Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą traumy. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 11 lipca 2024

"Przez palce zwykłych dni oglądasz świat w pośpiechu gubiąc sny..."

Kiedy sporo się czyta, a grono lubianych autorów jest szerokie to dosyć trudno znaleźć chwilę, by poznać twórczość nowego pisarza… Jednak kiedy Wydawnictwo Mięta zaproponowało mi możliwość zrecenzowania najnowszej powieści Tomasza Betchera, tknięta jakimś impulsem, który zapewne częściowo wywołały intrygująca okładka i opis zdecydowałam się ją przeczytać i powiem Wam, że absolutnie nie żałuję!

„Ta druga” to opowieść ukazana z trzech, a właściwie nawet z czterech, perspektyw. Poznajemy w niej Paulę, Zuzię i Bartka.

Paula i Zuzia to przyjaciółki od czasów szkolnych, z Bartkiem również dziewczyny poznały się jeszcze w czasach nastoletnich. Ich przyjaźń, jak przekonacie się w trakcie lektury, przeszła różne fazy i konfiguracje…

Każda z części tej historii stawia na pierwszym planie jednego z jej bohaterów, przybliżając czytelnikowi zarówno obecne losy danej osoby, jak i to, co było kiedyś. Dzięki temu wszystkie elementy nakreślonej przez autora historii tworzą niesamowicie misterną mozaikę, z której wyłania się obraz doświadczonych przez życie na różne sposoby trojga ludzi, ich niekiedy mocno skomplikowanych relacji oraz wzajemnych powiązań.

Jest to opowieść o przyjaźni, miłości, poświęceniu, wzajemnym oddaniu, ale także ogromnie trudnych i łamiących serce wyborach, których pobudki nie są wcale tak oczywiste, jak może się to początkowo wydawać.

Tomasz Betcher funduje swoim odbiorcom emocjonalny rollercoaster. Perypetie opisanych postaci skłaniają do wielu refleksji, wzruszają i niejednokrotnie chwytają za gardło. W książce nie brakuje jednak także momentów wywołujących uśmiech na twarzy czytelnika. A w tle rozsnuwa się przed czytelnikiem barwna panorama Grudziądza z jego charakterystycznymi spichlerzami, co dodaje tej historii jeszcze bardziej urokliwego klimatu.

Chociaż opis okładkowy może sugerować, iż pozycja ta jest typowym romansem to muszę Wam powiedzieć, że nic bardziej mylnego. To opowieść o ludzkim życiu, w którym pełno rozterek i skrywanych głęboko traum.

Śledząc losy ciekawie wykreowanych postaci kibicujemy im, lecz także nie jeden raz zastanawiamy się jakbyśmy postąpili będąc na ich miejscu. Chociaż nie zawsze zgadzamy się z ich decyzjami to sposób, w jaki autor prowadzi nas przez tę opowieść niejako uzasadnia to, czym kierują się nakreślone przez niego postaci.

Czy każdy z bohaterów znajdzie dla siebie bezpieczną przystań i uda im się odetchnąć pełną piersią? Przeczytajcie najnowszą publikację Tomasza Betchera, a na pewno się tego dowiecie.

Ja spotkanie z prozą autora uważam za bardzo udane i zapewne jeśli nadarzy się ku temu okazja sięgnę po jakąś inną jego pozycję.

Polecam.

 

  * https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 8 lipca 2024

W plątaninie emocji oraz krętych życiowych ścieżek...

Dzisiaj opowiem Wam o najnowszej powieści Anny H. Niemczynow pt. „Należy do mnie”. Jej główną bohaterką jest Fausti oraz jej rodzina, której perypetie i stopniowy rozpad śledzimy na kartach tej opowieści.

