Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorstwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktorstwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 września 2020

Drugie spotkanie z Dorotką :).


 Jakiś czas temu, a dokładnie w pierwszej dekadzie lipca przedstawiłam Wam pierwszą odsłonę losów Dorotki, w którą życie tchnęła Agata Pruchniewska, dziś przyszedł czas na opisanie dalszych perypetii Dorotki oraz jej Suki, która zaznaczyła już swoją obecność pod koniec poprzedniej części.

Podobnie jak poprzednio narratorem opowieści jest Bóg, który jak wiadomo spogląda na wszystko ze swojej perspektywy. Tym razem jednak na plan pierwszy wysuwa się Suka, która ma zagrać w produkcji Młodego Reżyser, a wiadomo, że gdzie Suka tam i Dorotka.

Śledzimy więc zakręcone i opisane z dużą dawką humoru losy ich obu. Dorotka nieodmiennie szuka pracy i miłości, a na jej drodze stają nowe osoby, które wnoszą w codzienność jeszcze więcej zamieszania. Suka natomiast zaskakująco dobrze radzi sobie w branży aktorskiej i snuje swoje psie przemyślenia, co uwidacznia się w niektórych rozdziałach książki.

Nasze bohaterki są ze sobą bardzo zżyte i choć nie zawsze idealnie się ze sobą „dogadują” i miewają burzliwe chwile to jedna nie wyobraża sobie życia bez drugiej. Ponadto Suka zjednuje swojej Pańci, jak nazywa Dorotkę, sympatię wielu różnych osób.

Czy dzięki temu Dorotka znajdzie swoje upragnione miejsce na świecie, w którym w końcu ułoży sobie wszystko na gruncie zarówno zawodowym, jak i prywatnym? Tego dowiecie się z kart książki.

Jeśli macie ochotę na lekturę lekką, łatwą i przyjemną, w której znajdziecie całe mnóstwo powodów do śmiechu to pozycja ta będzie dla Was wręcz idealnym wyborem, zwłaszcza teraz, u progu powoli nadchodzącej jesieni.

Czy zechcecie zatem spędzić trochę czasu z filuternym Bogiem, zakręconą Dorotką oraz jej ciut przemądrzałą i ogromnie wyszczekaną Suką?
 
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

poniedziałek, 6 lipca 2020

Bycie aktorką wcale proste nie jest...


Lektura, którą chcę Wam dzisiaj przedstawić spędziła na mojej domowej półce bardzo dużo czasu, ale i na nią przyszła w końcu pora. Jako że za okami lato postanowiłam, więc sięgnąć po coś lżejszego niż zwykle. W ten oto sposób mój wybór padł na powieść autorstwa Agaty Pruchniewskiej, która nieco z przymrużeniem oka w roli narratora tej historii obsadziła samego Pana Boga, który to krok po kroku przedstawia czytelnikom losy Dorotki.

Nasza bohaterka właściwie od zawsze marzyła o tym, aby zostać aktorką niestety droga do osiągnięcia tego celu nie była łatwa, a gdy już po wielu wzlotach i upadkach (dowiecie się o nich w szczegółach podczas czytania książki) w końcu się to udało to Dorotka zazwyczaj i tak nie miała przysłowiowo „z górki”…

Dodatkowo życie Dorotki (niestety nie zawsze pozytywnie) urozmaica związek z Księciem i jego nieodłączoną rodziną na włościach. Chociaż nasza Dorotka stara się jak może to w żaden sposób nie udaje jej się do nich dopasować czy nawiązać chociażby najmniejszej nici porozumienia.

Agata Pruchniewska poprzez koleje losu wykreowanej przez siebie bohaterki pokazała czytelnikom kawałek świata, który bardzo dobrze zna, ponieważ sama jest absolwentką PWST w Krakowie, co za tym idzie blaski i cienie aktorskiej codzienności nie są jej obce.

Pod płaszczykiem lekkości snutej przez samego Pana Boga opowieści o codzienności nieco zakręconej, ale bardzo sympatycznej i oddającej się całą sobą swojej pasji Dorotce pokazała, jak mozolna bywa droga do marzeń i jak trudno jest przebić się młodym adeptom w jakiejkolwiek dziedzinie poprzez rzeszę tych, którzy mają już pewien staż oraz ugruntowaną pozycję w branży.

Dorotka jest jednak doskonałym przykładem na to, że niekiedy upór, a niekiedy totalny luz dają często zaskakująco pozytywne efekty, a los (Pan Bóg) stawia na jej drodze również pomocnych na różne sposoby ludzi. Oczywiście nic nie mogłoby się wydarzyć bez Ryśka i Łysego tak samo nieodzownych, co charakterystycznych (każdy na swój sposób) kompanów naszej Dorotki.

Mnie tę powieść czytało się całkiem nieźle, mimo, iż po tak lekkie pozycje sięgam stosukowo rzadko. Były jednak i takie momenty, w których miałam ochotę potrząsnąć Dorotką, a jej relacja z Księciem doprowadzała mnie do szewskiej pasji. Niemniej jednak, jeśli macie ochotę na coś z jednej strony niespecjalnie skomplikowanego i z dużą dawką humoru, z drugiej natomiast poruszającą tematy takie, jak np. świadomość siebie, własnych pragnień i dążenie do ich realizacji, rozwijanie pasji, prawdziwa przyjaźń itp. to tak książka będzie w sam raz dla Was na ten letni czas.

Sama za jakiś czas zamierzam sięgnąć po drugą odsłonę tej historii, która też czeka na mojej półce.

To jak – skusicie się na poznanie Dorotki?
 
* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

środa, 17 lutego 2016

Pośród zwykłych spraw niech mijają dni... A ty żyj!


Niniejsza publikacja jest wznowieniem wydanej w roku 2005 książki o tym samym tytule. Wydanie, które obecnie trafiło w ręce czytelników podzielone zostało na dwie części, pierwszą połowę rozmowy determinują wydarzenia, fakty i opowieści z przeszłości tak, aby czytelnik miał szansę dowiedzieć się jak to wszystko się zaczęło. Pomimo, iż historię Pani Ewy Błaszyk i jej córki Oli zna większość z nas uważam, że takie właśnie sformatowanie tej książki wchodzi jej na dobre.

W drugiej części natomiast rozmowa toczy się wokół tego co dzieje się aktualnie po kilkunastu latach od traumatycznych wydarzeń. Podkreślić należy, iż konwersacja nie toczy się tylko i wyłącznie w oparciu o dramat, który stał się udziałem Pani Ewy i jej najbliższych. Z książki dowiadujemy się także sporo na temat środowiska artystycznego, z którym jak wiadomo związana jest aktorka. Możemy przeczytać wspomnienia o ludziach takich jak np. Agnieszka Osiecka. Dowiadujemy się również sporo o pracy twórczej Pani Ewy, która przybliża nam jak wygląda praca na planie.

Na publikację tę składają się także wypowiedzi wielu osób związanych z tą rodziną, mam tutaj na myśli zarówno lekarzy i cały sztab ludzi zajmujących się do dnia dzisiejszego Olą, która niestety nadal jest w śpiączce; jak również przyjaciół pani Ewy dzięki, którym udało się nagłośnić kwestię Fundacji AKOGO, a następnie kliniki BUDZIK, która ma już na swoim koncie sporo sukcesów na co najlepszym dowodem są wybudzone dzieci.

W moim mniemaniu książka ta jest bardzo przejmująca w swoim przekazie, a zarazem tchnie ona jednak ogromem nadziei, gdyż przykład postawy Pani Ewy ukazuje, że nawet pośród największych przeciwności losu człowiek jest w stanie odnaleźć iskierkę dobra jeśli tylko znajdzie w sobie na tyle siły by pomimo wszystko się nie załamać. Nawet największe traumy możemy przekuć w dobro, darowane bardzo często innym ludziom.

Jest to opowieść o wielu niekiedy bardzo skrajnych emocjach targających człowiekiem znajdującym się nagle w niesamowicie trudnej sytuacji życiowej, gdzie właściwie wszystko jest poza jego kontrolą.

W sposób bardzo plastyczny ukazana została również pewnego rodzaju autoterapia poprzez sztukę, która pomaga Pani Ewie przepracowywać swoje emocje, a także jest w pewnym sensie katalizatorem w trudniejszych chwilach, które przecież ciągle się zdarzają.

Zachęcam Was do sięgnięcia po tę nie łatwą lecz na pewno warta uwagi książkę. A Pani Ewie gratuluje odwagi, szczerości oraz ogromnej pokory z jaką nie tylko mówi o swoim życiu, lecz także wykorzystuje je, aby pomóc innym jak tylko jest to możliwe.


Za udostępnienie egzemplarza do recenzji dziękuję: TaniaKsiążka.pl; ---> Kup tę pozycję na Taniaksiążka.pl

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *