Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poligraf. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poligraf. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 czerwca 2026

Dziennik Latarniczki...


„Latarniczka” to druga odsłona przeczytanego przeze mnie w lipcu 2025 „Latarnika” tego samego autora.

Tym razem narratorką opowieści jest kobieta – z kart niniejszego pamiętnika wyłania się czytelnikowi znerwicowana, żyjąca w pojedynkę niewiasta w mocno średnim wieku, lokalna patriotka i dziennikarka, pasjonatka fotografii no i oczywiście tytułowa „Latarniczka”.

Być może jest ona również alter ego narratora z poprzedniej opowieści, o której już Wam wspominałam… Kto to wie…

Ta książka również utrzymana jest w formie pamiętnikowych wpisów głównej bohaterki. W prowadzonych notatkach snuje ona własne dywagacje na wiele różnych tematów. Od lokalnych wydarzeń czy plotek poprzez wewnętrzne rozterki, aż po przytaczanie fragmentów ważnych dla niej dzieł literackich.

Podobnie jak miało to miejsce w poprzedniej opowieści autora, tutaj również, otrzymujemy mix małomiasteczkowej codzienności z wieloaspektowym opisem hermetycznej społeczności oraz tym, co indywidualne dotyka autorkę dziennika – nie tylko w sposób zewnętrzny, ale także, a może nawet przede wszystkim, wewnętrzny.

W historii można odnaleźć szczyptę różnego typu humoru, w tym także sytuacyjnego, który przebija z części zawartych na kartach tej publikacji wpisów. Są również fragmenty tchnące nostalgią – np. wracamy na Naszą Klasę! – kto pamięta ten portal?

„Latarniczka” nie jest dla mnie jednak prozą łatwą do sklasyfikowania. Podobnie jak miało to miejsce w przypadku „Latarnika”, pozycję tę również czytało mi się dosyć żmudnie, mimo że liczy ona niecałe 240 stron, zajęło mi to kilkanaście dni...

Jestem ciekawa czy czytaliście którąś z ww. opowieści pana Karola Kłosa? A jeśli tak, to jaki jest Wasz odbiór?

Jeśli o mnie chodzi to raczej nie sięgnę już po pozycje tego autora. Wy jeśli jednak macie ochotę, możecie sprawdzić i wyrobić sobie co do nich własne zdanie. Co prawda nie wiem, czy akurat te tytuły są jeszcze dostępne na rynku, ale może znajdziecie je w bibliotekach lub tzw. drugim obiegu.

Pytanie tylko, czy jesteście skłonni ich w ogóle szukać?

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta * 

poniedziałek, 24 listopada 2025

Dziennik Latarnika...

 

Opisanie historii, o której chcę Wam dzisiaj opowiedzieć stanowi dla mnie nie lada wyzwanie. Może zacznę od tego, że pozycja ta czekała na przeczytanie przez wiele lat.

„Latarnik” autorstwa Karola Kłosa jest swego rodzaju dziennikiem z życia tytułowego latarnika. Zawód ten jest znany autorowi przez pryzmat własnych doświadczeń.

Główny bohater jawi się nam jako wnikliwy obserwator otaczającej go rzeczywistości, a wszystko, co widzi, czego doświadcza i co staje się jego jakimkolwiek udziałem opisuje ubierając w pewnego rodzaju poetycką prozę.

Przyznam Wam się zupełnie szczerze, że ja czułam się dosyć zagubiona w tej opowieści. Z jednej strony jest ona dosyć monotonna tak jak zapewne życie i wieloletnia praca w latarni morskiej.

Z drugiej, gdy już pojawiają się jakieś inne osoby to momentami zaczynamy się gubić w tym kto tutaj właściwie jest kim i o co w zasadzie chodzi...

Narrator w swojej opowieści wchodzi w bardzo różne, często skrajnie od siebie odmienne role np. latarnika, czyli osoby bardzo ciężko pracującej, dziennikarza, petenta w urzędzie, małżonka etc.

Realne problemy bohaterów są tutaj zmieszane z nutami ironii i sporego sentymentalizmu za tym, co słusznie minione, a jednak stające się nieodzownym ogniwem pewnej całości.

Całość obfituje w opisy przyrody, refleksje nad życiem i światem oraz dywagacje nad zawiłością relacji międzyludzkich i konsekwencjami ich braku.

Znajdziemy tutaj również pewnego rodzaju poczucie humoru, które bywa dosyć sarkastyczne.

Jak sami widzicie, mam spory kłopot ze sklasyfikowaniem niniejszej lektury… Pomimo stosunkowo niewielkiej objętości (260 stron) czytało mi się ją dosyć ciężko. Plusem są krótkie rozdziały oraz plastyczność opisów, a minusem gęsto zadrukowane stosunkowo niewielką czcionką strony, przy znikomej ilości dialogów…

Mimo tak niejednoznacznego odbioru niniejszej publikacji, za jakiś czas, dam jeszcze szansę „Latarniczce” tego autora, która zapowiada się na drugą odsłonę opowieści wykreowaną tym razem z kobiecej perspektywy.

Być może zechcecie zmierzyć się z „Latarnikiem” (który mnie podświadomie nasuwa skojarzenie z nowelą H. Sienkiewicza…). Jeśli tak się stanie to dajcie koniecznie znać jaki był Wasz odbiór tej pozycji i czy trafiła ona do Was czytelniczo bardziej niż do mnie?

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *  

piątek, 23 września 2022

"Rzeczywistość jest z tej samej przędzy co i marzenia." - Władysław Stanisław Reymont

Moja przygoda z książkami tego autora rozpoczęła się już dobrych kilka lat temu, a dwóm spośród tytułów autorstwa Pana Kazimierza miałam przyjemność patronować, jeśli chcecie je sobie przypomnieć zapraszam serdecznie do blogowej zakładki: Moje patronaty.

Dzisiaj opowiem o powieści nieco starszej, wydanej w roku 2016 nakładem Wydawnictwa Poligraf, o wdzięcznym tytule „Zielarka z Bukowej Góry”. Główną bohaterką swej opowieści autor uczynił młodą studentkę farmacji – Martę Kurowską, która od dziecka uwielbia życie w zgodzie z naturą. Wszystko to za sprawą dziadków – Marceliny, która jest zielarką i od wielu lat prowadzi rodzinną aptekę oraz Konstantego, który jest leśnikiem.

Po śmierci dziadka Marta właściwie od razu wie, że gdy tylko skończy studia to będzie pomagać babci w aptece. Los jednak funduje jej przyspieszony kurs samodzielności, ponieważ Marcelina nagle umiera, jeszcze w trakcie edukacji Marty.

W ten sposób pełna obaw, ale również wielkich nadziei Marta porzuca swoje dotychczasowe życie i na stałe przenosi się do leśniczówki w malowniczej Bukowej Górze, by objąć schedę po dziadkach…

Przeprowadzka rozpoczyna zupełnie nowy etap w życiu młodej kobiety. Z czasem na jaw wychodzą również rodzinne tajemnice z przeszłości, które z kolei pociągają za sobą zaskakujące bohaterkę wydarzenia.

Jaki będzie finał tej historii? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Książka sama w sobie jest lekka, chociaż losy niektórych postaci zdecydowanie nie są łatwe. W powieści nie brak również malowniczych opisów przyrody, podkreślenia wagi kontaktu człowieka z naturą oraz zwierzęcymi przyjaciółmi Marty – Dyziem i Zielonopiórą.

Jest to historia o podążaniu za marzeniami i wewnętrznymi, starannie pielęgnowanymi, pragnieniami. Autor kładzie w niej również nacisk na to, jak ważne w naszym życiu są rodzinne relacje i korzenie, z których się wywodzimy.

„Zielarka z Bukowej Góry” to pozycja, która z całą pewnością zrelaksuje czytelnika i da mu odprężenie po ciężkim dniu. Historia ciepła w swoim przekazie, przepełniona nadzieją i postaciami pełnych dobra, życzliwości i wiary w lepsze jutro.

Jeśli potrzebujecie lektury będącej oderwaniem od życiowego pędu to książka ta powinna spełnić Wasze oczekiwania, zachęcam zatem do jej przeczytania.

  

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

niedziela, 13 października 2019

"Każdy etap w życiu człowieka służy czemuś, jest nauką, bodźcem rozwojowym, bagażem doswiadczeń..."


Na rynku wydawniczym aktualnie możemy znaleźć całe mnóstwo książek o miłości ukazywanej w wielu jej odcieniach i różnorodnych obliczach.
Jednak debiutancka powieść autorstwa Moniki Nowackiej jest pozycją nieszablonową, gdyż jest to połączenie powieści psychologiczno – obyczajowej z elementami poradnika. Autorka w swojej opowieści podejmuje temat zdrowo pojmowanej miłości własnej, która jest niezbędna każdej z nas.

Główną bohaterką jest Laura, atrakcyjna, młoda kobieta z ustabilizowaną sytuacją życiową właściwie na każdej płaszczyźnie bytowania, a mimo tego wciąż czegoś jej brak i nie czuje się szczęśliwa…

Śledzimy jej rozterki, gdy z jednej strony chce zmienić swoje życie, a jednocześnie paraliżuje ją lęk przed zmianami, niewiara w siebie oraz własne możliwości. Obserwując zmagania Laury z pewnością wiele spośród nas zastanowi się na tym, jak często my same trafiamy w podobną spiralę zaniżonego poczucia własnej wartości, rutyny, utartych schematów, stagnacji etc.

Autorka w sposób wyrazisty, a zarazem szczery i przystępny przybliża nam przemyślenia bohaterki na wiele różnych tematów. A opisane rozważania kobiety dotyczące konieczności dokonania egzystencjalnych zmian niepozbawione są znamion targających nią często skrajnych odczuć i emocji.

Jeśli chcecie same przekonać się czy Laura wykaże się odwagą i ostatecznie zdecyduje się sięgnąć po szczęście, czy też postawi na dotychczasową pozbawioną satysfakcji stabilizację to koniecznie przeczytajcie „W poszukiwaniu siebie”.

Jest to powieść dla kobiet i o kobietach Autorka utkała ją z marzeń, pragnień, często bardzo głęboko skrywanych potrzeb oraz wielu różnorodnych emocji przeżywanych właściwie każdego dnia przez miliony kobiet na całym świecie.

Mam nadzieję, iż lektura niniejszej książki nie tylko przypadnie Wam do gustu, ale stanie się także motorem w kierunku modyfikacji Waszej codzienności tak, abyście każdego dnia czuły się wartościowe, spełnione i po prostu szczęśliwe, ponieważ książka te idealnie nadaje się dla osób poszukujących swej drogi do szczęścia, a zarazem do siebie samych. 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

sobota, 12 października 2019

Ludzie są na tyle szczęśliwi, na ile sobie pozwolą...


Z prozą Kazimierza Kiljana spędzałam swój czas już kilkakrotnie. Po „Bukiecie chabrów” oraz „Znajdę Cię wszędzie” przyszedł czas na najnowszą książkę autora, czyli „Sięgając po szczęście”. Jest to pozycja przeznaczona wyłącznie dla dorosłych czytelników.

Bohaterką powieści jest dobiegająca pięćdziesiątki Małgorzata, która powoli staje na nogi po rozwodzie ze zdradzającym ją mężem. Aby nieco ułatwić sobie nowy start, kobieta postanawia udać się na urlop nad polskie morze. Niestety nie wszystko układa się po myśli Małgosi w związku z czym przeżywa ona różne perypetie, o których dowiecie się z kart książki.

Opowieść snuta przez autora jest wielowątkowa i niesie w sobie sporą dawkę życiowych refleksji. Postać Małgorzaty ukazuje nam kobietę, która pomimo bolesnych życiowych przejść i niemałego bagażu doświadczeń wciąż chce kochać i być kochaną i akceptowaną ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami oraz nawet najgłębiej skrywanymi pragnieniami.

Kazimierz Kiljan w sposób subtelny, a jednocześnie wyrazisty pokazuje czytelnikom, iż na szukanie, a co ważniejsze doświadczanie szczęścia, wewnętrznego zadowolenia i spełnienia nigdy nie jest za późno.

W swojej najnowszej powieści autor, przez opisywane sytuacje, dostarcza czytelnikom całą gamę różnorodnych emocji. Od uśmiechu w zabawnych momentach, poprzez chwile wzruszeń, czy refleksji, gdy Małgorzata snuje swe przemyślenia odnośnie różnych życiowych kwestii.

