Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nasza Księgarnia. Pokaż wszystkie posty

środa, 14 maja 2025

"Gdy krzywdy nie da się opisać zapada milczenie..."

 

Dziś opowiem Wam o książce poruszającej bardzo trudny, a zarazem delikatny temat, jakim jest molestowanie seksualne.

W powieści „Milczenie” poznajemy nastoletnią Malwinę, która pada ofiarą takich właśnie czynów ze strony jednego z członków bliskiej rodziny. Jak to zazwyczaj w takich sytuacjach bywa, większość bliskich nic nie wie o zaistniałej sytuacji, natomiast babcia dziewczyny przymyka oko na to, czego dopuszcza się jej mąż… Po jej śmierci wnuczka zostaje zobligowana do zaopiekowania się samotnym dziadkiem, tym bardziej że przecież jest jego oczkiem w głowie…

Autorka ukazuje zmaganie się z traumą oraz próby poszukiwania własnej tożsamości przez bohaterkę w obliczu tego, czego doświadczyła.

Rzecz działa się w dosyć zamkniętym środowisku, co staje się punktem wyjścia do refleksji na temat zmowy milczenia panującej w niewielkich, a co za tym idzie hermetycznych społecznościach.

Historia Malwiny przepełniona jest wieloma różnorodnymi emocjami, które kotłują się w tej młodej osobie, która musiała dorosnąć w bardzo dramatyczny sposób w poczuciu winy, wewnętrznego zagubienia i osamotnienia.

B. T. Hanika na kartach swojej książki ukazała bardzo szerokie spektrum międzyludzkich relacji, które niejednokrotnie bywają ogromnie trudne i odciskają piętno na całym życiu. Wraz z bohaterką czytelnik doświadcza również całej gamy emocji i refleksji nad przemijaniem, przebaczeniem i meandrami, jakimi podąża ludzka pamięć.

Ta niespełna 220 stronicowa publikacja niesie w sobie gigantyczny ładunek emocjonalny. Dramatyczne wydarzenia, z którymi na jej kartach zmaga się bohaterka stają się także polem do przemyśleń na temat tego, jak poważne skutki może mieć brak dialogu zarówno w momencie doświadczania traumatycznych wydarzeń, jak i również w późniejszym procesie wychodzenia z bolesnych doświadczeń.

„Milczenie” to studium ludzkich relacji i emocji. Perypetie Malwiny są ogromnie poruszające. A dogłębna analiza ludzkiej psychiki skłania czytelnika do bardzo wielu refleksji nad człowiekiem i jego postępowaniem wobec innych.

Jeśli czujecie się na siłach, by poznać tego typu historię to sięgnijcie po tę pozycję. Zdaję sobie jednak sprawę, że nie jest to jednak lektura dla każdego, więc decyzję o jej ewentualnym przeczytaniu pozostawiam każdemu indywidualnie.

 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 16 listopada 2019

Tajemnicza wizja glinianego mostu...




Ci, którzy znają twórczość Markusa Zusaka doskonale wiedzą o tym, że tworzone przez niego historie z całą pewnością nie należą do banalnych, ani sztampowych i zawsze mają one w sobie coś na różne sposoby pociągającego.

Po bestsellerowych: „Złodziejce książek” oraz „Posłańcu” nastąpiła dosyć długa przerwa, aż w końcu w maju 2019 ukazała się na polskim rynku wydawniczym kolejna powieść autora, która nosi tytuł „Gliniany most”.

O czym jest ta książka? Autor opisuje w niej zagmatwaną historię rodziny Dunbarów, a w szczególności perypetie pięciu braci. Narratorem opowieści jest Clay, który dręczony mroczną tajemnicą z przeszłości przystaje na propozycję zbudowania pewnego mostu… Konstrukcja ta ma w powieści wymiar nie tylko czysto fizyczny, lecz także ogromnie symboliczny – przekonacie się o tym sami czytając tę książkę.

Markus Zusak w znanym sobie, wysublimowanym stylu prowadzi czytelnika bardzo powoli przez meandry snutej przez siebie, wielowątkowej i wielopłaszczyznowej opowieści. Na przykładzie nakreślonych wyraziście postaci pokazuje zapętlające się nieustannie ludzkie losy i towarzyszące im uczucia oraz targające każdym z bohaterów emocje.

Jest to historia o dorastaniu i przeistaczaniu się chłopca w mężczyznę w kontekście zarówno fizycznym, jak również psychicznym – zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że właściwie nawet bardziej w tym drugim aspekcie. Poruszony został w niej również temat wybaczenia i złożoności całego prowadzącego do niego procesu.

Dunbarowie bardzo się od siebie różną, dlatego też u każdego z nich proces ten przebiega inaczej obnażając różne, często skrajne zachowania, co rzecz jasna nie pozostaje bez wpływu na podejmowane przez nich decyzje i dokonywane w życiu każdego z nich wybory oraz ich konsekwencje.

Książka ta nie jest łatwa w odbiorze, ponieważ sporo w niej niedomówień oraz różnego rodzaju metafor. Narracja tchnie aurą tajemniczości i momentami sprawia wrażenie dosyć niespójnej, a że powieść ta liczy sobie aż 554 strony tym bardziej nie ułatwia to czytelnikowi sprawy.

Niemniej jednak zdecydowanie uważam, że należy dać „Glinianemu mostowi” szansę, gdyż powieść ta, jako całość zyskuje zupełnie inną, znacznie głębszą i bardziej wyrazistą perspektywę. A odmalowana nieschamatycznym piórem autora historia nabiera ogromnej siły przekazu, gdyż dotyka ona tematów delikatnych, lecz równie istotnych i właściwie niemożliwych do ominięcia na różnych etapach ludzkiego życia, gdy podążamy pogmatwanymi kolejami ludzkiego losu.

