Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą władza. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 marca 2025

Finałowa odsłona smoczego cyklu!

„Triumf” to czwarta, a zarazem ostatnia odsłona cyklu Imperium Smoczej Blizny autorstwa Wiktorii Czyżyckiej.

Tom ten rozpoczyna się, gdy królowa Varila i księżniczka Lirian wraz z orszakiem i starszym księciem Pustyni Malesserem są w drodze na Szmaragdową Pustynię, by tam poprzez małżeństwo Lirian i Dareta przypieczętować sojusz Arandanii z Pustynią. W drodze dochodzi do mrożącego krew w żyłach zajścia, którego finał na szczęście nie jest aż tak tragiczny, jak mógłby być, lecz co takiego się wydarzyło – dowiecie się z książki.

Równolegle armia i pobratymcy Arandanii, pod wodzą księcia Edhgarma wyruszają na Wyżyny Echa, gdzie ma dokonać się ostateczny rozrachunek z Nierzucającymi Cienia… Czy misja ta się powiedzie? Czy księżniczka Sersien dokonała wszystkiego, co było konieczne, by odnieść w tej materii pełen sukces? Tego, rzecz jasna Wam nie zdradzę. Sami musicie dać się ponieść wartkiemu i pełnemu zwrotów akcji biegowi wydarzeń.

Varila czuje się coraz bardziej zagubiona wewnętrznie – z jednej strony martwi się o to, jak jej mała siostrzyczka poradzi sobie w obcym kraju, z drugiej coraz bardziej gubi się we własnych emocjach i uczuciach, do których nie chce się przyznać nawet sama przed sobą.

Po raz kolejny, młoda autorka, Wiktoria Czyżycka wykreowała bardzo bogaty i różnorodny świat, w którym bohaterowie zmagają się z wieloma trudnościami, stają w obliczu mnóstwa wyzwań, muszą dokonywać trudnych wyborów oraz podejmować ryzykowne decyzje.

Jak już wspomniałam, akcja powieści toczy się szybko, a jej fabuła intryguje czytelnika z każdą kolejną przeczytaną stroną coraz mocniej.

Jeśli znacie poprzednie części tego cyklu to nie możecie przejść obojętnie obok tego tomu, tym bardziej że jego zakończenie dosłownie wbija w fotel, a Wiktoria zaserwowała swoim odbiorcom mega twista.

Natomiast jeżeli jeszcze nie znacie tetralogii Imperium Smoczej Blizny to bardzo polecam Wam jej lekturę.

Jeśli lubicie wielowątkowe historie osadzone w bardzo rozbudowanym, intrygującym świecie pełnym smoków, magii, ale także walki o honor, silnych międzyludzkich więzi oraz świetnie wykreowanych postaci to myślę, że ten cykl pochłonie Was bez reszty.

Kto z Was wyruszy na podbój Imperium Smoczej Blizny?


 https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 29 stycznia 2025

Trzecia odsłona Imperium Smoczej Blizny.

„Sojusznicy” to trzecia część cyklu Imperium Smoczej Blizny napisanego przez Wiktorię Czyżycką.

W tej części królowa Varila, choć sama poniosła dotkliwą stratę i wciąż przeżywa żałobę po ukochanym mężu jest jednocześnie w pełni świadoma tego, że życie musi toczyć się dalej, a ona zobligowana jest do zapewnienia bezpieczeństwa nie tylko najbliższym, lecz także całej Arandanii wraz z jej poddanymi.

Aby to się udało, królowa musi pokonać zabójczą organizację o nazwie Nierzucający Cienia, która to struktura jest niesamowicie brutalna, skuteczna i w gruncie rzeczy nieobliczalna w swych poczynaniach.

Dzielna Varila ze swoją waleczną armią doskonale zdaje sobie sprawę z tego, iż w pojedynkę nie będzie w stanie skutecznie przeciwstawić się ww. mrocznej organizacji. W związku z powyższym rozpoczynają się poszukiwania tytułowych sojuszników.

Z pewnych względów wybór pada na Szmaragdową Pustynię, z którą sojusz ma przypieczętować małżeństwo księżniczki Lirian z księciem Pustyni – Daretem, a emisariuszem ze strony Pustyni jest starszy, lecz w pewien sposób wyklęty przez ojca, brat Dareta – książę Malesser.

Czy jednak zostanie ono zawarte? Przed bohaterami jeszcze długa droga do przebycia. Zwłaszcza że ewentualny mariaż to dopiero fragment układanki służącej do rozprawienia się z Nierzucającymi Cienia… Równie ważna, a właściwie w pewnym sensie ważniejsza do osiągnięcia ostatecznego tego celu jest misja, której musi się podjąć Sersien.

Zadanie księżniczki jest niezwykle skomplikowane, ogromnie niebezpieczne i obarczone bardzo dużym ryzykiem niepowodzenia. Oczywiście niezłomna Sersi podejmuje się go pomimo obaw, czy jej się powiedzie i jaką cenę przyjdzie za to zapłacić, a ta okazuje się niebagatelna.

Oczywiście więcej szczegółów Wam nie zdradzę, lecz zapraszam po nie do książki. Na pewno nie będziecie się nudzić.

W tomie tym na czoło różnorodnej plejady postaci, zarówno tych znanych z poprzednich tomów, jak i zupełnie nowych, wysuwa się właśnie Lirian, której zewnętrznemu, a co znacznie ważniejsze wewnętrznemu dojrzewaniu przyglądamy się na kartach tego tomu.

Jednakże książka ta nie jest jedynie romansową opowieścią o małżeństwie, które może zostać zawarte dla dobra kraju. Wiktoria Czyżycka poruszyła w niej bardzo wiele wątków, są tutaj więc wielka polityka, strategiczne rozgrywki i wielowymiarowa walka o honor, ale również miłość, przyjaźń, rozczarowanie, odkrywanie różnorodnych tajemnic i wiele innych kwestii dotykających bohaterów jako jednostki.

A wszystko to w otoczeniu szczypty magii, nieodzownych smoków i innych fantastycznych postaci. Akcja powieści jest wartka, bo naprawdę sporo się tutaj dzieje. Jeśli chcecie dowiedzieć się, jak potoczyły się losy bohaterów i jakie konkretnie wydarzenie stały się ich udziałem w niniejszym tomie to koniecznie zajrzyjcie na karty „Sojuszników”.

Jeżeli podobały Wam się poprzednie części to myślę, że teraz także będziecie usatysfakcjonowani.

Zapraszam Was do lektury tej powieści, tym bardziej że jest ona jednym z moich ubiegłorocznych patronatów, a już niedługo opowiem Wam o czwartym, finalnym tomie tego cyklu.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 29 maja 2024

Druga odsłona cyklu o Jagiellonach autorstwa Anny J. Szepielak.

„Piąty Król” to druga odsłona cyklu Serce w koronie, którego pierwsza część nosiła tytuł „Miłość i tron”. W drugim tomie poznajemy dalsze perypetie Zygmunta Starego.

Autorka w sposób zbeletryzowany opisała w tym tomie bardzo ciekawą historię piątego kandydata do tronu, który właściwie nigdy miał na nim nie zasiąść. Jak wiemy z historii stało się jednak inaczej i ostatecznie Zygmunt panował przez 41 lat.

Ten zrównoważony, a zarazem ogromnie charyzmatyczny mężczyzna, którego największym życiowym pragnieniem była rodzina i własny kawałek ziemi stał się władcą niezwykle mocno dbającym o swe królestwo i poddanych niejednokrotnie poświęcając przy tym własne marzenia i pragnienia.

Anna J. Szepielak w swojej interesującej i pełnej detali, a zarazem bardzo przystępnej prozie historycznej ukazała mężczyznę z krwi i kości przeżywającego tak jak każdy z nas życiowe wzloty i upadki.

W książce znajdziemy miłosne zawirowania, trudne wybory, zahartowaną w egzystencjalnych trudach przyjaźń, ale także różnorodne intrygi i manipulacje. Otrzymujemy również szansę przyjrzenia się funkcjonowaniu ówczesnego dworu od wewnątrz.

Jak już wcześniej wspomniałam, opowieść wykreowana została w sposób lekki i harmonijny, a jednocześnie bardzo wyrazisty. Autorka maluje słowem tak, by wyobraźnia czytelnika bez trudu mogła przełożyć to co opisane zostało słowami na obraz wyświetlający się podczas lektury w naszych głowach.

Jest to historia niesamowicie interesująca, barwna i wchłaniająca czytelnika z każdą kolejną stroną coraz bardziej.

Sama mam nadzieję na kolejne tomy i liczę na to, że Pani Ania nie poprzestanie jedynie na tych dwóch, które zostały wydane.

Jeśli szukacie dobrej prozy ze sporą dozą przystępnie zaserwowanej historii to serdecznie polecam Wam zapoznanie się z oboma tomami cyklu Serce w koronie, a na pewno się nie zawiedziecie.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 8 kwietnia 2024

„Mówią, że ciemność jest niczym bez światła, tak jak światło jest niczym bez ciemności…"

Czy zdarza Wam się sięgać po lektury znacznie wykraczające poza strefę Waszego czytelniczego komfortu? U mnie zdarza się to niezbyt często, ale bywają takie sytuacje. Tak właśnie stało się za sprawą powieści dark fantasy autorstwa Sonii Korty i Piotra T. Dudka zatytułowanej „Za kamień i za ciemność”.

Akcja opowieści toczy się dwupoziomowo – w górnym Baraghod czyli na powierzchni oraz w dolnym Baraghod czyli w przepastnych, pełnych tuneli kopalniach soli. W całą historię wprowadza nas szczurołap imieniem Rafi.

Książka ta to misternie skonstruowany przez autorów bogaty w różnorodne detale świat, w który wielbiciele gatunku z całą pewnością z satysfakcją się zatopią.

Jeśli lubicie pozycje, w których bardzo wiele się dzieje, a atmosfera w nich jest mroczna i duszna to tutaj znajdziecie to wszystko. Na kartach tej powieści nie brakuje także walk, intryg, polityki, magii, krwi i gryzoni, które stanowią ważny element.

Aby było jeszcze bardziej intrygująco pojawia się również mrożąca krew w żyłach tajemnica sprzed stuleci, w którą uwikłane są opisane w tej pozycji rody, a zwłaszcza jeden z nich. Jak możecie się domyślić w opowieści mnóstwo jest różnych układów i układzików, a część z jej bohaterów pała żądzą władzy, zemsty lub mocno wypaczoną ideą naprawiania świata.

Mam nadzieję, że poczuliście się zaciekawieni, bo oczywiście więcej Wam nie zdradzę – odsyłam do samodzielnej lektury.

Jak już wcześniej wspomniałam totalnie nie jest to mój gatunek, więc książkę czytało mi się dosyć mozolnie, zwłaszcza że jest ona dosyć obszerna – liczy sobie ponad 600 stron. Mimo to uważam, że „Za kamień i za ciemność” jest pozycją wartą uwagi dla osób, które gustują w tego typu literackich klimatach. Myślę, że po lekturze będziecie zadowoleni.

Oprócz wszystkiego, o czym napisałam Wam już wcześniej jest jeszcze jedna rzecz, która nieco mnie w tej opowieści uwiera… Według mnie losy Rafiego, z którym wchodzimy w tę historię, zostają urwane, gdyż właściwie nie wiadomo jak finalnie zakończyły się jego perypetie… Być może autorzy zamierzają powrócić do tej postaci w drugim tomie – (z tego, co się orientuję ma być druga część) – moim zdaniem dobrze byłoby gdyby taki powrót nastąpił, a losy szczurołapa zastały w jakiś sposób zamknięte.