Zaznaczyć również należy, iż w książce tej znajduje się sporo pikantnych momentów, dlatego też, jak wspominałam Wam już wcześniej jest to lektura przeznaczona tylko dla osób dorosłych.

Ze swojej strony polecam Wam tę pozycję, ponieważ mimo swojej pozornej lekkości niesie ona w sobie głębsze przesłanie, a postacie, w które pisarz tchnął życie są nietuzinkowe i intrygujące. Zaś koleje losu, jakimi prowadzi swoich bohaterów autor są bardzo bliskie prawdziwemu życiu, przez co możemy je bez większych problemów odnieść do własnej codzienności.

Zatem bez zbędnego wahania sięgajcie po szczęście, którym poprzez karty swojej książki dzieli się z Wami Kazimierz Kiljan.

Dodam jeszcze tylko, iż Książkowo czyta miało przyjemność objąć patronatem medialnym niniejszą powieść.

wtorek, 1 stycznia 2019

Niespodziewane ech przeszłości...


Jakiś czas temu nakładem Wydawnictwa Poligraf ukazała się na rynku wydawniczym książka pt. „Niespodziane”. Jest to prozatorski debiut Ety Novak, autorka swoją opowieść osadziła w dużej mierze w Wiedniu, gdzie główna bohaterka nieoczekiwanie spotyka, jak się jej początkowo wydaje, swojego przyjaciela z dzieciństwa. Faktyczny stan rzeczy okazuje się jednak całkiem inny, o czym dowiadujemy się w toku lektury.

Autorka stworzyła skomplikowaną historię dwóch młodych mężczyzn, którzy dotąd nie mieli pojęcia o swoim istnieniu… Mimo to, kiedy już dochodzi do ich spotkania to bardzo chcą oni rozwikłać zagadkę swojego niebywałego podobieństwa.
Jednakże nie przypuszczają nawet, jak bardzo wstrząsające będzie dla nich rozwiązanie owej tajemnicy i co stanie się ich udziałem zanim pozyskają wiedzę dotyczącą tej kwestii.

Książka ta pomimo stosunkowo niewielkiej objętości niesie w sobie spory ładunek emocjonalny, a perypetie bohaterów trzymają czytelnika w napięciu. Bohaterowie tej opowieści zmagają się z wieloma dylematami dotyczącymi swojego pochodzenia i poczucia tożsamości jednostki. Rys charakterologiczny każdej z wykreowanych postaci skłania odbiorcę do refleksji nad tym, jak sam zachowałby się w danej sytuacji.

Eta Novak ukazała jak duży wpływ na życie człowieka mają wybory dokonywane w przeszłości przez jego najbliższych. Egzystencja głównych bohaterów staje się przez nie mocno skomplikowana, a w pewnym momencie znajdą się oni nawet w dramatycznym położeniu.

Autorka spróbowała również przybliżyć swoim czytelnikom topografię Wiednia i chociaż niekiedy jego opisy są nieco niespójne i odrobinę niekonsekwentne (być może jest to kłopot wyłącznie redakcyjny) to i tak czytając można poczuć tchnienie atmosfery tego barwnego miasta.

 „Niespodziane” jest więc opowieścią o ludziach, ich wzajemnych relacjach i decyzjach podjętych w przeszłości przez innych, a dzisiaj mających kolosalny wpływ na losy osób opisanych w tej książce. A także o tym, jak mocno emocje, nie zawsze pozytywne, mogą przejąć kontrolę nad naszym zachowaniem jeśli tylko im na to pozwolimy.

sobota, 5 sierpnia 2017

Człowiek kontra stres - kto wygra?


Książka ta jest dosyć nietypową pozycją w mojej biblioteczce, gdyż zazwyczaj nie sięgam po poradniki. Jednakże ze względu m.in. na to, że stres jest w dzisiejszych czasach niemalże wszechobecnym zjawiskiem zdecydowałam się zapoznać z tym właśnie tytułem.

