piątek, 4 września 2026

„Ludzie przemijają, ale dobro pozostaje. Zostaje gdzieś głęboko w nas”


Powieściami Marii Paszyńskiej zachwyciłam się już kilka dobrych lat temu i teraz biorę jej książki właściwie w ciemno.

W kwietniu bieżącego roku ukazał się „Wybór Ady”, który niegdyś (2018) nosił tytuł „Willa pod zwariowaną gwiazdą”.

Na kartach niniejszej opowieści autorka ukazała warszawskie zoo, prowadzone przez Antoninę i Jana Żabińskich, w przededniu II Wojny Światowej i w trakcie jej trwania.

Poznajemy również Piotra, którego dzieciństwo i młodość nie należą do łatwych… Przy życiu trzyma go wielkie marzenie – chce zostać kornakiem, czyli opiekunem słoni.

Na skutek kolejnych dramatycznych wydarzeń, jakie zachodzą w jego życiu, zostaje przygarnięty przez Antoninę (zwaną Punią) i wiedzie życie wśród ukochanych zwierząt, a pod jego pieczą przychodzi na świat pierwsze w Polsce słoniątko – Tuzinka.

Niestety wybucha II Wojna Światowa, która wszystko komplikuje i całkowicie zmienia codzienność zwyczajnych ludzi. Piotr, choć ułożył sobie życie, na skutek wojennej zawieruchy znów traci grunt pod nogami, a jego jedyną ostoją są p. Żabińscy i zwierzęta.

Tymczasem właściciele zoo pomagają, jak tylko mogą różnym ludziom będącym w potrzebie. W ten sposób pod ich opiekuńcze skrzydła trafia Ada – ciężarna kobieta, bez wspomnień, gdyż utraciła pamięć...

Co przyniesie ze sobą pojawienie się tajemniczej kobiety? Z kim jeszcze skrzyżują się losy Żabińskich oraz Piotra? – sięgnijcie po książkę, by się tego dowiedzieć.

Dla mnie „Wybór Ady” to poruszająca opowieść o ludzkich relacjach, zagubieniu, samotności i wojennych traumach kładących się cieniem na życiu… Niemniej jednak jest to również historia o nadziei, poszukiwaniu szczęścia i miłości oraz ogromnej pasji wobec tego, co się robi.

Na kartach tej prozy nie brak egzystencjalnych zawirowań i trudnych wyborów, przed którymi stają bohaterowie. Maria Paszyńska pokazuje ich emocje i rozterki, radości i smutki na tle wojennej codzienności wraz z całym wachlarzem jej mrocznych realiów.

Nie wszyscy bohaterowie tej powieści są postaciami fikcyjnymi, ale Ci, których autorka nakreśliła są tak realistyczni, że z powodzeniem mogliby znaleźć się tuż obok nas i dzielić z nami swe wloty i upadki.

Jeśli szukacie lektury, która Was poruszy i zostawi po sobie trwały ślad to „Wybór Ady” w moim mniemaniu z całą pewnością do grona właśnie takich tytułów należy.

Polecam!

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *