środa, 7 stycznia 2026

Każda ławka zna wiele historii...

 

Książka, o której dzisiaj Wam opowiem to debiut pani Eli Figielek, który ukazał się w październiku 2025. Publikacja nosi tytuł „Ławka” i jest to mój patronat medialny.

„Ławka” to zbiór historii kilkorga bohaterów, którego charakterystycznym i na różne sposoby symbolicznym elementem staje się właśnie tytułowa „Ławka”. Każdy z bohaterów tych mikroopowieści nosi na swoich barkach spory bagaż różnorodnych doświadczeń.

Postacie w niej opisane zmagają się z rozstaniem, traumą, odkrywaniem swoich korzeni, co jest dla nich dużym zaskoczeniem. A niektórzy borykają się ze stratą najbliższych.

Pani Ela Figielek poprzez ich historie dotyka najgłębiej ukrytych zakamarków ludzkiej duszy, serca i psychiki.

„Ławka” skłania do wielu przeróżnych refleksji nad życiem i ludzkim losem. Wraz z jej bohaterami przeżywamy cały wachlarz emocji, odczuć i poruszeń, jakie stają się ich udziałem.

Kibicujemy im w mierzeniu się z codziennością, która, jak to w życiu bywa, zwykle nie jest usłana przysłowiowymi różami.

Autorka w swojej opowieści kładzie bardzo duży nacisk na emocje przeżywane przez bohaterów oraz relacje, jakie już posiadają lub te, które dopiero (z różnych względów) nawiązują.

Jak się okazuje żadna z nich nie jest do końca oczywista ani prosta. Każda niesie w sobie blaski, cienie, niedopowiedzenia i wątpliwości, ale także wsparcie, poczucie akceptacji, radość, uśmiech i wiele innych nieobcych człowiekowi odczuć.

Postacie nakreślone w niniejszych opowieściach są wielowymiarowe i różnorodne, co sprzyja temu, aby czytelnik mógł się z nimi łatwo utożsamić i odnaleźć w ich perypetiach choćby migawki z własnego życia.

Jeśli w Wasz czytelniczy gust dobrze wpisują się pozycje nietuzinkowe i takie, w których w niewielkiej objętości zawarty jest wartościowy przekaz to zachęcam Was do sięgnięcia po tę lekturę.

Mnie osobiście również bardzo mocno ujęła symbolika tytułowej ławki, autorka nadaje bowiem zupełnie zwyczajnemu przedmiotowi bardzo głębokie i wymowne znaczenie – jak dokładnie to wszystko wygląda przekonajcie się sami sięgając po tę lekturę.

Uważam że warto poświęcić jej swój czytelniczy czas i pochylić się nad tym, co autorka kieruje do odbiorcy, ponieważ wiele poruszonych przez nią w tej publikacji aspektów znajduje odbicie w naszej codzienności.

I pamiętajcie – każda ławka zna wiele ludzkich historii…


* https://www.facebook.com/Ksiazkowoczyta

6 komentarzy:

  1. Brzmi jak książka, która zostaje w głowie na dłużej. Lubię takie historie, które mimo małej objętości potrafią poruszyć najczulsze struny. Dzięki za polecenie, dopisuję do listy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka właśnie jest ta publikacja. Cieszę się, że dzięki mnie znalazła się na Twojej liście czytelniczej :)

      Usuń
  2. Zaintrygowałaś mnie elementem ławki, który łączy wszystkie opowiadania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że zwróciłam Twoją uwagę na tę publikację :)

      Usuń
  3. Gratuluję arcyciekawego patronatu!

    OdpowiedzUsuń