środa, 9 września 2026

Poznaj tajemnicę Akademii - zagadkowy thriller dla młodzieży 16+


Czy zetknęliście się kiedyś z książkami Piotra Adamczyka? (nie chodzi tutaj rzecz jasna o popularnego aktora).

Moja przygoda z jego twórczością trwa od pierwszego wydanego tytułu, co miało miejsce w roku 2012.

Natomiast w lutym bieżącego roku autor pokusił się o napisanie książki młodzieżowej, skierowanej do grupy czytelników 16+, która nosi tytuł „Akademia Świętej Śmierci”.

Mimo iż zdecydowanie nie jestem grupą docelową, sięgnęłam po tę książkę ze względu na znajomość kilku innych tytułów autora oraz na opis okładkowy, który mówi o tym, że poruszone w powieści tematy są aktualnie bardzo na czasie.

Główną bohaterką jest 16–letnia Zuzia Glass, która po tajemniczym zaginięciu matki mieszka ze swoim ojcem, dobrodusznym, lecz ekscentrycznym naukowcem. Jej sąsiadem jest nieco starszy od niej Matt, który mieszka obok z rodzicami i bratem. Chłopak, jak możecie się domyślić, wzbudza w naszej bohaterce coraz większe zainteresowanie, a że Zuzia jest dosyć nieśmiała to cała sytuacja nie jest dla niej zbyt komfortowa.

Tymczasem na mieście, w różnych jego lokalizacjach pojawia się tajemniczy kod QR, który wprowadza w świat pewnej gry, która coraz bardziej pochłania swoich uczestników…

Dokąd to wszystko finalnie zaprowadzi naszych bohaterów? Czemu będą oni musieli stawić czoła i czy mama Zuzi odnajdzie się cała i zdrowa? – Musicie przeczytać sami.

Piotr Adamczyk w swoim thrillerze skierowanym do starszej młodzieży poruszył bardzo aktualne w opisywanym środowisku tematy, takie, jak np. trudności wynikające z dorastania, pierwsze porywy serca, borykanie się ze stratą i samotnością, czy ogromnie dzisiaj powszechne uzależnienie od internetu na bardzo różnych płaszczyznach oraz całe mnóstwo zagrożeń czyhających na dzieci i młodzież w cyfrowym świecie, kryjących się w pozornie niewinnych teściach/aplikacjach.

Myślę, że perypetie Zuzi i Matta oraz cała treść, w której osadzone zostały te postacie, będzie interesująca, wciągająca i przystępna dla młodego czytelnika – tym bardziej że część elementów fabuły stanowią autentyczne miejsca i organizacje.

Jeśli zaś o mnie chodzi to zachowanie głównej bohaterki dosyć często mocno mnie irytowało, gdyż w moim odczuciu było nieadekwatne do jej wieku – zaznaczam jednak, że nie jestem grupą docelową dla tej książki, więc z całą pewnością miało to wpływ na jej odbiór.

Jeżeli jednak macie w swojej rodzinie lub otoczeniu starszą młodzież, która gustuje w zagadkowych, a momentami nieco mrocznych thrillerach to myślę, że warto podsunąć im ten tytuł, chociażby ze względu na aktualność poruszonych w nim kwestii oraz pokazanie różnorodnych relacji między bohaterami przez autora.

Ciekawa jestem komu polecilibyście rozwikłanie zagadki tego, czym właściwie jest tytułowa „Akademia Świętej Śmieci”? A może Wy sami zdecydujecie się to zrobić? – jeśli tak to do dzieła! 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *   

poniedziałek, 7 września 2026

Najnowsza powieść Małgorzaty Kalicińskiej

 

Czy są tutaj fani twórczości Pani Małgorzaty Kalicińskiej? Myślę, że na pewno tak, bo ja sama również się do nich zaliczam 😉.

Po około rocznej przerwie autorka powróciła na rynek z nową powieścią, która nosi wymowny tytuł „Nostalgia. Rzecz o moich Ukochankach”.

Z czym kojarzy Wam się słowo nostalgia? – mnie z tęsknotą, czułością, wspomnieniami oraz całym wachlarzem emocji w wielu różnych odcieniach.

I taka właśnie jest według mnie najnowsza powieść autorki. Poznajemy w niej Marię, która właśnie żegna bliską osobę. Narratorka wpuszcza czytelnika do swojego świata, stopniowo odmalowując przed nim swoistą panoramę utkaną z codzienności oraz wspomnień rozpiętych na życiowej osi czasu bliżej, bądź nieco dalej, a mimo wszystko splecionych w nierozerwalną całość...

Maria i Piotr niegdyś byli sobie bardzo bliscy, jednakże na wiele lat utracili ze sobą kontakt. Czym zaowocuje spotkanie po latach? Czy prawdą okaże się powiedzenie, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki? A może wcale nie jest to już ta sama rzeka?

Opowieść snuta przez Marię to subtelna, pełna retrospekcji, słodko – gorzka i niesamowicie refleksyjna historia, w której dojrzała, świadoma siebie kobieta ukazuje wiele odcieni doświadczonych na przestrzeni życia emocji i uczuć, a wszystko to przez pryzmat własnych doświadczeń.