Mama dziewczynki – Helena – zrezygnowała ze świetnie rokującej kariery w balecie, by całkowicie poświęcić się rodzinie i perfekcyjnemu prowadzeniu domu. Wiktor – ojciec dziewczynki poświęca się przede wszystkim pracy, a znudzony brakiem ambicji żony wikła się w firmowy romans z Klarą…

Brzmi jak pewnego rodzaju klasyka, jednak w całej tej opowieści absolutnie nic nie jest proste ani oczywiste. Jest to pozycja głęboko emocjonalna i skłaniająca do wielu różnorakich refleksji nad człowiekiem, życiem, relacjami, wyborami, których każdego dnia dokonujemy etc.

Autorka w swej wręcz kipiącej od emocji prozie chwyta czytelnika za serce, a w niektórych fragmentach tej opowieści również za gardło. Zmagania początkowo zaledwie kilkuletniej, a z biegiem czasu dorastającej Fausti z tym, co dzieje się dookoła niej przyprawiają czytelnika o dreszcze…

Książka ta bardzo dobitnie ukazuje, jak dorośli są w stanie wywrócić do góry nogami świat dziecka, czyniąc to niekiedy w bardzo bezwzględny sposób. Mowa w niej także o tym, do czego może doprowadzić skrajne poświęcanie się dla innych, poczucie odrzucenia i strach przed utratą relacji, która wydaje nam się być jedynym, co w życiu posiadamy.

Czy jeśli dziecko ma oboje kochających rodziców to jedno z nich może rościć sobie do niego wyłączne prawo? Czy da się zbudować szczęście na nieszczęściu drugiego człowieka? Jak często całą winę za rozpad rodziny bierze na siebie dziecko? - Odpowiedzi na te i wiele innych nasuwających się podczas lektury pytań znajdziecie na kartach „Należy do mnie”.

Każdy z bohaterów tej opowieści boryka się z własnym różnorodnym bagażem doświadczeń. Mają oni również swoje słabości, traumy i lęki często zakorzenione w dzieciństwie i rodzinnych relacjach, co jak się okazuje znacząco wpływa na ich późniejsze postępowanie.

Jest to opowieść o miłości, stracie, zagubieniu, samotności, poczuciu odrzucenia, braku akceptacji i jej poszukiwaniu oraz o zachwianym poczuciu bezpieczeństwa, ale także o sile przebaczenia. Anna H. Niemczynow wiele miejsca poświęca na pokazanie relacji na linii rodzic – dziecko, które mogą wspierać rozwijanie przez dziecko skrzydeł, lecz bywają pośród nich i takie, które są ogromnie toksycznie i pozostawiają po sobie niezatarte piętno.

Jeśli szukacie pozycji, która, choć niełatwa dotyka najgłębszych zakamarków ludzkiej psychiki, serca i duszy, przepełnionej emocjami, wzruszającej i głębokiej w swym przekazie oraz takiej, która nie daje się odłożyć, a gdy już ją skończycie to i tak wciąż będzie rezonować w Waszym wnętrzu to gorąco polecam Wam „Należy do mnie”.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

czwartek, 3 sierpnia 2023

"Niektórych ludzi spotykasz, mijasz i nie potrafisz zapamiętać nawet ich twarzy. A inni odciskają piętno na twoim życiu."

Katarzyna Grochola już od ponad ćwierć wieku dzieli się z czytelnikami swoją niezwykle różnorodną twórczością. W maju tego roku na rynku wydawniczym ukazała się jej najnowsza publikacja pt. „Miłość w cieniu słońca”.

Ta dosyć niewielka objętościowo powieść to historia Andrew i Hariett, których życiowe drogi krzyżują się właściwie przez przypadek… Są przecież jednak tacy, którzy stanowczo twierdzą, iż w życiu nie ma przypadków, więc całkiem możliwe, że zadziałało przeznaczenie… Najlepiej oceńcie to sami czytając tę książkę.

Autorka zderza w niej dwa zupełnie różne światy i osobowości bohaterów.

