Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wydawnictwo Muza. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2026

Podwójne ocalenie...


Zapewne wielu z Was zna już książki Sylwii Winnik, która pisze zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. A jeśli jednak – jakimś cudem – jeszcze nie znacie jej twórczości to koniecznie nadróbcie brak w tym zakresie, zwłaszcza, że kilka recenzji tytułów spod jej pióra mogliście już u mnie znaleźć.

Dziś chciałaby nieco przybliżyć Wam najnowszą powieść autorki zatytułowaną „Ocalona”. Jest to opowieść o dwóch mocno różniących się od siebie kobietach, które w wyniku opisanych w książce wydarzeń nawiązują ze sobą bardzo głęboką relację.

Młodsza z bohaterek to Greta, kobieta zmaga się z żałobą po matce oraz trudną relacją z ojcem, a wszystko to powoduje, że podejmuje kolejne kierunki studiów, aby móc dzięki temu wyrwać się z domu. Jedyną prawdziwą odskocznią dla dziewczyny jest przebywanie na łonie natury, co stara się czynić tak często, jak tylko może.

Starsza z nich to Letycja, kobieta która bardzo wiele przeszła w swoim życiu, a obecnie jest owdowiałą staruszką, poruszającą na wózku inwalidzkim, której całym światem jest obecnie widok z okna na jej ukochaną cukiernię Wedla, która nierozerwalnie łączy się ze wspomnieniami z dzieciństwa i młodości kobiety.

Greta przejeżdżając koło mieszkania Letycji wielokrotnie widzi ją w oknie, a drogi tych dwóch postaci splatają się pod wpływem impulsu, gdy Greta otrzymuje na studiach do wykonania pewną pracę.

Studenckie zadanie staje się pretekstem do nawiązania relacji przez nasze bohaterki. A dla Letycji staje się ono szansą do opowiedzenia burzliwej i niełatwej historii jej życia, a dzięki temu ocaleniu jej od zapomnienia.

Jest to niesamowita opowieść o miłości w bardzo mrocznych czasach i okolicznościach. Przyjaźni, która pozwala przetrwać bardzo wiele, ale także o okrucieństwach wojny, wielu trudnych i niejednoznacznych wyborach oraz o uczuciach, które czasem bardzo trudno okiełznać.

Sylwia Winnik poruszyła w niej również na przykładzie swoich bohaterek tematy takie jak odkrywanie siebie na nowo, które potrafi zmienić optykę patrzenia na świat oraz niezwykle ludzką i głęboko w nas zakorzenioną potrzebę bycia wysłuchanym.

„Ocalona” to niezwykle poruszająca i skłaniająca do refleksji opowieść o silnych na różne sposoby doświadczonych przez życie kobietach. Mowa w niej także o więziach, nie tylko rodzinnych, które bardzo wiele nas uczą i czynią nasze życie znacznie pełniejszym.

Jest to również opowieść o wytrwałości i harcie ludzkiego ducha. Wykreowane przez pisarkę bohaterki udowadniają, że póki żyjemy to zawsze można zacząć na nowo lub zmienić coś w naszym życiu oraz patrzeniu na innych i świat.

Jeśli jesteście ciekawi perypetii Grety i Letycji to wraz z autorką serdecznie zapraszamy Was do ich przepełnionego różnorakimi emocjami oraz pełnego blasków i cieni świata. Dajcie się ponieść historii tej niezwykłej przyjaźni, która na różne sposoby odmienia życie obu bohaterek, a młodszej z nich pozwala też otworzyć się na nowo na świat i ludzi oraz dostrzec wokół siebie to, co wcześniej z różnych powodów było dla niej niewidoczne.

Polecam.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 6 lutego 2025

Czy zajdziesz w sobie odwagę, by wniknąć w głąb?

Katarzyna Bonda od wielu już lat uznawana jest za współczesną Królową Polskiego Kryminału i w zasadzie nie ma w tym nic dziwnego, gdyż ma na swoim koncie wiele tytułów składających się na serie i cykle, a także pojedyncze publikacje oraz udział w kilku antologiach.