Bardzo szczerze i otwarcie opowiada ona o mężczyznach, którzy odegrali ogromną rolę i pozostawili po sobie trwały ślad na wielu płaszczyznach jej życia.

Pokazane w książce zderzenie dwóch światów, które początkowo mogą wydawać się niemożliwe do połączenia, staje się harmonijną rzeczywistością, w której nasza bohaterka bardzo dobrze się odnajduje.

„Nostalgia” to opowieść nie tylko o odchodzeniu, lecz także, a właściwie nawet przede wszystkim o oddaniu, wsparciu i szacunku, ale bez pudrowania i przesładzania rzeczywistości.

Jest to historia o ludziach, z ich zaletami i wadami, pragnieniami i lękami oraz bagażem różnorakich doświadczeń, jakie ze sobą niosą. Proza ta jest refleksyjna i traktuje o relacjach, które nie zawsze są łatwe i przyjemne, bywają również takie, które momentami są chłodne i szorstkie, a jednak nadal coś ze sobą niosą.

Myślę, że wielbicielom publikacji Pani Małgorzaty książka to przypadnie do gustu i idealnie sprawdzi się na zbliżające się jesienne popołudnia i wieczory.

Jeśli zaś o mnie chodzi to po raz kolejny się nie zawiodłam. Książkę czytało mi się dobrze, choć poruszone w niej tematy nie są łatwe. Mimo, że wiekowo do Marii całkiem sporo jeszcze mi brakuje to jej spojrzenie na świat i sposób jego przeżywania są mi na pewnym poziomie bardzo bliskie. Być może jest to po prostu kobiecy sposób postrzegania relacji, emocji i życia.

Polecam Wam tę opowieść na chwilę zatrzymania się w życiowym pędzie i pochylenia nad tym, co bywa trudne, ale również niezmiernie ważne w ludzkiej egzystencji. Jeśli poszukujecie opowieści niespiesznej, lecz poruszającej w swym przekazie to "Nostalgia..." będzie dobrym wyborem.

 

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *   

piątek, 4 września 2026

„Ludzie przemijają, ale dobro pozostaje. Zostaje gdzieś głęboko w nas”


Powieściami Marii Paszyńskiej zachwyciłam się już kilka dobrych lat temu i teraz biorę jej książki właściwie w ciemno.

W kwietniu bieżącego roku ukazał się „Wybór Ady”, który niegdyś (2018) nosił tytuł „Willa pod zwariowaną gwiazdą”.

Na kartach niniejszej opowieści autorka ukazała warszawskie zoo, prowadzone przez Antoninę i Jana Żabińskich, w przededniu II Wojny Światowej i w trakcie jej trwania.

Poznajemy również Piotra, którego dzieciństwo i młodość nie należą do łatwych… Przy życiu trzyma go wielkie marzenie – chce zostać kornakiem, czyli opiekunem słoni.

Na skutek kolejnych dramatycznych wydarzeń, jakie zachodzą w jego życiu, zostaje przygarnięty przez Antoninę (zwaną Punią) i wiedzie życie wśród ukochanych zwierząt, a pod jego pieczą przychodzi na świat pierwsze w Polsce słoniątko – Tuzinka.

Niestety wybucha II Wojna Światowa, która wszystko komplikuje i całkowicie zmienia codzienność zwyczajnych ludzi. Piotr, choć ułożył sobie życie, na skutek wojennej zawieruchy znów traci grunt pod nogami, a jego jedyną ostoją są p. Żabińscy i zwierzęta.

Tymczasem właściciele zoo pomagają, jak tylko mogą różnym ludziom będącym w potrzebie. W ten sposób pod ich opiekuńcze skrzydła trafia Ada – ciężarna kobieta, bez wspomnień, gdyż utraciła pamięć...

Co przyniesie ze sobą pojawienie się tajemniczej kobiety? Z kim jeszcze skrzyżują się losy Żabińskich oraz Piotra? – sięgnijcie po książkę, by się tego dowiedzieć.

Dla mnie „Wybór Ady” to poruszająca opowieść o ludzkich relacjach, zagubieniu, samotności i wojennych traumach kładących się cieniem na życiu… Niemniej jednak jest to również historia o nadziei, poszukiwaniu szczęścia i miłości oraz ogromnej pasji wobec tego, co się robi.

Na kartach tej prozy nie brak egzystencjalnych zawirowań i trudnych wyborów, przed którymi stają bohaterowie. Maria Paszyńska pokazuje ich emocje i rozterki, radości i smutki na tle wojennej codzienności wraz z całym wachlarzem jej mrocznych realiów.

Nie wszyscy bohaterowie tej powieści są postaciami fikcyjnymi, ale Ci, których autorka nakreśliła są tak realistyczni, że z powodzeniem mogliby znaleźć się tuż obok nas i dzielić z nami swe wloty i upadki.

Jeśli szukacie lektury, która Was poruszy i zostawi po sobie trwały ślad to „Wybór Ady” w moim mniemaniu z całą pewnością do grona właśnie takich tytułów należy.

Polecam!

 

* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta *