środa, 3 kwietnia 2019

"Bo misja jest jak narkotyk. Wciąga, uzależnia..."

Sylwia Winnik zadebiutowała w roku 2018 historią „Dziewczęta z Auschwitz”. Dzisiaj jednak przychodzę do Was z kilkoma słowami na temat jej drugiej książki, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Znak w lutym bieżącego roku, a nosi tytuł „Tylko przeżyć. Prawdziwe historie rodzin polskich żołnierzy”.

Publikacja ta zawiera rozmowy autorki z żołnierzami, którzy byli na misjach w Iraku, Afganistanie i innych miejscach, ale również z ich najbliższymi: żonami, partnerkami, a w niektórych przypadkach także dziećmi.

Dialogi te są ogromnie poruszające ze względu na to, iż dotykają one wielu różnorodnych, często niełatwych do podjęcia tematów. Jednym z nich jest na przykład konieczność dokonywania ustawicznych wyborów pomiędzy rodziną i życiem osobistym, a służbą dla kraju z dala od granic Polski.

Autorka w sposób bardzo empatyczny, a przy tym piórem wprawnej reportażystki opisała codzienność żołnierzy na misjach, ich zmagania z ciągłym niebezpieczeństwem, a niejednokrotnie z samym sobą i własnymi słabościami, które prędzej czy później dotykają każdego z uczestników misji.

Książka ta jest również opowieścią o ogromnej pasji ludzi, którzy decydują się włożyć mundur, niejednokrotnie na całe życie. Jak sami często podkreślają snując swoje opowieści jest to ich niemalże druga skóra, a życie na misji, choć niełatwe, niebezpieczne i przepełnione rozłąką z bliskimi staje się pewnego rodzaju uzależnieniem.

W publikacji tej nie sposób nie odnaleźć także niezmierzonych pokładów miłości i oddania ze strony tych, którzy czekają na powrót pełniących służbę w siłach zbrojnych. Dzięki wielu kompromisom oraz hartowi ducha obu stron ich małżeństwa i związki przetrwały próbę czasu, chociaż oczywiście na wszystkie.

O „Tylko przeżyć” można by pisać jeszcze bardzo długo, ale nie chciałabym pozbawiać Was możliwości odkrywania tej niesamowitej i zdecydowanie wartej uwagi książki. Tak więc dodam jeszcze tylko, że książka wzbogacona jest wieloma zdjęciami, które pozwalają chociaż częściowo zwizualizować sobie to, co czytamy.

Autorce serdecznie gratuluję podjęcia tak ważnego, a zarazem trudnego i delikatnego tematu oraz jej ogromnej uważności, jako słuchacza, zaś lekturę tej książki gorąco Wam polecam!

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *

2 komentarze:

  1. Myślę, że właśnie takiej książki brakowało na polskim rynku wydawniczym. Z pewnością jest to ważna i wzruszająca lektura.


    pozdrawiam
    Karolina

    czytankanadobranoc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, jest to pozycja zdecydowanie warta uwagi i poruszająca.

      Usuń