Mimo tego, że wybór jest tak duży, a los zetkną mnie z Panią Kasią lata temu to tak się jakoś złożyło, że dopiero teraz sięgnęłam po jej książkę „W głąb”, która, chociaż stanowi 5 tom cyklu o detektywie Jakubie Sobieskim, nie powoduje to jednak najmniejszego problemu przy lekturze, ponieważ każdy tom to jednocześnie odrębna sprawa.

W tej części autorka osadziła akcję w szpitalu psychiatrycznym dla młodzieży znajdującym się w fikcyjnej podkrakowskiej miejscowości. W placówce dochodzi do morderstwa, a oskarżona w tej sprawie jest Gabrysia, a w zasadzie Ryś, gdyż nastolatka zmaga się z dysforią płciową. Ofiarą jest młoda dziewczyna, która trafiła do szpitala po policyjnej interwencji dotyczącej spożywania alkoholu w niedozwolonym miejscu, a jej pobyt tam miał być bardzo krótki… Dyrekcja placówki, z pewnych powodów, bardzo chce uniknąć rozgłosu w tej sprawie.

Jakub ma wątpliwości czy podejmować się tej sprawy, bo wydaje się ona z góry przegrana, jednak za namową przyjaciółki decyduje się przyjąć ww. zlecenie. Okazuje się, że z każdym kolejnym odkrywanym elementem misternie wykreowanej przez autorkę układanki niniejsza sprawa zatacza coraz szersze kręgi, a jej dno znajduje się coraz głębiej.

„W głąb” to nie tylko rozwiązywanie kryminalnej zagadki i dochodzenie do tego, co wydarzyło się naprawdę, lecz również, a może nawet przede wszystkim wstrząsająca podróż do mrocznego świata psychiatrii dzieci i młodzieży.

Najtrudniejsze do pojęcia wydaje się chyba to, że z jednej strony coraz więcej dzieci i młodzieży potrzebuje pomocy z tego zakresu medycyny, a jednocześnie dziedzina ta zapada się w coraz większą przepaść, a właściwie w wielu miejscach, śmiało można rzec, w ogóle nie funkcjonuje…

Brak personelu, odpowiednich miejsc do leczenia i terapii oraz ciągły brak funduszy to dramatyczny obraz tej specjalizacji. A przecież nieubłaganie pociąga to za sobą dramaty i tragedie młodych ludzi i ich rodzin.

Pod płaszczykiem sprawy Rysia widzimy, jak wiele powinno ulec zmianie w tym zakresie i powinno się to wydarzyć w jak najkrótszym czasie.

Wracając zaś do wątku fabularnego to, akcja książki intryguje i trzyma czytelnika w napięciu. Na kartach tej historii pojawiają się różnorodni bohaterowie, a sieć ich wzajemnych podwiązań okazuje się być tak misterna jak zaskakującą.

Kto tutaj jest kim i właściwie, o co w tym wszystkim chodzi? Jak trudne i skomplikowane bywają rodzinne relacje? Oczywiście niczego Wam w tej kwestii nie zdradzę, lecz zapraszam Was do zanurzenia się „W głąb” tej pochłaniającej opowieści. Na pewno nie pożałujecie!

 

poniedziałek, 30 września 2024

"Nienawiść nie potrzebuje instrukcji, wystarczy ją tylko sprowokować." - Katherine Anne Porter

Jakiś czas temu opowiadałam Wam o książce „Nie pytaj” Marii Biernackiej – Drabik, a ponieważ byłam nią zachwycona to nie mogłam sobie odmówić sięgnięcia po debiut autorki, o którym dziś Wam opowiem.

Głównym bohaterem powieści „Za żywopłotem” jest Miłosz Zdebski, który po 15 latach odsiadki opuszcza zakład karny. Mężczyzna został skazany za zabójstwo przyjaciela – chociaż nie dokonał tego czynu, został wplątany w misterną intrygę. Po wyjściu na wolność chce oczyścić się z zarzutów, a co ważniejsze poznać prawdę o tym, kto odebrał życie Jakubowi...

Dzięki wspomnieniom Miłosza poznajemy również dwóch jego przyjaciół – Wojtka i Jakuba – trzech młodych gniewnych otwiera prężnie rozwijającą się firmę Ultrason. Po jakimś czasie Wojtek ginie w wypadku samochodowym, Jakub zostaje zamordowany, a cień zbrodni pada na Miłosza…

Autorka kreśli przed czytelnikiem zawiłą intrygę, ukazując wysiłki głównego bohatera zmierzające do odkrycia prawdy o zbrodni, a tym samym oczyszczenia po latach swojego dobrego imienia.

Co przyniesie prywatne śledztwo Miłosza? Jak bardzo zaskakująca okaże się prawda? – Odpowiedź na te pytania z pewnością znajdziecie w książce.

Maria Biernacka – Drabik w swoim debiucie nie tylko splotła ze sobą wiele wątków, lecz także nakreśliła wyrazistych bohaterów, którzy borykają się z wieloma problemami i są uwikłani w trudne relacje.

Jeśli macie ochotę na dobry, wciągający i skłaniający do przemyśleń kryminał to według mnie „Za żywopłotem” będzie bardzo dobrym wyborem. Na kartach powieści ukazana została nie tylko zbrodnia i jej następstwa, ale także to jak gigantyczny wpływ mogą mieć na człowieka wydarzenia z przeszłości i jak silne piętno potrafią one na nim odcisnąć...

W tej książce tajemnica goni tajemnicę, kto tutaj jest kim i czy na pewno warto szperać w przeszłości? Jeżeli chcecie rozwikłać te zagadki, koniecznie zajrzyjcie do „Za żywopłotem” – emocje gwarantowane!

Polecam.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

piątek, 12 lipca 2024

"Jeśli uparcie zadajesz pytania, to w końcu usłyszysz odpowiedź. A co, jeżeli ci się nie spodoba?"

Kiedy na portalu Lubimyczytać zobaczyłam nabór recenzencki na tę pozycję, postanowiłam, że się zgłoszę, mimo iż nie znałam poprzedniej książki autorki. W tej jednak zaintrygowały mnie na równi tytuł okładka oraz opis…

Oczywiście jak się domyślacie z niecierpliwością czekałam na wynik ww. naboru. Ku mojej radości udało się znaleźć w gronie recenzentów i powiem Wam, że historia ta porwała mnie już od pierwszych stron.

Poznajemy w niej Ingę, dziennikarkę radiową, której ukochana mama niedawno zginęła w wypadku samochodowym. Po tym tragicznym zdarzeniu kobieta postanawia odkryć prawdę o Marii, która wychowywała się w domu dziecka w Orzyszu i nigdy nie chciała wracać pamięcią, ani opowieściami z tamtego czasu, do swojej trudnej przeszłości.

Początkowo wszystkie tropy wiodą do wcześniej wspomnianej placówki, a do tego dochodzą jeszcze zagadkowe e-maile, które otrzymuje Inga od kogoś podpisującego się w nich Gall Anonim…

Jednak im mocniej Inga próbuje odkryć prawdę o mamie, tym bardziej wszystko zapętla się i komplikuje.

Aby jeszcze bardziej zaintrygować i wciągnąć czytelnika w swoją opowieść autorka prowadzi akcję w dwóch płaszczyznach czasowych tj. w roku 2023, kiedy Maria ginie w wypadku oraz w roku 1970, kiedy jak się zapewne domyślacie dowiadujemy się co nieco na temat przeszłości.

Książka ta jest mocno zagadkowa, momentami mroczna i stawiająca wiele pytań zarówno o przeszłość bohaterów, jak też o to, czy do odkrycia prawdy o tym, co minione warto dążyć za wszelką cenę.

Maria Biernacka – Drabik nakreśliła ogromnie misterną konstrukcję wydarzeń, które doprowadzają do zaskakującego finału. Jak już wcześniej wspomniałam, opowieść ta trzyma w napięciu od początku do końca. Niektórzy z jej bohaterów prowadzą z innymi wyrafinowaną grę prowadzącą do ściśle zaplanowanego finiszu, lecz czy wszystko pójdzie zgodnie z ich pierwotnym planem? Przeczytajcie sami.