Zapraszam Was do podjęcia się tej niełatwej, choć jak zapewne się przekonacie niesamowicie owocnej próby odkrycia, czym tak naprawdę jest tytułowy „Gliniany most”. Poznajcie historię Claya i pozostałych chłopaków Dunbarów oraz ich rodzinną tajemnicę, której echa przez bardzo długi czas, na różne sposoby, odbijać się będą w ich teraźniejszości niczym w lustrzanej tafli.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 11 sierpnia 2017

Liam i Aero - niezwykły duet


Niniejsza powieść swoją premierę miała już dosyć dawno, bo w roku 2011. Ukazała się ona pod szyldem Wydawnictwa Nasza Księgarnia, jako jedna z odsłon serii Zbliżenia. Seria ta przytacza historie osób borykających się z różnego rodzaju chorobami lub zaburzeniami oraz ich najbliższych.

W związku z powyższym podobnie rzecz się ma ze „Szczeniakiem…”. Narratorem powieści jest nastoletni Liam Creed, u którego w wieku ośmiu lat zdiagnozowano ADHD. Zaburzenia zachowania wynikające z zespołu nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi znacznie utrudniają życie nie tylko samemu obecnie już siedemnastolatkowi, któremu bardzo trudno jest funkcjonować w grupie, lecz również jego rodzinie i nauczycielom.

Pomimo wielu trudności wynikających z ADHD Liama, jeden z jego nauczycieli, niejaki pan Blackmore postanawia dać mu szansę poprawy swojej sytuacji w szkole poprzez udział w programie telewizyjnym, gdzie młodzież z różnymi problemami ma dla organizacji Canine Partners szkolić labradory mające potem pomagać osobom niepełnosprawnym.

Tak oto rozpoczyna się historia przyjaźni Liama i Aero, którzy przebywają razem krętą i wyboistą drogę ku wyznaczonemu celowi, a także oswojeniu własnych lęków.
Trenowanie Aero to dla chłopaka jedna wielka, nie zawsze łatwa i przyjemna, życiowa lekcja. Liam szczerze opisuje swe wzloty i upadki podczas pracy z początkowo bardzo niefrasobliwym psiakiem.

W „Szczeniaku…” ukazany został obraz tego, jak zwierzę może odmienić życie człowieka uruchamiając w nim pokłady nieodkrytych dotąd emocji oraz wyzwalając pozytywne zachowania. Wszystko to z kolei sprzyja tworzeniu się, pomimo trudności, relacji międzyludzkich, których początkowo nawet sam Liam się po sobie nie spodziewał.

Jeśli chcecie bliżej poznać losy nastolatka i jego czworonożnego kumpla, śledzić wewnętrzne metamorfozy ich obu, a koniec końców dowiedzieć się czy podołali pokładanym w nim nadziejom? To koniecznie zajrzyjcie na karty „Szczeniaka...”.

Historia ta nie tylko przybliża codzienne życie osób z ADHD, ale także bawi, wzrusza, tchnie optymizmem i skłania do refleksji nad tym, co kryje się głęboko w istocie ludzkiej.

Książkę czyta się szybko i chociaż nie wszystkim może przypaść do gustu typowo młodzieżowa narracja bohatera to mnie tę powieść czytało się dobrze.

środa, 2 sierpnia 2017

Lipcowe nabytki

  Witamy Was w nowym miesiącu, w którym chcemy zaprezentować Wam nowe nabytki z miesiąca lipca. Po raz kolejny przekroczyliśmy 40 sztuk, a dokładnie to jest ich 43. Ale nie martwcie się kupionych jest tylko 32 sztuki. Zaczynamy.





  Na pierwszy ogień idą egzemplarze recenzenckie:

1) Pam Fluttert - Aż do dziś (Wydawnictwo Linia)
2) Anna Szepielak - Francuski klejnot (Wydawnictwo Nasza Księgarnia)
3) Kerry Lonsdale - Nigdy nie zapomnę (Wydawnictwo Znak)
4) Kasia Bulicz-Kasprzak - Pójdę do jedynej (Wydawnictwo Prószyński)
5) Tomasz Ziubiński - Kiedy śpią anioły (własny sumpt)
6) Jojo Moyes - We wspólnym rytmie (Wydawnictwo Znak)




  Kolejną grupą są nagrody w konkursie "Czytam Polskie!" na stronie Księgarni Ravelo:

1) Agata Czykierda-Grabowska - Wszystkie twoje marzenia (Wydawnictwo Znak)
2) Agata Przybyłek - Jeszcze raz (Wydawnictwo Czwarta Strona)
3) Katarzyna Michalak - Czerwień jarzębin (Wydawnictwo Znak)
4) Hanna Cygler - Tylko kochanka (Wydawnictwo Rebis)
5) Ałbena Grabowska - Tam, gdzie urodził się Orfeusz (Wydawnictwo Zwierciadło)




  W zeszłym miesiącu prym wiodły zakupy w księgarniach internetowych. Tutaj zakupy z Księgarni DaDaDa:

1) Niccolo Ammaniti - Nie boję się (Wydawnictwo Muza)
2) Randy Alcorn - Odważni (Wydawnictwo Świętego Wojciecha)
3) Grzegorz Kozera - Berlin, późne lato (Wydawnictwo Dobra Literatura)
4) Robert Ziębiński - Wspaniałe życie (Wydawnictwo W.A.B)
5) Joel McIver - Żyć znaczy umrzeć (Wydawnictwo SQN)




  Ciekawe pozycje zakupiliśmy w Księgarni Selkar:

1) Salwa an-nu'ajmi - Moje ciało nie ma historii (Wydawnictwo W.A.B.)
2) Maria Nurowska - Wybór Anny (Wydawnictwo W.A.B.)
3) Joanna Skwarek - Żona Lota jeszcze się zastanowi (Wydawnictwo Pascal)
4) Valerie Tong Cuong - Pracownia naprawiania życia (Wydawnictwo Amber)
5) Eva Hornung - Wychowany wśród psów (Wydawnictwo Bellona)




