wtorek, 17 lipca 2018

"Wiem, to brzmi jak oczywistość, ale być może wszystko, czego ci trzeba, żeby się uleczyć, to ludzie, którzy cię kochają."


Już 18.07 Wydawnictwo Znak Między Słowami odda w ręce czytelników debiutancką powieść Sally Fransom. Książka, której mam przyjemność być jedną spośród ambasadorek, zatytułowana jest „Jak upolować pisarza?”

Bohaterką opowieści jest Casey Pedergast. Młoda kobieta piastuje stanowisko dyrektor kreatywnej w jednej ze znanych agencji reklamowych. Casey wraz ze swoim zespołem opracowuje nową kampanię. Projekt o nazwie Nanu dotyczyć ma połączenia korporacyjnych marek pewnych produktów ze znanymi postaciami ze środowiska pisarzy, a wszystko to dzieje się pod czujnym okiem nieco despotycznej szefowej Celeste…

Jedną z pierwszych twarzy projektu ma być Ben Dickinson, tak więc nasza bohaterka jak ma to w swoim zwyczaju zarzuca na niego swoje marketingowe sieci, a możecie być pewni, że dla osiągnięcia postawionego sobie celu Casey jest w stanie zrobić i poświęcić naprawdę bardzo wiele.

Czy jednak i tym razem pójdzie jej tak łatwo, jak zwykle?? Tego dowiecie się już z kart książki, bo przecież streszczanie fabuły nie ma najmniejszego sensu.

Chciałabym jednak zwrócić tutaj Waszą uwagę na kilka innych kwestii, gdyż wg mnie autorka w historii tej nakreśliła w sposób bardzo realistyczny rządzące współczesnym światem realia. W dzisiejszym świecie bowiem jesteśmy w stanie, a nawet poniekąd do tego zmuszeni, poświęcać prawie wszystko w pogoni za pieniędzmi, karierą, prestiżem etc. Dokładnie tak, jak do pewnego momentu robi to bohaterka książki.

W związku z powyższym początkowym podejściem Casey do życia, nie sposób jej pierwotnie polubić. Zapatrzoną w siebie, lubiącą zbytek oraz życie w otoczeniu wszechobecnego blichtru i dążącą po trupach do celu – taką właśnie ją poznajemy. Jednak w toku lektury, pod wpływem poznawanych osób i tego, co wydarza się dookoła niej mając jednocześnie wymierny wpływ na jej życie, nasza bohaterka przechodzi gruntowną przemianę, której jesteśmy świadkami.

Książka ta jest pełna humoru i spojrzenia na życie z przymrużeniem oka, a jednocześnie niebanalna i chwilami słodko-gorzka. Autorka opisuje w niej nie tylko tzw. Wielki świat show - biznesu, ale również rozterki młodej kobiety, która stopniowo, na własnych błędach uczy się wybierać to, co w życiu naprawdę ważne.  Casey na nowo odkrywa wartość prawdziwej przyjaźni i miłości, a oprócz tego przypomina sobie o dawno porzuconych marzeniach, które przecież nadal czekają, aby je spełnić.

Sally Franson nie bała się również poruszyć kwestii niezwykle delikatnej, jaką z całą pewnością są trudne relacje na linii rodzic – dziecko, a konkretnie matka – córka oraz tego, jak owe relacje wpływają na życie obu dorosłych już przecież kobiet.

Czy zechcecie wraz z Casey Pedergast podjąć próbę upolowania pisarza, a zarazem poznać ją samą, która ma w sobie coś z każdej z nas? Ja ze swojej strony gorąco polecam Wam tę barwną, ciekawą i dobrze napisaną opowieść.

Dodatkowo mam dla czytelników bloga kod rabatowy na zakup powieści na znak.com.pl, wystarczy w polu kod rabatowy wpisać: CASEY , a otrzymacie 30% rabatu :)

8 komentarzy:

  1. Na chwilę obecną mam za dużo książek, które czekają w kolejce, ale kiedyś może dam szansę tej książce. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo polecam! Sama nie spodziewałam się, że ta książka będzie aż tak dobra :).

      Usuń
  2. Coraz głośniej się robi o tej książce. Już kilkukrotnie widziałam ją na blogach i w mediach społecznościowych. Atmosfera korporacji nie do końca mi sprzyja w literaturze, ale małymi kroczkami przekonuję się do tej powieści, więc może, może... :D

    https://introvert-with-passions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. "Jak upolować pisarza?" to książka pełna humoru, przy której lekturze można się naprawdę nieźle bawić. To jednak także słodko-gorzka historia, która poniekąd stanowi zwierciadło naszej rzeczywistości. Warto bez dwóch zdań! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widzicie Gandalf też poleca! ;)

      Usuń