W opowieści tej znajdujemy wiele niejednoznaczności, które stopniowo rozwiewają się w trakcie lektury. Autorka dobitnie ukazuje fakt, iż zdanie innych osób o nas wcale nie musi odzwierciedlać to, jacy w istocie jesteśmy.

Czy Indze uda się odkryć tak usilnie poszukiwaną prawdę, a jeśli tak to, jaka ona ostatecznie będzie? Co ma z tym wszystkim wspólnego skromna, żółta walizka i znajdujące się w niej z pozoru niepasujące do siebie i niewiele znaczące przedmioty? – Odpowiedź na te i całe mnóstwo innych nasuwających się podczas lektury pytań znajdziecie na kartach niniejszej powieści.

Jeśli lubicie zawiłe historie z dreszczykiem, w których relacje rodzinne i międzyludzkie mają wiele różnorodnych oblicz i wzajemnych połączeń oraz opowieści, w których teraźniejszość i przeszłość wiążą się ze sobą nierozerwalnie to bardzo polecam Wam zapoznanie się z najnowszą publikacją Marii Biernackiej – Drabik pt. „Nie pytaj”.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 7 grudnia 2023

"Niezłomność człowieka polega na tym, że potrafi poświęcić sprawy ważne dla spraw ważniejszych."

Znacie twórczość Sylwii Winnik? Jeśli tak to myślę, że nie muszę nikogo z Was specjalnie namawiać do lektury jej najnowszej powieści, a jeśli jeszcze nie to nadróbcie koniecznie ten stan, bo według mnie każdy czytelnik znajdzie wśród książek tej autorki coś dla siebie.

Dziś zajmiemy się najnowszą publikacją, która całkiem niedawno ukazała się na rynku wydawniczym, a jest nią „Kurierka z Tatr”. To zbeletryzowana opowieść o życiu Heleny Marusarzówny oraz jej rodziny i przyjaciół.

W tej niezwykle przejmującej opowieści poznajemy historię młodej, ogromnie charyzmatycznej dziewczyny, której umiłowanie przyrody, sportowe zacięcie, miłość i oddanie dla rodziny oraz niebagatelna chęć niesienia pomocy innym przetrwały w ludzkiej pamięci pomimo tragicznego losu, jaki stał się jej udziałem w bardzo młodym wieku.

Autorka w swej opowieści o tej z całą pewnością nietuzinkowej postaci ukazuje świat widziany oczyma młodej kobiety w przededniu II Wojny Światowej, a potem w trakcie jej trwania, gdy cały czas jako tytułowa kuriera przeprowadzała ludzi przez granicę.

W powieści ukazany został również czas, gdy Helcia przebywała w więzieniach. Jej wiara w powrót do domu oraz wsparcie jakie okazywała współwięźniarkom wręcz porażają czytelnika.

Jednak jak już wcześniej wspominałam nie jest to jedyny aspekt tej historii. Jeśli szukacie opowieści o marzeniach, determinacji w ich spełnianiu oraz sile i wartości rodzinnych, a także przyjacielskich relacji to „Kurierka z Tatr” spełni Wasze oczekiwania.

Jeżeli lubicie poznawać historię i ważne dla niej postacie w przystępny, a zarazem interesujący sposób to opowieść o Helenie Marusarzównie i wszystkim, co było jej bliskie pochłonie Was bez reszty.

Książki tej nie sposób opisać – ją po prostu trzeba przeczytać. Jest to niesamowicie poruszająca i chwytająca za serce opowieść o człowieczeństwie w jego najczystszej postaci. Historia, w której młodość, marzenia i plany na przyszłość, choć zostają brutalnie zgaszone przez wojenną zawieruchę, pozostawiają niezatarty ślad dla przyszłych pokoleń, dla których odwaga i życiowa niezłomność bohaterki są drogowskazem po dziś dzień.