Hariett – artystka z bagażem doświadczeń, a jednocześnie nieprzebranym apetytem na życie, emocje i wszelakie doznania.

Andrew – mężczyzna pełen traum i lęków, wyizolowany, zamknięty w sobie, zupełnie przeciętny i zdawać by się mogło bezbarwny pracownik korporacji.

Z zetknięcia tych nieprzystających dla siebie orbit rodzi się niezwykle głęboka relacja. Uczucie, które stopniowo niszczy wszelkie tamy i mury, nawet te nieuświadomione lub skrzętnie tłumione, a zarazem buduje nowy świat pełen barw, odczuć, zamyślenia nad światem i człowiekiem.

Katarzyna Grochola oddaje narrację opowieści w ręce męskiego bohatera, co jest zabiegiem nadającym tej pozycji jeszcze ciekawszą perspektywę. „W cieniu słońca” to powieść mocno metaforyczna, przesycona różnorodnymi refleksjami. Jest to historia o wieloaspektowych relacjach, które, choć nieodzowne dla naszej egzystencji bywają także tym, co odciska na życiu człowieka różnorakie, niestety nie zawsze pozytywne, piętno. Dwoje odmiennych od siebie postaci stopniowo, krok po kroku wpuszcza czytelnika do swojego niezwykle intymnego świata.

Niniejsza pozycja pełna jest niuansów i niedopowiedzeń, co tym bardziej podkreśla, iż człowiek ciągle się zmienia, a wzajemne relacje nieustannie ewoluują. Moim zdaniem jest ona również wieloznaczna, co stanowi znakomite pole do jej bardzo różnorodnej interpretacji w zależności od pryzmatu indywidualnych doświadczeń i osobistych przeżyć każdego czytelnika.

Jeśli lubicie nieszablonowe opowieści o ludziach, miłości i szeroko pojętych relacjach to powieść ta z pewnością powinna znaleźć się w kręgu Waszych czytelniczych zainteresowań. A nietuzinkowy sposób opowiedzenia niniejszej historii i możliwość śledzenia przemian stających się udziałem opisanych bohaterów niech będą dodatkową zachętą do tego, aby sięgnąć po najnowszą powieść Katarzyny Grocholi.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 31 lipca 2023

Czasem zapominam, która "maska" to moje prawdziwe oblicze...

Krystyna Mirek już od kilkunastu lat dzieli się z czytelnikami swoim spojrzeniem na życie, człowieka i świat regularnie oddając w ręce odbiorców swoje powieści, których do tej pory ukazało się już kilkadziesiąt.

Najnowsza z nich nosi intrygujący tytuł „Flowers”. Historia ta jednak nie ma w sobie nic z kwiecistej, lekkiej czy sielankowej atmosfery, na co mógłby wskazywać jej subtelny tytuł. Opowieść stworzona przez autorkę porusza trudny, a zarazem bardzo ważny temat, jakim są narcystyczne zaburzenia osobowości. Pokazuje też niesamowicie trudną i niestabilną codzienność z osobą nimi dotkniętą.

Dająca mocno do myślenia historia Violi i jej męża Pascala, który jak się okazuje jest świetnym pozorantem oraz pojawiającego się również na kartach opowieści Kamila to bardzo głębokie studium ludzkiej psychiki.

W sposób bardzo wyrazisty nakreślone zostało borykanie się człowieka z traumami z przeszłości, które, choć umiejętnie wyciszane co jakiś czas dochodzą do głosu, a dzieje się to oczywiście w najmniej odpowiednich momentach.

Ukazany został również misterny proces zaszczuwania drugiej osoby, sprawiania by żyła ona w ciągłym poczuciu winy, nieustannego zaniżania jej poczucia własnej wartości etc.

„Flowers” to jednak nie tylko opowieść o trudnych zmaganiach bohaterów, których życie spowija pewnego rodzaju mrok, niepewność jutra oraz wewnętrzne zagubienie. Jest to również historia o pragnieniu miłości i bardzo głęboko ukrytym jej poszukiwaniu.

Jak wiadomo miłość nie jedno ma imię, więc także i na kartach tej historii uwidaczniają się jej bardzo różne oblicza. Autorka pokazuje, jak bardzo ważna w naszym życiu jest zdrowo pojmowana miłość do samego siebie. Jak się okazuje to właśnie ona jest niezachwianym fundamentem do budowania wszelakich innych światów, których jesteśmy częścią i w których możemy prawidłowo funkcjonować i ciągle się rozwijać.

Powieść „Flowers” opowiada o ogromnie toksycznym związku, wypieraniu rzeczywistości, a także złudnej i niestety będącej zupełnie bez pokrycia nadziei, że jeszcze uda się wszystko naprawić. Mowa w niej również o zmaganiu się z dramatyczną przeszłością, która wciąż kładzie się cieniem na życiu.

Jest to historia pełna emocji, które często są skrajne. Autorka umieściła w niej życiowy rollercoaster, który staje się udziałem bardzo dobrze wykreowanych postaci.

Czy wyjdą oni obronną ręką ze swoich bolesnych przeżyć i otworzą się na nowe życie? Jak krętymi ścieżkami podążać będzie ich zdawać by się mogło przypadkowo nawiązana relacja? Tego dowiecie się z kart książki.

Tym razem autorka zaserwowała czytelnikom słodko – gorzką opowieść we wszystkich odcieniach ludzkiej egzystencji, w której pokazała, jak trudne, a zarazem niezmiernie istotne są różnego rodzaju relacje międzyludzkie. Ja ze swojej strony gorąco polecam tę pozycję Waszej uwadze i mam nadzieję, że po nią sięgniecie, ponieważ naprawdę warto!

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 7 czerwca 2023

Zamyślenie w mikroświecie...

Jakub Małecki ma w swoim literackim dorobku kilkanaście powieści, udział w kilku antologiach oraz krótsze formy m.in. w Nowej Fantastyce.

Jeśli czytaliście już jego książki to zapewne wiecie, że jest to literatura mocno nieszablonowa, dla mnie w jak najbardziej pozytywnym znaczeniu tych słów, a jeśli jeszcze nie mieliście styczności z twórczością tego autora to zachęcam Was do zapoznania się z nią.

„Święto ognia”, o którym będzie mowa w tej notce jest drugą przeczytaną przeze mnie publikacją Jakuba. Pierwsza była powieść zatytułowana „Nikt nie idzie”, którą również Wam polecam.

Wróćmy jednak do wspomnianego na początku „Święta Ognia”. Jest to historia rodziny Łabendowiczów składającej się z trzech osób: Ojca i dwóch jego córek. Anastazja zwana Nastką ma 20 lat i zmaga się z porażeniem mózgowym, które w tej opowieści i swojej narracji nazywa porożem mózgowym – dlaczego? - odpowiedź znajdziecie w powieści.

Druga z sióstr to Łucja, która zatraca się coraz bardziej w swojej karierze baletowej… lecz czy ostatecznie przynosi jej to satysfakcję i wewnętrzne ukojenie? Dokąd zawiedzie ją droga, którą bezkompromisowo podąża? - rozwiązanie tej oraz wielu innych zagadek wynikających z opowiedzianej przez autora historii również znajdziecie na kartach „Święta ognia”.

Jakub Małecki w charakterystycznym dla siebie, nieco zawoalowanym oraz subtelnym stylu ukazuje czytelnikowi świat nietuzinkowych bohaterów. Osób, które w bardzo różne sposoby niosą na swoich barkach głębokie traumy z przeszłości oraz niełatwą codzienność. Obserwujemy ich wzajemne relacje, mniej lub bardziej udolne próby radzenia sobie w różnych życiowych sytuacjach oraz mocno zarysowany indywidualizm każdej postaci.