Pomimo wszystkich moich, całkowicie subiektywnych, wyżej wspomnianych zastrzeżeń, jeśli dark fantasy jest bliskie Waszemu czytelniczemu sercu i gustujecie w tematach, o których pisałam powyżej to zachęcam Was do lektury książki „Za kamień i za ciemność”.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 22 stycznia 2024

"Nasze miasto nie bardzo się różni od innych..."


Pan Marek Krajewski ma w swym bardzo bogatym literackim dorobku bardzo wiele retrokryminałów, których bohaterami są Edward Popielski lub Eberhard Mock, pozycje te zdobyły serca wielu czytelników.

Pod koniec ubiegłego roku autor postanowił podjąć nowe wyzwanie, osadzając swoją najnowszą publikację w czasach współczesnych, a narratorkami opowieści czyniąc postacie kobiece. Dwie wieloletnie przyjaciółki: detektyw Ewa Skoczek i mecenas Małgorzata Drewnowska – to właśnie poprzez nie poznajemy całą historię wykreowaną w „Ostrej”.

Rzecz dzieje się w mieście jakich wiele, a jednocześnie widać tutaj jak w pigułce problematykę, z jaką borykają się spore aglomeracje. Wzajemne powiązania, układy i układziki biznesowo – polityczne, korupcja, żądza władzy, patodeweloperka i zderzenie świata biedy ze światem bogactwa.

Na tym tle, w którym z całą pewnością odnajdziecie jeszcze wiele różnorodnych wątków i niuansów, toczy się sprawa podpalenia składu opon oraz poszukiwania kobiety o pseudonimie Rakieta, która jest pracownicą seksualną… Jest to zaledwie początek tej zawiłej, pełnej zagadek i mylnych tropów historii.

Poznajemy tutaj również prywatne życie bohaterek, które nie jest wolne od różnego rodzaju bolączek dotykających zarówno teraźniejszości, jak i tych zakorzenionych w przeszłości kobiet. Pan Marek Krajewski opisuje również degenerację miasta zachodzącą na różnych jego poziomach w sposób mniej lub bardziej jawny.

Jeśli lubicie tego typu kryminalne i społeczne klimaty to myślę, że będziecie zadowoleni. Mnie osobiście książka średnio przypadła do gustu, niemniej jednak zamierzam sięgnąć po twórczość autora w odsłonie retro, ponieważ mam przeczucie, że to z nią będzie mi bardziej po drodze.

W „Ostrej” przytłoczyła mnie nieco mnogość wątków, które przez jakiś czas było mi dosyć trudno ze sobą powiązać i dlatego lektura tej historii odrobinę mnie zmęczyła. Mimo tego nie jestem również w stanie jednoznacznie odradzić Wam jej przeczytanie, bo niewątpliwie ma ona w sobie to coś, co generuje uwagę czytelnika.

Postacie opisane w opowieści są bardzo różnorodne i umiejętnie skrywają swoje mroczne strony oraz ciemne sprawki. Mozaika wydarzeń, jaką funduje bohaterom autor sprawia, że nie sposób nie zastanawiać się, do czego to wszystko finalnie zmierza i jakie jeszcze tajemnice mają w zanadrzu poszczególne osoby opisane w tej wielopoziomowej opowieści.

Jak widzicie sami musicie podjąć decyzję co do sięgnięcia po tę powieść. Myślę, że znajdzie ona również całkiem spore grono odbiorców, ponieważ na pewno jest w niej ukryty spory potencjał, który być może do Was przemówi bardziej niż do mnie.

Chociaż moje spotkanie z „Ostrą” zaliczam do średnio udanych, niemniej jednak nie mam zamiaru rozstawać się z twórczością Pana Marka i kiedyś jeszcze na pewno do niej wrócę.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

piątek, 10 listopada 2023

Druga odsłona cyklu Imperium Smoczej Blizny.


Czy są tutaj fani fantastycznych opowieści? Jeśli tak to dziś mam coś przede wszystkim właśnie dla Was. Przybliżę Wam nieco książkę „Przymierze” autorstwa Wiktorii Czyżyckiej, książka ta stanowi drugi tom cyklu Imperium Smoczej Blizny.

Śledzimy dalsze losy księżniczki Varili, księcia Erila i innych znanych nam już tomu „Ucieczka” postaci. Po brawurowym zakończeniu poprzedniej części – kto czytał ten wie, co mam na myśli, a kto jeszcze nie czytał niech koniecznie nadrobi – bohaterowie mogą odrobinę odetchnąć, lecz absolutnie nie znaczy to, że jest nudno, co to, to nie.

Jak zapewne się domyślacie względny spokój nie trwa długo i nad księżniczką z Rodu Smoka oraz jej poddanymi i bliskimi jej sercu ludźmi znów gromadzą się ciemne chmury… Po raz wtóry trzeba będzie stoczyć walkę z różnorodnymi wrogami oraz podjąć mnóstwo trudnych, acz ogromnie ważnych decyzji.

Wiktoria Czyżycka stworzyła mocno rozbudowany, intrygujący świat, w którym zdecydowanie nie oszczędza swoich bohaterów, stawiając ich wobec wielu trudnych sytuacji, z którymi będą musieli się zmierzyć.

Sieć wzajemnych powiązań i zależności misternie połączona jest z sekretami z przeszłości i działaniem magicznych mocy. W opowieści tej nie brakuje intryg, konfliktów, kłamstw i niecnych postępków, ale jest także miejsce na miłość, przyjaźń i współdziałanie ze sobą różnych nacji, żyjących w opisanym świecie, zwłaszcza w obliczu zagrożenia.

Jeśli zatem szukacie lektury zawierającej fantastyczną historię z bogato zarysowanym i pełnym szczegółów światem oraz wyrazistymi bohaterami to polecam „Przymierze” Waszej czytelniczej uwadze.

Opowieść przedstawiona w niniejszym tomie ma wartką i pełną zwrotów akcję, która jednocześnie prowadzi do spójnego i bardzo interesująco ukazanego finału. Czytelnik daje się porwać wykreowanej przez autorkę historii i wraz z bohaterami przeżywa ich różnorakie wzloty i upadki.

Ukazana w „Przymierzu” odwieczna walka dobra ze złem przybiera bardzo wiele oblicz i toczy się na wielu płaszczyznach. Na przykładzie niektórych postaci widzimy, jak cienka jest granica między miłością a nienawiścią i do czego doprowadzić może niczym niepohamowana żądza władzy. Podjęty zastał również wątek siły i istotności rodzinnych więzi, które wewnętrznie cementują opisane rody.

Powieść napisana jest bardzo dobrze z dużą dbałością o szczegóły i spójność zawartych w niej wątków. Cieszę się niezmiernie, że mogłam objąć ją swoim patronatem i polecam Wam jej lekturę, a sama wypatruję kolejnego tomu.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

piątek, 31 marca 2023

Anna J. Szepielak powraca z nowym cyklem o Jagiellonach.


Czytujecie powieści historyczne? Mam tu na myśl nie tyle te wyłącznie naszpikowane faktami, lecz takie w których autentyczne zdarzenia osadzone są w fabule. Jeśli odpowiedź brzmi tak to mam dla Was nie lada gratkę – po dłuższej przerwie Anna J. Szepielak powraca z nowym cyklem Serce w koronie, którego pierwszy tom zatytułowany „Miłość i tron” ukazuje losy Jagiellonów.