  Kolejnym sklepem internetowym, który nas skusił jest ten na Znak.pl:

1) Eduardo Mendoza - Oliwkowy labirynt
2) Eric Emmanuel Schmitt - Napój miłosny
3) Eric Emmanuel Schmitt - Moje życie z Mozartem




  Nie przeszliśmy obojętnie także obok promocji w Księgarni Empik oraz na Empik.pl:

1) Remigiusz Mróz - Czarna Madonna (Wydawnictwo Czwarta Strona)
2) Agnieszka Krawczyk - Przyjaciele i rywale (Wydawnictwo Filia)
3) Nicola Yoon - Ponad wszystko (Wydawnictwo Dolnośląskie)
4) Wojtek Miłoszewski - Inwazja (Wydawnictwo W.A.B.)
5) Andrzej Muszyński - Fajrant (Wydawnictwo Literackie)




 Jak zwykle sporo książek kupiliśmy w Media Markecie:

1) Łukasz Gołębiewski - Kobiety to męska specjalność (Wydawnictwo Burda)
2) Tess Gerritsen - Grawitacja (Wydawnictwo Albatros)
3) Jordi Sierra i Fabra - Cienie w czasie (Wydawnictwo Albatros)
4) Mark Billingham - Kości (Wydawnictwo Burda)




  Nie mogło nas zabraknąć także w Tesco, gdzie nabyliśmy:

1) Sylwia Chutnik - Kieszonkowy atlas kobiet (Wydawnictwo Świat Książki)
2) Sophie Hannah - Chór sierot (Wydawnictwo Burda)
3) Karolina Apiecionek - Mundial'74. Dogrywka
4) David Nicholls - Dubler (Wydawnictwo Świat Książki)





  Mniej nas w tym miesiącu było na Allegro, w Biedronce oraz w Matrasie. Tutaj prezentujemy pojedyncze nabytki i tak:

1) Katarzyna Misiołek - Nie podchodź bliżej (zakup po spotkaniu autorskim)
2) Sylwia Zientek - Kolonia Marusia (Księgarnia Edyp)
3) Kerstin Cameron - Nie ma nieba nad Afryką (Biedronka)
4) Bogusław Wołoszański - Czarna księga szpiegów (Matras)
5) Diane Setterfield - Trzynasta opowieść (Allegro)

  I na koniec wisienka na torcie (prezent dla Daniela ode mnie) zakupiony na Ravelo.pl:




  Powiedzcie nam jak Wasze wrażenia po tej sporej porcji książek, ale książek nigdy za wiele.

wtorek, 18 października 2016

Oblicza macierzyństwa...


Sara i Bill Connell'owie są szczęśliwym, kochającym się małżeństwem. Do pełni rodzinnej harmonii brakuje im jedynie dziecka, o które bezskutecznie się starają. W końcu, po wielu próbach i podjęciu leczenia Sarze udaje się zajść w ciążę, a dodatkowo okazuje się, iż spodziewa się bliźniaków. Niestety w piątym miesiącu ciąży w wyniku problemów z niewydolnością macicy chłopcy rodzą się martwi.

Dla Sary i Billa jest to ogromny cios i trauma. Jednakże pragnienie macierzyństwa i ojcostwa jest w nich tak silne, że gdy tylko ich psychiki podniosły się po tej olbrzymiej stracie, a ciała zregenerowały na tyle, aby możliwe było po raz kolejny podjęcie leczenia podejmują kolejne próby i po pewnym czasie Sara ponownie spodziewa się dziecka, niestety i tym razem  szczęście Connell’ów nie trwa długo, ponieważ w piątym tygodniu dochodzi do przedwczesnego poronienia.

Nasi bohaterowie po raz kolejny muszą zmierzyć się z rodzinną tragedią. Tymczasem w toku opowieści dowiadujemy się, że nasza bohaterka po latach na nowo nawiązuje bliższe relacje ze swoją matką. Zażyłość kobiet postępuje do tego stopnia, iż Kris w wieku 59 lat decyduje się zostać surogatką dla swojej córki i zięcia.   

Propozycja ta wywołuje w bohaterach tej historii niezwykle skrajne emocje od radości, iż być może w końcu Sara i Bill zostaną rodzicami poprzez lęk przed kolejnym rozczarowaniem i tym czy Kris będąc w takim wieku podoła trudom ewentualnej ciąży, aż po wątpliwości czy wolno człowiekowi aż tak bardzo ingerować w naturalne prawa życia.

Jeśli chcecie przekonać się jak potoczyły się losy bohaterów tej opowieści, którą napisało samo życie koniecznie sięgnijcie po ten tytuł. Książka ta niewątpliwie daje do myślenia, można ją rozpatrywać z wielu perspektyw oraz  w różnych kontekstach.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 29 września 2016

Na francuskiej prowincji...


W lipcu 2016 roku nakładem Wydawnictwa Nasza Księgarnia ukazało się wznowienie debiutanckiej powieści Anny J. Szepielak. Książka ta kilka lat temu pojawiła się na rynku wydawniczym pt. „Zamówienie z Francji”, a obecnie nosi ona tytuł „Francuskie zlecenie”.

Bohaterką powieści jest Ewa młoda, zdolna, niezbyt wierząca w siebie pani fotograf.
Szef Ewy zupełnie jej nie docenia zlecając wszelkie zadania innym pracownikom lub wykonując je sam, gdyż uważa, że wie i potrafi wszystko najlepiej.
Pewnego dnia agencja fotograficzna, w której pracuje nasza bohaterka otrzymuje zlecenie z zastrzeżeniem, iż może wykonać go tylko kobieta… Tym sposobem Ewa jako jedyna przedstawicielka płci żeńskiej w swoim miejscu pracy otrzymuje w/w zadanie.