Jest to refleksyjna opowieść o rodzinie, emocjach i uczuciach targających istotą ludzką. O zmaganiu się z chorobą nie tylko samej Nastki, ale również jej bliskich. O tym jak bagaż doświadczeń wpływa na nasze aktualne życie, choć nie zawsze jesteśmy tego faktu świadomi.

Proza Jakuba Małeckiego jest specyficzna, można się nią zachwycić lub niezbyt ją zrozumieć. Ja zaliczam się zdecydowanie do grona tych zauroczonych dlatego polecam Wam książki tego autora. Na moich półkach czekają kolejne jego publikacje, które na pewno przeczytam, a jesienią na ekrany kin wejdzie filmowa adaptacja „Święta ognia” w reżyserii Kingi Dębskiej i powiem Wam, że jestem ogromnie ciekawa przeniesienia tej powieści na kinowy ekran.


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

poniedziałek, 13 grudnia 2021

W życiu nie chodzi o to, co się nam przytrafia, tylko o to, co postanowimy z tym zrobić.

  

Czy zdarza Wam się sięgać po poradniki lub książki na różne sposoby motywujące do życiowych zmian?

Książka, którą dzisiaj Wam przybliżę jest właśnie pewnego rodzaju poradnikiem. Jej autorką jest doktor Edith Eger (psycholog kliniczna), która na bazie własnych doświadczeń z czasów Holocaustu oraz wieloletniej pracy w gabinecie ze swoimi pacjentami ukazuje m.in. to jak istotne jest przepracowanie różnego rodzaju przeżytych traum, bez względu na to ile lat wstecz się wydarzyły. Jak się okazuje jeśli tego nie zrobimy to pomimo biegnącego czasu i tego, że wydaje nam się, iż mamy dobre, poukładane życie to jednak wszystkie te negatywne wydarzenia trzymają nas w pewnym sensie na uwięzi.

Autorka w 12 pełnych osobistego przekazu oraz zawodowego doświadczenia lekcjach podpowiada czytelnikom ścieżkę, którą mogą oni podążyć, aby odkryć własne często bardzo głęboko skrywane trudne i bolesne doświadczenia i uporać się raz na zawsze z tym, co minęło, chociażby przez akceptację i uświadomienie sobie, że na pewne sytuacje po prostu nie miało się żadnego wpływu.

Publikacja ta porusza wiele trudnych tematów, ale znajdziemy w niej także sporo poczucia humoru oraz dystansu do siebie i świata samej autorki, która daje sobie prawo do nieco ujmijmy to „przewrotnego” traktowania tego, co się w ludzkim życiu wydarza.

Zapewne zastanawiacie się teraz do czego zmierzam? Otóż z czym kojarzy Wam się słowo: DAR? Mnie osobiście z prezentem, czymś dobrym, pozytywnym, sprawiającym radość etc.

Doktor Eger w swojej książce pokazuje nam jednak, iż darem mogą być również wydarzenia bolesne, na pierwszy rzut oka ogromnie trudne do udźwignięcia, czy wywołujące różnorakie cierpienie.

I choć w pierwszej chwili może wydawać się to niedorzeczne i zaskakujące to bardzo często właśnie dzięki takim nielekkim darom możemy odkryć wewnętrzną siłę, jaką posiada człowiek oraz hart jego ducha. A przy odpowiednim nakładzie pracy nad sobą oraz wewnętrznej determinacji istota ludzka może przekuć to, co negatywne i blokujące w zmiany, które finalnie przyczynią się do zbudowania lepszego życia i pełnej pozytywów przyszłości.

Chociaż „Dar…” z pewnością nie należy do łatwych lektur to warto po niego sięgnąć, by przekonać się co proponuje dr Eger. A wtedy będziecie mogli już samodzielnie zdecydować czy wyruszyć w podróż w głąb siebie nakreślaną przez nią ścieżką.

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *