale z pewnych względów bardzo zamknięty w sobie i wycofany. Cechują go mocno nietypowe dla ogółu zachowania wynikające ze specyficznego odbioru rzeczywistości przez chłopaka.

Madeleine, która w Polsce używa imienia Magda, pojawia się w Stawach zupełnie niespodziewanie, dziewczyna przyjechała z zagranicy i jest tu zupełnie sama. Magda jest niesamowicie skryta, a jedyne, co wyróżnia ją na tle małomiasteczkowego liceum to jej oryginalne stroje.

Autorka na przykładzie swoich bohaterów i ich zagmatwanych losów nakreśliła wyrazisty portret psychologiczny dwojga młodych ludzi. Witek i Magda zmagają się z wieloma bardzo trudnymi do udźwignięcia traumami, pierwszymi początkowo nie do końca uświadomionymi porywami targających nimi coraz dojrzalszych emocji i uczuć oraz niełatwym odnajdywaniem się w dorosłości, w którą właśnie wkraczają.

Początkowo nasi bohaterowie podejmują te trudy osobno, gdyż żadne z nich nie zna drugiego. Dopiero na skutek misternego planu Witka oraz wielu innych różnorodnych okoliczności młodzi zaczynają rozmawiać ze sobą przez telefon.

Autorka stworzyła bardzo intrygującą historię, w której zagadkowy wątek kryminalny w pewnym sensie napędza rodzące się powoli, lecz nieubłaganie uczucie głównych bohaterów. Na uwagę zasługują także niezmiernie ekspresywne i szczegółowo nakreślone rysy psychoemocjonalne Magdy i Witka oraz zachodzące w nich stopniowo wewnętrzne przemiany.

Sprawa kryminalna, w jaką wplątani zostają nasi bohaterowie również opisana została w intrygujący i zagadkowy sposób tak, że czytelnik chce poznać nie tylko dalsze losy Magdy i Witka w świetle opisanych wydarzeń i sytuacji, lecz również samo rozwiązanie zagadki morderstwa.

Jest to słodko-gorzka opowieść o życiu, które chociaż niekiedy człowieka nie oszczędza i funduje mu wiele zakrętów, to może przynieść także zaskakującą odmianę losu, a wtedy od nas zależy czy zdecydujemy się na tę odmianę otworzyć.
Poruszony w niej został temat samotności, a jednocześnie strachu przed odrzuceniem i niezrozumieniem ze strony otoczenia, które zazwyczaj nie toleruje odmienności pod żadną postacią, a życie jak wiadomo nie jest wyłącznie czarno – białe, co dobitnie ukazują opisane w powieści postacie.

Jeśli chcecie poznać zawiłe i niełatwe, lecz bardzo interesujące losy dwojga młodych ludzi to serdecznie zapraszam Was do lektury „Mów szeptem”. Myślę, że książka ta pozostanie z Wami na dłużej.

piątek, 11 maja 2018

"Trzeba znaleźć osobę, z którą ma się o czym rozmawiać i potrafi milczeć..."


Agnieszka Olejnik to jedna z poczytniejszych, rodzimych autorek. Ma już na swoim literackim koncie kilkanaście powieści. Dzisiaj chcę przybliżyć Wam jeden z odrobinę starszych tytułów autorki, a jest nim wydana w roku 2015 nakładem Wydawnictwa Czwarta Strona powieść „Dziewczyna z porcelany”.

Pisarka ukazała w niej losy Michała, młodego, jak dotąd żyjącego beztrosko studenta, który po tragicznej śmierci rodziców musi o 180◦ zmienić swoje dotychczasowe życie i zająć się 4-letnim bratem.

Początki tego przymusowego zmierzenia się z opieką, 24/7, nad kilkulatkiem, którego do tej pory widywał właściwie okazjonalnie są dla obu stron niezwykle trudne. Z pomocą młodemu mężczyźnie przychodzi Zuzanna, kobieta jest sąsiadką Michała i wielokrotnie zdarzało się jej wcześniej opiekować małym Tomkiem, co jednoznacznie pokazuje wyraźnie widoczna między nimi zażyłość.

Autorka w snutej przez siebie opowieści ukazuje ważność i siłę relacji międzyludzkich, a na przykładzie Michała śledzimy stopniowy proces transformacji lekkoducha w dojrzałego, odpowiedzialnego i świadomego siebie mężczyznę.

Nieco zawiłe miejscami perypetie bohaterów mają moim zdaniem na celu unaocznienie czytelnikom, iż wiele życiowych sytuacji i wynikających z ich różnorakich okoliczności wyborów, jakich na co dzień dokonujemy nie sposób oceniać poprzez pryzmat czarno - białego schematu, gdyż zazwyczaj nasza egzystencja pełna jest wieloznaczności.

Postać Zuzanny jest dla mnie natomiast uosobieniem tęsknoty za rodziną i macierzyństwem. Jest ona również odzwierciedleniem tego, że każdy z nas szuka bliskości i akceptacji, a jednocześnie posiadając swoją „ciemną stronę” obawia się niezrozumienia, krytyki, odrzucenia etc.

„Dziewczyna z porcelany” to ciepła i barwna opowieść o ludziach szukających własnego miejsca i życiowego azylu. O istocie i sile relacji międzyludzkich, które pozwalają przetrwać nawet największe życiowe burze oraz o tym, że dla miłości nic nigdy nie jest, nie było i nie będzie przeszkodą ku temu, by złączyć ze sobą ludzi pomimo różnicy wieku, czy wszelakich doświadczeń z przeszłości.

Polecam Wam gorąco tę ciepłą, wzruszającą i moim zdaniem budującą książkę.