Akcja rozpoczyna się w XV wieku, gdy orszak Kazimierza Jagiellończyka wraz z małżonką, rodziną oraz świtą zmierza z Krakowa do Torunia. Na skutek pewnych wydarzeń podróżni zmuszeni są zboczyć z obranej trasy i na jakiś czas zatrzymać się w puszczańskim dworku w Kozienicach, to właśnie tam przychodzi na świat książę Zygmunt, który jest osią tego tomu.

W tej opowieści w sposób niezwykle plastycznie ukazane zostało zarówno życie dworu ze wszystkimi jego blaskami i cieniami, jak również egzystencja mieszczan, których przedstawicielką jest Kasia, bowiem ich losy autorka intrygująco ze sobą splata.

Śledzimy zawiłości ówczesnej polityki, rządzących życiem konwenansów oraz całe mnóstwo intryg i wzajemnych powiązań. Wszystko to przedstawione jest jednak w sposób interesujący, Anna J. Szepielak nie zasypuje bowiem czytelników wyłącznie suchymi faktami tylko bardzo umiejętnie wplata je w snutą przez siebie opowieść.

Prócz treści historycznych w książce tej znajdujemy całe mnóstwo różnorodnych emocji, które targają bohaterami, przeżywamy także wraz z nimi różne rozterki oraz ich lepsze i gorsze chwile. Autorka bardzo dobitnie pokazuje, iż bez względu na status społeczny, majątkowy etc wszyscy pozostajemy przede wszystkim ludźmi…

Marzymy, pragniemy, chcemy prawdziwie kochać i być szczerze kochani. A problemy, życiowe trudności czy wątpliwości co do podejmowanych decyzji, czy dokonywanych wyborów tak naprawdę nie omijają nikogo. Wszystkim nam zdarza się również doświadczyć straty, samotności, czy odrzucenia.

Jest to również książka o harcie ducha, wytrwałości, wierze w lepszą przyszłość oraz miłości, która jak to zwykle bywa rodzi się zupełnie niespodziewanie i na całe lata zostaje ukryta przed światem na samym dnie kobiecego serca.

Powieść „Miłość i tron” to wielowątkowa proza, w której wątki historyczne oraz fabularne świetnie się ze sobą komponują i wzajemnie uzupełniają wciągając czytelnika w tę niezwykle ciekawą opowieść o niesamowitym klimacie.

Jeśli chcecie za sprawą dobrej lektury zajrzeć do XV wieku i spędzić w nim trochę czasu przyglądając się losom królewskiego rodu, a przede wszystkim księcia Zygmunta oraz mieszczanki początkowo będącej pod kuratelą dobrodusznego wuja i oschłej ciotki, których ścieżki przecinają się na kartach tej historii to zapraszam Was serdecznie do zapoznania się z najnowszą powieścią Anny J. Szepielak. Można śmiało powiedzieć, że książka ta jest jeszcze ciepła ponieważ ukazała się na rynku wydawniczym zaledwie kilka dni temu, bo 22 marca.

Mam nadzieję, że skusicie się na jej przeczytanie, a mnie pozostaje cierpliwie czekać na drugą odsłonę niniejszego cyklu.

 

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 11 lipca 2022

Cykl Imperium Smoczej Blizny otwiera przed Wam swe fantastyczne podwoje.

Czy są na sali fani gatunku fantasy? Jeśli tak to dzisiaj mam gratkę przede wszystkim właśnie dla Was.

W tej notce opowiem Wam o bardzo udanym debiucie 16-letniej Wiktorii Czyżyckiej. Ta utalentowana licealistka stworzyła obszerną powieść zatytułowaną „Ucieczka”, która otwiera jednocześnie cykl Imperium Smoczej Blizny.

Główni bohaterowie tej opowieści to m.in. waleczna księżniczka Varila, królowa Quenta, dowódca wojsk Eril oraz książę Arrin. Ich skomplikowane perypetie stanowią oś współistnienia i współzależności wielu światów wypełnionych po brzegi bardzo różnorodnymi postaciami oraz stworami.

W „Ucieczce” nie brak wartkiej akcji, bitew i różnego rodzaju magii, lecz zaznaczyć należy, że oprócz całej fantastycznej otoczki w powieści autorka poruszyła bardzo wiele uniwersalnych tematów takich jak np. miłość, przyjaźń, lojalność, honor etc. W historii tej ukazana została również walka o władzę, wpływy i własne interesy niektórych bohaterów. Autorka nakreśliła jak ogromny wpływ na postępowanie ma niespełniona miłość, która potrafi bardzo mocno zaślepić.

Książka ta obfituje w emocje oraz różnorodne rozterki bohaterów, a fantastyczny świat przenikają całkowicie realne dylematy postaci.

Wiktoria Czyżycka bardzo inteligentnie wykreowała świat, w którym (mniej lub bardziej pokojowo) koegzystują elfy, smoki, wilki, ludzie i wiele innych postaci wywodzących się z różnych plemion.

Czy jesteście ciekawi co kryje się na kartach „Ucieczki”? Ja muszę Wam powiedzieć, że mimo iż po ten gatunek sięgam naprawdę dosyć rzadko to uważam, że jest to bardzo dobrze wymyślona opowieść, którą czytało mi się dobrze i ze sporą ciekawością odnośnie tego, co wydarzy się dalej.

Jak wspominałam na początku jest to pierwszy tom całego cyklu, więc na pewno będę śledzić dalsze literackie poczynania Wiktorii, której życzę dalszych sukcesów, spełniania pisarskich marzeń, a przede wszystkim coraz więcej frajdy płynącej z tego, iż może dzielić się tym, co jej w duszy gra z czytelnikami.

 

https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 16 grudnia 2019

"Historia to świadek dziejów, źródło prawdy, życia, pamięci, mistrzyni życia, piastunka przeszłości i zwiastunka przyszłości." - Tytus Liwiusz


Z twórczością Stefana Turschmida miałam już styczność przy okazji dwóch innych jego powieści, były nimi: „Mrok i mgła” oraz „Cień Lucyfera”. Tym razem w moje ręce trafił „Tancerz”.

Jest to opowieść niewielka objętościowo, gdyż liczy niespełna 140 stron. Autor bardzo zgrabnie połączył w niej literacką fikcję z wydarzeniami historycznymi, które rzeczywiście miały miejsce.

Głównym bohaterem, a zarazem narratorem jest Andriej Wyszyński, który przez jakiś czas był bliskim współpracownikiem Stalina, a także oskarżycielem w procesach pokazowych, w których skazał on na śmierć wielu niewinnych ludzi.

Pewnego dnia u Wyszyńskiego pojawia się dziennikarz Jurij Sizow twierdząc, że chciałby napisać jego biografię, w tym celu przez kilka dni spotykają się oni na rozmowach mających stanowić materiał do książki. Do owych rozmów dołącza w pewnym momencie również piękna i elokwentna asystentka Sizowa…

W ten oto sposób poznajemy dzieciństwo, młodość, wchodzenie w dorosłość i coraz późniejsze lata życia oraz działalności Andrieja Wyszyńskiego. Na jaw wychodzą jego ciemne sprawki, prowokacje i rozmaite intrygi mające pomóc mu utrzymywać się możliwie jak najdłużej na piedestale.

Autor nakreślił bardzo wyrazistą opowieść o mechanizmach władzy, w której istota ludzka będąca jedynie niewielkim trybikiem w ogromnej machinie stopniowo zatraca swoje człowieczeństwo w imię posiadania przez chwilę daleko idących wpływów, pozycji społeczno – ekonomicznej, etc.

Według mnie jest to opowieść wielopłaszczyznowa, gdyż można się w niej doszukać elementów nie tylko historycznych i politycznych, lecz również mocno psychologicznych, a w niektórych fragmentach także wątków sensacyjnych.

„Tancerz” to z całą pewnością pozycja nietuzinkowa, w której bohaterowie, jak sami przekonacie się w toku lektury, mają wiele twarzy i przybierają różnorodne maski w zależności od tego, w jaki sposób i w jakim świetle chcą być widziani.

Zakończenie natomiast rzuca dodatkowe światło na wcześniejszy nurt tej opowieści.
Książka ta będzie z pewnością interesującą lekturą dla miłośników łączenia historii z fikcją literacką, którzy ponad to cenią sobie wyraziste postacie oraz misternie odmalowane słowem zawiłości i koneksje w kręgach władzy. Oprócz w/w walorów na kartach „Tancerza” znajdą coś dla siebie również Ci, którzy zainteresowani są losami jednostki ludzkiej w kontekście szeroko zakrojonego instrumentarium ustrojowego oraz uwarunkowań historycznych.

piątek, 4 stycznia 2019

W cieniu wielkiego wybuchu


„Susza” to w zamyśle autora trzytomowy cykl, którego pierwszą odsłoną jest „Zapach Suszy”, właśnie o tej książce chciałabym Wam dzisiaj nieco opowiedzieć. Jej autorem jest dziennikarz telewizyjny i radiowy, a także autor kilku już książek Tomasz Sekielski.

Tym razem czytelnik dostaje w swoje ręce thriller polityczny, którego akcja rozpoczyna się od dokonanego w Warszawie, krwawego zamachu terrorystycznego. Po tym dramatycznym wydarzeniu wkracza na scenę minister sprawiedliwości
Witold Rudzki, który przy okazji nadzorowania śledztwa dotyczącego w/w zamachu chce również dołożyć jak najwięcej cegiełek do realizacji swoich, indywidualnych celów.

Jak dowiadujemy się w toku lektury, cała opisywana sprawa tak naprawdę ma mnóstwo wątków, a zamieszanych jest w nią sporo osób, jak chociażby Karolina van der Oord idealna pod względem fizycznym i nieposiadająca żadnych skrupułów szefowa kliniki urody, czy skorumpowany biskup Jan Werda.

W tym machiawelicznym towarzystwie prym wiedzie jednak prokurator Agnieszka Ossowska, oschła, nieprzystępna, nadużywająca alkoholu pracoholiczka. To właśnie ona przez Witolda Rudzkiego zostaje wydelegowana, aby zająć się wyjaśnieniem, kto stoi za zamachem…

Autor stopniowo rozsnuwa przed swoimi odbiorcami coraz szerszą perspektywę, w którą jak się okazuje zamieszane są właściwie wszystkie najbardziej decyzyjne i wpływowe osoby w kraju, a za samym aktem terrorystycznym stoją zdaje się Rosjanie…

Tomasz Sekielski w swojej książce porusza jednak nie tylko kwestię samego zamachu, w „Zapachu suszy” ukazany został także nietracący na aktualności problem handlu ludźmi i wykorzystywania kobiet, czy molestowania seksualnego, do którego dochodzi w kręgach kościelnych. Zaznaczone zostały również kwestie bardzo wysokiej korupcji i kumoterstwa, które możemy zaobserwować w dzisiejszym świecie właściwie na każdym kroku…

Wykreowane przez autora postacie są ogromnie wyraziste przez całe spektrum wad, mroczność ich charakterów, a niekiedy też dramatycznych kolei losu, w jakie postanowił wkomponować je Tomasz Sekielski.

Jeżeli macie ochotę na mroczny i bardzo przejmujący, wielowątkowy thriller polityczny to ta powieść będzie dla Was bardzo dobrym wyborem.
Gdybyście po lekturze tej książki czuli niedosyt, a przypuszczam, że tak właśnie będzie, dodam jeszcze, iż dostępna jest również druga część cyklu „Susza”, a nosi ona tytuł „Smak suszy”.

 * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *