Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyniki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 grudnia 2017

!!! KONKURS MIKOŁAJKOWY - WYNIK I!!!


Do dnia 12-12-2017 trwał konkurs, w którym można było wygrać zestaw dwóch powieści  - "Powiedz, że mnie kochasz, mamo", oraz „Tatuaże podświadomości”, autorstwa Grażyny Mączkowskiej. Konkurs polegał na tym, by opisać swoje najpiękniejsze wspomnienie z dzieciństwa.

Autorka wybrała zwycięski komentarz, którego autorką jest Karolajna i to właśnie ona otrzymuje w/w zestaw książek. A oto wypowiedź zwyciężczyni:

Karolajna napisała:

"Najpiękniejszym świątecznym wspomnieniem z dzieciństwa jest po prostu ten beztroski czas spędzony z rodziną. To wyczekiwanie na prezenty, wspólna kolacja, ubieranie choinki, brak poważniejszych problemów. Liczyło się wtedy tylko to co było i ta magia świąt, a jedynym zmartwieniem było to czy dam radę jeszcze zjeść coś ze świątecznej kolacji. :D Teraz święta nie są już takie beztroskie, ale pozostały wspaniałe wspomnienia, których nikt mi nie odbierze. ;)". 

Laureatce gratuluję wygranej, a wszystkim pozostałym uczestnikom dziękuję za udział.

środa, 21 czerwca 2017

WYNIKI KONKURSU Z ZESTAWAMI POWIEŚCI AGNIESZKI MONIKI POLAK.


Do dnia 18-06-2017 trwał konkurs, w którym można było wygrać dwa zestawy książek Agnieszki Moniki Polak. W skład każdego z pakietów wchodzą: "Ślad przeznaczenia" oraz "Dalekie podróże z Bliską". Konkurs polegał na tym, by odpowiedzieć na pytanie:

        Czy wierzysz w przeznaczenie – TAK/NIE? Odpowiedź krótko uzasadnij.
  
Zabawa pod sam koniec wzbudziła dosyć duże zainteresowanie, a autorkami zwycięskich komentarzy wybranych przez Agnieszkę Monikę Polak są:
 
panie: Edyta Synyszyn oraz Edyta Chmura  którym serdecznie gratuluję.
 
A oto komentarze laureatek:
 
Edyta Synszyn:
 
"Ja wierzę w przeznaczenie,w to że każdy z nas ma gdzieś zapisane swoje koleje losu,swoich życiowych partnerów itd.Za bardzo tego nie umiem uzasadnić,to moje takie...wewnętrzne przeczucie i świadomość, że tak właśnie jest. Ja wierzę i ta wiara mi wystarczy."
 
Edyta Chmura:
 
"Wierzę w przeznaczenie. Oczywiście nie zmienia to faktu, że mając rozum i wolną wolę możemy kształtować swoją przyszłość. Codziennie podejmujemy decyzje, określone wybory prowadzą nas do zamierzonego celu. Wierzę jednak, że istnieje odgórny plan i podążając daną życiową ścieżką go realizujemy.
Lubię słuchać opowieści jak spotkało się mężów/chłopaków, bo i ja w tym zakresie widzę działanie przeznaczenia. Męża spotkałam na pielgrzymce do Częstochowy. Ja szłam po raz pierwszy, on dwunasty ;) Śmialiśmy się, że musiał pokonać tysiące kilometrów, żeby mnie wreszcie poznać ;) Między nami jest spora różnica wieku i gdybyśmy spotkali się wcześniej, uczucie między nami pewnie by się nie narodziło, bo ja byłabym gówniarą, a on żyłby już w tym świecie dorosłych. Przedstawiła nas sobie koleżanka, podaliśmy sobie dłonie i zaiskrzyło...to był odpowiedni czas...tak miało po prostu być :)."

środa, 15 marca 2017

"Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki" - wyniki konkursu.


Do dnia 05-03-2017 trwał konkurs, w którym można było wygrać książkę: "Wyznanie. Prawdziwa historia polskiej prostytutki" - Janki Szczęsnej. Konkurs polegał na tym, by odpowiedzieć na pytanie:

Czy człowiek powinien dokonywać różnego rodzaju wyznań – TAK/NIE? – odpowiedź krótko uzasadnij.
  
Zabawa pod sam koniec wzbudziła dosyć duże zainteresowanie, a autorką szczęśliwego komentarza wybranego przez Jankę Szczęsną jest:


pani: Elżbieta Dulik, której serdecznie gratuluję.

A oto zwycięski komentarz:
 "Zależy..... Mnie przynosi ulgę, jak się komuś wygadam, nawet jeśli druga osoba nie bardzo jest w stanie mi pomóc. Nie mówię, o zadręczaniu, ale zwykłej, szczerej rozmowie.
I cieszę się, jeśli komuś może pomóc taka rozmowa ze mną. Wysłuchanie mnie nic nie kosztuje.Oczywiście opowiadanie każdemu jakież to my mamy problemy, jacy my biedni itd., to robienie z siebie ofiary, pragnienie współczucia ze strony innych. Przyjacielowi jak najbardziej możemy o tym opowiedzieć.Tak jest po prostu łatwiej, gdy ktoś nas wspiera - wiadomo wtedy, że nie jesteśmy sami, nie jesteśmy zdani tylko na siebie.Niestety, nie każdy ma taką osobę, której może wszystko powiedzieć. Niektórzy cierpią w samotności, co jest naprawdę wielką udręką."

środa, 25 stycznia 2017

"Smutek cinkciarza" - wyniki konkursu.


Do dnia 22-01-2017 trwał konkurs, w którym można było wygrać książkę "Smutek cinkciarza" - Sylwii Chutnik. Konkurs polegał na tym, by odpowiedzieć na pytanie: Co i dlaczego kojarzy Ci się z latami 80-tymi? 
  
Zabawa wzbudziła dosyć duże zainteresowanie, a autorką szczęśliwego komentarza wybranego przez Sylwię Chutnik jest:


pani: Aniela Muszalska, której serdecznie gratuluję.

A oto zwycięski komentarz:

"Z czym kojarzą mi się lata osiemdziesiąte...?
Z czynem społecznym, w ramach którego sadziłam drzewka z klasą, z pochodem 1 Maja, gdzie zajadałam się Watą cukrową i piłam (o czym teraz myślę ze zgrpzą!) wodę z sokiem z saturatora; z wypchanym bo brzegi ‘maluchem’, który tato - wygięty w paragraf, z ale dumną miną woził rodzinę na wczasy w ośrodku pracowniczym w środku lasu; z festiwalem Piosenki Żołnierskiej w Zielonej Górze i zabawami w „Czterech Pancernych i psa”, gdzie rotacyjnie byłam Marusią i Honoratką ;)

Moje skojarzenia to także hasła z wszechobecnych plakatów, które kolekcjonował mój dziadek:
„Strajkiem nie nakarmisz swojej rodziny”
„Partia wśród robotników – robotnicy w partii!”
„Pracujemy w trójkę, budujemy za 12stu”
„Młodzieży – naprzód do walki o szczęśliwą socjalistyczną wieś polską”

Ale to najbarwniejsze i ciągle żywe wiąże się ze szczególnego rodzaju lekturą ...
Ostatnio odwiedzałam bowiem starszych już rodziców i … zawiozłam tacie w prezencie pakiet pięknie opakowanych, wszystkich części komiksu „Tytusa, Romka i Atomka” Papcia Chmiela – radość taty i iskry w jego oczach – bezcenne.
A ja mu w ten sposób chciałam podziękować - za piękne wspomnienia, dreszczyk emocji w oczekiwaniu na kolejny numer „Świata Młodych” (bo kiedyś nawet się nie marzyło o takich kolekcjonerskich wydaniach). To napięcie, by nie „przespać” kolejnego odcinka - trzeba było wstać bardzo wcześnie i stać w kolejce, aby później móc delektować się kolejnym epizodem. Ale to oczekiwanie …!). I te wspólne chwile spędzone z tatą – gdyż najpierw to on mi czytał. Ile było przy tym śmiechu, przekomarzania się. Czytając n-ty raz daną historię bawiliśmy w odgrywanie ról, zmienialiśmy bieg zdarzeń, sami uzupełnialiśmy po swojemu dymki, a na co dzień posługiwaliśmy się tajemnym kodem, który tylko my rozumieliśmy; potem każdą część wklejaliśmy razem do specjalnego zeszytu. Do dzisiaj nie wiem, komu – tacie, czy mi – sprawiało to większą frajdę. Ale jestem pewna, że ta lektura (a także energia wkładana w jej zdobycie!) wyrobiła we mnie wrażliwość na słowo pisane oraz ukazała wagę (niebagatelną!) ilustracji w książce. Ten czas z trójką harcerzy, to także uwrażliwienie na specyficzne poczcie humoru, wyzwalanie pokładów kreatywności oraz silna motywacja do nauki czytania, by samodzielnie przeżywać przygody Tytusa, Romka i A,Tomka.
Ta lektura wyrobiła we mnie wrażliwość na słowo pisane, wagę (niebagatelną!) ilustracji w książce, nadała znaczenie czerpania przyjemności z obcowania z książką.
Ten czas to także uwrażliwienie na specyficzne poczcie humoru, czy obudzenie kreatywności.

p.s. 1 Pisząc 'ten czas' - mam na myśli godziny spędzone z wyklejanym komiksem, ale i cały ten wspominany okres miniony ...
p.s.2 tekst opatrzony na wstępie gwiazdką* to też odwołanie do skojarzeń z tamtym okresem - do słuchanej regularnie z rodzicami audycji w radiowej Trójce, gdzie Kabaret Klika każdy ze swoich skeczy zaczynał właśnie w ten sposób :)

pozdrawiam - dziękując za tę dawkę refleksji, wspomnień, wzruszeń oraz rozmów, które przy okazji wywiązały się w rodzinie :)." 



wtorek, 23 sierpnia 2016

Wyniki konkursu "Szukając szczęścia"



  Przypuszczam, że z niecierpliwością czekacie na wyniki zakończonego w niedzielę konkursu, w którym do wygrania był egzemplarz powieści "Szukając szczęścia" autorstwa pani Anety Krasińskiej.

  Więc oznajmiam, że the winner is... Marta R, która urzekła autorkę swoją odpowiedzią na zadane pytanie, które brzmiało: "Jaki jest Twój sposób na szukanie szczęścia?" W/w wypowiedź cytuję poniżej:

"Po pierwsze, przestaję rozmyślać o tym czego nie udało mi się dokonać i nie zazdroszczę innym osiągnięć. Każdy z nas może być tylko sobą. Nie mogę być jak ktoś inny, ten ktoś może mnie fascynować, ale mam swoje ograniczenia, które są nie do przeskoczenia. Zdarza się, że z drugiej strony tak myśląc spychamy w kąt swoje talenty, których nie chcemy dostrzegać albo te, o których dawno zapomnieliśmy. To kim jestem wynika z moich i tylko moich możliwości ( jeśli nie mam skrzydeł ani jako anioł, ani jako ptak, to mogę latać tylko samolotem pod warunkiem, że się tego nie boję ;-) ). Szukam szczęścia w tej przestrzeni, którą mogę eksplorować. Po drugie, nie mówię sobie, że czegoś nie mogę zrobić, bo mnie na to nie stać, nie mam czasu albo jestem za stara. Nie ma granicy wieku na zmianę !!. Czas jest kategorią psychiczną jeśli chcę się nauczyć np. nowego języka, to z pewnością znajdę na to chwilę. Robię małe kroki, nie muszę od razu płacić za kurs językowy, zaczynam od darmowych, które można np. znaleźć w sieci. A w znalezieniu doadatkowych godzin pomoże... ot, choćby wyłączenie komputera czy telewizora (często sama widzę, ile tracę cennych minut na Fecebooku, czytając wpisy innych osób ;-/ ).
Po trzecie, zawsze obawiam się zmian - ale tylko po to, by je dobrze przemyśleć. To jest tylko kwestia decyzji i odwagi. Jeżeli robię coś, czego nie lubię, to wiem, ze nie jest miejsce dla mnie, bo nie będę wykonywała swoich zadań dobrze. Proste, a zarazem trudne.Po czwarte, nie przestaję poszukiwać. Gdy tracimy ciekawość dziecka w obserwacji świata, tracimy tak naprawdę nadzieję na coś, co nas doprowadzi do szczęścia. Nigdy się nie dowiesz, co się kryje za rogiem jeśli tam nie zajrzysz. Myślisz o zmianie pracy, o skończeniu jakiegoś kursu, chcesz rzucić wszystko i wyjechać za granicę? Obudź w sobie ciekawość dziecka i podejmuj wyzwania. Nikt za Ciebie tego nie zrobi! Po piąte, moją dewizą jest fakt, że szczęście jest wtedy, gdy robię to, co kocham. Nikt, poza mną, nie wie czego tak naprawdę pragnę..."

  Autorka skierowała kilka słów do zwyciężczyni oraz pozostałych uczestników konkursu:

"Niezmiernie mi miło, że tyle osób zechciało podzielić się ze mną swoim sposobem postrzegania szczęścia. Czytając te słowa, sama uzmysłowiłam sobie, ile szczęścia jest wokół mnie, choć nie zawsze udaje mi się je dostrzec... Teraz jednak będę bardziej uważna, a wszystkich Państwa zapraszam do obserwowania blogu, by na bieżąco śledzić moje poczynania: www.anetakrasinska.blogspot.com"

  Ja ze swojej strony chciałam wyróżnić pana Włodka Piaseckiego, którego komentarz bardzo mnie poruszył w związku z czym otrzyma on ode mnie nagrodę niespodziankę.

  Zwycięzcom gratuluję i proszę o kontakt mailowy: d.julietka.kasia@gmail.com (max do 31.08).

sobota, 6 sierpnia 2016

Wyniki konkursu "Z Twojej winy"


  Z niewielkim opóźnieniem przedstawiam Wam wyniku konkursu, w którym można było wygrać egzemplarz książki "Z twojej winy" autorstwa Krystyny Śmigielskiej.

  Szczęśliwą zwyciężczynią została pani Aleksandra Bartczak [która słusznie stwierdziła, iż blog obchodził pierwsze urodziny :) ] :


  Gratuluję nagrody. Na adres czekam do końca przyszłego tygodnia (tj.14.08), najlepiej w wiadomości prywatnej na FB lub na maila: d.julietka.kasia@gmail.com

niedziela, 26 czerwca 2016

Podpalę Wasze serca! - wyniki konkursu.


  Do dnia 24-06-2016 trwał konkurs, w którym można było wygrać książkę Marcina Brzostowskiego "Podpalę Wasze serca!". Niestety konkurs nie cieszył się dużym zainteresowaniem - padło tylko jedno pytanie.

  Konkurs wygrała pani Grażyna, której serdecznie gratuluję i proszę o kontakt mailowy, ponieważ nie można się z panią inaczej skontaktować ze względu na to, że nie zostały przez panią podane żadne namiary. Zgodnie z regulaminem ma pani czas do 03.07.2016. W przypadku braku kontaktu, konkurs zostanie powtórzony.

  Zwycięskie pytanie brzmiało: Zdarzenie, które zmieniło całe Pana życie?

  Marcin Brzostowski odpowiada:  Poza pierwszym kopnięciem w piłkę, pierwszą bańką na semestr w liceum oraz pierwszym pocałunkiem z dziewczyną w przedszkolu, myślę, że największym wydarzeniem w moim życiu było poznanie literek. To dzięki nim powstają słowa, które w logiczny sposób powinny się układać w zdania. Natomiast te mniej lub bardziej wyszukane zdania układają się w powieści, wiersze, czy opowiadania. A to już samo w sobie jest magią. Pozdrawiam!