Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prostytucja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą prostytucja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 grudnia 2018

"Bo nigdy nie jest za późno, by spojrzeć na świat inaczej i dostrzec w nim to, co przez wiele lat kryło się w mroku..."


Całkiem niedawno pod szyldem Wydawnictwa Czwarta Strona ukazała się najnowsza powieść autorstwa Moniki Sawickiej zatytułowana „Gdyby nie ty”. Autorka opisała w niej losy Elizy, która wychowywała się w dysfunkcyjnej rodzinie, z niestroniącym od domowej przemocy ojcem alkoholikiem, zastraszoną przez niego matką oraz dwojgiem rodzeństwa.

W związku z powyższym dziewczyna od zawsze złakniona była miłości, uwagi i akceptacji ze strony otoczenia, mając przy tym bardzo mocno zaniżone poczucie własnej wartości. Gdy Eliza kończy 18 lat ojciec, funkcjonariusz MO, wysyła ją do pracy przy zbiorze pomarańczy i winogron w Hiszpanii. Dla Elizy sytuacja ta wydaje się początkiem drogi do raju pozwalającym wyrwać się w końcu z domowego piekła…

Początkowo wszystko układa się dobrze i pomimo nielekkiej pracy dziewczyna jest zadowolona wiodąc w miarę spokojne życie i zarabiając niezłe pieniądze. W pewnym momencie poznaje przystojnego, szarmanckiego i dużo starszego od niej Marca, w którym zakochuje się bez pamięci.

Niestety w tym momencie rozpoczyna się jej dramat, którego nie jest jeszcze świadoma… Mężczyzna zabiera ją na Sycylię i stopniowo przeobraża się z czułego kochanka i przyjaciela w alfonsa i oprawcę.

Monika Sawicka w swojej książce poruszyła bardzo trudne i delikatne kwestie – są nimi handel ludźmi i zmuszanie do prostytucji. Jej bohaterka po raz wtóry trafia do piekła, które zdaje się nie mieć dna. Wykorzystywana seksualnie, bita i poniżana popada w stan totalnej beznadziei. Z jednej strony myśli o samobójstwie, z drugiej kurczowo trzyma się życia. Gdy wydaje jej się, że jest skazana na porażkę pojawia się ratunek w postaci Paola… Dzięki niemu Eliza wraca do Polski i próbuje stanąć na nogi, podejmuje pracę w fundacji pomagającej kobietom, które przeszły to samo, co ona. Na skutek pewnych działań, o których dowiecie się z książki i ich późniejszych konsekwencji staje się mamą Amelki.

Niestety historia zatacza koło i dorosła już Amelia przez Internet poznaje Marca, który nadal uprawia nikczemny proceder. Oczywiście udaje mu się wirtualnie zmanipulować i rozkochać w sobie młodą dziewczynę… Eliza zrobi wszystko, aby jej córka nie trafiła w łapy Marca – decyduje się więc opowiedzieć Amelii swoją dramatyczną historię. Jaki będzie skutek tej rozmowy? Przekonajcie się zaglądając na karty „Gdyby nie ty”.

Monika Sawicka stworzyła bardzo drastyczną, a zarazem wyrazistą historię, w której postać Elizy z całą pewnością może być swego rodzaju lustrem dla wielu kobiet na całym świecie. Historia bohaterki, choć przerażająca i bolesna pokazuje również, iż z najcięższych nawet traum istnieje wyjście i pomimo różnorodnych życiowych dramatów można wyjść na prostą, lecz żeby tego dokonać musimy nie tylko otrzymać pomoc, ale przede wszystkim podjąć decyzję, iż tego właśnie chcemy.
Relacja Elizy z Amelią jest świadectwem tego, jak relacje międzyludzkie mogą uratować człowieka przed różnego rodzaju zatraceniem się.

„Gdyby nie ty” to nabrzmiała emocjami opowieść, która choć mroczna to ostatecznie tchnie nadzieją na lepsze jutro – jedynym warunkiem jest się nie poddać, wbrew wszystkiemu… nigdy…

Gorąco polecam Wam lekturę tej powieści, gdyż losy Elizy śledzi się z zapartym tchem, a jej opowieść zapewne zostanie z Wami na długo.

piątek, 13 stycznia 2017

Oczywiste nie istnieje...


Książka, o której dzisiaj nieco napiszę z całą pewnością jest publikacją kontrowersyjną oraz budząca w czytelniku bardzo wiele różnych, czasem nawet skrajnych emocji. Dzieje się tak między innymi dlatego, iż „Wyznanie…” jest książką opisującą autentyczne wydarzenia.

Bohaterką, a jednocześnie narratorką historii jest Joanna, wykształcona i ambitna kobieta, której świat najpierw w wyniku wypadku, a następnie na skutek fatalnego splotu okoliczności, w jednej chwili legnie w gruzach.

W efekcie ta notabene dojrzała już kobieta zmuszona jest podjąć dramatyczną decyzję, aby mieć za co utrzymać siebie i swoje dzieci postanawia wyjechać do Niemiec, by rozpocząć pracę w jednym z wielu działających tam domów publicznych.

Tak oto wraz z bohaterką wchodzimy do zupełnie innego świata, za którego kulisami nic nie jest takie, jakie dotąd znaliśmy. Joanna toczy nie tylko wewnętrzną walkę z samą sobą, gdyż miota się pomiędzy poczuciem obowiązku, by zapewnić rodzinie byt, a obrzydzeniem do tego, co robi, a często nawet do samej siebie. Musi również odnaleźć się w zupełnie nowych realiach życia, które są całkowicie odmienne od wszystkiego, co dotąd znała.

Autorka w sposób niezwykle szczery i odważny opisuje swoje losy oraz przeżycia i dylematy, które stały się jej udziałem. Nazywa po imieniu sprawy i emocje, o jakich zwykle wolimy nawet nie myśleć, a cóż dopiero głośno mówić.

Zaskakujące dla czytelnika może być jednak także i to, że w tej dosyć mocno pogmatwanej i nastawionej (z różnych względów) na zysk nazwijmy to społeczności, jaka zamieszkuje domy publiczne nawiązują się pomimo wszystko, relacje koleżeńskie i choć panuje konkurencja zdarza się również, iż prostytutki potrafią się wspierać, chociaż sposoby, w jakie to robią w wielu spośród nas mogą budzić wewnętrzny sprzeciw.

Kolejną kwestią, która być może zabrzmi nieprawdopodobnie w kontekście tematyki książki jest wątek miłosny, który jest dla autorki z jednej strony źródłem ulgi w zaistniałej sytuacji, z drugiej natomiast potęguje w niej poczucie odrazy wynikające z tego, co robi.

Chociaż nie podejmuję się oceny tej książki, bo któż z nas tak naprawdę ma prawo oceniać drugiego człowieka nie będąc przecież w jego skórze, uważam, że jest ona warta uwagi i zapoznania się z jej treścią, mimo, iż zdecydowanie nie jest to łatwa lektura.

Natomiast autorce gratuluję wielkiej odwagi, jakiej niewątpliwie wymagało napisanie, a przede wszystkim opublikowanie tej książki. Bez szczerości, czasem porażającej, z jaką pani Janka przekazała czytelnikom swoją historię ta książka zdecydowanie nie byłaby tym, czym jest w obecnym kształcie - mam więc ogromną nadzieję, że będzie ona dla autorki, dzięki zrzuceniu balastu, który dźwigała od dłuższego czasu na swoich barkach, nowym otwarciem.

Polecam.