Aby wykonać zadysponowaną pracę, ku ogromnemu niezadowoleniu współpracowników, Ewa musi polecieć na dwa tygodnie do Prowansji.
Jej główną zleceniodawczynią jest Eliza, która za jakiś czas zgodnie z panującymi w rodzinie zasadami ma przejąć rodowy majątek od seniorki rodu, swojej babci Konstancji.

Zadaniem Ewy jest wykonanie fotografii do folderu reklamowego jednej z rodzinnych kwiaciarni, która nosi nazwę „U Flory”. W pracy nad folderem ma pomóc Ewie zamieszkanie w rodzinnym domu Elizy tak, aby mogła ona poznając wszystkich członków familii oraz panujące tam zwyczaje uwydatnić wszystkie zalety kwiaciarni, a tym samym przyciągnąć w jej progi nowych, bardzo potrzebnych klientów.

Ewa staje więc oko w oko z wielopokoleniową rodziną, która od samego początku ją fascynuje. Intuicja podpowiada kobiecie, iż rodzina ta ma jakiś związek z Polską tym bardziej, że członkowie rodziny mówią także w języku polskim. Stopniowo coraz bardziej poznaje zawiłą historię rodu wraz z jego drzewem genealogicznym. Okazuje się, że w tej rodzinie prym od zawsze wiodły kobiety.

Autorka nakreśliła bardzo wiele różnorodnych charakterologicznie postaci kobiecych, którym nie sposób odmówić odwagi i hartu ducha w mierzeniu się z czasami, w których przyszło im żyć.

Powieść ta jest wielowątkowa mowa w niej między innymi o spełnianiu marzeń, podróżach, więzach rodzinnych, miłości, przyjaźni oraz konieczności uporania się z przeszłością, by móc dalej żyć spokojnie.

Bohaterowie „Francuskiego zlecenia” tworzą niezwykle intrygującą mozaikę osobowości powstałą w dużej mierze przez to, że postacie są na różnych etapach życia. Od dzieci, poprzez pełnego pasji nastolatka, kobiety, z których jedna ma lada chwila zostać żoną, a druga matką, aż po nestorkę rodu, staruszkę, która przeszła bardzo wiele, więc ma ogromne doświadczenie życiowe.

Jeśli więc chcecie zwiedzić wraz z Ewą urokliwą Prowansję, rozwikłać wiele zagadek, przeżyć całe mnóstwo emocjonujących chwil i dowiedzieć się czy jej praca okaże się wyłącznie zawodowym zleceniem to ta napisana niezwykle barwnie historia jest właśnie dla Was – polecam!


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 10 września 2016

„Wszystko, czego człowiekowi trzeba to miłość. Ale odrobina czekolady tu i tam nie zaszkodzi.”


Książka ta opowiada o sile rodzinnych więzów oraz determinacji w walce o spełnienie marzeń. Dwie siostry Frances i Ginger po nagłej śmierci ojca, aby pomóc sobie w pogodzeniu się z tą ogromną dla nich stratą postanawiają wykorzystać otrzymany spadek i z miłości do zmarłego rodziciela oraz do czekolady otworzyć sklep ze słodyczami o wdzięcznie brzmiącej nazwie - Czekolada! Czekolada!

Początkowo wiele spraw delikatnie rzecz ujmując nie układa się po ich myśli i idzie jak po grudzie, jednakże mimo wszystko dziewczęta nie tracą hartu ducha i z biegiem czasu wszystko zaczyna przybierać lepszy obrót.

Na swojej drodze spotykają różnych ludzi, tych życzliwych, z których wielu ze zwyczajnych klientów z czasem stają się przyjaciółmi oraz tych nieżyczliwych, którzy niestety je oszukują.

Oprócz ciągłego rozwijania i udoskonalania swojej czekoladowej pasji siostry odkrywają w sobie talent pisarski, który owocuje kilkoma publikacjami.

Jeśli macie ochotę wraz z Frances i Ginger zanurzyć się w niesamowity świat czekolady poznając przy tym autentyczną historię o rodzinnej miłości oraz sile przyjaźni i marzeń zapraszam Was do lektury.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 5 września 2016

" Szczęście to kwestia wyboru..."


Nasza bohaterka bardzo nie lubi swojego imienia, więc woli kiedy mówi się na nią Jaga. Jaka więc jest Jaga? Z pewnością ciągle zapracowana. Robi błyskotliwą karierę ma więc prestiż i pieniądze, a co za tym idzie może pozwolić sobie na wszelkie dobra materialne, których tylko zapragnie…

Chcąc przypodobać się szefowi bierze udział w biegu sztafetowym chociaż wcale nie biega… Niestety w efekcie końcowym mdleje i trafia do szpitala, po serii badań zapada druzgocąca diagnoza – Jaga choruje na raka mózgu i pozostało jej niewiele czasu.

Tak oto rozpoczyna się fantastyczna podróż Jagi do własnego wnętrza. Kobieta postanawia przenieść się do domku na wsi by tam spokojnie odejść. Jednak okazuje się, iż nie jest to wcale takie proste , gdyż sąsiedzi mocno się nią interesują – między innymi ciągle zagląda do niej i wypytuje o wszystko babuleńka o wdzięcznym nazwisku Śliwowa. Na domiar złego często pojawia się bardzo przystojny i równie milczący miejscowy weterynarz.

Jaga żyje z dnia na dzień, ale z biegiem czasu zdaje sobie sprawę, iż jej stan się pogarsza, ponieważ słyszy mowę zwierząt, które jak się okazuje mieszkają wraz z nią w wiejskiej chatce; a są to: pies – Azorek, arystokratyczny kot – Maurycy oraz Mysz. Jakby tego było mało widzi również zjawę imieniem Mona.

„Nalewka zapomnienia…” jest barwną, ciepłą i pełną humoru opowieścią o odkrywaniu uroków życia, naprawianiu relacji rodzinnych, odkrywaniu własnej emocjonalności i otwieraniu się na prawdziwą miłość.

Jeśli chcecie dowiedzieć się co spotka Jagę, Śliwową, zwierzaki i pozostałych bohaterów książki koniecznie dajcie się porwać tej bajkowej opowieści z morałem. Na pewno się nie zawiedziecie, a autorka nie raz Was zaskoczy. Czym? Psssst przeczytajcie sami ;)

Gorąco polecam!!!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 20 sierpnia 2016

Wyższość człowieka nad człowiekiem


Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Gdy zobaczyłam zapowiedź niniejszej książki od razu zaintrygowała mnie jej okładka jak również sam opis, po prostu musiałam ją przeczytać. Jak zazwyczaj, tak i tym razem czytelnicza intuicja mola książkowego okazała się niezawodna.

W powieści opowiedziana została historia niewolników, którzy wraz ze swoimi białymi panami przyjeżdżają przez kilka lat z rzędu do kurortu o nazwie Tawawa.

Rzecz dzieje się w XIX wieku czyli czasach, w których niewolnictwo miało sporą skalę... Szczególny nacisk autorka położyła na ukazanie losów czterech kobiet: Leezie, Reenie, Mawu oraz Słodkiej.

Każda z nich ma całkowicie odmienną od pozostałych osobowość, czytamy o ich trudnej sytuacji życiowej, którą na różne sposoby starają się przetrwać. Poznajemy ich wewnętrzne rozterki i życiowe dramaty, które stają się ich udziałem. Jednakże w książce znalazło się również miejsce na miłość i przyjaźń.

Chociaż w powieści ukazane zostały trudności życia niewolników, poniżający, niesprawiedliwy i niejednokrotnie brutalny sposób ich traktowania przez białych właścicieli jest to również opowieść o odwadze, harcie ducha i wewnętrznej metamorfozie człowieka.

Jeśli chcecie zajrzeć do dwóch skrajnie odmiennych światów, które jak wiemy z historii współegzystowały ze sobą w tamtych czasach z czystym sumieniem polecam Wam tę debiutancką powieść Dolen Perkins-Valdez, naprawdę warto poświęcić "Niewolnicom" nieco swojego czasu i uwagi.

Polecam.

poniedziałek, 18 stycznia 2016

Wielkie rzeczy to czasem drobiazgi, które zostały zauważone


Po lekturze urzekającej według mnie „Złodziejki książek” przyszła również kolej na drugą powieść Markusa Zusaka, która jak zapewne większość z Was wie nosi tytuł „Posłaniec”.

Książka ta jest zupełnie inna od poprzedniej, a jej głównym bohaterem jest Ed Kennedy.
Ed jest przeciętnym młodym chłopakiem mieszkającym, wraz ze swoim psem wabiącym się Odźwierny, w ruderze i nie mającym zbyt wielkich życiowych ambicji. Głównymi zajęciami Eda są: praca na taksówce, aby mógł ją podjąć musiał zawyżyć nieco swój wiek; oraz gra w karty z trojgiem przyjaciół – Marvem, Ritchiem i Audrey, w której Ed jest od dawna zakochany…

Życie naszego bohatera płynie utartym rytmem do momentu, w którym w zaskakujący dla samego siebie sposób udaremnia on napad na bank.
Wydarzenie zapoczątkowuje duże zmiany w życiu mężczyzny, pewnego dnia otrzymuje on bardzo dziwną przesyłkę w postaci Asa karo z napisanymi na odwrocie trzema adresami… Jest to pierwsza z kilku wiadomości od nieznanego nadawcy dla Eda.

Tak oto staje się on posłańcem, niosącym ludziom dobro, pomoc, nadzieję i ulgę w różnego rodzaju cierpieniach. W toku opowieści otrzymuje kolejne karty, a gdy nie ma pojęcia co powinien zrobić kierując się głosem serca oraz intuicji prędzej czy później napotyka na swojej drodze właściwe rozwiązanie zagadki.

Młody mężczyzna konsekwentnie podąża za przeznaczeniem, które można śmiało powiedzieć dyktują mu otrzymywane karty i sytuacje jakie mają w związku z tym miejsce w jego życiu.
Jednakże Eda wciąż bardzo nurtuje jedna kwestia, a mianowicie - kto za tym wszystkim stoi…

Powieść ta choć napisana prostym, a przez to bardzo przystępnym językiem zawiera w sobie głębokie przesłanie i tzw. drugie dno. Na przykładzie Eda autor ukazuje nam, że tak naprawdę każdy z nas jest w stanie zrobić coś wielkiego dla drugiego człowieka, ponieważ wielkie nie zawsze oznacza równocześnie spektakularne, a wręcz przeciwnie gesty i czyny, które często wydają nam się bez znaczenia mogą odmienić czyjeś życie.

Jeśli chcecie poznać trzymające w napięciu i niejednokrotnie zaskakujące losy głównego bohatera, a także pozostałych bardzo zręcznie wykreowanych przez autora postaci koniecznie wejdźcie do intrygującego świata „Posłańca”, w którym z całą pewnością nie będziecie się nudzić.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

wtorek, 5 stycznia 2016

Drobna uwaga. Na pewno umrzecie...


„Złodziejka książek” jest z całą pewnością powieścią nietuzinkową chociażby dlatego, iż narratorem w niej jest śmierć… Autor ukazuje losy Liesel Meminger, jej przybranej rodziny oraz podwórkowych przyjaciół…
 

Podczas pogrzebu młodszego brata Liesel w ręce dziewczynki zupełnie przypadkowo trafia książka pt. „Podręcznik grabarza”, dzięki której zaczyna się niesamowita podróż dziewczynki, która początkowo nie potrafi nawet czytać, ku odkryciu swojej pasji… Liesel stopniowo odkrywa magię słów, która coraz bardziej ją przyciąga i pochłania, a to z kolei popycha ją do kradzieży książek…
 

Wszystko to dzieje się w niezwykle trudnych i nieprzewidywalnych, wojennych czasach. Dodatkową komplikację stanowi fakt, iż rodzina Hubermannów ukrywa w swojej piwnicy Żyda, który jest synem zmarłego przyjaciela Papy Liesel. Stopniowo Maxa i Liesel zaczyna łączyć przyjaźń zarówno do siebie nawzajem jak też do literatury…
 

Jest to opowieść o wynikającym z okoliczności przyspieszonym procesie dorastania nastoletnich bohaterów tej historii, o przyjaźni, miłość i zaufaniu jak się okazuje możliwym także w trudnych czasach, ale również o podejmowanych na wiele rozmaitych sposobów próbach przetrwania bohaterów, którzy różnie się odnajdują w niespokojnych czasach, w których przyszło im żyć... Nie brak w niej również trudnych pożegnań, także tych dokonujących się już na zawsze...Chociaż autor porusza w swojej powieści tematy niezaprzeczalnie trudne mimo to czyta się ją jednym tchem i nie sposób się od niej oderwać. Nawet objętość (496 stron) nie stanowi tutaj żadnej przeszkody…
 

Dodam jeszcze, iż 31 stycznia 2014 roku na ekrany polskich kin weszła ekranizacja niniejszej powieści w reżyserii Briana Percivala według scenariusza Michaela Petroni’ego II.
W rolę Liesel wcieliła się natomiast Sophie Nélisse.

 

Powieść gorąco polecam i na pewno jeśli tylko nadarzy się ku temu okazja to sięgnę po inne tytuły tego autora, natomiast ekranizacja wciąż jeszcze przede mną, więc póki co nie mam porównania i nie mogę się w żaden sposób odnieść :).

Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.
 

PS. Przekonałam się już, że ekranizacja jest równie genialna jak jej powieściowy pierwowzór :)

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 23 września 2015

Wyrusz w podróż wraz z Emilią



Młodziutka Emilia po śmierci matki oraz zaginięciu słuchu po ojcu, żołnierzu walczącym w powstaniu listopadowym, trafia do szkoły klasztornej, nad którą pieczę sprawuje surowa siostra Teodozja...

Mijają lata, podczas których Emilia przywyka do klasztornego rytmu i trybu życia, a matka przełożona planuje uczynić ją z czasem swoją następczynią...

Wtedy z wizytą w zakonnych murach pojawia się Selim, który przekazuje dziewczynie wiadomość, iż jej ojciec żyje lecz znajduje się w tureckiej niewoli. W wyniku tej informacji wyrusza ona wraz z Tatarem i swoją przyjaciółką Malwiną, która przy tej okazji planuje uciec z klasztoru, po ukryte pieniądze na wykup Emiliana Konarskiego z jasyru...

Wszystko przebiega zgodnie z planem do momentu kiedy niespodziewanie pojawiają się pijani mężczyźni i zaczynają napastować pilnującą koni Malwinę, aby wyratować przyjaciółkę z opresji Emilia i Selim zmuszeni są zaatakować intruzów; w efekcie nie są pewni czy są oni jedynie zamroczeni czy też nie żyją... W wyniku zaistniałych wydarzeń zapada decyzja, iż kobieta póki co nie może wrócić do klasztoru, więc powinna pojechać z Tatarem do Turcji i odnaleźć ojca...

Tak oto zaczyna się niezwykła podróż kobiety w nieznany dotąd i jak się okazuje niezwykle magiczny świat orientu... Napotyka na swojej drodze wielu ludzi i przeżywa zapierające dech w piersiach, a niekiedy także mrożące krew w żyłach przygody...

Na jej drodze stają także dwaj skrajnie różniący się od siebie mężczyźni, brytyjski lord Wiliam Gainful oraz z pozoru dziki i nieokrzesany Zakir... Obaj w pewien sposób zmienią jej spojrzenie na życie i otaczający świat... Jeśli chcecie dokładnie poznać losy kobiety, która z zagubionej dziewczyny staje się świadomą siebie i swoich pragnień kobietą wyruszcie wraz z bohaterką w tę niezwykłą "Podróż po miłość", a na pewno nie pożałujecie poświęconego na nią czasu...

Na uwagę zasługuje również prowadzony przez autorkę równolegle wątek muzułmańskiego mistyka i poety Rumiego i jego niezwykłej przyjaźni z tajemniczym Szamsem...
A także liczne odwołania do wydarzeń i postaci ważnych w historii naszego kraju...

Gratuluję Pani Dorocie niezwykłej umiejętności ogromnie obrazowego ujmowania w słowa wierzeń, kultury oraz życia codziennego w orientalnym klimacie... Dzięki tej zdolności czytając czujemy się tak, jakbyśmy stąpali po azjatyckiej ziemi i przyglądali się wszystkiemu z bliska...

Gorąco polecam niniejszą powieść, a sama czekam na jej kolejną odsłonę, która planowana jest na maj 2014 roku.

Pragnę podziękować autorce, Pani Dorocie Ponińskiej za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Podróż nadal trwa - Maria



Przed czytelnikiem druga odsłona sagi Podróż po miłość. Tym razem oprócz dalszych perypetii Emilii, bohaterki tomu pierwszego, poznajemy również losy jej córki Marii.
Przyglądamy się życiu Emilii, którego koleje wiodą ją od tureckiego haremu poprzez pracę w szpitalu polowym podczas wojny krymskiej (w której traci męża) aż do momentu osiądzięcia w urokliwej Teodozji, gdzie wraz z Marią prowadzi pensjonat.

Na bieżąco śledzimy też życie Marii, która ma spory kłopot z ustaleniem własnego wewnętrznego poczucia tożsamości narodowej… Stopniowo jednak odkrywa prawdę o swoich korzeniach i swojej rodzinie. Zakochuje się także pierwszą młodzieńczą miłością i odkrywa w sobie talent malarski.

W książce znajdujemy sporo odwołań do historii Rosji, autorka wiele miejsca poświęca wojnie krymskiej, wokół której w dużej części toczy się akcja powieści. Nie brak również opisów kultury o obyczajowości takich miast jak Stambuł, Petersburg, a nawet Paryż.

Jest to opowieść o miłości, trudnych życiowych decyzjach i ich konsekwencjach. Autorka otwarcie pisze również o irracjonalizmie konfliktów zbrojnych i okrucieństwach jakie niesie ze sobą każda wojna… Podkreśla jednakże fakt, że tak naprawdę w każdym momencie swojego życia i nawet na przysłowiowych „gruzach” można zacząć budować swoje życie na nowych fundamentach.

Powieść czyta się bardzo dobrze, czytelnik doświadcza podczas jej lektury całego wachlarza różnorodnych emocji od smutku, lęku i rozczarowania poprzez codzienne radości, aż do wzruszeń wywołujących uśmiech przez łzy…

Serdecznie polecam i zapraszam do spotkania z Emilią, Marią oraz wieloma współbohaterami, którzy wraz z nimi tworzą tę barwną historię.
Sama zaś czekam z niecierpliwością na tom trzeci, którego premiera najprawdopodobniej w maju 2015 roku.

Pragnę podziękować autorce, Pani Dorocie Ponińskiej za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 21 września 2015

Bo każda podróż ma swój kres



„Lilianna” jest ostatnim tomem cyklu Podróż po miłość autorstwa Doroty Ponińskiej. W niniejszym tomie poznajemy robiącą karierę w korporacji młodą kobietę o imieniu Marta.
Nasza bohaterka była bardzo mocno związana ze swoją nieżyjącą już babcią Lilianną. Marta ma wyrobione zdanie o swojej babci, jako powściągliwej i bardzo statecznej kobiecie, która przez całe swoje życie kochała jednego mężczyznę. Pogląd ten zostaje mocno zachwiany, gdy w ręce Marty trafia dziennik babci Lilki…

Przed młodą kobietą odsłania się stopniowo całkowicie nowe oblicze seniorki rodu. Marta czując wewnętrzne wypalenie zawodowe i związaną z tym stanem potrzebę ułożenia sobie wielu spraw na nowo, a jednocześnie zafascynowana perypetiami babci, bierze urlop i wyjeżdża na Florydę – rzecz jasna z nieustannie czytanym dziennikiem pod ręką.

W ten oto sposób otwiera się przed Martą zupełnie nowy świat, który jest niezwykle urokliwy. Mieszkańcy wyspy, na której przebywa nasza bohaterka mają zupełnie inną mentalność, a ich podejście do życia cechuje radość z każdej  przeżywanej chwili. Marta stopniowo odkrywa, iż w życiowym pędzie jaki od dłuższego już czasu był jej udziałem zagubiła swoje marzenia i zachwyt nad życiem.

Dzięki czytanemu przez kobietę dziennikowi coraz bardziej zagłębiamy się również w losy Lilianny, które jak się okazuje są niezwykle emocjonujące choć niejednokrotnie także mocno pogmatwane…

Jest to opowieść o bardzo wielu niekiedy trudnych i bolesnych obliczach miłości. Autorka przez swoją opowieść pokazuje nam, że nigdy nie jest za późno na spełnianie marzeń, nawiązywanie nowych relacji, odkrywanie siebie czy przewartościowanie prowadzonego dotąd życia. Mówi także o tym, iż każdy z nas ma swoje czasem bardzo głęboko skrywane sekrety, o których nie mają pojęcia nawet najbliżsi.
W powieści tej tak samo jak w poprzednich jej tomach nie brak również wątków historycznych.

Jeśli więc macie ochotę na bardzo dobrą prozę obyczajową, w której możecie ujrzeć zarówno przeszłość jak i dzisiejszy świat z całą gamą ich namiętności i różnorodnych emocji targających życiem ludzi kiedyś i dziś to nie pozostaje mi nic innego jak tylko zaprosić Was gorąco do lektury tej powieści.
  
Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję Wydawnictwu Nasza Księgarnia.

niedziela, 13 września 2015

Rodzicielstwo nie jedno ma imię


Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

"Dziec­ko jest chodzącym cu­dem, je­dynym, wyjątko­wym i niezastąpionym." /Phil Bosmans/

Autorkom niniejszej książki we własnych rodzinach przyszło borykać się z trudami poczęcia upragnionego i wyczekiwanego maleństwa, w sposób niezwykle otwarty i szczery na kartach niniejszej książki opisują one wspólne wraz z ich partnerami zmagania na drodze do wewnętrznego spełnienia jaką jest dla nich rodzicielstwo...

Jest to książka wywołująca ogromne emocje. Panie Justyna i Beata otwierają przed nami poprzez własne doświadczenia drogę wiodącą przez mroczne meandry zwątpienia, bezsilności i rozczarowania ku nigdy nie gasnącej nadziei... Aż po dojście do przekonania, iż przysposobienie dziecka nie jest "przymusem" lecz ogromnym wyróżnieniem....

Swoją szczerością przełamują tabu jakim po dziś dzień owiany jest temat adopcji jednocześnie wytykając niedoskonałości i braki całej adopcyjnej machiny... Jednakże ukazują również, że pomimo dosyć żmudnych i długotrwałych procedur warto było czekać na swoje jak same o nich piszą "dzieci z chmur", które jak obie zgodnie i stanowczo podkreślają nie różnią się niczym od dzieci będących biologicznymi pociechami swoich rodziców...

Nie zapominają także opowiedzieć o wielu "dobrych duszach", które stanęły na ich nie łatwej drodze do spełnienia największego marzenia, by oddać całe swoje ciepło rodzinne małemu człowiekowi, który z jakichś powodów został ich pozbawiony...

Publikację tę czyta się jednym tchem, a wobec jej zawartości nie sposób pozostać obojętnym ze względu na niebagatelną prostolinijność jej emocjonalnego przekazu... "Dzieci z chmur" z powodzeniem mogą służyć ku pokrzepieniu serc tym, którzy borykają się z niepłodnością... Autorki z całą pewnością dowiodły, iż medyczna diagnoza nie musi być przekreśleniem potrzeby serca, aby zostać Mamą/Tatą... Tym zaś, którzy mają to szczęście, iż nie mają w/w problemów niech pomoże wystrzegać się przed ocenianiem innych przynajmniej do momentu, w którym będzie im dane poznać podłoże takich czy innych wyborów i wynikających z nich decyzji...

Gorąco polecam!

poniedziałek, 20 lipca 2015

Paryskiej opowieści ciąg dalszy



Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Po raz wtóry przenosimy się do Paryża, gdzie Nina, jedna z bohaterek poprzedniej odsłony tej historii, wyrusza by spróbować odnaleźć skradzione obrazy Rose de Vallenord lub jakiekolwiek informacje o nich oraz tajemniczej malarce, o której chce napisać książkę…

Równolegle śledzimy również losy samej Rose osadzone w XIX wiecznym Paryżu. Poznajemy jej codzienne życie oraz perypetie uczuciowe. Tymczasem we współczesności poszukiwania Niny nie przynoszą właściwie żadnych rezultatów. Wraz z przyjaciółką o imieniu Zoe natrafia na trop tajemniczego argentyńskiego biznesmena o imieniu Ruben, który jak się okazuje nabył zamek w Val. W zamku tym przez część swojego życia mieszkała Rose ze swoim mężem i przybraną córką…

W toku opowieści dowiadujemy się, iż stopniowo Nina i Ruben, których początkowo łączą tylko stosunki zawodowe coraz bardziej się do siebie zbliżają… Jednakże mężczyzna, który na początku wzbudzał w Ninie wręcz paniczny lęk i teraz podświadomie wzbudza w niej niepokój. Nina nie jest pewna czystości Jego intencji…

Magiczne wręcz pióro autorki przenosi nas w życie codzienne Paryża, w jego konwenanse oraz niepokoje polityczne… Pani Małgorzata uchyla nam drzwi do świata dwóch żyjących w różnych epokach kobiet, które wciąż poszukują prawdziwej miłości, poczucia bezpieczeństwa oraz akceptacji. Ukazuje też zagmatwane relacje międzyludzkie…

Jeśli, więc chcecie z jednej strony dzięki Rose zanurzyć się w atmosferę Paryża wraz z jego salonami sztuki, z drugiej strony natomiast wraz z Niną odkryć wiele zaskakujących sekretów z przeszłości zapraszam Was do lektury „Podróż do miasta świateł. Rose de Vallenord”.

niedziela, 19 lipca 2015

Losy Polki w Paryżu


Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Nasza Księgarnia za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Jest to już moje czwarte spotkanie z twórczością pani Małgorzaty Gutowskiej - Adamczyk i kreowanymi przez nią bohaterami oraz ich światem...

Po pamiętnej "Cukierni pod Amorem", która de facto bardzo trafiła w mój gust literacki moją uwagę przykuła zapowiedź "Podróży do miasta świateł"... I tym razem również się nie zawiodłam...

Choć rzec by można pretekstem do rozwinięcia tej historii jest powrót do pałacu w Zajezierzycach - funkcjonującego obecnie jako hotel, w którym znajduje się obraz przedstawiający hrabiego Tomasza, a właściciele chcą rozwikłać zagadkę czy rzeczywiście wyszedł on spod pędzla Rose de Vallenord, to tak naprawdę w książce tej szczegółowo poznajemy losy Róży Wolskiej, znanej już czytelnikom z tomu pierwszego "Cukierni pod Amorem"...

Śledzenie jej życiowej drogi rozpoczynamy od momentu, w którym wraz z matką mała Róża emigruje do Paryża, by tam podjąć leczenie, gdyż dziewczynka nie mówi...
Nasze bohaterki zamieszkują wraz z wujem Izydorem, który stara się jak może ułatwić i umilić krewniaczkom życie na obczyźnie... Jednakże po jego samobójczej śmierci Krystyna wraz z córką popadają w coraz większą nędzę... Ich niełatwe perypetie życiowe doprowadzają je niemal na skraj ubóstwa...

Róża natomiast stopniowo odkrywa w sobie zainteresowanie malarstwem, co bardzo nie podoba się jej matce, lecz zmuszona sytuacją godzi się by nastoletnia córka pozowała do portretu...
Tak oto rodzi się miłość podlotka do księcia Rogera de Vallenord'a, która jak się później okaże położy się cieniem na całym jej życiu i stosunkach z najbliższymi...

Jeśli chcecie zagłębić się w historię artystki Rose de Vallenord, dzięki niezrównanemu pióru autorki obejrzeć Paryż okresu belle epoque oraz poznać trudy kobiecej egzystencji w tamtych czasach, a także uświadomić sobie, iż toksyczne relacje międzyludzkie funkcjonowały na świecie od zarania dziejów po dziś dzień... No i rzecz jasna poznać rozwiązanie zagadki dotyczącej wspomnianego portretu hrabiego -  Zapraszam do sięgnięcia po ten tytuł w sam raz na długie jesienne wieczory :)

Mnie natomiast pozostaje czekać na tom II, który zapowiadany jest na jesień 2013 roku...

* https://www.facebook.com/KsiazkowoLC *