Autorem „Radykalnej Redukcji StresuTM” jest pan Dariusz Juzyszyn, który przez wiele lat uprawiał różne dyscypliny sportu. Wielokrotnie był także reprezentantem Polski na arenach sportowych całego świata, a jego rekord ustanowiony w lekkoatletyce pozostawał niezmieniony przez 20 lat. Oprócz sportu pan Dariusz parał się również aktorstwem, obecnie natomiast zajmuje się prowadzeniem różnego rodzaju szkoleń, jest również analitykiem biznesowym.
Jak zapewne sami wnioskujecie z powyższego opisu zmaganie ze stresem na różnych jego płaszczyznach nie jest zatem autorowi obce stąd też wiele przykładów w swojej publikacji opisuje on w oparciu o własne emocje, doświadczenia i przeżycia.

Książka podzielona jest na 10 nazwijmy to głównych rozdziałów, z których każdy zawiera w sobie mniejsze podrozdziały. Dowiadujemy się z nich chociażby tego, czym tak naprawę jest stres, jakie są jego przyczyny? – jak się okazuje wcale nie są to bowiem okoliczności zewnętrzne jak zwyczajowo uważamy. Jak stres wpływa na nasze zdrowie i jakość życia, a w związku z tym dlaczego warto go redukować?

Autor w sposób bardzo przystępny, a jednocześnie merytoryczny pokazuje nam niemalże krok po kroku genialną w swojej prostocie metodę, dzięki której jeśli tylko naprawdę zechcemy i włożymy w to szczyptę wiary w połączeniu z wewnętrzną samodyscypliną oraz odrobiną wysiłku, mamy możliwość wydostać się z gigantycznej spirali stresu, w jakiej na co dzień żyjemy.

Zapoznając się z niniejszym poradnikiem uświadamiamy sobie również jak wielką wagę ma dla człowieka fakt, iż jest on niejako zmuszony przez ewolucję do tego by zawsze, wszędzie i wszystko oceniać. Z kolei od tego, jakie są te oceny, pozytywne czy też negatywne, bezpośrednio zależy poziom stresu, który przeżywamy, gdyż właściwie wszystko ocenić można na różne sposoby zależnie od założonych kryteriów, według których tego dokonujemy. W związku z tym z całą pewnością przydatna okaże się lektura rozdziału traktującego o tym, jak nie oceniać negatywnie.

Nie sposób opisać tutaj całej zawartości książki, gdyż liczy sobie ona bagatela 452 strony zarówno wiedzy teoretycznej, jak też praktycznych przykładów na to jak właściwie w każdym momencie możemy redukować stres oraz rzetelnie uzasadnionych dowodów na to, jak nasza świadomość, pozytywne myślenie i nastawienie są w stanie odmienić nasze życie.

Jeśli więc chcielibyście coś zmienić w swojej egzystencji, ale nie bardzo wiecie, od czego zacząć i jak w ogóle się do tego zabrać zajrzyjcie na karty „Radykalnej Redukcji StresuTM”.
Jest to książka, która z jednej strony przyprawiać Was momentami będzie o wybuchy śmiechu, kiedy czytać będziecie opisy dotyczące siedzącego w każdym z nas jaskiniowca itp., z drugiej natomiast niewątpliwie skłoni Was do wielu refleksji nad tym jak wiele prawdy w gruncie rzeczy jest w tychże opisach w odniesieniu do codziennej egzystencji każdej istoty ludzkiej.

Życzę Wam, aby lektura ta wniosła wiele pozytywnych zmian w Waszą codzienną egzystencję.

niedziela, 5 lutego 2017

Stosik styczeń 2017


  Witam Was w comiesięcznym sprawozdaniu zakupowo-podarunkowym. Znów nasze półki przytyły o kolejne 21 pozycji, jednak w styczniu wraz z mężem przeczytaliśmy 13 książek (ja 8, Daniel 5).

  Wśród nowych pozycji znalazły się:

1) Dariusz Juzyszyn - Radykalna Redukcja Stresu TM (egzemplarz recenzencki od autora)
2) Gregrory David Roberts - Cień góry (promocja w sklepie LIDL)
3) Neil Gaiman - Amerykańscy Bogowie (promocja na TaniaKsiążka.pl, zakupiona z dodatkowym rabatem)
4) Ala al-Aswani - Chicago (promocja w Księgarni Napoleon)
5) Nicole C. Vossler - Księżyc nad Arabią (nagroda w konkursie Fanbook)
6) Chufo LLorens - Saga wyklętych (Tania Książka w MediaMarkt)
7) Chang Rae-Lee - Kiedy ulegnę (promocja w Księgarni Napoleon)
8) Dariusz Koźlenko - Sami swoi (promocja w Empiku)
9) Kamil Glik - Liczy się charakter (promocja w Księgarni Napoleon)
10) Bogusław Wołoszański - Twierdza szyfrów (promocja w Księgarni Napoleon)
11) Jacek Noch - Taki trochę chory (promocja w Empiku)
12) Jojo Moyes - Dziewczyna, którą kochałeś (recenzencki od Wydawnictwa Znak)
13) Robert Ziębiński - Sprzedawca strachu (promocja w Księgarni Napoleon)
14) Joanna Jagiełło - Taki wstyd (nagroda z Poralu Medialnego)
15) Marcin Mortka - Morza wszeteczne (Tania Książka w MediaMarkt)
16) Agnieszka Kowalska - Czas na mnie (promocja w Tesco)
17) Natasza Socha - Biuro przesyłek niedoręczonych (promocja w Empiku)
18) Katarzyna Miller - Bajki rozebrane (promocja w Tesco)
19) Krystyna Janda - Różowe tabletki na uspokojenie (promocja w Tesco)
20) Janusz Wiśniewski, Małgorzata Domagalik - Między wierszami (promocja w Tesco)
21) Jacek Dukaj - Xavras Wyżryn (promocja w Księgarni Szkolnej)

Wśród 21 jest tylko 2 książki recenzenckie oraz 2 nagrody to oznacza, że przyszedł czas na wyczytywanie zapasów recenzenckich. 17 książek to różne poświąteczne promocje, wobec których wręcz nie dało się przejść obojętnie.

czwartek, 19 stycznia 2017

Naprędce napisana historia...



Autorem niniejszej książki jest Ryszard Cichy, który jak sam o sobie pisze był uczestnikiem wydarzeń zbliżonych do tych opisywanych w powieści, pracował bowiem jako funkcjonariusz warszawskiej policji. Mimo, iż jego powieść jest fikcją literacką to sporo inspiracji autor czerpał ze swoich ówczesnych przeżyć, doświadczeń i spotkań z ludźmi bardzo różnego pokroju.

Głównym bohaterem opowieści jest Ksawery Karski, młody, ambitny absolwent psychologii. Idealista, którego ogromnym marzeniem, a zarazem życiowym celem jest zasilenie szeregów MO.
Ku swojemu zadowoleniu otrzymuje on upragnioną posadę w milicji. W ten oto sposób śledzimy jego wędrówkę po szczeblach kariery od szeregowego milicjanta, aż do wysoko postawionego człowieka mafii, której istnieniu ówczesne władze de facto usilnie zaprzeczały.

Oczyma Karskiego obserwujemy mroczny półświatek, w którym panują równie proste, co żelazne zasady. Czytając tę książkę bardzo często nasuwały mi się skojarzenia z rodziną Corleone – z jednej strony egzystencja mroczna i pełna brutalności, z drugiej natomiast życie rodzinne, troska o swoich najbliższych etc.

Relacje i powiązania panujące na wyższych szczeblach władzy, a także wśród gangsterów i grup przestępczych, których różnorodnym strukturom mamy możliwość się przyjrzeć mogą wywołać w czytelniku wiele refleksji na temat tego, czy aby na pewno jest to wyłącznie fikcja literacka niemająca nic wspólnego z aktualną rzeczywistością…

Autor w żaden sposób nie ocenia postaci wykreowanego przez siebie bohatera. Pozwala mu opowiedzieć swoją historię z perspektywy przeżyć, doświadczeń i emocji Ksawerego. Czytelnik natomiast podczas lektury tej powieści zapewne wielokrotnie targany będzie całą gamą różnych, często skrajnych emocji. Historia Karskiego nasuwać będzie sporo refleksji zarówno na temat etyki i moralności istoty ludzkiej, jak również mechanizmów działania sektorów biznesu oraz władz państwowych na różnych szczeblach.

„Naprędce napisana historia” to interesujące studium mających swój początek w latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych przemian ustrojowych i gospodarczych oraz towarzyszących im i w gruncie rzeczy ściśle z nich wynikających ludzkich zachowań, które nadal pozostają zadziwiająco aktualne.