Czy dacie się uwieść tej wzruszającej i dającej pole do wielu refleksji opowieści? Ze swojej strony gorąco polecam ją Waszej czytelniczej uwadze i gwarantuję, że nie przejdziecie obok niej obojętnie, ponieważ zostanie ona z Wami na długo. Zaś samej autorce gratuluję kolejnej świetnej i niewątpliwie skradającej czytelnicze serce publikacji.



środa, 16 października 2019

Ułamek sekundy, który zmienił wszystko.



Książki, w których opisane zostały prawdziwe lub oparte na faktach historie budzą moje zainteresowanie właściwie od zawsze. W związku z powyższym nie mogłam przejść obojętnie obok pozycji autorstwa Anny Naskręt „Uwięziony krzyk”.

Jest to zapis przeżyć autorki, która w wieku zaledwie 24 lat, wcześniej będąc zupełnie zdrową kobietą, doznała rozległego udaru mózgu, który odmienił jej życie na zawsze. Mimo, iż lekarze nie dawali jej właściwie żadnych szans na wstanie z łóżka, dzisiaj Anna chodzi i mówi (chociaż oczywiście wymaga to od niej nie lada wysiłku) i na co dzień zmaga się z wieloma ograniczeniami i dolegliwościami, które obecnie są nieodłączną częścią jej życia.

„Uwięziony krzyk” jak zapewne się domyślacie nie jest łatwą lekturą, autorka ukazała w niej w sposób bardzo wyrazisty, bez przemilczeń, czy też jakiegokolwiek ubarwiania sytuację osoby, która z dnia na dzień utraciła całkowicie kontrolę nad swoim życiem i ciałem.

Anna Naskręt obnażyła również ogromnie trudne, a często odzierające z godności położenie pacjenta (oraz jego bliskich) w stosunku do pracowników służby zdrowia… Zaznaczam oczywiście, co także pani Anna uczyniła w swojej opowieści, że absolutnie nie należy wrzucać wszystkich do jednego worka. W niniejszej historii ukazane zostały jedynie dosyć częste realia funkcjonowania oddziałów szpitalnych i rehabilitacyjnych.

Książka ta niesie w sobie według mnie wręcz niewyobrażalny ładunek emocjonalny. Wraz z narratorką przeżywamy całą gamę różnorodnych emocji, których doświadczała będąc w pełni sprawnym umysłem uwięzionym w klatce bezwładnego, a z czasem wciąż nieporadnego ciała.

Autorka przybliża nam również wiele problematycznych kwestii z różnych płaszczyzn życia, z którymi boryka się właściwie każdego dnia i chociaż codzienność nie szczędzi jej trudnych chwil to wciąż uśmiecha się do życia, które ten uśmiech również odwzajemniło, ale więcej na ten temat dowiecie się już z kart książki.

W związku z tym nie sposób pominąć fakt, iż historia ta nie jest naszpikowana wyłącznie bólem, cierpieniem i nieustannym narzekaniem na los, autorka ma również ogromne poczucie humoru, którym dzieli się z czytelnikiem, a także spory dystans do świata pomimo wszystkich przeciwności losu, jakie były, są i zapewne będą jej udziałem.

Jeśli chcecie przeczytać wartościową historię o kobiecie, której ogromny hart ducha oraz wewnętrzna wola walki o siebie, swoje zdrowie oraz jak najlepszą jakość życia wciąż nie pozwalają jej się poddać, choć chwile zwątpienia oczywiście się zdarzają to koniecznie zapoznajcie się z „Uwięzionym krzykiem” i pamiętajcie – Carpe Diem!

Lekturę tę polecam gorąco, a autorce gratuluję wewnętrznej siły w pokonywaniu życiowych zakrętów i odwagi w oddaniu swojej historii w ręce szerokiego grona odbiorców.

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta

poniedziałek, 15 października 2018

Odnajdywanie siebie w krainie miodu i pszczół


Książka ta jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Cristiny Caboni. Było to spotkanie tak bardzo udane, iż tuż po lekturze postanowiłam zakupić jej poprzednią powieść, więc to chyba mówi samo za siebie.

Wracając jednak do „Strażniczki miodu i pszczół” jest to historia wręcz przesiąknięta zapachem i smakiem różnych rodzajów miodu, - o których de facto sporo możemy się dowiedzieć, - nieustanną obecnością pszczół oraz akcją toczącą się na tle wszechobecnej Matki Natury.

Główną bohaterką opowieści jest prowadząca dosyć wędrowny tryb życia pszczelarka Angelika Sanes. Pewnego dnia młoda kobieta otrzymuje wiadomość, która całkowicie odmieni jej życie… Najpierw jednak musi ona powrócić po wielu latach do maleńkiej miejscowości o nazwie Abbadulche, leżącej na malowniczej Sardynii.

Autorka na przykładzie Angeliki bardzo dogłębnie ukazała proces wewnętrznego dojrzewania bohaterki, która stopniowo mierzy się ze swoimi lękami i traumami z przeszłości, od których przez lata z lepszym lub gorszym skutkiem próbowała uciekać. Cristina Caboni poruszyła również bardzo delikatny temat, jakim z całą pewnością są trudne w tym przypadku relacje córki z matką. Czy dwóm dojrzałym kobietom uda się w końcu znaleźć nić porozumienia? Tego z pewnością dowiecie się z kart opowieści.

Jest to książka o miłości, przyjaźni, życiowej cierpliwości i wszystkim tym, co w życiu człowieka ważne. Czytelnik odnajduje w niej bardzo wiele analogii świata pszczół do świata ludzi. Z racji tego, że autorka posiada ogromną wiedzę oraz niesamowitą umiejętność odmalowywania słowem natury, którą chce pokazać i jak najbardziej przybliżyć swoim odbiorcom czytając czujemy się tak, jakbyśmy wraz z Angeliką i pozostałymi bohaterami przebywali w opisywanych miejscach. Bardzo mocno podkreślona została również kwestia ogromnej istotności życia w zgodzie z naturą, co niestety w dzisiejszych czasach postępu technologicznego bardzo mocno nam umyka.

Jeśli macie ochotę poczytać historię osadzoną w przepięknej scenerii, wraz z Angeliką i jej współbohaterami na nawo odkrywać sens oraz piękno życia, a przy tym dowiedzieć się bardzo wielu ciekawostek na temat miodów i pszczół to gorąco polecam Wam tę książkę. Niech skradnie ona i Wasze serca, jak miało to miejsce w moim przypadku!

poniedziałek, 16 października 2017

(...) Opowieść nie ma początku ani końca, ma tylko prowadzące do niej drzwi. (...)


Po pięciu latach wytężonego oczekiwania Carlos Ruiz Zafon już po raz czwarty zabiera swoich czytelników w niezwykłą podróż po magicznych miastach, jakimi niewątpliwie są Barcelona oraz Madryt.

„Labirynt duchów” ma bardzo wiele atutów, jednym z nich jest z całą pewnością fakt, iż można czytać go zupełnie oddzielnie, gdyż tak naprawdę każdy z tomów wchodzących w skład cyklu Cmentarz Zapomnianych Książek jest swego rodzaju furtką prowadzącą do serca opowieści wieloma różnorodnymi ścieżkami, których wybór w gruncie rzeczy zależy wyłącznie od czytelnika.

Zamknięcie cyklu stanowi bardzo zagadkowa, pełna tajemnic i spowita w mrokach przeszłości opowieść o śledztwie dotyczącym zniknięcia ministra kultury Mauricia Vallsa. Dochodzenie prowadzi dwoje nietuzinkowych bohaterów – równie piękna, co tajemnicza Alicja Gris oraz były policjant – kapitan Vargas. Mimo, iż ich współpraca początkowo nie układa się zbyt dobrze ze względu na ich odmienne preferencje dotyczące metod pracy to w miarę jak śledztwo zatacza coraz szersze kręgi Alicja i Vargas stanowią coraz bardziej zgrany team.

Carlos Ruiz Zafon stworzył bardzo misternie utkaną z wielu wątków opowieść o miłości, nienawiści, zemście, zbrodni, szaleństwie i literaturze. Jednakże pośród wszelakich mroków ukrył również światełko nadziei tkwiącej w przebaczeniu i swego rodzaju pogodzeniu się z nieodwracalną przeszłością.

Wykreowani przez autora bohaterowie, a jest ich tutaj wielu, są nieprawdopodobnie wyraziści i bardzo ludzcy ze swoimi pragnieniami i traumami, które tkwią w nich jak się okazuje niekiedy bardzo głęboko i są mniej lub bardziej świadomie podsycane pomimo upływających lat.

Powieść ta dla wielbicieli prozy Zafona z całą pewnością jest przysłowiową wisienką na torcie jesiennych premier literackich.
Przyłączcie się więc do Alicji Gris i Vargasa, aby wraz z nimi odkryć, co stało się z Mauriciem Vallsem, a także poznać dalsze losy Daniela, seniora rodu Sempre oraz Fermina Romero de Torresa znanych czytelnikom z poprzednich tomów, gdyż gościnne podwoje barcelońskiej księgarni Sempere & Synowie już po raz czwarty otwierają się przed nami zapraszająco…

Gorąco polecam tę prawie 900-stronicową lekturę życząc Wam niezapomnianych wrażeń podczas zwiedzania Barcelony, Madrytu oraz Cmentarza Zapomnianych Książek. Mam nadzieję, że stopniowo rozwiewające się przed czytelnikiem mroki przeszłości, które ujawnią wiele zaskakujących sekretów dostarczą Wam wielu niezapomnianych chwil czytelniczej uczty, jaką po raz kolejny zaserwował czytelnikom Carlos Ruiz Zafon.



niedziela, 1 października 2017

Sierpniowo-wrześniowe stosiki

  Witam Was po dwumiesięcznej przerwie w wątku, w którym opisuję nabytki. Nadmiar obowiązków nie pozwolił mi rozdzielić tych dwóch miesięcy. Zatem teraz mogę Wam zaprezentować 53 nowe książki (20 w sierpniu oraz 33 we wrześniu).

  Na początek książki recenzenckie z sierpnia:


1) Anna Cieplak - Lata powyżej zera (Wydawnictwo Znak)
2) Emmy Abrahamson - Jak się zakochać w facecie, który mieszka w krzakach (Rebis)
3) Agnieszka Korzeniewska - Witraż (Wydawnictwo Od deski do deski)
4) Thordis Elva, Tom Stranger - Chcę spojrzeć Ci w oczy (Wydawnictwo Czarna Owca)
5) Orhan Pamuk - Rudowłosa (Wydawnictwo Literackie)

Oraz książki recenzenckie z września:





1) Małgorzata Gutowska-Adamczyk - Ciastko z wróżbą (Wydawnictwo Prószyński - recenzja)
2) Magdalena Witkiewicz - Ósmy cud świata (Wydawnictwo Filia)
3) Jarosław Czechowicz - Poza napisanym (Wydawnictwo Od deski do deski)
4) Hans Christian Andersen - Improwizator (Wydawnictwo MG)
5) Carlos Ruiz Zafon - Labirynt duchów (Wydawnictwo Muza)

Kilka książek kupiliśmy w Media Markecie. W sierpniu było dwie sztuki:


1) Dorothy Koomson - Kobieta, którą kochał (Wydawnictwo Albatros)
2) Magdalena Parys - Magik (Wydawnictwo Świat Książki)

We wrześniu z Media Marketu było pięć książek:





1) Sophie van de Stap - Dziś jestem blondynką (Wydawnictwo WAB)
2) Paul Finch - Stalkerzy (Wydawnictwo Albatros)
3) Frederick Forsyth - Weteran (Wydawnictwo Albatros)
4) Nicholas Sparks - Szczęściarz (Wydawnictwo Albatros)
5) Marta Motyl - Odcienie czerwieni (Wydawnictwo Edipresse)

Nasze zakupy książkowe to także te zrobione w Tesco. W sierpniu mieliśmy ich trzy:


1) Yelena Black - Taniec cieni (Wydawnictwo Albatros)
2) Eduardo Sacheri - Kartki na wietrze (Wydawnictwo Świat Książki)
3) Peter R. De Vries - Porwanie Heinekena (Wydawnictwo Świat Książki)

We wrześniu takich pozycji było aż 9, co jest liczbą dość imponującą:




1) Katarzyna Misiołek - Niekochana (Wydawnictwo Muza)
2) Ian McEwan - W imię dziecka (Wydawnictwo Albatros)
3) Shumpa Lahiri - Zagubieni wśród hiacyntów (Wydawnictwo Albatros)
4) Pierre Lemaitre - Do zobaczenia w zaświatach (Wydawnictwo Albatros)
5) C.J.Sansom - Papierowe imperium (Wydawnictwo Albatros)
6) Lesley Lokko - Białe kłamstewka (Wydawnictwo Świat Książki)
7) Hannelore Brenner - Dziewczęta z pokoju 28 (Wydawnictwo Świat Książki)
8) Brad Stone - Jeff Bezor i era Amazona (Wydawnictwo Albatros)
9) Liroy - Autobiograpia vol. 1 (Wydawnictwo Anakonda)

Kolejnym miejscem, gdzie zawsze coś kupimy jest Matras, skąd w sierpniu mamy dwie książki:




1) David Lagercrantz - Grzech pierworodny w Wilmslow (Wydawnictwo Muza)
2) Joris Luyendik - Szokujące fakty z życia reportera (Wydawnictwo SoniaDraga)

Natomiast we wrześniu skorzystaliśmy z promocji -50% i kupiliśmy cztery pozycje:




1) Dorota Wellman, Janusz L. Wiśniewski - Siedem lat później (Wydawnictwo Znak)
2) Wendy Welch - Księgarenka w Big Stone Gap (Black Publishing)
3) Anna Lyndsey - Dziewczyna w ciemności (Wydawnictwo Agora)
4) Anna Szado - Studio Saint EXupery (Wydawnictwo Marginesy)

Dwie pozycje w sierpniu zakupiliśmy w Biedronce, w której nic nie kupiliśmy we wrześniu:




1) Ryszard Ćwirlej - Śliski interes (Wydawnictwo Muza)
2) Magdalena Kordel - Tajemnica bzów (Wydawnictwo Znak)

Także tylko w sierpniu miały miejsce wymiany książkowe, a było ich cztery:




1) Tomasz Węcki - Wtajemniczenie
2) Tomasz Piątek - Heroina
3) Kardynał Stefan Wyszyński - Druga kromka chleba
4) Josh McDowell - Więcej niż cieśla

Dwie pozycje udało nam się zdobyć na imprezie TARCON:




1) Star Wars 25 - Część III: Zesmta Sithów
2) Jackie Collins - Pozdróż w nieznane

Także dwie pozycje we wrześniu kupiliśmy w Empiku (w sklepie internetowym):




1) Pierre Charras - Dziewiętnaście sekund
2) Stephen King - Ręka mistrza

Z kolei w innej księgarni internetowej, a mianowicie w Księgarni Dadada, zakupiliśmy 3 książki:




1) Salman Rushdie - Grimus
2) Magdalena Zarębska - Życie teoretycznie
3) Neil Gaiman - Chłopaki Anansiego

I na koniec sierpniowo-wrześniowe pojedyncze zakupy:





1) Neil Gaiman - Księga cmentarna (Księgarnia DaDaDa)
2) Andy Weir - Marsjanin (Księgarnia Szkolna)
3) Magdalena Witkiewicz - Moralność pani Piontek (Kolporter)
4) Alena Graedon - Giełda słów (Carrefour)
5) Peter Robinson - Odrzucona miłość (nagroda z Fanbooka)

  I to by było na tyle. Jak widzicie było tego sporo, ale teraz już będzie mniej zakupów, bo trzeba oszczędzać na zbliżające się Targi Książki (i to nie tylko te w Krakowie).